konwalka
19.07.05, 18:45
Wczoraj moj osmiolatek zachorowal na swinke. Daje mu srodki przeciwolowe, jak
kazal pediatra. problem jest w tym, ze jestesmy w wlk brytanii.
zabezpieczalam sie na wypadek swinki, pytalam naszego lekarza, co robic,
jesli zachoruje. kazal przetrzymac malego w domu i nagrzewac.
nie wiem, co powino wzbudzic moj niepokoj i natychmiast szukac pomocy - lekki
bol glowy i ciezki zoladek - czy to niebezpieczne?
ma od rana goraczke 38 - 38.5 st. ,jest slaby, ale nie lezy jak betka. skarzy
sie na bol umiarkowany w oklicy ucha, gdzie mu wysadzilo. przepraszam za
chaos, pisze na obcej klawiaturze, a poza tym jestem zdenerwowana - poza
domem i w ogole. bede wdzieczna za kazda odpowiedz.