kasik225
29.10.05, 21:43
Na tym forum znalazlam sie odeslana przez jednego z uczestnikow forum
zdrowie.Nie czuje sie godna tu pisac ze wzgledu na ogrom cierpienia jaki
tutaj plynie w waszych sercach.Wiem ze prosze o wiele ale to jedyna nadzieja
jaka mi pozostala.Pukac do ludzkich serc i prosic o pomoc.
Jestem siostra malego Łukaszka,10 letniego chlopca ktory urodzil sie jako
mala kruszynka wazaca 850 g w 6 miesiacu ciazy.Przez prawie pol roku kazdy
dzien byl walka o to zeby z nami zostal.Ten czas w ktorym kruszynka lezala w
inkubatorze sprawil ze jego oczka ulegly uszkodzeniu.
Usuniecie soczewki,przyklejana siatkowka i wiele wiele innych operacji jakie
przeszedl ten maly rycerzyk tylko na jakis czas dawaly rezultat.
W tej chwili lewe oko juz nie widzi.Wywiazal sie ciezki stan zapalny
rogowki.Bardzo zywiolowe dziecko nagle z dnia na dzien zaczelo klasc sie do
lozka,nie pomogaly male przekupstwa.Najlepiej sie czuje wtulony w poduszke.
Dzisiaj bylismy u kolejnego lekarza.Zamiast nadziei oglosil wyrok...usuniecie
oka.Mamy zadecydowac..zbyt dlugie zwlekanie moze spowodowac przejscie stanu
zapalnego na drugie oko..w konsekwencji slepote.
10 lat walki..niechcemy narazac go na cierpienie..ale nie chcemy tez sie
poddac.
Blagam na tym forum wszystkich ludzi ktorzy moze kiedykolwiek spotkali sie z
podobna sytuacja.Tych ktorzy moga wspomoc rada gdzie szukac pomocy.Szukamy
specjalisty..kogos kto moglby powiedziec nam ze jest jakas nadzieja albo ze
to jest koniec.Autorytetu ktory przemowi wiedza do naszych rozumow i sercu da
spokoj ducha ze probowalismy u najleprzych..i ze to okrutny los nie
pozostawil nam cienia szans.Zabieg ma sie odbyc w przyszlym tygodniu,czas
jest na wage zlota..pomozcie zrozpaczonej rodzinie.Zapalcie chociaz malutka
iskierke nadziei.