Dodaj do ulubionych

Nadchodzą święta

10.12.05, 12:48
Tak to już czwarte swięta jak Bunio jest razem z innymi aniołkami w
niebie.Niestety w domu pozostała pustka,smutek.Święta na które zawsze
czekaliśmy są zbyteczne.Jako małe dziecko czekałem na prezenty ,potem razem z
Buniem czekaliśmy na Świętego Mikołaja,czy to w domku ,czy w
szpitalu.Ostatnie święta w 2001 roku były najpiekniejsze bo zakończliśmy
leczenie,ale okazało się ,że to ostatnie święta.Bunio miał nadzieje,że
przezwycięży chorobe.Chciałbym pozdrowić Was ,życzyć zdrowia i udanych Świąt.
Adam tata Bunia-Roberta-aniołka.
Obserwuj wątek
    • j0204 Re: Nadchodzą święta 10.12.05, 13:00
      ....."Jeszcze raz, pozwól cieszyć sie dzieckiem w nas i zapomnieć że są puste
      miejsca przy stole".......

      Choć puste bedzie miejsce, niech nasze serca nie będą smutne i cierpiące w tym
      dniu.

      Adam - pamiętam o Robercie. Myślami tego dnia będziemy z Tobą i Agą, jak i
      innymi rodzicami. Mam nadzieję, ze damy radę uśmiechnąć sie choć na chwiklę
      tego dnia. Myśle ze nasze dzieci tego włąśnie by chciały.
      Pozdrawiam, jola.
    • dzastina2 Re: Nadchodzą święta 10.12.05, 15:15
      mysle o Tobie i Twoim synku....
    • edycia11 Re: Nadchodzą święta 10.12.05, 15:50
      Wczoraj dostalam spazmów gdy pomyślałam tak bliżej o świetach.Skonczyło się
      wymiotami w toalecie....
      nie wiem jak będzie,to będą najsmutniejsze święta....
      chcialabym zasnąć i obudzić się w niebie:)obok mego synka i z nim przeżyć ten
      czas.
      mąż chyba ma mnie dość.....
      • ancia11 Re: Nadchodzą święta 12.12.05, 21:02
        To moje pierwsze świeta bez Darci. A rok temu (równiutko) myślałam w ten
        sposób: ale będzie super Daniel duży łobuz z nim raczkująca Darcia cudowne będą
        następne świeta. Ta "cudowne". Boże jak ja tęsknię za moja córeczką. Pozostało
        mi tylko iśc na cmentarz w Wigilię i położyć opłatek na pomniczku. Może Darcia
        po niego przyleci.
        Ania
    • ela2225 Re: Nadchodzą święta 10.12.05, 16:39
      Pierwsze święta z Pawełkiem rok 2003 inkubator
      Drugie święta z Pawełkiem rok 2004 Centrum Zdrowia Dziecka Klinika Onkologii
      Trzecie święta z Aniołkiem Pawełkiem rok 2005
      Ela
    • nikola313 Re: Nadchodzą święta 10.12.05, 23:10
      Drogi Bunio dla nasz wszystkich te swieta beda smutne, moja Corcia juz by
      biegala w kolo choinki....
      Przytulam Cieplutko....
      Pozdrawiam....
    • kama.garbi Re: Nadchodzą święta 11.12.05, 23:59
      pierwsze...
      najchetniej udałabym że ich nie ma
      niechce jechać do rodziny bo oni będą chcieli przeciez cieszyć się pierwszą
      wnuczką a ja niechciąłbym im tego odbierać
      nie mam ochoty przygotowywać Wigili dla 2 osób bo to dla mnie nie święta
      będzie poprostu kolacja z wigilijnymi daniami
      nie wiem, nie chcę, nie moge bez Weroniki
      • mamaadama4 Re: Nadchodzą święta 12.12.05, 00:38
        To już ósme święta bez Hanki.
        • monisia81 Re: Nadchodzą święta 12.12.05, 01:54
          rok temu przezylam najpiekniejsze swieta.takie rodzinne,rodzice bardzo sie
          cieszyli poniewaz to byly ich pierwsze swieta z wnoczka.dla Natalki tez
          pierwsze... nikt jednak nie przypuszczal,ze ostatnie...
          te swieta beda dla nas bardzo smutne...bez natalki...

          (*)dla Natalki
    • alina30 Re: Nadchodzą święta 12.12.05, 09:24
      Bunio, nasze też czwarte święta bez Mateusza. I mimo obcności młodszego synka,
      z roku na rok coraz bardziej pusto przy naszym stole.
      Te święta są chyba najbardziej bolesne, bo większość "atrakcji" z nimi
      związanych robi się właśnie dla dzieci i z dziećmi. I to boli :-( bardzo!
      ------
      pozdrawiam
      Alina
      www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec144.htm
    • agablues Re: Nadchodzą święta 12.12.05, 11:50
      Grudzień 2003 - w głowie tylko jedna myśl - Zeby chociaż w Swieta była z nami.
      Strasznie się bałam, ze umrze własnie na same święta. Teraz myślę, ze to było
      bardzo egoistyczne, bałam się, po prostu się bałam.

      Grudzień 2004 - już bez Igi i już z Alą w brzuszku. Zeby się wypłakać przed
      Wigilią, właczyłam kolędy Praisnera.

      Grudzień 2005 - jest Ala i juz cieszę się na jej zachwyt choinka. warto było
      przemęczyć się 37 tygodni, potem poród ( wcale nielekki), trudne pierwsze 3
      miesiące. Teraz Ala jest dłużej z nami niż była Iga... Trudno w to uwierzyć.
      Jaśniej, to prawda. Ale pusty talerz już nigdy nie będzie symboliczny, dla
      nieoczekiwanego goscia. Dla nas na zawsze będzie talerzem Igi.
      • bczapska1 Re: Nadchodzą święta 15.12.05, 15:33
        Mnie czekają pierwsze świeta bez Kacpra , juz teraz zastanawjam się co chciałby
        na te święta , napewno zestaw byłby duzy , płyty ,może coś do gitary , bardzo
        chciałbym to kupić tylko komu .Wigilja będzie 127 dniem bez Kacurki jak mam to
        przeżyć, u mnie w pracy zamieszanie , ludzie sie cieszą ,że świeta nadchodzą a
        dla mnie to nie ma znaczenia . Ja bardzo chce być z Kacprem i wiem że on jest
        tu ze mną . A co do miejsca przy stole , to zawsze będzie dla Kacpra , zawsze
        obok mnie .

        Basia mama aniołka Kacpra ( 14 lat )
    • asieek Re: Nadchodzą święta 12.12.05, 19:23
      Im bliżej Świąt, tym bardziej jestem nimi przerażona. Termin porodu miałam na
      25 grudnia 2005r.......
      (*) (*) (*) dla Kasieńki i wszystkich Aniołków
    • calineczka71 Re: Nadchodzą święta 12.12.05, 20:10
      A ja pewnie znów zapalę dwie dodatkowe świeczki i postawię dwa puste talerze...
      I wcale nie boli mniej niż przed rokiem, znów sie boję, znów ogarnia mnie
      strach, znów chcę uciec...

      Calineczka
      • joamol Re: Nadchodzą święta 14.12.05, 10:46
        Stałam dzisiaj w przejściu podziemnym, jakiś pan grał kolędy na gitarze, stałam
        tak i powstrzymywałam się od łez. Miało być tak pięknie. Miałaś być naszą
        gwiazdką, największym prezentem, skarbem, przyszłością, sensem, spełnieniem.
        W końcu miałabym taką wspaniałą własną rodzinkę.

        Rok temu w święta byłam już w ciąży, choć jeszcze nie wiedziałam.
        Gdybym wiedziała byłyby to najpiękniejsze święta. A ja wdałam się w domowe
        sprzeczki z tatą, usłyszałam tysiące gorzkich słow i powiedziałam zbyt wiele.
        jakież to wszystko było nieważne. A teraz czuję taką pustkę.

        Przez kilka lat zanim poznałam męża Wigilia była dla mnie takim dniem ułudy,
        jakiejś bajki, którą sama kreśliłam i która się nie spełniała. Pod choinką były
        zawsze trzy prezenty, które sama kupowałam rodzicom i bratu za uzbierane
        pieniądze albo stypendium, często brakowało czegoś na stole, bo nie dałam rady
        zająć się wszystkim, a ktoś inny zapomniał albo brakło mu czasu. Pieniędzy nie
        brakowało. Gotowałam, piekłam.Zmęczona zasiadałam do stołu,zmęczona sprzątałam
        ze stołu, ale co roku miałam nadzieję, że będzie inaczej, jak dawniej w
        dzieciństwie, i poczucie, że powinnam o to zadbać.
        I teraz miało już tak być. Rodzinnie, wesoło, spokojnie, razem. I nie będzie.
        Na szczęście odkąd się wyprowadziłam z domu rodziców ktoś inny szykuje tam
        święta i ktoś inny może czuje to niespełnienie. Chciałabym je przespać, jakoś
        ominąć. A w prezencie poproszę o nadzieję, nie - o pewność, że jeszcze się uda,
        że będzie drugie, nowe i zdrowe. Ale kto mi ją da?
    • igga-81 Re: Nadchodzą święta 14.12.05, 17:08
      2000 święta z kropeczką
      2001 świeta z kuleczką
      2002 święta przetuptane
      2003 święta przegadane
      I dalej nic
    • bozencia41 Re: Nadchodzą święta 14.12.05, 19:38
      A to juz moje 14 świeta bez mojego aniolka kochanej PATRYSI,i co roku jest
      gorzej,to nie prawda ze czas goi rany, ciagle tak samo boli.Bożena mama
      PATRYSI ANIOLKA.
      • bunio1 Re: Nadchodzą święta 14.12.05, 20:08

        Tak tak z roku na rok święta są coraz smutniejsze bez naszych dzieci.Dobrze,że
        np.w Warszawie jest takie miejsce Warszawskie Hospicjum dziecięce gdzie my
        rodzice po stracie ,oraz ich rodzeństwa spotykają się.Razem spedzamy ten trudny
        okres.Jeszcze raz dziękuje ks.Benkowi ,oraz innym organizatorom sotkań rodziców
        w żałobie.
        Adam tata Bunia-Roberta-aniołka.
    • mala779 Re: Nadchodzą święta 15.12.05, 12:48
      To miały być nasze pierwsze święta we trójkę. Miały...
      Nie wiem czy dam radę przeżyć je jakoś normalnie. Chciałabym, aby ich nie było.
      Wczoraj, gdy kupowaliśmy z mężem prezenty, nie wytrzymałam, gdy zobaczyłam mały
      samochodzik - ryczałam okropnie.Przecież wszyscy powinniśmy kupować prezenty
      dla naszych dzieci( i tak to robimy)oraz wręczać im je, a nie kłaść na grobie.
      Życzę wszystkim ukojenia i choć troszkę radości w ten świąteczny czas.

      Magda- mama aniołka Mikołaja
    • mcmcwc Re: Nadchodzą święta 15.12.05, 15:18
      ja tez sie obawiam swiat, choc rodzice moii meza chcieliby nas widziec u siebie
      wybieram wigilie we dwoje, nie jestem gotowa na spotkania ze szczsliwymi mamami
      i tatusiami, choc to moje siostry i siostrzency..
      to nie na moje sily
      moglobyc nas juz 4 , od wielu lat nie wyobrazalam sobie ze nasze beda tylko
      pierwsze wigilie a teraz to juz 5 ta, a my wciaz we dwoje..
      najchetniej wigilie spedzilabym przy grobie moich skarbow

      mama 2 aniolkow Michalka i Weroniki
    • martabydgoszcz Re: Nadchodzą święta 15.12.05, 18:14
      Rowniez dolaczam sie do zyczen swiatecznych dla Was niektorzy moi drodzy tych
      pierwszych po stracie dzieci lub kolejnych rownie ciezkich jak te pierwsze...
      To moje pierwsze swieta bez Zuzi, pierwsze poza domem, poza ojczyzna,
      pierwsze ... mam nadzieje,ze ostatnie jesli chodzi o samotnosc.
      Wierze, ze beda one cieple i rodzinne pomimo tragedi jakie nas dotknely.

      WESOLYCH SWIAT

      Marta mama ZUZANNY(*)
    • odziomek1 Re: Nadchodzą święta 15.12.05, 22:08
      to nasze pierwsze świeta bez naszej Zuzi ... bardzo się boję....
      zuzia-odziomek.blog.onet.pl/
      - mama Zuzi Aniołka
      • mama68 Re: Nadchodzą święta 24.12.05, 07:53
        To już drugie święta bez Mikołaja,w tamtym roku myślałam że jak trochę czasu
        upłynie to będzie inaczej,a jednak niejest.Tamte święta nie obchodziły
        mnie,niechciałam choinki,wigili,żadnych przygotowań a jednak to było dzięki
        rodzinie.Ja też byłam ale tylko fizycznie bo duchowo byłam z Misiem.
        Teraz ubierałam z dziećmi choinkę,piekliśmy ciasta,przygotowujemy wigilie ale im
        bliżej do wspólnego świętowania tym mi dalej od mojej rodziny tu na ziemi...
        I znowu będę fizycznie tu na ziemi a myślami z Mikołajem...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka