Dodaj do ulubionych

Natalko...to juz rok....(*)

28.09.06, 01:03
Natalko ... to juz rok jak odeszlas...odeszly wraz z Toba nasze
marzenia...Swiat ma tysiac barw...za jeden grosik twego zycia i milosci
oddalabym wszystkie barwy tego swiata...Rok...rok temu byla taka sama
piekna , ciepla noc...spalas u mnie...bylas u mnie...odeslas tez jakby u
mnie...nawet moja zaborcza milosc do ciebie nie zdolala cie
obronic...przepraszam Cie Natalko...Tak bardzo cie kocham...Jak to jest z ta
miloscia???Bog obdarza nas taka miloscia...potem w sekundzie
odbiera...pytam ...za co???A moze za to , ze za bardzo kochalam ?, ze oddalam
sie cala swojej rodzinie?, Ze widzialam w Niej caly swiat? A moze za to , ze
kazdemu staram sie pomoc? , moze za bol i lzy niepewnosci patologicznych
ciaz , ktorym lekarze nie dawali szans? a w nich moja upartosc i
przeciwstawienie sie wszystkim , ktorzy nie wierzyli , ze sie uda? , moze za
kilkanascie operacji jakie przeszlam? , a moze za palenie papierosow , drink
czy lampke wina? moze za wychowanie dzieci i ich wprowadzenie w swiat ? Moze
za 28 lat w jednym zwiazku takim na dobre i na zle?Czy z tego bilansu
wychodzi na to < ze zostalam ukarana?.Tylko dlaczego wlasnie Ciebie kochana
wnuczko Bog mi zabral?Gdzie wtedy byles Boze?...mala sadzawka...sekundy...
czy to kara??? nie wiem...i ten piekny wrzesien...kocham cie Natalko(*******)
Obserwuj wątek
    • bczapska1 Re: Natalko...to juz rok....(*) 28.09.06, 08:25
      Dla Natalki (*)(*)(*)
      spij spokojnie aniołku .

      Myslę że duzo z nas tak samo to czuje , mimo że minoł rok i miesiąc ja cały
      czas czekam na Kacperka aż wróci do domu , wydaje mi sie tylko że on gdzieś
      wyjechał , tylko dlaczego nie dzwoni i ciągle to słowo " Dlaczego , za co ?"

      Przytulam Cie mocno Danusiu
    • lonas1 Re: Natalko...to juz rok....(*) 28.09.06, 09:55
      (*)(*)(*) dla Natalki
      Śpij spokojnie Malutka

      Ilona - mama Pawełka
    • danusia1958 Re: Natalko...to juz rok....(*) 28.09.06, 10:14
      ...jeszcze sie smialas i przekomarzalas sie ze mna gdy ubieralam
      cie...turlalysmy sie po tapczanie w sypialni...mialysmy jechac z Twoja mamusia
      do pana dr. zobaczyc jak czuje sie twoja siostrzyczka w brzuszku...opowiadalam
      ci wtedy ze juz nie bedziesz jedyna krolewna w rodzinie...i jak bede was
      kochac...tak mocno tak mocno...i kocham was obie Natalko...tylko dlaczego do
      Ciebie jest mi tak daleko???a na cmentarz tak blisko??? no coz... dzis jak
      codzien spojrze w niebo i usmiechne sie do Ciebie Moja Ty Ksiezniczko z
      nieba...
    • johana19 Re: Natalko...to juz rok....(*) 28.09.06, 10:31
      (*)(*)(*) dla Aniołka-Natalki...

      Asia mama LENY
    • igga-81 Re: Natalko...to juz rok....(*) 28.09.06, 14:01
      www.dlaczego.org.pl/forum/view.php?bn=nowe_starsze&key=1159431261
      Przytulam wirtualnie... tak bardzo Panią rozumiem...
    • magapi Re: Natalko...to juz rok....(*) 28.09.06, 16:17
      Droga Danusiu!

      Nigdy nie pytałam co sie stało...widziałam tylko oczami wyobraźni
      silną,wspaniałą kobiete,która utraciła wnuczkę,a umiała nieść pocieszenie
      innym...zawsze wtedy,gdy tego potrzebowali.

      Pamiętasz Danusiu...ja pamietam...kiedy chciałam rozstać się z
      męzem...powiedziałaś...nie rób nic czego Nadusia by nie chciała...i miałam te
      słowa w sobie i udźwignęłam ten ból te rozterki...i jesteśmy razem i kochamy się
      bardziej,choć jej już nie ma...ale jest jeszcze Weronika.

      Rozumiem Twoje cierpienie...chyba...nie wiem co powiedzieć,jak Cie
      pocieszyć,kochana...dziekuję,że pomagasz mi zawsze dobrym
      słowem,myslą,modlitwą...od teraz zajmiesz ważne miejsce i w mojej modlitwie.Sama
      mówiłaś...warto życ.

      Na pytanie dlaczego jest tylko jedna odpowiedź...ale poznamy ja dopiero po
      smierci...niestety.
    • danusia1958 Re: Natalko...to juz rok....(*) 28.09.06, 19:33
      .....i rozdzieli nas Natalko...ty w jednym szpitalu ...ja w drugim... tylko ze
      Ty Aniolku nie wrocilas juz do zycia...a ja po prawie dwoch
      miesiacach...odarta ze zludzen , ze jestes, z marzen i rzeczywistosci , w
      ktora wchodze po dzis dzien z pytaniem bez odpowiedzi...kocham Cie
      • maretta111 Re: Natalko...to juz rok....(*) 28.09.06, 20:19
        taka tragedia, czy ona sie utopila, przepraszam ,że pytam
        przytulam ciebie wirtualnie, bo jesteś super ziemską babcią


        (*)(*)(*)to dla twojego aniołka
    • danusia1958 Re: Natalko...to juz rok....(*) 29.09.06, 11:14
      .....i nastal kolejny dzien...slonce wstalo...zlota jesien...tysiace
      barw...Twoja mogilka obsypana kwiatami...zycie plynie
      dalej...wspomnienia...usmiechy przez lzy...Natalko kocham Cie (***)
      • magapi Re: Natalko...to juz rok....(*) 29.09.06, 15:24
        Tak mi smutno...razem z Tobą Danusiu,jestem...z najwspanialszą Babcią Aniołka
        • magapi Re: Danusiu... 30.09.06, 13:39
          Danusiu...jesteś???
    • danusia1958 Re: Natalko...to juz rok....(*) 01.10.06, 11:36
      .....Natalko ...dzis sa moje imieniny...o nic nie prosze ...przyjdz tylko we
      snie...two cieply policzek...cieple lapki...usmiech...nic wiecej...tamte
      dni...jeszcze nikt mi nie powiedzial ze cie pochowali...dowiedzialam sie kilka
      dni pozniej...skrawki swiadomosci by znowu zapasc w nieswiadomosc...nie moglam
      isc do Ciebie...oddzial zamkniety...Ty tam ...ja tu...i poczucie
      bezsilnosci...poczucie bezwartosci...strach o Twoja mame...strach przed
      zyciem...kocham Cie Natalko...
      • magapi Re: Danusiu... 02.10.06, 05:45
        Tak bardzo nie wiem co napisać...Pozdrawiam i dziękuję...
    • danusia1958 Re:Natalko.... 03.10.06, 00:07
      Natalko ...dziekuje...byl sen i iskierka radosci...i dostalam piekny Twoj
      portret ...to najpiekniejszy z wszystkich prezentow a to za sprawa Twojej
      mamusi i tatusia no i Juleczki...kocham Was Obydwie
    • danusia1958 Re: Natalko...czy to.... 03.10.06, 00:11
      Natalko czy to nie dziwne??? w rocznice twego odejscia przyszedl do nas
      kot...Ty tak lubilas kotki...pieski...i inne zwierzatka...
    • danusia1958 Re: Natalko...to juz rok....(*) 05.10.06, 00:14
      ....Natalko ...dzisiaj twoj wujek Leszek mial bierzmowanie...bylismy w
      kosciele...sluchalam slow biskupa...o
      chrzcie...komuni...bierzmowaniu...podziekowaniu za trud i przyprowadzeniu swych
      dzieci...zdalam sobie sprawe , ze Ty nigdy niedostapisz do
      komuni ...bierzmowania...przez pryzmat radosci mojego syna poplynely mi lzy
      smutku...wszystko wraca ...jak bumerang...znowu pozostalo mi ucalowanie twego
      zdjecia ...powiedziec ci dobranoc...i noc bezsenna przeplatana
      wspomnieniami...tak trudno sie pogodzic...potem ranek ...twoj usmiech z
      fotografii...i jakas sila by isc dalej...bo jest przeciez dom...jest
      rodzina...jest cmentarz i dni w tygodniu zarezerwowane tylko dla Ciebie...jest
      Julka , ktora coraz bardziej przypomina Ciebie i twoje zachowanie...sa listy
      pisane do Ciebie w tym kolorowym grubym zeszycie , ktory mialam Ci podarowac na
      18 urodziny a ktory daruje Julce by poznala Ciebie a Ty Ja...i jestem ja
      babcia , ktora ma swoje male marzenia.........."Na rowni z zebrakiem sa moje
      marzenia...Natalko , nie daj sie zapomniec w moich wspomnieniach"...babcia
      • magapi Re: Natalko...to juz rok....(*) 05.10.06, 18:16
        Danusiu...tak naprawdę nie jesteśmy w stanie stracić naszych wspomnień.Jest to
        błogosławieństwem i jednocześnie przekleństwem.Jesteśmy jakby zanurzone w dwóch
        światach i w obu mamy kogoś kogo kochamy.To rozdarcie czyni nas niezdolnymi do
        normalnego,radosnego funkcjonowania.To rozdarcie jest naszym
        przeznaczeniem,naszą drogą,po której mamy iść.Jesteśmy inne...ale myślę,że i dla
        nas wstanie kiedyś słońce...
        • a.zaborowska1 Re: Natalko...to juz rok....(*) 05.10.06, 22:11
          Tak bardzo mi przykro :-(
          (*)
    • danusia1958 Re: Natalko...mam dwa serca... 08.10.06, 02:31
      Natalko ...mam dwa serca...jedno chore, poszarpane z bolu i tesknoty ,
      pocerowane miloscia i nadzieja ...a w nim Ty...wspomnienia...Drugie jest
      zlote...otwieram je i widze Ciebie na malenkim zdjeciu...prezent od Twoich
      rodzicow , cioci z wujkiem i dziadka...i napewno od Ciebie Aniolku...I choc
      serce na sercu lezy...troche radosci przynioslo...kocham Cie ....(*****)
      • magapi Re: Natalko...mam dwa serca... 08.10.06, 20:59
        Danusiu!Ta przedziwna dwoistość,to rozdarcie...szkoda mówić...trzymajmy się!!!
      • venla Re: Natalko...mam dwa serca... 08.10.06, 22:49
        Danusiu, jestes taką wspaniałą babcią, Natalka wie o tym, jest przy Tobie,
        ociera Ci łzy kiedy płaczesz...Kiedyś się spotkacie a wtedy będziecie juz razem
        zawsze
    • danusia1958 Re: Natalko...to juz rok....(*) 09.10.06, 00:59
      Natalko...badz jak swiatlo , ktore wedruje przez noc i po drodze zapala zgasle
      gwiazdy...kocham Cie (***)
    • magapi Re: Natalko...to juz rok....(*) 09.10.06, 08:27
      W całym tym naszym nieutulonym bólu jest iskierka piękna...poznałyśmy się
      tutaj,zaglądamy sobie do dusz...a tak może nigdy byśmy się nie poznały...Kiedyś
      tam...pod bożą opieką będziemy miały wiedzę absolutną i pojmiemy to co niepojęte
      i bedziemy szczęsliwe...a dziś z przygniecionym sercem żyjemy i spogladamy w
      przyszłość...choć nie ma tu naszych Aniołków fizycznie,w naszych sercach pamięć
      o nich kwitnie najpiekniejszym uczuciem miłosci...miłosci
      niedokończonej,niedopieszczonej...Pozdrawiam wszystkich cieplutko na kolejny
      tydzień naszej drogi pod wiatr...bedzie lepiej...
    • a.zaborowska1 Re: Natalko...to juz rok....(*) 09.10.06, 09:23
      (*) (*) (*) Dla rocznego Aniołka. Pewnie biega po chmurkach z moim rocznym
      Aniołkiem....
    • danusia1958 Re: Natalko...to juz rok....(*) 11.10.06, 01:09
      Natalko.....dzis juz sroda...to nasz dzien , bede jak zwykle...jeszcze pare
      godzin...
    • danusia1958 Re: Natalko...to juz rok....(*) 12.10.06, 00:25
      ...Panie daj mi sile , abym mogla zmienic to co zmienic moge ...daj mi
      cierpliwosc , wiare i nadzieje abym zniosla to czego zmienic juz nie moge... i
      daj mi madrosc abym odroznila jedno od drugiego....Natalko ...pogubilam sie w
      swej tesknocie...to chyba przez zblizajace sie Swieto Zmarlych...Tamten
      rok...nie bylam u Ciebie...wrocilam ze szpitala...nie kazali mi ...Kocham
      Cie ....Dla Ciebie Aniolku (********) i tysiace innych na niebie...
      www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec410.htm
      • maretta111 Re: Natalko...to juz rok....(*) 12.10.06, 09:38
        Panie daj siłę Danusi, to cudna babcia tak bardzo kochająca aniołka
    • aania25 Re: Natalko...to juz rok....(*) 12.10.06, 17:03
      Natalko, opiekuj sie z gory swoimi najblizszymi, daj im sile przetrwac te
      trudne dni listopadowe dla nich tu zyjacych ktorzy stracili najblizszych.
      Zapalam dla Ciebie swiatelko kochana (*)(*)(*)
    • danusia1958 Re: Natalko...to juz rok....(*) 14.10.06, 00:50
      ...Gdyby mozna bylo Tam wejsc...przyprowadzilabym Cie...kolejny dzien...kolejne
      pare godzin i jak zawsze przyjde...wybierz Aniolku kolysanke... dla Ciebie
      (***) i wszystkich Aniolkow
      (***)


      www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec410.htm
      • magapi Re: Natalko...to juz rok....(*) 14.10.06, 20:44
        Natalko,gdziekolwiek jesteś,widzisz oczy Twojej Babci ...jej tęsknotę...widzisz
        jej ból czasem zamglony,czasem pulsujący cierpieniem,żywy...daj Babci siłę na
        dalsze dni,na lata,w których pieszcząc pamięć o Tobie będzie dawała otuchę i
        zrozumienie innym mamusiom bez dzieci...Natalko,pozwól Babci odnaleźć piękne
        wspomnienia wspólnych dni...ale zabierz łzy...pozostaw radość...jeśli możesz
        Natalko...spróbuj...

        Danusiu...pozdrawiam...dziękuję za to ,że jesteś i za to ,że będziesz tutaj...
    • danusia1958 Re: Natalko...to juz rok....(*) 15.10.06, 03:20
      dziekuje Malgosiu
    • danusia1958 Re: Natalko...to juz rok....(*) 15.10.06, 15:26
      ....Dzis dla Ciebie (********) i dla wszystkich Aniolkow (***********)
      • maretta111 Re: Natalko...to juz rok....(*) 16.10.06, 11:45
        Danusiu Dla Twojego aniołka(*)(*)(*)Próbowałam napisać na pocztę,ale nie chce
        się wysłać, podaj nr gg , bo chce bardzo z tobą porozmawiać
    • danusia1958 Re: Natalko...to juz rok....(*) 16.10.06, 12:23
      ...Maretta moj gg1355744...jestem tam wieczorem
    • maretta111 Re: Natalko...to juz rok....(*) 17.10.06, 11:20
      (*)(*)(*)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka