śmierć dziecka

02.10.05, 16:21
13 września urodziłam martwego dzidziusia.
pomóżcie to jakoś przeżyć!
    • asia.miniaczek Re: śmierć dziecka 02.10.05, 16:51
      bardzo mi przykro...
      Jesli mogłabym jakos pomoc pisz na priv.
      Wiem jaki to jest ból, jak ból rozrywa całe ciało...
      ;(
      Ciężko pisać...
      Musisz wierzyć, że jeszcze nastanie lepsze jutro, chodź wiem, że teraz w to nie
      wierzysz.
    • i.n.f.i.n.i.t.y Re: śmierć dziecka 02.10.05, 17:15
      Bardzo , bardzo mi smutno, że kolejna mamusia musi dołączyć do naszego grona.
      Ewo zrobimy wszystko by Ci pomóc, choć bólu i rozpaczy nie jesteśmy wstanie
      zabrać. Mimo to, tu zawsze możesz liczyć na zrozumienie, na ciepłe słowa.
      Możemy przejść przez to razem, bo jesteśmy z Tobą. Zawsze możesz napisać na
      priv albo gg(1857158)
      Ściskam Cie mocno
      Marzena
    • nikola313 Re: śmierć dziecka 02.10.05, 17:21
      Wiem co przechodzisz....
      Ja tez 22.11.04 w 38tc. urodzilam martwa coreczke-wiem jak boli....
      Zycze duzo sil, Bog ma w tym jakis cel, zabierajac nam nasze dzieciatka, nigdy
      nie zrozumiemy tego...
      Ja jestem obecnie w 34 tc. i wiem ze to jest prezent od mojej Corci, urodzi sie
      prawie w Jej pierwsze urodziny....
      Nie ukrywam ze nadal mi jej brakuje i zawsze bedzie brakowac, zawsze pozostanie
      ta pustka.....
      Pozdrawiam i zycze duzo sil.
    • mama.mimi Re: śmierć dziecka 02.10.05, 18:25
      Bardzo mi przykro, że Ciebie też to spotkało. Ja też urodziłam martwego synka w
      23tc. Jutro idę na cmentarz.
      Wiem, że Ci ciężko, ale uwierz mi, że będzie lepiej, nie teraz, nie od razu,
      ale będzie.
      Pisz, może na priv, jeśli masz ochotę, albo tutaj, będzie większy odzew.
      Chętnie Cię wesprzemy, to naprawdę dużo. Bliscy nie zawsze rozumieją to co
      czujemy, więc musisz być niestety na to przygotowana.
      Zaglądaj tutaj.
      przytulam mocno
      monika
    • mama.mimi Re: śmierć dziecka 02.10.05, 18:28
      Dawno mi się nie chciało płakać, ale teraz chce mi się wyć.
    • edycia11 Re: śmierć dziecka 02.10.05, 22:49
      Przepraszam,ale cos komputer zaszwankował...
      Jestem z Wami.Bardzo mi przykro.Mój syn odzedł w 38tc.w maju tego roku.
      Czasem jest lepiej,ale teraz chwilowy dół.....
      (*)dla dzidziulki
      • olazgadu Re: śmierć dziecka 03.10.05, 10:58
        straciłam Jacusia 1,5 roku temu przy po rodzie od miesiąca jestem mamą Pawełka
        pozdrawiam wszystko bedzie dobrze, aniołek juz nad Tobą czuwa
    • joamol Re: śmierć dziecka 03.10.05, 11:17
      Bardzo mi przykro. Ja też urodziałm martwą córeczkę. Nie wiem, co powiedzieć.
      Trzymaj się.
      • zorka7 Re: śmierć dziecka 03.10.05, 13:37
        Aniołowie. Dwanaście najważniejszych rzeczy, które trzeba o nich wiedzieć.


        1. Naprawdę istnieją. Nie tylko w naszych umysłach czy w naszych mitach, czy w
        naszych symbolach, czy w naszej kulturze. Są tak rzeczywiści, jak twój pies,
        twoja siostra albo elektryczność.

        2. Są obecni – właśnie tutaj, właśnie w tej chwili, właśnie obok ciebie,
        czytając te słowa z tobą.

        3. Nie są słodcy, milusieńcy, odprężeni, towarzyscy ani „na luzie”. Są
        przerażający i onieśmielający. Są potężni. Są wojownikami.

        4. Są prawdziwymi „istotami pozaziemskimi”, prawdziwymi „supermanami”, jedynymi
        w swoim rodzaju obcymi. Ich moc daleko przekracza moc wszelkich fikcyjnych
        istot.

        5. Są umysłami bardziej błyskotliwymi niż Einstein.

        6. Mogą dosłownie przenosić niebo i ziemię, jeśli Bóg im pozwoli.

        7. Istnieją także źli aniołowie, aniołowie upadli, demony albo diabły. Oni
        także nie są mitem. Opętania demoniczne i egzorcyzmy są rzeczywistością.

        8. Aniołowie są ciebie świadomi, nawet jeśli zazwyczaj nie możesz ich widzieć
        ani słyszeć. Ale możesz się z nimi komunikować. Możesz do nich mówić, nawet bez
        otwierania ust.

        9. Naprawdę masz swojego własnego „anioła stróża”. Każdy ma.

        10. Aniołowie często przychodzą w przebraniu. „Nie zapominajmy o gościnności,
        gdyż przez nią niektórzy, nie wiedząc, aniołom dali gościnę” (Hbr 13,2) – to
        ostrzeżenie z najstarszej i najlepszej życiowej instrukcji obsługi.

        11. Jesteśmy w strefie chronionej rozciągającego się aż po wieczność wielkiego
        pola bitwy pomiędzy aniołami i diabłami.

        12. Aniołowie są wartownikami stojącymi na skrzyżowaniu dróg, gdzie życie
        spotyka się ze śmiercią. Działają zwłaszcza w momentach kryzysu, na krawędzi
        katastrofy – na rzecz ciał, dusz i narodów.

        ( www.dlaczego.org.pl/pokrz14.htm )
    • aania25 Re: śmierć dziecka 03.10.05, 15:24
      Ewo, tak mi przykro, ze stracilas dzieciatko. Ciezko jest przez to przejsc, bo
      nieprawda jest ze czas goi rany,ale z czasem bedziesz umiala zyc z ta
      swiadomoscia, ze Twoje dziecko jest Aniolkiem i czuwa nad Toba z nieba.
      Przytulam mocno a dla Malenstwa zapalam swiatelko (*)(*)(*)
      Ania
    • mamadawida2 Re: śmierć dziecka 03.10.05, 21:32
      wiem co czujesz, wierz mi że wiem, ponieważ 10 września tego roku urodziłam
      Dawidka za pomoca cesarskiego cięcia. Byłam w 8 miesiącu ciązy. Nie powiem Ci,
      że wszystko będzie dobrze, bo nie będzie... Nic już nie będzie dobrze, nic już
      nie będzie takie same, ... Też nie wiemy jak to przetrwać. Brak słów. Więc
      łaczymy sie z Tobą w bólu. I też prosimy o pomoc, jak przetrwać, jak zyć? Jak
      dojść do prawdy skoro wszystko było dobrze...
    • jaewa1 Re: śmierć dziecka 04.10.05, 08:01
      Zawsze w takiej sytuacji chcę coś napisać, jakoś wesprzeć lecz słów brak...

      Bardzo mi przykro. Ja też straciłam córeczkę, rodziłam ją martwą. Wiem, że
      przechodzisz teraz potworne dni i nic Cię nie pocieszy, bo pocieszenia nie ma.

      Płacz kochana, wypłacz i wykrzycz swój ból

      jestem przy Tobie myślami
Inne wątki na temat:
Pełna wersja