28.01.05, 23:52
Przepraszam za poprzedni wątek. Brak wprawy... Za wcześnie wcisnąłem enter :-
(.
Nie mam zwyczaju żalić się komukolwiek. Nie jest to także teraz motywem
postu. Prosze o pomoc w znalezieniu specjalisty radiologa z doświadczeniem w
mykologii(ocena obrazów TK płuc i rezonansu głowy). Najważniejsze jest
doświadczenie z grzybami. W Polsce ponoć nie mieli doświadczeń z tak rozległą
i zaawansowaną grzybicą. Także z tak masywnym leczeniem jak u mojej córeczki

----------------------
jeszcze można....
pomóżcie uratować Jej życie
www.asia.bim.net.pl
Obserwuj wątek
    • procedura Re: Asia.... 29.01.05, 14:04
      Witam
      Jeśli do tej pory nie mieli Państwo kontaktu z I Kliniką Chorób Płuc w
      Instytucie Chorów Płuc i Gruźlicy w Warszawie, ul Płocka, to polecam Kierownika
      I Kliniki prof. J. Kusia. Pan profesor na pewno poleci odpowiednią osobę.
      Pozdrawiam serdecznie
      • bunio1 Re: Asia.... 29.01.05, 23:51
        telefon na centrale Instytutu Gruzlicy i Chorób Płuc 431-21-00 .
        • inna_mama Re: Asia.... 30.01.05, 19:11
          Sledze pamietnik Asi, trzymam mocno kciuki i jestem z Wami myslami. Musi sie
          udac!
        • tataasi1 Re: Asia.... 31.01.05, 22:54
          Dziękuję, kontakt wykorzystany. Jutro rano zdjęcia jadą kurierem do USA.
          Pozdrawiam serdecznie
          • zorka7 Re: Asia.... 01.02.05, 09:11
            Tato - dzielnie się sprawiłeś z tymi zdjęciami... Niech żyje Polska! ;)
            Życzę sił i wiary - nadal!
            • tataasi1 Re: Asia.... 13.02.05, 17:50
              Niestety, wszystko u nas rozbija się.... Nawet po podaniu namiarów na tacy
              okazuje sie że polscy (n/b. na codzień wspaniali) lekarze - oczekuja
              bezinteresowności u kolegów poza granicami. Mierzą wszyskich własną miarą. Nie
              dociera do nich że np. dobry kardiolog , majacy praktykę prywatną zarabia min.
              100 dolarów na godzinę... Nie ma więc motywacji aby coś robić za - "dziekuje".
              Zwłaszcza poświęcić pół dnia na analizę zdjęć....

              Konsultacja w Chicago oparta była (tak się okazało) na kryteriach wdzięczności.
              Stad pewnie nie wyszła. Mimo sugestii że tak nie można..... Mimo że ewentualny
              koszt takiej konsultacji jest minimalny w stosunku do jedno dziennego zakupu
              leków. Zapłacimy każdą podaną cenę....
              Brakuje nam nadal konsultacji mykologa (w odwodzie są specjaliści z
              firmy "Best doctors "
              , doświadczonego w odczytywaniu zdjęć TK i RMi. <br>Wiem że nie mam co szukać w
              Polsce....<br>
              Proszę więc wszystkich, mających pojęcie o co proszę o info ... Na pewno są na
              świecie kliniki gdzie nie skazuje się pacjentów u których wykryto aspergillusa.
              <br>- Moim zadaniem i prosba do Was - pomóżcie znaleźć ośrodek, lekarza który
              będzie znał temat..,.]]]]]
              Przepraszam, jeśli to nie jest miejsce dla dla moich żalów ale nie mam już
              koncepcji na to co mam działać dalej...




              ----------------
              jeszcze można....
              pomóżcie uratować Jej życie
              www.asia.bim.net.pl
      • agataslazyk Re: Asia.... 13.02.05, 21:10
        Wszyscy mocno trzymamy kciuki za Asie i wierzymy, ze ta dzielna dziewczynka da
        sobie rade. Mysle, ze to miejsce jest rowniez na zale..... Przesylam wam cieple
        mysli....

        Agata wraz z rodzina
    • moniqueee Re: Asia.... 17.02.05, 00:25
      tataasi1 - moze tak troche nie na temat, ale nie chce zaczynac nowego watku.
      Napisałam do Asi maila w sprawie kołerki dla Niej, ale nie wiem czy dotarł.
      Prosiłabym o kontakt na: moniqueee @ o2.pl (oczywiscie bez spacji przed i po @)
      Serdecznie pozdrawiam cała Wasza rodzinke!

      Monika
    • ewamonika1 Re: Asia.... 02.06.05, 18:35
      pamiętacie Asię, która jeszcze dwa miesiące walczyła o życie?

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16556&w=21609787&a=21609787
      Asia właśnie szykuje się do wyjścia na przepustkę/na dłużej do domu.
      Przypuszczam, że jeszcze za wcześnie, by się całkowicie cieszyć, ale każdy
      dzień przynosi stopniową poprawę. Asia wychodzi na spacery, dzielnie ćwiczy pod
      okiem rehabilitanta. Oddycha samodzielnie. Próbuje normalnie jeść. Na jej
      twarzy pojawia się uśmiech. Pobyt w Kościerzynie ewidentnie jej służy.

      Z opinii lekarza z Wrocławia (koniec lutego br.): "Pacjentka umierająca. Po
      zapoznaniu się ze zdaniem lekarzy dyżurnych i historią choroby nie widzę
      żadnych wskazań do intubacji i przedłużania agonii".

      Na stronie www.asia.bim.net.pl/ zdjęcia pacjentki, której nie dawano już
      większych szans.

      Asiu,
      w domu nawet ściany leczą. Trzymaj się dzielnie,

      ewa
      • ewamonika1 Re: Asia.... - uzupełnienie 02.06.05, 18:38
        dla tych, którzy stronę Asi odwiedzą po raz pierwszy:
        aktualne informacje znajdują się w kalendarium, podzielonym na miesiące. W tej
        chwili z czerwca opisany jest wczorajszy dzień, ale po wejściu w poprzednie
        miesiące - poprzednie informacje.

        E.
      • anusia151 Asia 02.06.05, 19:55
        Asia i jej Rodzice sa bardzo dzielni.Zaglądam na jej strone codziennie i
        strasznie ciesze sie z każdej dobrej wiadomości.Asiu, uda sie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka