Dodaj do ulubionych

Odpowiadam na Wasze pytania

03.01.05, 17:55
To prawda Kamil napisal ten list, po rozmowie z Nim , powiedzial ze wcale nie
chcial mi zaszkodzic . Denerwowalo go to co pisala do mnie Ewa 9922 probujac
za wszelka cene sie dowiedziec dlaczego nie rozmawiam z Sebastianem w ktorym
watku to pisalam i gazecie jak byl wywiad tez to powiedzialam Wiec jezeli
kiedys bede miala ochote opisac swoje cale zycie z detalami to je opisze.
Pytacie z kad Kamil mial pieniadze na telewizor otoz dostal odemnie pod
choinke 20 zl. i poszedl i kupil jakiegos starego grata , sama bylam
wsciekla, komorke dostal tez jakas stara od ciotki , mi sie nie przelewa
zebym mogla robic dzieciom talie prezenty, bo ja mam komorke ale nie zawsze
mnie stac zeby kupic sobie karte do niej . Kamil jest dyslektykiem to prawda,
chodzilam z Nim do poradni psychologiczno-pedagogicznej i jest pod opieka
pedagoga szkolnego, powinien chodzic do 2 klasy gimnazjum ale nie zdal i
chodzi do 1 klasy .Piszac ze sprawial mi problemy On dobrze wie jakie i ja
tez wiem jakie ale nie bede o nich pisac. Teraz sie zmienil bardzo twierdzi
ze zrozumial ze robil zle dopiero jak zobaczyl Bartka, choc sama sie
zastanawiam dlaczego akurat TERAZ jest zupelnie innym dzieckiem. Jezeli zas
chodzi o mnie to zadnych postow nie pisze pod wplywem alkocholu tak jak ktos
to napisal . Po smierci Kubusia wlasnie do alkocholu ucieklam i wiem ze nic
dobrego mi to nie dalo wrecz przeciwnie.Dlatego wlasnie do dzis nie rozmawiam
z Sebastianem czego bardzo , bardzo do dzis zaluje ze tak sie stalo. Z
psychologiem swoim mam spotkania raz w tygodniu , ale jezeli ktoras z Was ma
ochote do mnie przyjechac to ZAPRASZAM bardzo. I zapewniam ze nikogo nie
wyrzuce .
Obserwuj wątek
    • blaubeeree Re: Odpowiadam na Wasze pytania 03.01.05, 18:23
      Witaj..
      nigdy jeszcze nie pisalam na tym forum,ale jestem codziennym gosciem tutaj.
      Ciesze,ze sie pojawilas na forum i ze u Ciebie wszystko w miare w
      porzadku.Nawet nie wiesz,jak bardzo martwili sie wszyscy tutaj o Ciebie.
      Samych dobrych chwil zycze
      Dobrze,ze wrocilas!
      pozdr.
      • hic_mulier Re: Odpowiadam na Wasze pytania 03.01.05, 18:31
        Jesli naprawde Twój syn kupił telewizor za 20 zł, to albo ten telewizor nie
        działa labo - co podejrzewam - jest kradziony. Powinnaś zdać sobie z tego
        sprawę. Zresztą nie pisał, ze kupił, tylko ze dostał. Wydaje mi się coraz
        bardziej, ze kłamiesz i tyle.
        • zorka7 Re: Odpowiadam na Wasze pytania 03.01.05, 19:21
          Hic... daj spokój. Po co te ataki?
          Czy to spowiedź?...
          • urszula5 Re: Do hic 03.01.05, 19:56
            Napisałam bardzo wyraźnie że to jest stary grat .... jeszcze działa a kradziony
            napewno nie jest możesz być pewna SPRAWDZIŁAM .i DO JASNEJ CHOLERY ZEJDŻCIE już
            z mojej osoby , czy wy nie macie swoich kłopotów ??? Ciągle tylko jakieś ale ,
            a może któraś z Was ma odwage opowiedzieć o swiom życiu tak publicznie .
            Ciekawa jestem czy( każdy , każda ) nie macie nic na swoich sumieniach , czy w
            życiu nie popełniliście żadnych błędów. Ja nie jestem bez winy i potrafie się
            do tego przyznać . Teraz już tylko będe raczej czytelniczką waszego forum , bo
            niestety co niektórzy są jak (hieny ) we wszystkim się czegoś doszukują .
            • zorka7 Re: Do hic 03.01.05, 20:19
              Ulko... Nie tłumacz się i juz... To nie jest twój obowiązek.

              Pozdrawiam serdecznie i pamiętam.
            • marta_i_koty Do urszuli 04.01.05, 00:00
              Każdy człowiek popełnia w życiu błędy i każdy dźwiga jakiś swój krzyż. Na tym
              forum nie ma prawie nikogo, kto nie cierpiałby z powodu straty bądź choroby
              dziecka. I nie wszyscy mają OCHOTĘ pisać o sobie, tak jak Ty to robisz... Nie
              przeszkadzało Ci, kiedy posty do Ciebie przypominały głaskanie po główce,
              chwaliły Twoją siłę, etc. To Ci sie podobało, wtedy nie było niemiłe...
              Lecz kiedy Twoje działania zaczęły zastanawiać forumowiczki, czego przejawem
              było kilka PRAWDZIWYCH zdań pod Twoim adresem, Ty się obrażasz...Każdy wolałby
              słyszeć, jaki to jest wspaniały, dzielny, ale niestety życie nas nie
              rozpieszcza i rzeczywistość bywa dość kłująca, chyba wiesz o tym, prawda? I nie
              dziw sie reakcjom ludzi na forum, myślę, że w końcu przestałaś być wiarygodna...
        • mama_kakaszka Re: Odpowiadam na Wasze pytania 04.01.05, 00:23
          napisal wyraznie chcalem miec telewizor mam, chcialem miec komorke mam. Troche
          zufania. pozdrawiam Anka
        • miriam_b Re: Odpowiadam na Wasze pytania 05.01.05, 22:31
          a może ty powinieneś mieć nick hic_miller???????to by pasowało...chamstwo
          przedewszystkim!!!!
          • miriam_b Re: Odpowiadam na Wasze pytania 05.01.05, 22:32
            to miało być wyżej..!!!!!!!!!!!!!
    • pajacyk75 Re: Odpowiadam na Wasze pytania 03.01.05, 20:38
      Witam

      Przepraszam ze sie wtrącam i pisze na tym forum, ale nie wytrzymałam. Nie
      jestem osobą, która się na nim wypowiada. Po prostu zwyczajnie czytam szukając
      rad dla samej siebie. co sie stało ze napisałam? Ta cała dyskusja wokół osoby
      Urszuli. Od kilku dni mam wrażenie, że to forum nie jest dla rodziców, którzy
      stracili dziecko lub mają je chore, ale dla Urszuli jej zwolenniczek i
      przeciwniczek. Kobiety zastanowicie się!!!! Urszulo zastanów się!!! Ulo mowisz
      o swoich problemach - ja to rozumiem. Każdy ma swoje większe lub mniejsz
      troski, ale jeżeli potrzebujesz pomocy to napisz konkretnie jakiej. Na pewno da
      się Tobie w jakiś sposób pomóc, ale na miłośc boską nie zaczynaj szantażu
      emocjonalnego nad innymi które tutaj piszą!!! Nie jesteś wsród tych kobiet
      jedyna z tak olbrzymią tragedią!!! Dziewczyny rozumiem, że możecie miec
      dosyć,ale też trochę nie przesadzajcie. Przepraszam jeżeli kogoś uraziłam, ale
      Ulo wybacz- mam wrażenie, że jak nie jesteś w centrum zainteresowania to
      łapiesz doła... Nie sądze, aby w twojej miejscowości nie było nikogo kto mógłby
      Ci pomóc? Nie naskakuj, że ktoś Ci nie wierzy, tylko zwyczajnie ja sama po
      lekturze WNIKLIWEJ Twpoich postów mam bardzo mieszane uczucia. Był o Tobie
      artykuł - zgłoś się do tej dziennikarki ona na pewno poda Ci adresy placówek z
      pomocą. PODSTAWOWY WARUNEK TRZEBA CHCIEĆ SOBIE POMÓC A NIE OCZEKIWAĆ GOTOWYCH
      ROZWIĄZAŃ. Naprawdę liczyłam , że to forum jest dla wszystkich, a tu co
      wszystko koło jednej osoby, która tak naprawdę nie wie czego chce...
      • eleanorrigby Re: Odpowiadam na Wasze pytania 03.01.05, 22:08
        No wlasnie.Ula,oczekujesz pomocy,piszac np.rozpaczliwy post "pomozcie",ale sama
        nie piszesz,a nawet nie odpowiadasz na pytania,jakiej konkretnie pomocy
        oczekujesz.Tez przeczytalam uwaznie wszystkie Twoje posty i tez mam coraz
        wiecej watpliwosci.Zgalszalam,zreszta nie ja jedna,chec pomocy,ale chyba mam
        juz dosc.
        Kasia
    • mami2 Urszulo! 03.01.05, 22:29
      Od rana sprawdzam skrzynkę i czekam na znak od Ciebie i nic. Tak się cieszę ze
      dałas znak tutaj na forum ze jestes i ze jakos w miarę się trzymasz. Juz
      zachodziłam w głowę jak zdobedę Twój adres i co Ci powiem kiedy się spotkamy.
      Mieszkam blisko Ciebie i chce Ci pomóc. Odezwij się do mnie na priva, tak
      zebysmy mogły omówic szczególy. Zapytaj o mnie Magdę-bejoy jezeli masz
      wątpliwości. Czekam Urszulo...
      • pajacyk75 Re: Urszulo! 04.01.05, 00:05
        Wlaśnie Urszulu!!

        Tego nie napisałam wcześniej, ale zwyczajnie po prostu powiedz, Jakiej pomocy
        oczekujesz? Jeżeli prawnej w każdym Ośrodkupomocy społecznej jest prawnik dla
        osóbz problemami, w każdym ośrodku jest psycholog, w każdej szkole jest pedagog
        ktory może pomóc dzieciom, przy większości parafi jest poradnia rodzinna.
        Zwyczajnie się tam zgłoś, jak nie masz odwagi sama poproś kogoś
        zaprzyajźnionego, anie manifestuj swojego "mam już dość, ostatni raz jestem
        tutaj". Post wcześniej jest osoba, ktora czeka na wiodomośc od ciebie, dlaczeho
        nie chwycisz tej ręki, która został do Ciebie wyciągnięta? A przede wszystkim
        Ulo!!! Nie wciągaj i nie mieszaj pochopnie swoich dzieci do twoich spraw - choć
        tak naprawdę trudno mi uwierzyć, że posta napisał Twój syn
    • mama_kakaszka Re: Odpowiadam na Wasze pytania 04.01.05, 00:27
      Ula, jak Bartuś?? Bo przez to całe zamieszanie uciekają istotne sprawy.
      Pozdrawiam Anka
    • bei Urszulko... 04.01.05, 03:13
      a co z Bartusiem?
      Prawie nie oddycham- gdy czytam ...trzymam kciuki za niego..za Ciebie...
      • melka_x Re: Urszulko... 04.01.05, 10:53
        Ula cieszę się, że się odezwałaś.

        Do innych: może dla Uli konkretną pomocą jest możliwość wygadania się?

        Marto i koty, Pajacyku zapraszam do wątku "odpowiedzialność za słowo"
        • vinga_o Re: Urszulko... 04.01.05, 12:06
          Ciekawa jestem, ilu z Was (krytyków) miało w życiu depresję ? A jeśli mieliście
          - to czy zawsze wiedzieliście, jakiej pomocy potrzebujecie, jakich słów,
          zachowań ? Gdyby każdy mający depresję wiedział, czego potrzebuje, to sam by z
          tej depresji szybko wychodził.

          Melko, pozwól że wstawię link, na wypadek gdyby komuś nie chciało się szukać :-)

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16556&w=19076236&v=2&s=0
          Ulo, pozdrawiam :-)
          • eleanorrigby Re: Urszulko... 04.01.05, 13:17
            Jasne.Dlatego wlasnie chcielibysmy pomoc.I ciagle bezowocnie pytamy jak?I
            cisza..Nie widzisz tego?A jesli jest tak zle,jak to w depresji bywa,to samemu
            nie chce sie nic i wtedy bez pomocy z zewnatrz, bez kogos,kto wyciagnie z lozka
            i zaprowadzi do lekarza albo nawet przyprowadzi lekarza do domu mozna w tym
            lozku pocichutku sobie umrzec.Bo w prawdziwej,glebokiej depresji nawet z lozka
            wstac sie nie chce.I nie wychodzi sie z niej za pomoca forum,chodzby
            najmilszego,tylko z pomoca psychiatry i lekow.
            • urszula5 Re: O Bartusiu 04.01.05, 14:08
              Wpadłam tylko na chwile , czekałam na dzieci aż wrócą ze szkoły . Teraz lecę do
              szpitala. Bartuś ma się narazie dobrze oddycha przy pomocy tlenu , karmiony
              jest przez sonde waży już 2830 g :-)) . Narazie niewiem kiedy będe Go mogła
              wziąść do domu muszę się wiele nauczyć . Jeżeli zaś chodzi o pomoc to
              potrzebowałam tylko się mieć gdzie wygadać i nic więcej.

              Pozdrawiam Ula

              Ps. do mami2 napisałam wczoraj na Twoją poczte niewiem czy otrzymałaś mój
              list , jeżeli nie to niech Ci poda mój numer gg lub telefonu bejoy
              • madziulec Re: O Bartusiu 04.01.05, 15:04
                Jasne. Wszystko pieknie. Tyle osob sie martwi, a Ty grasz na cudzych uczuciach
                i ciagle tylko piszesz, ze jestes tu ostatni raz
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16556&w=18977107
                i
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16556&w=18744879&a=18744879
                albo inaczej uderzasz w czule struny ludzkich emocji
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16556&w=18976886.
                Nie wiem, czyim kosztem sa prowadzone gierki, ale jest to wysoce nieladne i
                niestosowne.
                Jezeli chcesz sie wygadac - mysle, ze oczwyiscie po to tu sa wszyscy, by Cie
                wysluchac (w koncu Aga sama okresla to forum jako swoista grupe wsparcia), by
                Ci jakos pomoc, ale nie baw sie ich kosztem i zastanow sie, czego tak naprawde
                oczekujesz.
                • miriam_b Re: O Bartusiu 05.01.05, 22:38
                  kobieto zastanów sie co piszesz i do kogo!!!!
            • paw_ko nic na siłę 05.01.05, 10:57
              Bo to właśnie wywołuje bezsensowne dyskusje. Jeśli komuś przeszkadza jakis
              watek czy drażni jakaś osoba to wystarczy nie czytać. Tu jest sporo ludzi, inni
              podadza adresy, zadzwonią i będzie OK. Jak ktoś sam pyta „co o tym sądzicie?”,
              delikatnie choć szczerze piszemy co myślimy nie wdając się w utarczki słowne,
              nie narzucając swojej opinii. Bo czytając wstęp do forum osoba pisząca ma prawo
              oczekiwać takiego traktowania a nie ostrych dyskusji jak w gronie przyjaciół z
              dzieciństwa. Nie jesteśmy przyjaciółmi z dzieciństwa, znamy się krótko i
              jednostronnie a cierpienie często obniża próg wrażliwości. Tak potraktowana
              osoba ma prawo czuć się oszukana.

              A jak ktoś wpadnie w depresje to zapewne naskakujące na niego (słusznie czy nie
              słusznie, nie nam to rozstrzygać i nie na podstawie kilku wypowiedzi na forum)
              posty z łóżka go nie wyciągną. Myślę, że niektórzy z nas czasem zbyt wiele
              oczekują od forum. Jedni, gdy oczekują pomocy jakiej dostać tu nie mogą.
              Drudzy, gdy pisząc w dobrej wierze widzą siebie w roli bohaterskiej blond 23
              letniej doktor psychiatrii z 10 letnim stażem (zarazem wnuczki geniusza
              psychiatrii, który właśnie zmarł). Bohaterka sama borykając się z bólem
              straty, na podstawie kilku wypowiedzi w anonimowym liście znalezionym koło
              śmietnika intuicyjnie „wyczuwa” pacjenta. Niekonwencjonalnymi być może z pozoru
              agresywnymi metodami odnajduje go, odcina od sznura scyzorykiem dziadka,
              jednocześnie gasząc ból własny. Rozwijać? Jeśli ktoś ma "talent" to może
              powstanie kolejny Rainman, Przebudzenie, Milczenie owiec (nie obrażając fanów
              tych filmów, zwyczajnie nie pamiętam tytułów gniotów, które naprawde tak sa
              zbudowane). Ale o tylko filmy. W życiu wszystko wygląda inaczej.
    • ewamonika1 Re: do Uli - pytanie 04.01.05, 15:20
      witaj,
      a próbowałaś w którejś z poniższych instytucji? Wydaje się, że w Żorach jest
      dość dobrze zorganizowany system pomocy w trudnych, rodzinnych sytuacjach.
      Załączam informacje, może coś się przyda:

      OŚRODEK INTERWENCJI KRYZYSOWEJ
      z sidzibą w Domu Dziennego Pobytu
      ul. Boryńska 13, Żory
      tel. 0-32 43 43 415
      ogólnoproblemowy telefon zaufania: 43 57 070 (czynny od 7.30 do 19.30)
      całodobowy, bezpłatny telefon zaufania: 0-800 268 194

      Zakres i formy świadczeń:
      * poradnictwo psychologiczne, pedagogiczne i socjalne: poniedziałek -
      niedziela, w godz. od 8°° do 20°°;
      * poradnictwo prawne: wtorki, czwartki, w godz. od 16.30 do 19°°;
      * poradnictwo psychiatryczne: środy, w godz. od 15°° do 17°°;
      * konsultant ds. rodzin zastępczych;
      * pracownik socjalny dla rodzin zastępczych: poniedziałek, w godz. od 14°° do
      18°°, wtorek - piątek, w godz. od 8°° do 11 °°;
      * punkt konsultacyjny ds. uzależnień;
      * grupy wsparcia: dla kobiet doświadczających przemocy domowej - czwartek od
      godz. 16°°; dla młodzieży z rodzin, w których występuje problem alkoholowy -
      środa godz. 1745; dla osób zaburzonych psychicznie i ich rodzin - czwartek
      godz. 14°°; grupa terapeutyczna dla uzależnionych - piątek, godz. 18°°.
      * w Ośrodku do dyspozycji pozostaje 16 miejsc noclegowych.

      PARAFIALNE PORADNIE ŻYCIA RODZINNEGO

      PARAFIA ŚW. STANISŁAWA BISKUPA l MĘCZENNIKA
      poniedziałek, w godz. od 17°° do 19°°
      środa, w godz. od 18°° do 20°°

      PARAFIA ŚW. FILIPA I JAKUBA
      czwartek, w godz. od 17°° do 19°°

      POLSKI KOMITET POMOCY SPOŁECZNEJ
      Stowarzyszenie Charytatywne
      Zarząd Miejski w Żorach
      ul. Dworcowa 7
      tel. grzecz. 43-56-656
      Godziny przyjęć - czwartek od 9°° do 12°°.

      -------

      być może, że już przez wszystkie te instytucje przeszłaś, nie wiem tego, ale
      zawsze warto spróbować, gdyby jednak nie.

      e.
    • magdalena321 Re: Odpowiadam na Wasze pytania 04.01.05, 19:19
      Kochana Ulo!!!
      Ja przychodze na forum codziennie czytam posty i przyznam Ci sie szczerze,że
      sama sie pogubiłam w Twoich postach. Ale chyba nikt ich nie docenia tylko chca
      Ci pomóc ludzie którzy przeżyli swoje historie i napewno wiedzą jak Ci pomóc.
      Zrozum pytania, które pojawiły sie do Ciebie sa tylko pewnym uzupełnieniem tego
      chaosu w postach bo tak juz jest przychodzimy piszemy i nawet sie nie
      zastanawiamy tylko to co nam na sercu leży piszemy. Tu wszyscy staraja sie
      jakoś pomóc zrozumiec i wspierac bo wsparcie jest najważniejsze i obecność
      innych którzy rozumieją Twój ból. Wiesz mój syn tez jest dyslektykiem więc
      jakbyś potrzebowała jakis materiałów lub pogadać, a może innej pomocy to możesz
      napisać na tlenie ma1972@tlen.pl albo zostawić wiadomość na poczcie na forum.
      Mam nadzieję że wszystko sie ułoży i naprawde uwierz w siebie i otaczających
      Ciebie ludzi. Pozdrowienia dla całej Twojej rodziny Magdalena.
    • annall Re: Odpowiadam na Wasze pytania 05.01.05, 10:55
      Ulu,
      ja teraz jestem na wyjeździe, jestem dość starą forumowiczką, ale to co się
      dzieje w związku z Tobą- mnie dobiło. Ja sama nie wiem, czemu zaczyna tu byc
      tak obco, te naskoki, brak zrozumienia- ech przykro mi po prostu. Za dwa i pół
      tygodnia wracam do domku- wtedy napiszę pewnie wiecej. Teraz jedynie mogę Cię
      przytulić wirtualnie i życzyć jak najwięcej chwil z synkiem...
      Pozdrawiam
      Ania(mama chorego Mateuszka i 3 Aniołków)
    • miriam_b Re: Odpowiadam na Wasze pytania 05.01.05, 22:42
      Urszulko!!!
      moja córa jest twoja imienniczką i moja mama też..choć twierdzi teraz że to
      imie nieszczęśliwej dziewczyny...ale znaczy "dzika niedżwiedzica"...pamiętaj
      nie daj sie nikomu nie przejmuj sie postami osób które tylko potrafia opieprzać
      bo takie osoby są nic nie warte...wiem z doświadczenia...ja z całego serducha
      zyczę ci jak najlepiej!!!!!!!!i żeby Bartuś wrócił do zdrowia!!!żeby żył i był
      z tobą żeby dzieciom twoim było też dobrze!!w ogóle wszystkiego naj naj
      naj!!!!!!!!trzymaj się!!!!!
    • agablues PROSZĘ 05.01.05, 22:47
      Bardzo proszę, dajcie już spokój kłótniom.
      Ula, jesli czujesz potrzebę tłumaczenia się komuś, proszę, pisz do nich na priva.
      Jeśli chcesz się wyżalić, popłakać, pokrzyczeć, opowiadać o Bartusiu, mówić nam
      co u Was ( co tak naprawdę większość najbardziej interesuje!) - oczywiście pisz.
      Ale skończmy już z wywlekaniem na forum szczegółów życia osobistego.
      Aga
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka