beatkab5
13.11.05, 23:26
Kochani dziś pierwszy raz otworzyłam te stronę. Jest mi smutno, ponieważ
wczoraj odeszła córeczka moich znajomych. Urodziłą się latem , we wrzesiu
była już w szpitalu. Tam ciągłe badania, siniaki od zastrzyków i długo
oczekiwana diagnoza, aplazja szpiku. Ale wciąż była nadzieja, przygotowania
do przeszczepu szpiku. I ten smutny wczorajszy wieczór. Gabrysia połowe
swojego życia spędziła w szpitalu. Była tam z mamą 8 tygodni.
Rodzice to młodzi ludzie, studenci. Bardzo im współczuję. Współczuję Dziadkom
i Wszystkim, którzy pokochali małą Gabrysię. Beata