WCZORAJ MIAŁAM TERMIN PORODU :((((((((((((((((((((

26.01.05, 19:01
Wczoraj miałam termin porodu to miał być najpiękniejszy dzień w moim życiu,
ale mojej córeczki nie ma już ze mną od grudnia! W czwartek Angelika ma
imieniny nie wiem jak dostanę się na cmentarz u mnie tyle śniegu. Strasznie
mi jej brakuje, ten ból chyba nigdy nie minie. Tak bardzo chciałabym
porozmawiać z kimś kto czuje to co ja, z kimś kto przeżył ten koszmar.
Czasami nie mam już sił płakać, ale co mam robić!!!


forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20515&w=18836750
    • annall Re: WCZORAJ MIAŁAM TERMIN PORODU :((((((((((((((( 26.01.05, 20:06
      przytulam cieplutko, bo tylko tyle mogę zrobić...:(
      Ania
      • dorcia75 Re: WCZORAJ MIAŁAM TERMIN PORODU :((((((((((((((( 26.01.05, 20:36
        Witam Cie Infinity, jak widze twoj nick to przypominam sobie jak na forum
        stycznioweczek bylo Cie mozna poczytac, tez mi strasznie przykro z powodu
        Twojej coreczki, dla karzdego byloby to nie do pogodzenia, nie pomoge Ci pewnie
        piszac ze moja mama urodzila pierwszego synka ,on zmarl w szpitalu (wada serca)
        Piotrus mial na imie, potem urodzila moja siostre i za jakis czas mnie(kiedy
        mnie rodzila moj tatus nie zyl od dwoch m-cy, wypadek)Temat smierci nie jest mi
        obcy. Mimo ze ja jestem trzecim dzieckiem mojej mamy to zawsze jest mi przykro
        jak mysle o moim braciszku i o mojej mamie. Smierc jest nienaturalnym
        zjawiskiem i ja w to gleboko wierze. Dlatego ludzie nigdy sie z nia nie godza ,
        moze tylko czas zlagodzi ten straszny bol.
        Chce Cie usciskac mocno i cieplo pamietaj ze jest ktos daleko dla kogo Twoja
        tragedja nie jest obojetna.
        Dorota.
    • anaika Re: WCZORAJ MIAŁAM TERMIN PORODU :((((((((((((((( 26.01.05, 21:59
      droga infinity
      ja też kilka dni temu przeżyłam ten koszmarny dzień.
      mój synek przyszedł do nas za szybko i jeszcze szybciej odszedł...a znim nasze
      plany, spokój, szczęście i chęć do życia, do brnięcia dalej (piszę nasze, choć
      wydaje mi się, że mój mąż radzi sobie z tą tragedią o wiele lepiej niż ja).
      żyję dalej chyba tylko jakąś siłą rozpędu - wróciłam do pracy, spotykam się z
      przyjaciółmi, chodzę do kina... ale to wszystko jakoś tak na siłę, żeby coś
      zrobić. a tak trudno się do tego zmuszać, tak trudno szukać sensu w tym co robię
      i niemożliwe znaleźć radość w świecie bez Konrada. pustka.
      rozumiem doskonale twój ból ale nie wiem jak pocieszyć. mogę tylko podzielić się
      moim.
      ściskam
      anai
    • muskari Re: WCZORAJ MIAŁAM TERMIN PORODU :((((((((((((((( 26.01.05, 23:01
      ...nie bardzo wiem co napisać
      ale doskonale rozumiem co czujesz
      wiem, że jest ból, którego nie wyrażą żadne słowa...
      ...20 stycznia 2005 roku urodziłam w 25 tygodniu ciąży dziewczynkę :.-(
      Nasza córeczka Weronika miała chore serduszko była tak maleńka, że mieściła się
      w dłoniach, wyglądała jak śpiąca miniaturka noworodka...
      ...nie mogliśmy nic zrobić, jednego dnie wszystko było dobrze Weronika się
      ruszała a następnego już jej z nami nie było...

      nie potrafię pomóc, nie umiem, nie wiem jak, ale chcę abyś wiedziała, że jestem
      i że przeżywam ten sam koszmar

      NIE JESTEŚ SAMA

      światełko dla Twojego Aniołka (*) (*) (*)

      ściskam
      joanna

      • j0204 Re: WCZORAJ MIAŁAM TERMIN PORODU :((((((((((((((( 27.01.05, 09:14
        Moje wyrazy głęobokiego współczucia.
        To najgorsze co nam, matkom moze sie stać - strata dziecka, to jest
        niewytłumaczalne i smutne.
        Moze do czwartku snieg stopnieje i będziesz miała siły by iść na Jej grobek.
        Ściskam Cię i zyczę Ci dużo sił i wpsarcia.
        Dziś szczególnie myślę o Twojej Córeczce
        (*) (*) (*)

        ----------
        www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec43.htm
        "Wszystko byłoby inne, gdybyś tu była ja wiem........"
    • namgyal Re: WCZORAJ MIAŁAM TERMIN PORODU :((((((((((((((( 27.01.05, 10:44
      moj termin jest pojutrze. Nie martw sie, nie jestes sama, Moja Córeczka urodziła
      się w pazdzierniku i od tamtego czasu nic nie jest takie jak przedtem a
      szczegolnie ostatnio, w miare zblizania sie do tej daty, mam nadzieje ze potem
      bedzie juz tylko lepiej. Jestem z Toba i wszystkimi innymi mamami!
    • vinga_o Re: WCZORAJ MIAŁAM TERMIN PORODU :((((((((((((((( 27.01.05, 20:42
      Rozumiem ... mi też bardzo brakuje córeczki ...
      Jeśli mogę Ci pomóc - pisz na priv, zawsze wysłucham ...

      Przytulam mocno
    • basia_31 Re: WCZORAJ MIAŁAM TERMIN PORODU :((((((((((((((( 27.01.05, 21:09
      Pamiętam i myślę o Was często. Przytulam w bólu.
      Basia
    • matusia3 Re: WCZORAJ MIAŁAM TERMIN PORODU :((((((((((((((( 28.01.05, 00:00


      Przytulam Cię mocno...tak mi przykro:(((

      (*) (*) (*)
    • anuszka_bishi_buluu Nie jesteś sama.. 28.01.05, 09:26
      Nie jesteś sama, przytulam Cię z całego serca
      Wiem te daty są jak upiory będą nas prześladowały do końca życia nie pozwolą
      normalnie cieszyć się zwykłym dniem. Zawsze to będzie dzień w którym Twoje
      Dzieciątko po raz pierwszy się poruszyło, w którym mialo się urodzić, w którym
      stanęłoby na nóżki, w którym poszłoby do szkoły
      Koszmarnie ciężko jest koszmarnie.
      Mój synek zmarł 11 września 2001-wtedy runęly wieże World Trade Center-wszyscy
      co rok będą o tym pamiętać i mówić o tym w telewizji-nie pozwolą mi zapomnieć
      tylko będą drapać tą otwartą ranę
      Całym sercem jestem przy Tobie
      Dorota mama Aniołka Marcina
Inne wątki na temat:
Pełna wersja