Dodaj do ulubionych

Nie wiem czy mi wolno,boje sie stracic nadzieje...

29.10.05, 21:43
Na tym forum znalazlam sie odeslana przez jednego z uczestnikow forum
zdrowie.Nie czuje sie godna tu pisac ze wzgledu na ogrom cierpienia jaki
tutaj plynie w waszych sercach.Wiem ze prosze o wiele ale to jedyna nadzieja
jaka mi pozostala.Pukac do ludzkich serc i prosic o pomoc.
Jestem siostra malego Łukaszka,10 letniego chlopca ktory urodzil sie jako
mala kruszynka wazaca 850 g w 6 miesiacu ciazy.Przez prawie pol roku kazdy
dzien byl walka o to zeby z nami zostal.Ten czas w ktorym kruszynka lezala w
inkubatorze sprawil ze jego oczka ulegly uszkodzeniu.
Usuniecie soczewki,przyklejana siatkowka i wiele wiele innych operacji jakie
przeszedl ten maly rycerzyk tylko na jakis czas dawaly rezultat.
W tej chwili lewe oko juz nie widzi.Wywiazal sie ciezki stan zapalny
rogowki.Bardzo zywiolowe dziecko nagle z dnia na dzien zaczelo klasc sie do
lozka,nie pomogaly male przekupstwa.Najlepiej sie czuje wtulony w poduszke.
Dzisiaj bylismy u kolejnego lekarza.Zamiast nadziei oglosil wyrok...usuniecie
oka.Mamy zadecydowac..zbyt dlugie zwlekanie moze spowodowac przejscie stanu
zapalnego na drugie oko..w konsekwencji slepote.
10 lat walki..niechcemy narazac go na cierpienie..ale nie chcemy tez sie
poddac.
Blagam na tym forum wszystkich ludzi ktorzy moze kiedykolwiek spotkali sie z
podobna sytuacja.Tych ktorzy moga wspomoc rada gdzie szukac pomocy.Szukamy
specjalisty..kogos kto moglby powiedziec nam ze jest jakas nadzieja albo ze
to jest koniec.Autorytetu ktory przemowi wiedza do naszych rozumow i sercu da
spokoj ducha ze probowalismy u najleprzych..i ze to okrutny los nie
pozostawil nam cienia szans.Zabieg ma sie odbyc w przyszlym tygodniu,czas
jest na wage zlota..pomozcie zrozpaczonej rodzinie.Zapalcie chociaz malutka
iskierke nadziei.

Obserwuj wątek
    • lekshey.gyatso proszę zapytać się co robić 30.10.05, 10:39
      WITAM,

      proszę skontaktować się i zapyttać co robić i gdzie szukać pomocy z
      (wyprowadzali beznadziejne przypadki):

      Stowarzyszenie Rodziców i Przyjaciół Dzieci Niewidomych i Słabowidzących TĘCZA
      stowarzyszenietecza.webpark.pl/adresy.html
      Siedziba Stowarzyszenia - 02-321 Warszawa, ul. Kopińska 6/10.
      Kontakt z Zarządem - tel./fax: (022)822 03 44, tel. 658 43 30.
      e-mail: tecza@idn.org.pl


      Charakter świadczonej pomocy

      Pomoc dziecku niewidomemu i słabowidzącemu: dokładna, wielostopniowa,
      specjalistyczna diagnoza, opracowanie indywidualnych programów terapeutyczno -
      rehabilitacyjnych wspomagających rozwój dziecka oraz ich realizacja:
      - w bezpośredniej współpracy z rodzicami dziecka (Poradnia Wczesnej
      Interwencji);
      - w placówkach dziennego pobytu.
      Wspomaganie edukacji dzieci uczących się w szkołach i przedszkolach masowych.

      Pomoc rodzinie dziecka: terapia rodzinna, turnusy rehabilitacyjne dla rodzin,
      pomoc socjalna.
      Ośrodek dla Dzieci Niewidomych i Słabowidzących ze Złożoną Niepełnosprawnością
      02-321 Warszawa, ul. Kopińska 6/10

      Główny Terapeuta - dr Ewa Furst
      tel./fax: (022) 822 03 44, tel. 658 43 30

      Ośrodek dla Młodzieży Niewidomej i Słabowidzącej ze Złożoną Niepełnosprawnością
      Warszawa, ul. Leonarda 12

      Główny Terapeuta - p/o mgr Grzegorz Marcinkiewicz
      tel.:(022) 632 15 81, 632 45 61

      Poradnia Kompleksowej Diagnozy, Wczesnej Edukacji, Terapii i Rehabilitacji
      02-321 Warszawa, ul. Kopińska 6/10

      Kierownik Poradni - Anna Witarzewska
      tel./fax: (022) 822 03 44, tel. 658 43 30

      pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego
      podaje też świadectwo rodziców ale w troche innym przypadku

      świadectwo rodziców
      -www.dlaczego.org.pl/nhchore2.htm

      OM MANI PEME HUNG
      lekshey

    • olamaja Re: Nie wiem czy mi wolno,boje sie stracic nadzie 30.10.05, 11:49
      Nie wiem jak mogę pomóc, to znaczy co powiedzieć zeby pomóc. Moja córeczka ma
      usunięte obie gałki oczne z powodu nowotworu. Na początku myślałam, że to juz
      koniec, że nie będziemy już nigdy normalnie życ.... Teraz wim ,że najważniejsze
      jest życie. Moja córeczka rozwija się wspaniale i jest szcześliwa. Jeżeli mogę
      w czymś pomóc to jestem. Trzymajcie się ciepło. Życzę dużo siły.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka