Dodaj do ulubionych

Tak mi się ULAło...

04.01.05, 03:48
Im starszy jestem tym mniej mam ochotę protestować, przekonywać i
udowadniać.Sledziłem ostatnią burzę forumową i wielokrotnie już prawie
wysyłałem "zdanie odrębne", ale później kasowałem powodowany troską o
niedolewanie oliwy do ognia. I ciągle się łudziłem, że to już ostatnia "rada",
ostatnia "ocena dla dobra...", ostatnie pytanie- szpila. Siwe włosy niestety
nie wykluczają naiwności. To trwa.
No cóz, ktoś z dyskutantów napisał słusznie, że to otwarte forum. Trzeba się
przyzwyczaić. Why not?- jak mawiają rosjanie. Może z pokorą przyjąć potrzebę
niektórych ludzi prezentacji swojej orginalności, specyficznej interpretacji
słowa "współczucie", grzania się przy żałobnych zniczach? Toż to życie
właśnie. Spotykałem się z tym wcześniej, witam i tu.
Myślę, że w ich raniących i niestosownych postach, w tym braku reakcji na
prośby, w zaciekłym ponawianiu niedelikatnych zachowań jest coś, co w
pedagogice nazywa się " programem ukrytym". To dla nas lekcja pokory i
ostrożności. Ten cyberświat- wspaniały dzięki jednym nie jest jednak absolutną
ucieczką "dzięki" innym. Staje się bliższy realowi, choć nie powiem żebym się
z tym czuł wspaniale. Ale mimo to tylko poprzez forum spotkałem dziesiątki,
setki czułych i wrażliwych osób, wylazłem z jamy, wiem kto przeczytał Uwagi
wstępne, kto nie musiał, bo i tak wie, a kto wie inaczej. Przestałem być
samotny w cierpieniu.
Nie pozwólmy, żeby padający deszcz popsuł dobre spotkanie. A może
nieoczekiwanie coś z nawilżonej ziemi wyrośnie fajnego?
Pozdrawiam wszystkich absolutnie i bez wyjątku
Obserwuj wątek
    • vinga_o Re: Tak mi się ULAło... 04.01.05, 11:52
      Fibo, jak dobrze, że to napisałeś, bo mi nie pozostaje nic innego jak podpisać
      się pod Twoimi przemyśleniami :-) Już wielokrotnie próbowałam coś napisać, ale
      tyleż samo razy swoje wypociny kasowałam, bo wydawało mi się, że będę powtarzać
      to, co zostało wcześniej napisane, a co do niektórych nie trafiło. Po prostu nie
      miałam siły "szarpać się" z tymi, którzy nie uznają privów, którym nie chce się
      przeczytać Kilka słów o forum ...
      Obawiam się, że przez tą ostatnią burzę, każdy teraz będzie się bał napisać o
      swoich troskach, obawach, czy dołach, bo to co się działo wokół Uli na pewno jej
      nie pomogło, tylko było kopaniem leżącego. A kto chciałby być skopany jako
      następny ?

      Nie róbmy z tego forum targowiska czy bazaru, my je tworzymy i od nas zależy,
      jak będziemy się tu czuć.

      Pozdrawim gorąco i przyjaźnie :-)

      Kinga
    • monika_69 Re: Tak mi się ULAło... 04.01.05, 21:14
      Chyba wielu z nas pisało i kasowało ,bo wciąż nie dało się ując w słowa
      wszystkiego co było do przekazania. Nawet teraz odczuwam mały niepokój czy
      napewno powinnam chwycić za klawiaturę...Gdy odkryłam forum -znalazłam mały
      świat ludzi,na których (wydawało mi się) wsparcie mogłam liczyć.Po ostatniej
      nawałnicy jaka przeszła przez forum -już nie jestem tego pewna.Czy napewno jest
      to wirtualny zakątek ,w którym mogę odkryć swoją prawdziwą twarz?-czasami pełną
      lęku i trosk ,a czasami jaśniejącą radością z powodu drobiazgu ,na który
      postronna osoba wruszy ramionami.Słowa czasami pomagają -nawet te na ekranie
      monitora-bo wiesz,że "co dwie głowy to nie jedna",bo czujesz ,że nie jesteś
      sam.A jak widać mogą też ranić-nie tylko osoby ,do których są kierowane ,ale
      też tych ,ktorzy zaczynają wątpić w sens wypowiadania się na forum.Chcę
      wierzyć,że deszcz (ten zza okna) przyniesie oczyszczenie atmosfery -bo chwilami
      wątpiłam czy jeszcze tu zaklikam....Dzięki Fibo za rozpoczęcie ERY CIEPŁA na
      forum !
    • alana5 Re: Tak mi się ULAło... 04.01.05, 22:58
      Dołączam się. Może uda się przeczekać złe dni i wrócić do pełnych ciepła i
      krzepiących postów. W końcu "krzykacze" chyba też się kiedyś znudzą, co? Czy
      nadal jestem naiwna jak niemowlak?
    • malomi Re: Tak mi się ULAło... 05.01.05, 10:30
      Codziennie tutaj zaglądam, choć nie pisze już tak często.
      Forum od początku swego istnienia było dla mnie miejscem szczególnym dlatego że
      tutaj odnajdowałam spokój, tutaj mogłam się wygadać.
      Jednak zawsze wiedziałam że rządzi się ono swoimi prawami, że:

      wszystkie osoby obecne na forum przeszły przez traumatyczne historie w związku
      z tym ich emocje są wyostrzone dlatego trzeba się szanować nawzajem,
      nie krzyczeć

      nie używać wielich liter

      nie używać dużej ilości wykrzykników, znaków zapytania

      itd
      Spokój, przede wszystkim spokój, to było coś co mnie tutaj ciągnęło.
      Czasami przetaczały się tutaj "wojny" ale w słusznej sprawie, np o wycinanie
      sygnaturek itp.
      Wszelkie posty zaczepne, lub naruszające podstawowe zasady forum były wycinane.

      Po ukazaniu się artykułów o forum spodziewałam się że pojawi się tu wiele osób
      które będą próbowały mocno zamieszać. Bardzo się pomyliłam z czego się ciesze,
      najwyrażniej tematy tutaj poruszane odstraszają "trolli".

      Jednocześnie okazało się, że takie miejsce było bardzo potrzebne. Niestety
      trafia tutaj ciągle ktoś nowy, pisze niestety, bo to oznacza że tragedii jest
      wiele i ciągle zdarzają się kolejne.

      Żałuje jednak, że skończył się na forum rygor, bo tylko on by nie dopuścił do
      tego co się ostatnio tutaj dzieje.Nie możemy zapominać, że wchodząc na forum,
      wchodzimy wsród ludzi mocno dotknietych przez los, że nie tylko my przeżywamy
      tragedie. Że nie jesteśmy grupą psychologów, ale osób "ułomnych" emocjonalnie.
      Że nasze słowa mogą boleć, niepokoić. Że jak piszemy o żegnaniu się z forum,
      żegnaniu się ze światem, innych to również boli. Nie jesteśmy sami, szanujmy
      się nawzajem.

      I prosze wszystkie nowe osoby na forum, aby nie rezygnowały. Omijajcie posty
      które w jakikolwiek sposób mogą Was dotknąć i zdenerwować. Piszcie o sobie, o
      tym co czujecie, ale pamiętajcie też o podstawowych zasadach.

      Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie i czekam na spokój:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka