agataxk
17.08.05, 12:23
Moja najukochańsza Jagódka urodziła się w trzydzistym tygodniu ciąży, z
ciężką wada nerek - wogóle nie pracowały. Zyła tylko 50 minut.
Mineły już prawie dwa lata.
Mam teraz drugą córeczkę, która przywróciła mi radość i chęć życia.
Ta ciąża kosztowała mnie wiele nerwów (wady genetyczne lubią się powtarzać)
ale to najlepsze lekarstwo.
Życzę wszystkim dużo siły i wytrwałości.