Dodaj do ulubionych

dziwne mysli

17.06.05, 13:43
Już długo noszę sie z tym uczuciem.To takie dziwne, ale w sumie nie wiem,
dlaczego.Wybiegam tak daleko w przyszłość...Planujemy kolejne dziecko i jesli
sie sczęśliwie uda zajść, będzie 9 m-cy niepewności.Jęsli będzie chłopiec...No
właśnie.Nie dociera czasami do mnie ten fakt straty synka i czasami myślę
sobie, ze On do mnie powroci w kolejnej ciąży.Moj Maksio wróci i wszystko się
unormuje.To się ociera o urojenia, ale tak mam.Czekam na Niego.Czy ktoś mysłał
podobnie?Ago, jesli czytasz, urodziłaś znów córeczkę, jakie miałaś odczucia,
gdy dowiedziałaś, sie,że to dziewczynka? Nie utozsamialaś Jej z Igusią?Już
nawet szukałam imienia zblizonego do Maksymiliana, i znalazłam - Maksym.A poza
tym chyba jestem normalna...
Obserwuj wątek
    • ela2225 Re: dziwne mysli 17.06.05, 15:30
      Tak ja też myślę podobnie do Ciebie czekam na drugie dziecko i bardzo bym
      chciała żeby było chłopcem.Ale za chwilę myślę czy nie będę go porzownywać do
      Pawełka itp myśleć że Pawełek teraz by nie płakał lub to by zjadł a tamtego
      nie.Boję się tego najbardziej.A ubranka które po nim zostały zabawki i inne
      rzeczy-będę potrawiła nie wiem.Mam nadzieję że Bóg pozwoli mi znowu zajść w
      ciążę i że wszystko będzie dobrze.
      • martabydgoszcz Re: dziwne mysli 17.06.05, 20:01
        Ja tez mam takie mysli i nawet powiem juz ,ze jesli bede ponownie w ciazy to
        mam juz imiona. Zmarla mi coreczka na imie miala Zuzia Marcelina, wiec jesli to
        bedzie dziewczynka to bedzie Marcelina Zuzanna a jesli mezczyzna to Marcel ale
        nie jestem gotowa jeszcze na kolejna ciaze, jeszcze nie... ale kiedy przyjdzie
        ten czas to napewno ku pamieci coreczki dam takie imiona - tak bedzie napewno

        pozdrawiam Marta mama Zuzi(*)
        • zorka7 Re: dziwne mysli 18.06.05, 08:48
          Martobydgoszcz,
          też miałam początkowo taki "pomysł" na imiona. Zmarła mi Martynka Marysia i na
          jej pogrzebie wymyśliłam, że jej siostra będzie miała na imię Marysia Martynka.
          Po czasie momyślałam, jak to może wyglądać z jej punktu widzenia - młodszej
          siostry. Stała by ze mną przy grobie Martynki i widziała, że
          jest ...odwrotnością. Trochę zamiast. Postanowiliśmy że dziewczynka będzie
          miała na imię Gosia. Urodził się nam Bartuś.
          • martabydgoszcz Re: dziwne mysli 18.06.05, 10:26
            droga zorko7

            I Bog dal wam chlopca,zeby nie bylo klopotu z imionem, ale ja juz postanowilam
            i chce ku pamieci i na pewno nowe dzieciatko kiedys zrozumie a jesli to bedzie
            chlopiec jak w waszym przypadku to bedzie mial ciut podobne imie.

            pozdrawiam
            • maak3 Re: dziwne mysli 19.06.05, 01:21
              myślę sobie, szanując Waszą tęsknotę za zmarłymi dziećmi, że dla Waszych
              kolejnych dzieci i tak nie będzie wcale łatwo nieść wraz z Wami załobę po
              utraconym rodzeństwie, a co dopiero nosić ich imiona...
              niech Ci, którzy są po drugiej stronie, tam będą, czuwają, a Ci którzy się rodzą
              niech żyją własnym życiem...
    • nikola313 Re: dziwne mysli 17.06.05, 18:29
      Gdy sie dowiedzialam ze jestem w ciazy w niecale trzy mc. po mojej Nikoli,
      myslalam tak jak Ty, ze to moja Nikunia do mnie wrucila, ale pozniej mowilam
      sobie ze to dziecko nie jest Nikola, nie bedzie takie same, bedzie inne ale
      napewno przez nas kochane. A gdy sie dowiedzialam ze termin mama ten sam co z
      Nikola, to pomyslalam , ze to Ona dala nam ten prezent-nastepne zycie po sobie,
      bo widzi jak bardzo tesknimy za Nia.
      Gdy podczas Usg lekarz powiedzial ze prawdopodobnie bedzie chlopiec-troche sie
      rozczarowalm(jesli moge tak powiedziec), tak bardzo chcialam Coreczki, moze
      dlatego ze mam juz synka a Nikola nas tak szybko opuscila i mialam nadzieje ze
      bedzie nastepna dziewczynka-moze mialam nadzieje ze zastapi mi Nikole...
      Ale teraz dziekuje Bogu ze wogole dal nam tak szybko nastepne dziecko i oby
      bylo zdrowe i zywe.... Bedzie dla nas wszystkim-bo gdyby nie Nikola to by jego
      nie bylo...
      Pozdrawiam!
      • zorka7 Re: dziwne mysli 17.06.05, 19:45
        Dziwne może, ale nie miałam podobnych myśli. Dla mnie Martynka odeszła daleko,
        bardzo daleko. Była tu tylko raz...
    • aleksia-si Re: dziwne mysli 17.06.05, 23:27
      też miałam taki pomysł przez chwilę, czepnęłam się myśli o następnej ciąży jak
      tonący chwyta się brzytwy, to miało ukoić mój ból, tęsknotę,żal... ale sobie to
      odpuściłam.
      Julcia jest i była jedna,jedyna,niepowtarzalna i nikt jej nie zastąpi. a ból i
      żałobę muszę po prostu jakoś przejść. Julcia odeszła, aniołek mój kochany.
      modlę się za nią i za wszystkie aniołki
      aleksia
      • margaretek Re: dziwne mysli 18.06.05, 15:40
        miałam takie mysli, zaraz po smierci Michała....chciałam odrazu zajśc w ciązę,
        zeby "złapać" jeszcze mojego Michałka, ze wróci... tylko w innym ciałku. Po 16
        miesiącach urodziła się Weronika.
    • agablues Re: dziwne mysli 21.06.05, 23:37
      U mnie było o tyle inaczej, ze ja od trzeciego tygodnia życia Igusi,
      wiedziałam, ze jest tylko na chwilę, dłuższą czy krótszą, ale na chwilę. I
      jeszcze kiedy żyła, często myślałam sobie, zeby to było tylko możliwe - żeby
      jeszcze raz urodziła się w zdrowym ciałku. Kocham dzieci i każda moja córeczka
      jest wycałowana i zawsze mówię, ze mam ochotę je zjeść. Do Igi mawiałam: "Czy
      mogę Cię zjeść? Dostaniesz się znowu do mojego brzuszka i urodzisz się zdrowa".

      Po jej śmierci bardzo często myślałam o tym, zeby do nas wróciła. Jak odkryłam,
      ze jestem w ciąży, pierwszymi słowami mojego męza były - Iga do nas wraca. To
      chyba bardzo częste. Przez pierwsze miesiące myślałam czy to ona. Ale z czasem
      zrozumiałam, ze nie mogę tak myśleć. teraz nie dowiem się czy to możliwe, a
      jeśłi to nie ona, to nie mogę zrobić krzywdy innej Istocie. I zaczęłam myśleć o
      dziecku, o moim kolejnym dziecku. Myślałam, ze będzie chłopczyk. Na połowkowym
      usg, kiedy okazało się, ze to kolejna córeczka, może i przemknęła raz jeszcze
      ta myśl, ale świadomie ją odsuwałam.
      Pod koniec ciąży i po porodzie - Alicja była Alicją. Iga jest jej starszą
      siostrą. Alicja nosiła ubranka po Igusi, używamy tego samego wózka, łóżeczka,
      karuzelki, wanienki, jak po starszej siostrze.
      Może dlatego jest mi łatwiej, bo Alicja jest podobna do Marty raczej, niż do
      Igusi. Nie sposób utozsamiać zdrowej Alicji z chorą Igą.
      aga
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka