agataxk
01.09.05, 07:42
Mamy od niedawna w zakładzie nowego pracownika. Wczoraj przyszedł do nas do
pokoju i po krótkiej rozmowie zapytał mnie czy mam dzieci. Mnie zamurowało.
Niby bardzo proste pytanie a ja niewiem co odpowiedzieć . Mój kierownik
naszczęście szybko zmienił temat. Zdałam sobie sprawe, że do tej pory wszyscy
mnie chronili, wszyscy wiedzą co sie stało a ja się do tego przyzwyczaiłam.
Od smierci mojej córeczki nigdzie nie wychodziłam nie poznawałam nowych osób
i nikt mi nie zadawał takich pytań. Mówiąc, że mam jedno dziecko czułabym się
bardzo źle, bo przecież mam Jagódkę - Aniołka, która żyła tylko godzinkę ale
przecież jest taką samą ukochana córeczką jak 9 -cio miesięczna Amelka.
Mówiąc, że mam dwoje ktoś może zapytać o ich wiek itp. a ja nie mam ochoty
opowiadać obcym o moim życiu.
Za dwa tygodnie ma być ślub mojej dobrej koleżanki, będą tam znajomi ze
studiów którzy nic nie wiedzą o moich dzieciach. Chyba zostanę w domu.
Agata mama Aniołka Jagódki (30tc)i Amelki (9 miesięcy)