05.10.04, 12:29
jutro pochowamy naszą Kruszynkę. Jeszcze do mnie to wszystko nie doszło. Nie
ma jej już dwa tygodnie a mi się wydaje, że ona zaraz z przedszkola wróci.
Nie moge znieść tego współczucia i słów "ja bym tego nie zniosła". Bo ja też
sobie nie radze.
Już jestem zmęczona tym cierpieniem. A Ono narasta i narasta...
Obserwuj wątek
    • margaretek Re: pogrzeb 05.10.04, 12:37
      Przytulam Cię bardzo mocno.
      Magda
      • natkaszczerbatka Re: pogrzeb 05.10.04, 12:42
        Ja też. Tak mi
        przykro ... ....................................................................
        ................................................................................
        ................................................................................
        ...
    • annall Re: pogrzeb 05.10.04, 13:19
      Tak mi przykro...
      Przytulam bardzo mocno.
      Ania
    • agablues Re: pogrzeb 05.10.04, 13:26
      Basiu kochana, trudne to bardzo.
      Nie słuchaj tych bzdur, nie dawaj sie wciągać w żadne "dyskusje" z tymi, co by
      nie przezyli. Laurka odeszła nagle i w takich okolicznościach, że to budzi
      ludzką ciekawość ( sensację?). Z takim problemem borykały się ( borykają?) Magda
      mama Alka i Iwonka - mama Kasi i Mateuszka. Ludzie będą gadali głupoty, a Ty
      staraj się nie zwracać na to uwagi. Szkoda Twojego zdrowia na to.
      Dzień pogrzebu jest chyba ostatnim dniem, kiedy możemy coś zrobić dla naszego
      dziecka, jeszcze. Jeśli mogę Ci coś doradzić - zrób wszystko jak czujesz, że
      chciałaby Laurka. I pamiętaj, że była roześmianą, ciekawą zycia dziewczyneczką.
      Teraz tak poznaje Niebo, pewnie wszędzie jej pełno i nikt nie może za nią
      nadążyć. I pewnie nie ma nawet "czasu" zatęsknić za Mamusią. Ona tam bedzie na
      Ciebie czekała, żebyście mogły być razem, kiedy nadejdzie odpowiedni czas. Dla
      nas te kilkadziesiąt lat to bardzo długo, ale dla Nich - naszych dzieci - to moment.
      Basiu, przytulam mocno i będę jutro szczególnie o Was myślała.
      • igga-81 Re: pogrzeb 05.10.04, 13:33
        Budzi sensację, zwłaszcza że dowiedziałam się dziś, że analogiczna sytuacja
        zdarzyła się w Bielawie, tylko że tam matka poszła na dyskoteke. A ja
        zostawiłam ją na 10 min samą w pokoju, sama będąc w drugim. Moje dziecko było
        bardzo żywe, wszędzie jej pełno było, trzeba było uważać by nie zbiła nie
        zniszczyła. A ja byłam przy niej cały czas. Jeszcze przed wypadkiem
        obejrzałyśmy razem bajke na dobranoc, bawiłyśmy się misiami. Mam świadomość, że
        ostatnie chwile w jej życiu były bardzo szczęśliwe.
      • mamaadama4 Re: pogrzeb 05.10.04, 13:34
        Basiu, Hanka miała 5 lat jak zmarła. I do dziś pamietam jak codziennie rano
        budziłam się z myslą, że ten absurd jest jednak fikcja a nie rzeczywistością.
        Pamietam ludzi, którzy obchodzili mnie szerokim łukiem albo tez dziwili się, że
        chodze i zyję. Tak jak pisze Aga, dla ludzi to sensacja, nie przejmuj się tym i
        nie daj się wciągnąc w dyskusję, chyba że rzeczywiście poczujesz, że komuś
        zależy na tobie. Pamietam szafę pełna sukienek, rajstop, bluzeczek i innych
        dziewczęcych akcesoriów. Kokardki, koraliki itp rzeczy. I moje mysli, że to
        wszystko zostało a jej nie ma. I zdziwienie, że nie ma najważniejszej osoby na
        świecie a ten świat ciągle trwa i ma się nawet nieźle.
    • daaisy1 Re: pogrzeb 05.10.04, 14:24
      nawet nie wiem co powiedziec...przytulam CIę bardzo mocno...
      Edyta
    • katarina32 Re: pogrzeb 05.10.04, 15:23
      Przykro mi...bardzo, nie będę pisać więcej banałów.
    • kaaama Re: pogrzeb 05.10.04, 16:08
      Przytulam Cię mocno...
      Myślami będę jutro przy Tobie...
      kaaama
    • olga-roy Re: pogrzeb 05.10.04, 16:19
      Chcialabym Was jakos pocieszyc,ale wiem,ze i tak mi sie nie uda.Bardzo mocno
      sciskam..
      Nie wczytuj sie w slowa ktorymi niektorzy Was "karmia"Chyba kazda z nas ,ktora
      przezyla smierc dziecka byla czyms takim poczestowana...
      • ewa5005 Re: pogrzeb 05.10.04, 16:51

    • monikamm Re: pogrzeb 05.10.04, 21:06
      (*)
      • j0204 Re: pogrzeb 05.10.04, 21:57
        (*) (*) (*)
        Basiu, napisałam na priv
        Jutro jestem sercem przy Tobie.
    • betty69 Re: pogrzeb 05.10.04, 22:01
      (*)
      Myślami będę jutro przy Tobie
      Przytulam Cię mocno

      Mama Aniolka Lauruni

    • lilan1 Re: pogrzeb 05.10.04, 22:29
      (*)(*)(*)
      • mharrison Re: pogrzeb 06.10.04, 09:40
        Basiu,
        myslami jestem dziś z Tobą.
        Dzień pogrzebu to bardzo trudny dzień ale i niezwykle ... potrzebny w
        przezywaniu żałoby, w pożegnaniu ze swoim dzieckiem. Puszczaj dziś mimo uszu,
        co mówią inni. Dziś najwazniejsza jest Laura i Ty.

        Nie wiem, jak zginęła Twoja córeczka, choć chyba się domyslam. Niestety,
        prawdopodobne jest, że spotkasz się z różnymi niewybrednymi komentarzami i
        plotkami.

        Mój 9,5 Alek został potrącony przez motorniczego tramwaju na przejściu dla
        pieszych (dla dzieci - opatrzonym stosownym znakiem). Dowiedziałam się, że
        siedzę w areszcie za niedopilnowanie dziecka i może z pomocą super adwokata (no
        i górą kasy) może się wywinę i dostane wyrok w zawieszeniu. Na cmentarzu,
        niektórzy spacerowicze przechodząc głośno komentują: utopił się, to ten
        chłopak, co miała zawał serca.

        reaguję różnie: albo po prostu nie odpowiadam i wtedy taka osoba po trzecim
        pytaniu "co się stało mojemu dziecku?" po prostu odchodzi, czasami burcząc coś
        pod nosem. Raz zwróciłam się do mojej mamy: "słyszałaś, to ten chłopak, co
        miała zawał serca"; tamci zamilkli.

        Dziś takie komentarze mnie już nie wzruszają. Spływają po mnie, jak po kaczce,
        nie reaguję na nie. Nie widzę potrzeby informowania osób postronnych co do
        okoliczności śmierci mojego syna.
        Szczegółów sama nie znam i pewnie nigdy ich nie poznam, przynajmniej tu na
        ziemii.

        Myślę, że trzeba przebaczyć sobie i przebaczyć dziecku (chwilę
        niefrasobliwości?).

        Wszelkie dobre rady, pouczenia i co kto by zrobił na moim miejscu (chociaż
        miałam "szczęście" i nie było ich wiele) zwijam w ciasny rulonik i odsyłam do
        adresata z prośbą o rozważenie słowa czopek.

        Dla mnie też bardzo ważne było (i jest), że mój syn był do końca bardzo
        szczęśliwy. Ostatnie dwa miesiące były wprost idyllą. Czy to nie był znak? Czy
        już wtedy powinnam coś przyspuszczać, przewidzieć?

        Nie raz mi się wydawało, że to przeciez nie prawda, że to nie mogło się stać,
        nie nam. Że Alek zaraz wróci ze szkoły, z wakacji. To normalne uczucie.

        Ściskam Cię mocno.

        jeśli będziesz czuła potrzebę wygadania się, proszę pisz śmiało na priv.
    • ulkar Re: pogrzeb 06.10.04, 09:39
      Mój Tomek miał... ma.... przyjaciółkę Laurę, laurke, Lurkę .. jak ją żarobliwie
      nazywał... Niestety Basiu wiem co czujesz ... ja zostawiłam swego syna też na
      10 min w pokoju ... jak wróciłam byl już Aniołem ........
    • malomi Re: pogrzeb 06.10.04, 10:00
      jestem dzisiaj z Tobą całym sercem, wszystkimi myślami
      [*]
      • natkaszczerbatka Re: pogrzeb 06.10.04, 10:07
        ja nie potrafie nic powiedzieć sensownego ale cały czas o Was myślę .... nie
        potrafię przestać myśleć o wszystkich naszych dzieciach ... ale co z tego?
        może jak znajdziemy rozwiązanie tej wielkiej zagadki i odpowiedż na
        pytanie "dlaczego?" będzie łatwiej.
        • anatemka Re: pogrzeb 06.10.04, 16:00
          Laura była mi bliska, mam wrażenie że ja znałam... Jestem z Tobą myslami.
          • zorka7 Re: pogrzeb 06.10.04, 19:48
            Nie jesteś sama...

            Mocno cię przytulam.
    • 1megan Re: pogrzeb 06.10.04, 19:52
      trudno coś właściwego napisać w takiej chwili, naprawdę bardzo mi przykro
    • aankaa Re: pogrzeb 06.10.04, 20:00
      mogę tylko tyle [*]
    • annall Re: pogrzeb 06.10.04, 20:07
      Dziś cały dzień myślę o Was...
      Przytulam mocno- nic więcej zrobić nie mogę...(*)
      Ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka