Dodaj do ulubionych

;(( koszmar;(

11.08.05, 20:09
Dzien dobry,
jestem zalamana;( moja siostra skonczyla dzisiaj 5 miesiac ciazy i sie okazalo
ze dziecko ma przesuniety zoladek i serce;( niewiadomo dlaczego;(nie sa pewni
ale prawdopodobnie utorzyl sie jakis pechezyk ktory to powoduje;(Lekarze w
Poznaniu poowiedzieli ze sa male szanse ;( Chcialabym prosic jezeli ktos ma o
nr telefonu do kliniki w warszawie. prosze o kontakt jezeli ktos mial podobny
przypadek. Naprawde bardzo prosze;((jestemy zrozpaczeni;((
Obserwuj wątek
    • mkk2 Re: ;(( koszmar;( 11.08.05, 22:32
      Witam,

      z tego co opisałaś może to być przepuklina przeponowa. Moja córeczka ją miała i
      niestety nie skończyło się to dla nas pomyślnie. Wada ta polega na
      niecałkowitym zrośnięciu przepony, w wyniku czego żołądek przesuwa się ku górze
      wypychając serce w prawo (przepuklina przeponowa lewostronna), co uniemozliwia
      rozwój płucek (rokowania są ok 60%). Dobrym specjalistą w Warszawie jest dr.
      Dangel 826-00-51/55 wew 167 (tel.na Karową). Pani doktor jest kardiologiem ale
      przepukliną też się zajmuje.

      Ps. Może to wcale nie jest ta przepuklina, ale tak mi się skojarzyło..
      Ściskam kciuki za maleństwo i rodziców.

      Pozdrawiam,
      Magda
      • gosiaczek191 Re: ;(( koszmar;( 13.08.05, 10:06
        do mkk2;niestety to jest to co opisalas;( bardzo bym prosila o jakies informacje
        jakie posiadasz...jezeli Twoje dziecko to mialo to powiedz mi prosze czy zrobili
        jakas operacje albo cos;((( prosze;((
        • mkk2 Re: ;(( koszmar;( 13.08.05, 13:00
          już pisałam na ten temat kiedyś na forum:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16556&w=19659369&a=19738246
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16556&w=19274531&a=19274531
          z tym profesorem w Belgii pomogła nam skontaktować się doktor Dangel. Operacja
          oczywiście nie byłaby refundowana przez kasę chorych..;( Wklejam jeszcze link
          do artykułu napisanego przez prof.Depresta:
          www.eapsa.org/news/fetal_intervention.htm
          Operacja jest ryzykowna i jeśli przepuklina nie jest bardzo duża nie chcą jej
          przeprowadzać. Tak było w naszym przypadku.
          Jeśli chodzi o operacje po urodzeniu dziecka - w większości wypadku na taką się
          jednak lekarze decydują - to wiem że robią ją w Łodzi w Centrum Matki Polki i w
          Warszawie w Centrum Zdrowia Dziecka. O Poznaniu nic nie wiem.
          Mam nadzieję że uda się synkowi twojej siostry. Ja widziałam w CZD chłopczyka
          po takiej operacji wypisywanego do domu.

          Jeśli nie macie nikogo w Poznaniu to radzę skontaktować się z doktor Dangel,
          w Łodzi słyszałam że świetną specjaliską od wad płodu jest Maria Respondek-
          Liberska.
          Niestety za wiele w takim wypadku nie da się zrobić. Musicie być dobrej myśli i
          jeśli do operacji ma dojść po urodzeniu, zapewnić poród w ośrodku gdzie mają
          najlepszą opiekę neonatologiczną.
          W internecie jest tochę informacji po polsku na temat przepukliny, ale
          zwracjcie uwagę na daty bo starszymi artykułami można się załamać....
          Pozdrawiam Magda
          Ps jakbyś miała jakieś pytania, pisz
    • utka Re: ;(( koszmar;( 12.08.05, 08:46
      Na National Geographic jest czasami pokazywany taki film - W łonie matki -
      ogladalam go w ubieglym tygodniu i tam pokazywana byla operacja 20-
      kilkutygodniowego plodu, ktory cierpial chyba na to samo - lekarze zakladali mu
      taki specjalny balonki, ktory przesuwal zoladek i jelitka na wlasciwe miejsce i
      pozwalal na rozwoj plucek. Operacje taka powtarza sie pod koniec ciazy i wtedy
      ten balonik wyjmuje. Niestety rzecz byla wykonywana za granica, ale moze w
      Polsce tez sie przeprowadza juz takie zabiegi.
    • ania981 Re: ;(( koszmar;( 12.08.05, 11:49
      Mój synek miał przepuklinę przeponową lewostronną (tzn. że serce dziecka
      przesunięte zostało na prawą stronę a na jego miejsce weszły jelita i żołądek
      powodując niedorozwój płuc). Cały czas byłam pod opieką Dr. Joanny Dangel
      (Szpital na Karowej w Warszawie).
      Po porodzie Bartuś miał wykonaną operację w Centrum Zdrowia Dziecka polegającą
      na przesunięciu jelit. Niestety płuca dziecka się nie rozwinęły (miał tylko
      jedno malutkie płuco). Bartuś żył tylko dwa dni.

      Pozdrawiam i życzę aby u Was wszystko dobrze się skończyło.

      Poniżej wkleiłam fragment z internetu dot. przepuklin:

      "Dziś wady układu oddechowego można wykryć w łonie matki - za pomocą USG. -
      Wczesna operacja polega na wycięciu zmienionego fragmentu płuca i oskrzeli.
      Taki zabieg pozwala w przyszłości uniknąć wielu ciężkich powikłań - wyjaśnia dr
      Joanna Dangel.

      Tak samo dzieci z przepukliną przeponową (wadą polegającą na niecałkowitym
      oddzieleniu jamy brzusznej od klatki piersiowej) - nie miały praktycznie
      żadnych szans na przeżycie. Przychodziły bowiem na świat z niedorozwiniętymi
      płucami i sercem. Powodem niedorozwoju była "dziura" w przeponie - przez nią
      jelita, żołądek, a niekiedy także inne narządy wewnętrzne przesuwały się do
      klatki piersiowej i nie pozwalały odpowiednio rozwinąć się płucom i sercu.

      Dziś takie dzieci próbuje się ratować. Trzeba tylko zawczasu wiedzieć, że w
      przeponie są ubytki. - Poród przeprowadzony w ośrodku, który ma możliwość
      intensywnej terapii, wyposażony jest np. w respirator, i wczesna operacja
      często pozwalają uratować dziecko. Choć jest to wada bardzo trudna do leczenia -
      mówi dr Dangel. W innych krajach wady przepony próbuje się leczyć operacyjnie
      już w łonie matki, ale takie operacje nadal są rzadkością"


      • gosiaczek191 Re: ;(( koszmar;( 13.08.05, 10:14
        dzieki wielkie wszystkim...to faktycznie jest przepuchlina przeponowa;/ prosze
        jezeli macie jakies informacje jeszcze, cokolwiek piszcie..;(
    • direta Re: ;(( koszmar;( 13.08.05, 12:22
      W lipcowym numerze Reader's Digest jest długi artykuł na ten temat "Oddech dla
      Beth"
      Wynika z niego, że dziecko trzeba operować jak najwcześniej (właśnie przez taki
      balonik) bo inaczej płuca nie zdążą się rozwinąć do porodu.
      Beth była operowana w 26 tygodniu ciążu i przeżyła. Dziś ma 2 lata. Dzieci
      operowane później miały za słabo rozwinięte płuca i umierały po narodzeniu.
      Niestety robia to tylko w Londynie w King's College, a zajmuje sie tym dr
      Kypros Nicolaides.
      Jeśli nie uda Ci się dotrzeć do tego artykułu, to mogę zrobic xero i Ci wysłać,
      ale spróbuj najpierw poszukać w internecie informacji o tym lekarzu. Może
      wykonują operacje dla dzieci "z biednego bloku wschodniego"? Może zdarzy się
      cud jak w przypadku naszych sióstr syjamskich?
      Tyle, że trzeba by się śpieszyć. 5 miesiąc to już dośc późno.

      Powodzenia!
    • mamajaromira Re: ;(( koszmar;( 13.08.05, 14:40
      Witaj. Strasznie mi przykro, że to spotkało Twoją siostrę i jej maluszka. Życie
      potrafi być prawdziwym koszmarem...
      Wyszukałam w googlach kilka stron nt. przepukliny przeponowej. Przesyłam 2
      linki:

      1. informacyjny po polsku, warto przeczytać:
      www.borgis.pl/czytelnia/nowa_pediatria/2000/03/01.php
      2. po angielsku, o Centrum Leczenia Płodu Płodu (Fetal Treatment Center) na
      Uniwersytecie Kalifornijskim w San Francisco w USA, gdzie podejmuje się próby
      leczenia tej wady. Są tam zakładki gdzie opisano sam przebieg operacji:
      www.fetus.ucsf.edu/cdh/index.html
      Może coś się z tego przyda.
      Trzymam kciuki, żeby maluszkowi i jego mamie się udało.
      pozdrawiam
      monika
    • pawelek22 Re: ;(( koszmar;( 13.08.05, 23:28
      Witam !
      W Łodzi w Centrum Zdrowia DZiecka wykonuje sie operacje nienarodzonych dzieci
      .Miedzy innymi o wadzie, o ktorej piszesz.Polega ona na wprowadzeniu balonika do
      wnetrza plodu i pozwala to na rozwoj pluc.Pisalem jesienia a moze wczesna zima
      post na temat duzego artykulu w gazecie ANGORA na temat operacji w lonie matki
      wykonywanych wlasnie w Lodzi.Nie pamietam cy podawalem tam jakies tel. kontaktowe
      , ale w archiwum ANGORY pewnie jest to do odnalezienia.Moderatorzy tej strony
      moj post na pewno znajda .
      pozdrawiam pawel
    • sylwusia77 Re: ;(( koszmar;( 17.08.05, 12:41
      Czesc
      Moj synek tez miał przepuklinę przeponową i niestety lekarze nic mu nie
      pomogli.Nawet nie wykryli wady w 5 miesiacu ciąży,jak bylam na usg to lekarz
      powiedział ze wszystko jest w porządku i zebym juz nie przychodziła na usg bo
      po co tak często z dzieciątkiem jest ok.No i nie chodzilam az do konca stycznia
      (a termin porodu miałam na polowę marca)Wtedy dowiedziałam sie ze cos jest nie
      tak,ze własnie przesuniete jest serce i chyba zołądek,Od razu odesłali mnie do
      kliniki we wrocku i tu zaczął się koszmar.Niby klinika, niby Wrocław a nikt nic
      nie mowił,na czym polega ta wada,jakie są rokowania itp.Wręcz mówili ze synka
      czeka tylko drobny zabieg chirurgiczny po urodzeniu,ze najwazniejsze to donosić
      ciaże,ze jak nie zrobi sie obrzęk w przewodzie pokoarmowym dzieciatka do chwili
      porodu to wszystko bedzie ok.A ja głupia uwierzyłam...i się aż tak nie
      martwiłam.
      Teraz wiem duzo o tej wadzie,niestety mojemu synkowi juz nie moge pomoc,jakbym
      wiedziała w 5 miesiacu ciąży i w marcu to co wiem teraz to bym starała się ze
      wszystkich sił coś więcej zrobic...
      Przepuklina przeponowa to cięzka wada rozwojowa, niestety :-(( Z pozoru
      niegroźna,no bo niby dzieciątku wystarczy po urodzeiu zrobić małą operację,
      gdyż ma za duży otwór przepony.Jelita "wchodzą" w klatkę piersiową i wypychają
      serce i żołądek.Uciskają płuca i to jest własnie najgorsze,dlatego że jak sie
      operacja uda to i serce i zoładek u dzieciaczka wrócą na swoje miejsce,ale
      jesli płuca są uciśnięte to się nie mogą rozwijać i dzieciatko po urodzeniu nie
      moze oddychac.Moj synek był własnie w takiej sytuacji,nie dał rady z
      oddychaniem,dlatego do operacji nie doszło bo lekarze czekali az zacznie
      samodzielnie oddychać a nie przy pomocy respiratora,NO ale jak miał to zrobić
      skoro jelita uciskały mu płuca...?
      Przypadek jest cieżki ale róbcie co w waszej mocy zeby dzieciatko
      ratować.Najlepsza by była operacja od razu, jeszcze w ciąży zeby płuca mogły
      sie rozwinąć (tak mi się wydaje, choc nie wiem czy robia takie operacje)Zrobcie
      dzieciatku porządne usg seca zeby zobaczyc czy jest prawidłowo zbudowane i od
      razu pytajcie co z płuckami, czy widac na usg jak sie rozwijają.
      Mam nadzieję że Cię nie zdołowałam,ale lepiej wiedzieć od razu co i jak. Mi nie
      powiedzieli dokładnie a ja nie wnikałam i wydaje mi sie że zrobiłam źle nie
      wnikając sama w to co to za wada.
      pozdrawiam i życzę wam z całego serca powodzenia
    • pawelek22 Re: ;(( koszmar;( 30.08.05, 23:38
      zajrzyj na pocztę .
      • ewamonika1 Re: post, o który chodziło (pawelka22) 30.08.05, 23:52
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16556&w=19100201&a=19100201
        e.
        • ewamonika1 Re: artykuł nt. operacji 31.08.05, 00:05
          udało mi się znaleźć w archiwum "Przeglądu":

          www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=8048
          pozdr. i życzę powodzenia,
          ewa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka