Dodaj do ulubionych

Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!!

15.01.07, 22:08
Witam! Jestem tu pierwszy raz i chcę prosić Was o radę. Na USG (zarówno tym w
29tc jak i w 33 tc) wykryto duże dysproporcje w poszczególnych częściach
ciałka mojego maluszka. Mianowicie tylko brzuszek odpowiada wiekowi ciąży.
Główka wyprzedza go o 4 tyg a nóżki są o 4 tygodnie za krótkie. Strasznie sie
tym przejęłam. Jest to moje pierwsze dzieciątko i bardzo (jak każda z Was)
się martwię. Jestem przerażona. Dodam że żadnych wad wewnętrznych nie
ujawniono (badało mnie trzech lekarzy na trzech innych sprzętach). Narządy
wewnętrzne wszystkie ok. Stopy i dłonie ok. Twarz i nosek ok. Tyle że tak
duże dysproporcje mnie przerażają. Błagam jeśli coś wiecie napiszcie proszę.
Nie mogę spać, wszystkiego mi sie odechciało i ciężko mi odzyskać wiarę ze
bedzie dobrze. Czekam na Wasze wypowiedzi. Pozdrawiam AGA
Obserwuj wątek
    • mamawif Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 15.01.07, 23:04
      Witaj
      Te dysproporcje wcale nie muszą oznaczać że z dzidzią dzieje sie coś złego
      U mojego synka w 32 tc obwód główki wskazywał na 40 tydzień (wcześniej
      parametry były ok). Lekarz nie chciał wierzyć, usg powtarzano kilkakrotnie,
      potem na innym sprzęcie dysproporcia wyniosła ,,zaledwie'' 6 tyg.
      Synek ma dziś 2,5 roku i jest zdrowy
      U drugiego różnica między wiekiem ciąży a obwodem główki pod koniec ciąży
      wynosiła 4 tyg, miałam wielowodzie i również urodził się zdrowy :)

      Jeśli chodzi o nóżki - w córki mojej siostry na usg od początku ciąży kość
      udowa była dużo za duża - długośc nijak nie pasowała do wieku ciąży, pozostałe
      wielkości pasowały. Dziś ma 5 lat i ........piękne długie nogi :)

      Nie mawrtw się, to tylko sprzęt. Życzę spokojnej końcówki ciąży i zdrowego
      Maluszka :)
      • anniia Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 16.01.07, 00:03
        Trzymam kciuki za Ciebie i maluszka i mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze.
        Czasem dzieci nie sa modelowe i jedne rzeczy rosna im szybicej niz inne. To juz
        dosc zaawansowana ciaza a im pozniej tym rozne parametry moga sie od siebie roznic.
        moze popostu szykuje Ci sie dzidzius z duza glowa :)
        jesli jestes z W-WY to jedyne co moge zrbic to polecic Ci super specjaliste od
        usg. W razie czego pisz na priva.

        sciskam cieplutko
        • aga377 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 16.01.07, 00:15
          dziekuje. jestem z wrocławia. miałam robione tu trzy usg na trzech innych
          sprzetach przez trzech innych lekarzy i wszystko pokazuje tak samo wiec nie
          moze byc mowy o pomylce. kolejne usg pokaze to samo wiec pewnie nie ma sensu.
          dziekuje za slowa wsparcia bo sa mi teraz bardzo potrzebne. (nie ma mnie kto
          pocieszac).
          • sarunia21 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 16.01.07, 00:18
            nie martw sie pomiarami usg u mnie to był kosmos wychodziły takie dysproporcje
            zxe byłam przerazona na zwykłym usg u mojej ginki na 4 d i w szpitalu w ciagu 2
            dni wysz,ly pomiary rózniace sie mniej wiecej 4 tyg kazdy od kazdego a ja
            szalałam z przerazenia uraodziłam zdrowiutka bardzo proporcjonalna córeczke
            ktora w 40tyg miala nozki z 34 głowke 42 a brzuszek z 38 ;-))
            • aga377 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 16.01.07, 09:31
              dziekuje wam za wasze odpowiedzi. Same dobrze pewnie wiecie jak to uspokaja
              wiedzac, ze ktos tez miał takie dysproporcje a urodził zdrowego maluszka.
              DZIĘKUJĘ!!!
    • janeczka79 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 16.01.07, 10:19
      Ja chciałabym Cię pocieszyć...u mojej przyjaciółki na usg (kilka razy)
      wychodziło, ze dzidzia ma wymiary zupełnie z kosmosu. Bardzo duże różnice co do
      wieku ciąży, niemal każdej częśći którą się ocenia...W rzeczywistości uridziła
      się się śliczna dziewczynka o prawidłowych wymiarach.
      Będzie dobrze - nic sie nie martw!
    • aga377 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 16.01.07, 12:50
      Kazde wasze slowo jest dla mnie na wage zlota!!! Dziekuje za odpowiedzi.
    • lilou75 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 17.01.07, 18:03
      Witaj,
      Dwa miesiące temu napisałam na tym i jeszcze innych forach wręcz identycznego
      posta - trzech lekarzy na usg potwierdziło że kości udowe oraz kości ramieniowe
      mojego synka są krótsze o 4 tygodnie w porównaniu z wiekiem ciąży.
      Byłam tak samo przestraszona i zagubiona - wiedziałam że tak naprawdę wszystko
      okaże się po porodzie, ale szukałam wsparcia u rodziców którym urodziły się
      zdrowe dzieci mimo takich dysproporcji w wymiarach. Dostałam wiele
      pocieszających odpowiedzi - tak jak Ty :)
      Teraz sama mogę dołączyć do grupy wspierających. Mój synek urodził się 18
      grudnia, od razu zwróciłam neonatologom uwagę aby przyjrzeli się dokładnie jego
      kończynom. Nie dopatrzyli się wad ani odchyleń od normny- to prawda że mój
      synek jest drobny i jego nóżki i rączki są krótsze gdy porównuje się je z
      innymi noworodkami ale są proporcjonalne i najprawdopodobniej będzie on po
      prostu niższego wzrostu (odziedziczy wzrost po mnie), choć nie jest to do końca
      powiedziane.
      Oczywiście będę uważnie obserwować moje dzieciątko, mamy zaplanowaną
      konsultację u dobrego specjalisty (przy okazji usg bioderek) tak aby rozwiał
      wszystkie pozostałe wątpliwości - jesteśmy jednak dobrej myśli :))))

      Wierzę że u Was też będzie wszytko OK
      Pozdrawiam serdecznie
      • aga377 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 17.01.07, 19:57
        Dzieki Wielkie za odpowiedzi. Już tak szaleję ze czytam o kazdej mozliwej
        wadzie wrodzonej jaka moze wystapic z takimi dysproporcjami u dzidziuska.
        Chwilami nie radze sobie z emocjami. Poprostu siedze i rycze. Same przez to
        przeszlyscie wiec wiecie jak ciezko samemu sie pocieszyc. Mój maluch ma termin
        na 2 marca wiec jeszcze poltorej miesiaca mi zostalo. Półtorej miesiaca
        wielkiego niepokoju i strachu... Dziekuję Wam ze mnie wspieracie bo jest to dla
        mnie bezcenne...
      • eve3535 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 22.08.20, 08:38
        Czy mogę prosić panią o kontakt, mam podoba sytiluacje i pomalu wariuje 😭😭
    • galela Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 17.01.07, 21:45
      Mojej koleżance zrobiono cesarkę w 37 tyg ciąży, ponieważ z badania usg
      wychodziło, że dziecko nie rozwija się, od miesiąca waży 1900 g i ma
      małogłowie. Urodził się chłopczyk z wagą 2900 i obwodem głowy w normie ale w
      kształcie elipsy - co jest po prostu jego cechą rodzinną. Głowa do góry .
      • fiola1 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 17.01.07, 22:37
        U mnie zarówno w pierwszej jak i drugiej ciazy usg wykazywalo dysproporcje,tez
        nózki byly "male"o 4 tyg,u synka tylko brzuszek sie zgadzal,glowa za duza a
        nogi za krótkie,podejrzewano tez hipotrofie,bedac w 32 tyg dzidzius wazyl
        podobno 1kg! a powinien ok 2 kg.I jedno i drugie dziecko urodzilo sie zdrowe:)a
        ten niby hipotrofik urodzil sie z waga 3450:)
        • sarunia21 co do hipotrofii 17.01.07, 23:45
          to mojej kolezance tez powiedzieli w 38tyg ze maluch ja ma i zatrzymał sie w
          32tyg ona przerazona zostałapzrewieziona na patologie ciazy lezała 2 tyg po
          czym urodził sie zdrowiutki synus tyle ze drobniutki ale nie miał po kim byc
          wielki bo ona ma 155cm i wazy 40kg jej mąz tez malutki wiec skad miałby byc
          olbrzym...niestety usg to tylko maszyna
          • annall Re: co do hipotrofii 18.01.07, 10:35
            cóż, co do hipotrofików- mam synka u którego na USG w 34 tygodniu było widać że
            wszystkie wymiary są mniejsze o około 4-5 tygodni- i fakt urodził się w 40
            tygodniu jako hipotrofik(waga 2400)- ale to nic:) jest cudnym prawie 7 latkiem:)
            A wcześniej USg nie wskazywało takich "wiadomości".
            USG to tylko maszyna a nie wszystkie dzieci są identyczne:)
            Więc nie martw się, jak to tylko jeden z pomiarów, to spokojnie- ufam że będzie
            ok:) Trzymam kciuki
            Ania
    • do_halszki Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 18.01.07, 00:45
      USG to tylko USG. U mojego syna lekarz w 33 tyg. nie był przekonany czy widzi
      dwie nóżki, a właściwie z pokrętnych odpowiedzi wynikało, że jest tylko jedna.
      To było w prywatnej klinice, więc sprzęt w porządku. Synek urodził się z dwie
      równymi nóżkami.
    • gosiek.w.77 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 18.01.07, 09:25
      A mi zawsze lekarz prowadzący ciążę powtarzał - nigdy nie wierz usg! Zawsze
      mówił,że wszelkie pomiary są tylko orientacyjne, wystarczy,że dziecko ma
      pęcherz pełny - zatem obwód brzuszka jest większy i już zmienia to wagę dziecka
      no i wiek ciąży. U bratowej ciągle jej prowadzący lekarz mówił - bedziesz mieć
      malutkie dzieciątko, koło 2,5 kg, nakupiła malusieńkich ubranek, no i
      urodziła "maluszka" ważącego 4100!
      • aga377 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 19.01.07, 10:41
        Dzisiaj mialam położyć sie do szpitala ale mimo skierowania i wczesniejszego
        ustalenia terminu powiedziano mi ze nie ma miejsc. Zrobili kontrolne usg i
        pomiary nie sa zadawalajace. Glowa na 36 tydzien, brzuszek na 34 tydzien a
        nóżki na 27 tydzien. Co jest z tymi nieszczesnymi nozkami??? I znow sie
        strasznie denerwuje. I znow wrocil strach i obawy ze jednak cos jest nie w
        porzadku. Chyba zwariuje... boje sie...
    • pluciak1 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 19.01.07, 11:10
      nie martw się (wiem, że łatwo powiedzieć...). "prawidłowe" wymiary to
      statystyczne średnie i odchylenia się zdarzają - przecież ludzie są bardzo
      różni i normą jest facet który ma 160 cm wzrostu oraz taki co ma 210 cm (kości
      udowe mają innej długości...). U dzieci w brzuszku też takie różnice są (i to
      im starsze dziecko tym się one pogłębiają). Moja córcia w 32 tygodniu miała
      brzuszek na 42 tydzień! - waga wychodziła 3480. Lekarz powiedział, że trzeba
      się szybciej zebrać do rodzenia. Po 5 tygodniach urodziłam drobną dziewczynkę
      (3200), ale z dużym brzuszkiem (i długo miała brzucho o dużym obwodzie). Z
      młodszą też miałam problem, bo w 3 miesiącu (po urodzeniu) okazało się, że
      obwód głowy nie mieści się w żadnych normach - wielka głowa... skierowanie na
      USG, moje przerażenie i czytanie wszytkiego o wodogłowiu. Po tygodniu badania -
      wszytko OK i jeden rozsądny lekarz, który zapytał czy ktoś w rodzinie ma dużą
      głowę... Oj ma... tatuś ma obwód ok. 60. moja córcia się wdała w niego i w
      wieku lat 4 ma obwód głowy taki jak ja. Ale co się nadenerwowałm to moje! teraz
      jestem mądra...
      bądź dobrej myśli, nie denerwuj się. trzymam kciuki
      • anmi8 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 19.01.07, 12:15
        U mnie w trakcie ciąży, tylko pomiar brzuszka byl zgodny z wiekiem ciaży, glówka
        zawsze byla większa, nóżki krótsze - według wyliczeń. Z uwagi na problemy z
        łożyskiem i utrzymaniem ciąży miałam bardzo często robione USG. Lekarz mnie
        nastraszył, że przy moim łożysku dzidziuś może być dystroficzny (nierównimiernie
        zasilany) i stąd mogą wynikać różnice w budowie. Dzisiaj widzę, że tak duża
        ilość badańwprowadziła tylko nadmierny strach i stres. Mój 2-letni synek to
        prawdziwy
        zgrabniaczek! Wcale nie ma dużej głowy, ani krótkich nóżek. Jest proporcjonalnie
        zbudowany. Nie wiem z czego wynikały takie różnice.
    • igga-81 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 19.01.07, 15:19
      I ja się dopiszę...
      w dzień porodu moja lekarka na ostatnim usg zasugerowała nam, ze Maleństwo ma za
      małą główkę!
      Tego samego dnia wylądowałam na sali porodowej (może ze stresu... to był 36
      tydz.) i urodziłam zupełnie zdrową Córeczkę. Z główką w górnej granicy normy!
      • aga377 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 20.01.07, 11:29
        Przeraza mnie to ze te nozki przez 10 dni wogole nie urosly... Dlaczego??? Tak
        bardzo sie niepokoje... Sni mi sie to po nocach, ze moje dziecko ma na usg
        takie ledwo widoczne nozki i wogole. Boje sie ze one juz nie urosna i takie
        zostana...
        • luxfera1 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 20.01.07, 13:46
          wklejam link do wątku w którym pisałam o mojej przyjaciolce u ktorej coreczki z
          kolei glowka byla caly czas do tylu w
          wymiarach.forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20515&w=27070165&v=2&s=0
          W 38tc.ta roznica wynosila juz 5 tygodni a w 40 sie poglebila.
          Nerwy byly straszne a dziewczynka oczywiscie zdrowa choc malutka.
          Ma juz 15m-cy.
          Na trudnej ciazy znajdziesz wiecej takich przypadkow.
          Pozdrawiam serdecznie.
          • magda011 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 21.01.07, 00:30
            Witam.Jestem mamą wcześniaka.Przepraszam całego wątku nie czytałam,więc jeśli
            powtórzę się to wybacz.Czy miałaś robione badanie przepływów na usg? Moja córka
            też miała różne wymiary poszczególnych części ciała, ponieważ były złe
            przepływy pępowinowe i okazało się -chyba w ostatnim momencie-że spada jej
            tętno na ktg...Cudem ją uratowali tyle ,że mnie skierował po usg /
            dr.Roszkowski z Warszawy/ do szpitala i tam po 3 godzinach od przyjęcia
            zrobiono mi cięcie.Córka urodziła się w 32 tc i ważyła zaledwie 1110kg.Nie
            jestem lekarzem, ale sądzę patrząc na swoje doświadczenia ,że powinnaś domagać
            się tych badań.
            Pozdrawiam
            Magda
            • aga377 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 21.01.07, 09:14
              Magda 011: Dziekuje za odpowiedz. mam regularnie robione przeplywy i ktg
              rowniez. wszystko pod tym katem jest ok.
              • twoj_aniol_stroz Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 22.01.07, 10:34
                Aga! Może doda Ci trochę otuchy stwierdzenie mojego lekarza (dr. Osóbka-
                Morawski), który uważa, że zmierzenie dziecka na monitorze usg jest zawsze
                obarczone sporym błędem. Powiedział kiedyś tak: "Proszę pani, skoro można się
                pomylić o 5 - 10 cm przy mierzeniu noworodka zaraz po urodzeniu, to co my
                mówimy o mierzeniu dziecka przed porodem. To tylko orientacyjne dane, które w
                wielu wypadkach mają niewiele wspólnego z rzeczywistością" Najważniejsze, że
                przepływy są ok.
                A tak na marginesie, to czy przypadkiem któreś z Was (oprócz rodziców, także
                babcie, dziadkowie i prababcie itd.) nie mają dużej głowy i dość krótkich nóg?
                Może to u Was budowa rodzinna?
                Znam kobietę, której dzieci (3 szt.) regularnie po urodzeniu mają robione usg
                mózgu po podejrzeniu wodogłowia. Problem w tym , że rodzice mają naprawdę
                bardzo duże głowy i dzieci też. Przy pierwszym dziecku mama się strasznie
                denerwowała, a przy trzecim już praktycznie wcale. Teraz jest z czwartym w
                ciąży i w stresy wpędza ją tylko urodzenie tej dużej głowy. Ma świadomość, że
                będzie usg mózgu i że nic nie wykaże :)
                Głowa do góry, na wiosnę będziesz miała ślicznego malucha, a po strachu zostaną
                tylko niemiłe wspomnienia.
                • aga377 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 22.01.07, 14:53
                  Do twój Anioł Stróż: dziekuje za twoje słowa. Kazde wasze slowo wsparcia jest
                  dla mnie bezcenne. Otoz na ostatnim usg bpd wyszlo na 36 tc czyli (w stosunku
                  do ostatniego usg robionego 10 dni wczesniej) glowa nie urosla a nawet sie
                  zmniejszyla. Takze ta glowka to tak za bardzo sie nie martwie. Pozatym tatus
                  dzidziusia ma naprawde duza glowe. Martwia mnie tylko te krotkie nozki. Sa
                  strasznie opoznione co do wieku ciazy i to sie poglebia. Ale tatus ma taka
                  budowe ze jest dosc nisko "zawieszony" i dlugimi nogami nie grzeszymy oboje.
                  Jeszcze miesiac i bede wiedziec... Pozostalo tylko czekac i wierzyc ze bedzie
                  naprawde wszystko dobrze... A Wam Dziewczyny po raz kolejny Wielkie DZIEKUJE...
                  • twoj_aniol_stroz Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 22.01.07, 18:04
                    No sama widzisz, że mój lekarz ma rację. Niemożliwe jest, żeby główka malucha
                    sięzmniejszyła, czyli poprzednio była żle zmierzona. Co do nóg, to wygląda, że
                    rodzinnie oboje tak macie, a że medycyna wyciąga średnią to już problem
                    medycyny. Nie martw się głowa do góry i wszystko będzie dobrze :)
                    • pluciak1 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 23.01.07, 14:25
                      no właśnie - po pierwsze to średnie, w które nie wszyscy się mieszczą (jak
                      pisałam córcia z obwodem głowy nie mieści się na siatce centylowej), a po
                      drugie błąd pomiaru. mojej koleżanki dziecko "skurczyło" się ;-) przez 6
                      tygodni życia (i to mierzone już "na zewnątrz")! w wieku sześciu tygodni
                      mierzyło o 3 cm mniej, niz zaraz po urodzeniu :-)
                      trzymaj się pozdrawiam
                  • aniaz-w Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 28.01.15, 20:45
                    Wybacz, ale ten lekarz nie powinien nigdy nikomu nic wyjaśniać. Najpierw powinien się poduczyć.
    • marmati Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 25.01.07, 08:54
      Aga głowa do góry, nie możesz się zamartwiać bo twój maluszek to barometr
      Twoich uczuć. Dla niego nie jest obojętne co myślisz, jak się czujesz. On jak
      nikt inny wie, ze kiedy się radujesz a kiedy smucisz. Głowa do góry uśmiech na
      twarz i myśl pozytywnie a wszystko zakończy się ok.
      • aga377 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 26.01.07, 20:32
        Witam dziewczyny!!! Wlasnie dzisiaj wyszlam ze szpitala. Podejrzewali cukrzyce
        ciazowa i trzy dni robili mi profil dobowy. Cukrzycy nie mam, wyniki byly
        b.dobre. Niestety na USG stwierdzono skrócenie wszystkich kości dlugich mojego
        maluszka (skrocone w tym samym stopniu). Jestem przerazona jeszcze bardziej niz
        wczesniej. Dlaczego mnie to spotkalo ze moje malenstwo jest pewnie na cos
        chore??? Lekarze nie wiedza dlaczego, ani co to. Trzeba czekac do porodu i
        pozniej sie wszystko okaze. Jak mam jeszcze wytrzymac ten miesiac zyjac ze
        swiadomoscia ze moj maluszek jest chory??? Boje sie...
        • blueluna Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 28.01.07, 19:32
          Wiem ze to lato mowic - ale naprawde - postaraj sie zachowac wiecej optymizmu.
          USG czasem przeklamuje i moze niezle nastraszyc.
          Ja mialam badanie robione na super sprzecie, przez swietnego lekarza,
          specjaliste od wad wrodzonych u plodu - i sama na wlasne oczy widzialam, on
          zreszta tez - ze moj syn ma wielkie usta.
          Dziecko ogladane ze wszystkich stron - usta olbrzymie.
          Dr stwierdzil pocieszajaco ze mam "calusnego synka" a mi rece opadly i
          pocieszalam sie tylko tym ze niech sobie ma usta na pol twarzy - i tak bede go
          kochac...
          Oczywiscie usta okazaly sie piekne i takie w sam raz :)
          USG robione tuz przed porodem o kilo zmniejszylo wymiary dziecka - i dobrze, bo
          jakbym wiedziala ze przyjdzie mi rodzic ponad 4 kilowe dziecko to bym z nerwo
          umarla ;)

          Mozliwe ze Twoje dziecko bedzie mialo krotsze raczki i nozki - ale skoro
          wszystko inne bedzie takie jak trzeba i dziecko bedzie rozwijalo sie
          prawidlowo - to czy to naprawde taka ogromna tragedia?
          Wiem ze to srednie pocieszenie, ale naprawde - dopiero gdy dziecko sie urodzi
          bedzie mozna stwierdzic jak to faktycznie wyglada. I moze sie okaze ze jedynym
          problemem jest lekkie skrocenie konczyn - wcale w zyciu nie przeszkadzajace.
          Tym bardziej ze dzieci maja bardzo rozne proporcje, one sie zreszta stale
          zmieniaja.
          Moj synek tez ma takie krotkie, szczuple nozki - w stosunku do calkiem sporej
          glowy i pekatego brzuszka. W niczym mu to nie przeszkadza :)
        • annall Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 29.01.07, 08:17
          Witaj,
          wiem, że teraz trudno Ci bardzo- ale poczekaj spokojnie do porodu- Twoje nerwy
          maleństwu nie pomogą...Ja wiem jak to jest bać sie każdego dnia- a moze w Waszym
          przypadku to tylko wina sprzętu USG??
          Wierz że będzie dobrze- nawet jesli nie będzie "idealne" dla innych, dla Ciebie
          będzie najwspanialsze- wiem cos o tym:)
          pozdrawiam
          Ania
    • magic411 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 30.01.07, 19:39
      Ja również w 9 miesiącu miałam robione usg i stwierdzono - krótkie kości udowe.
      Powiedziano mi ,że dzieco ma zbyt krótkie nóżki w stosunku do całego ciała.
      Płakałam chyba 3 dni , nienawidziłam świata, ludzi - przecież wszystko do tej
      pory było ok.
      Urodziłam kilka dni przed terminem. A wiesz jak krótkie było moje dziecko ? - 60
      cm długości !!!!!!!!!- nogi długie !! Więc o co tu chodzi ?? - nie wiem.
      Trzymam kciuki za Was.
    • danutaessen Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 31.01.07, 00:24
      Witam moja mala tuz przed porodem na usg miala wazyc okolo 3000g.A bylam 10 dni
      po terminie 6 razy probowano go wywolac w koncu zrobili cesarke juz wtedy
      mialam 39goraczki Asia wazyla 4720g i nie bylo najmniejszej szansy na normalny
      porod.Wody plodowe byly juz zielone i mala miala zakarzenie po porodowe.A
      rodzilam za granica w bardzo dobrej klinice.Ja na Twoim miejscu sprobowalam bym
      troche sie odprezyc stres tez szkodzi malenstwu.Zycze duzo sily i wszystkiego
      naj... do zobaczenia na forum.
      pozdrawiam Danusia mama ASI I ADASIA
      PS. Mam nadzieje ze wszystkie USG byly blednymi badaniami.
    • evee1 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 01.02.07, 11:52
      Ja wiem, ze to okropnie trudne, ale staraj sie doczekac spokojnie porodu. USG
      naprawde nie pokazuje wszystkiego tak dokladnie, jak juz zreszta wiele
      dziewczyn napisalo. Ja mialam urodzic duze dziecko, podczas gdy dwa tygodnie po
      teminie (porod wywolywany) urodzilam corke z waga 2600g (48cm). Nikt nie wie
      dlaczego corka byla taka mala, chociaz na szczescie zdrowa. Teraz przerasta
      wszystkie kolezanki i oscyluje w granicach 90 centyla. Wiec nawet waga i wzrost
      przy urodzeniu niekoniecznie sugeruja jakie dziecko bedzie w przyszlosci, nie
      mowiac juz o USG, ktore z natury nie jest jednak zbyt dokladnym badaniem.
      • aga377 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 01.02.07, 12:43
        czesc dziewczyny!!! Dziekuje za wypowiedzi. Tydzien mnie nie bylo bo lezalam na
        patologii ciazy z kolka nerkowa. Zdolowal mnie ten szpital strasznie. A USG
        znow wykazalo wielkie dysproporcje. Jestem teraz obecnie w 36 tyg. glowa jest
        juz na 40 a nogi tylko na 27 tydzień. tylko brzuszek jest idealny na 36 tydz.
        Nie wiem juz co o tym myslec. Nic tu nie zmienie. Boje sie ze to jednak jakas
        choroba. Lekarze nie wiedza i kaza czekac do porodu. Przedemna jeszcze miesiac
        i staram sie byc spokojna chociaz przez te nozki strasznie mi trudno zachowac
        spokoj...
        • ariana7 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 01.02.07, 18:19
          napisałam na priva
        • annall Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 02.02.07, 09:07
          Ja nadal trzymam kciuki:)
          myśl w miarę pozytywnie, a dzieciątko będzie szczęśliwe...
          pozdrawiam
          Ania
          • wronka30 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 08.02.07, 23:14
            Aga przestan sie na zapas tak martwic. Ja mialam podobnie. W 36 tyg. mialam
            usg. Termin porodu 24.06, a wedlug ostatniego usg na 25.07. Kurcze mam to usg
            przed soba ale napisane wszystko jakims szyfrem.. Mam trzy daty z trzech
            poszczegolnych pomiarow i dwa sa na 25.07 a jeden na 12.07. Tez sie
            zastanawialam co to jest ale lekarz mnie zapewnil ze wszystko w porzadku wiec
            sie nie martwilam. Acha mala urodzila sie z waga 3260 i miala 52 cm dlugosci,
            wiec akuracic ;) Trzymam kciuki, monika
        • eve3535 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 22.08.20, 08:52
          Aga, proszę odezwij się do mnie, mam taką Sama sytuację i wariuje pomalu 😭
    • marzek2 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 04.02.07, 12:45
      Napisałam na priv.
    • danutaessen Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 05.02.07, 01:20
      Czesc Aga co u Ciebie czekam na dobre wiadomosci.Wszystko bedzie O.K.
      Pozdrawiam bardzo bardzo cieplutko.
      Danusia
      • aga377 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 07.02.07, 22:56
        Witam! Cieszę się, że jest was tak dużo i tak bardzo mnie wspieracie. Dziesiaj
        miałam wizytę u lekarza i podjął decyzję, że w przyszły czwartek (15.02) mam
        przyjść do szpitala. Powiedział,że będziemy robić cesarsakie cięcie...
        Strasznie się boję...:(((
        • danutaessen Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 08.02.07, 01:14
          nie boj sie ja tez mialam CC nic strasznego.Tak wiem najgorsza ta niepewnosc co
          z dzidzia.Mam nadzieje ze wszystko bedzie o.k.Czekam na wiadomosc.Pozdrawiam
          cieplutko .
          Danusia.
        • mmmmmm2 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 08.02.07, 09:13
          Cesarskie cięcie jest o'k!!!
          troszkę boli jak mija znieczulenie i na drugi dzień, potem już tylko z górki:)
          Mając do wyboru poród normalny i cc wybrałabym po raz kolejny cc (niech się
          inni martwią:)
          Najważniejszy jest jednak maluszek i za niego trzymamy moooocno kciuki - jak
          już dojdziesz do siebie, daj znać jak Wam poszło?
          Za tydzień będziemy Cię wspierać myślami, głowa do góry, niedługo będziecie
          razem!!!
          • aga377 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 08.02.07, 09:39
            Kochane Dziewczyny!!!
            Mam ogromną prośbe do tych które miały cesarskie cięcie. Napiszcie mi proszę
            tak od A do Z jak to wygląda, jak jest pozniej z karmieniem i wogóle wszystko
            co am przyjdzie do głowy. Pozdrawiam i czekam na jakieś wiadomości.
            Z góry dziekuje
            Aga
            • mmmmmm2 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 08.02.07, 10:05
              Aga, przesłałam Ci maila!!!!!!!!!!!!
            • maretina Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 09.02.07, 08:00
              hej agus!
              cc da sie przezyc. naprawde.
              nie wiem jaki sposob znieczulenia dostaniesz. ja bylam przytomna, od pasa w dol
              sztywna. nie czulam bolu, ale czulam "gmeranie" lekarskich rak w moim wnetrzu:)
              calosc jest krotka, moze z pol godziny.po cc jakis czas dostajesz antybiotyk w
              kroplowce, jak czujesz bol to dodatkowo srodki przeciwbolowe.
              mialam klopoty z karmieniem, ale polozne mowily, ze to nie od cc. po prostu
              pozno dostalam pokarmu ( w 5 dobie. zagtem synek byl karmiony butelka na
              oddziale).
              • ada16 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 09.02.07, 08:42
                miałam 3 cc.
                2 razy w pełnym znieczuleniu, raz w zewnątrzoponowym.
                Karmić tez można po
            • gruchotka Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 09.02.07, 18:25
              Dziewczyny kochane!
              Wydaje mi się, że to nie jest forum na dzielenie się przeżyciami po CC.
              Odpowiedniejsza będzie wymiana między wami maili, lub pisanie na forum
              Ciąża i Poród
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=585
              Cesarskie Cięcie
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13344
    • twoj_aniol_stroz Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 15.02.07, 10:16
      Aga trzymaj się :))) Na pewno wszystko będzie dobrze, a dzidzia zdrowa.
      Pamiętam o Tobie :)
      • inga71 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 15.02.07, 14:38
        dzisiaj aga miala rodzic.mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze,trzymam kciuki
        • maretina Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 15.02.07, 21:26
          mam nadzieje, ze jest najszczesliwsza kobieta na kuli ziemskiej.
    • danutaessen Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 16.02.07, 01:57
      myslalam o tobie.
      Danusia.
      • anda8 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 16.02.07, 21:04
        i ja myślę.......napisz nam, że jest dobrze...tego CI życzę z całego serca,
        żebys nam mogła tak napisac
        • aga377 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 17.02.07, 09:05
          Witam. Byłam 15-tego i 16-tego w szpitalu. Niestety lekarz, który zlecił mi cc
          wraca do szpitala dopiero ok. 23-go i do tego czasu musislabym czekac na niego
          w szpitalu. Niestety wczoraj wypisałam się na własne rządanie bo przeszłam tam
          pezez prawdziwe piekło. Na wczorajszym usg było 5-ciu lekarzy, 2 lekarki i 2
          położne. usg trwało jakieś półtorej godziny. To był koszmar. Mierzyli każdą
          małą kosteczkę małej. Każdego paluszka z osobna! Szukali wad narządów
          wewnętrznych więc kazdemu ogranowi przyglądali się bez końca. Miałam już dość.
          Zrobili ze mnie chyba przypadek roku. Potraktowali jak ciekawe do opisania
          zjawisko. To akademicki szpital więc nie obyło sie bez zdjęcia każdej kości i
          jego opisu. (co by mieli potwierdzenie swoich przypuszczeń). Lekarz który robił
          usg powiedział że może to być osteogenesis imperfecta(chyba tak a po polsku
          wrodzona łamliwość kości) więc oglądając każdą kość po koleji szukał po prostu
          jakiegoś złamania. Niestety dla nich nic nie znalazł. Piszę niestety bo oni na
          siłe chcieli znalezc cos co by potwierdziło ich tezę. I nic. Byłam ich zabawką
          przez półtorej godziny! Zabawka, przypadkiem, zjawiskiem... Nie wiem jak to
          nazwać, ale czulam sie nie jak pacjentka, nie tak jak powinnam w szpitalu. Po
          badaniu ryczałam pół dnia. ryczę do teraz jak o tym pomysle. Chcialam wyjsc na
          sobote i niedziele do domu, by nie myslec o tym wszystkim, byc z rodzina i
          zajac sie chodziaz ogladaniem telewizji. ale nie. przepustki nie dostałam.
          dlaczego????nie wiem. wypuscil lekarz cala moja sale wiec ktos musial zostac.
          Padlo na mnie.
          Widzial ze jestem w oplakanym stanie i chce isc do domu (mieszkam na przeciwko
          szpitala) zeby sie czyms zajac i nie myslec ale sie uparl. Wypisalam sie na
          wlasne zadanie. Dlaczego lekarz widzac pacjentke w ciazy, ktora od osmej do
          drugiej po poludniu nie mogla przeslac plakac, zostala sama na sali, nic nie
          zrobil... W zaden sposob nie zareagowal... Nie puscil mnie na glupie dwa dni do
          domu tylko po to zeby ciekawy przypadeczek mogl opisac na obchodzie... Czulam
          sie jak doswiadczalny krolik, jak zwierzak... Placze do teraz... to takie
          porzykre. Nawet jesli moja mala jest na cos chora to i tak ja urodze, wychowam
          i bede kochac najbardziej na swiecie... I zadne usg tego nie zmieni... Ale boli
          gdy lekarze karierowicze traktuja cie jak zwierzaka anie jak czlowieka, ktory
          ma uczucia...
          Dziekuje wszystkiem tym ktore o mnie myslaly i byly myslami przy mnie jak bylam
          w szpitalu. W tygodniu ide do innego szpitala. Niech inni lekarze podejma jakas
          decyzje. Do tamtego szpitala juz nie wroce... Bylam u lekarza prowadzacego
          (wczoraj wieczorem). Dla niego ta glowka wcale nie jest wielka i kazal
          spokojnieczekac do porodu w domu. Ale dal mi skierowanie do szpitala na kolke
          nerkowa po to , ze jak wcesniej zdecyduje sie pojsc do szpitala zeby mnie
          poprostu z powodu tej kolki przyjeli. Chociaz teraz to najchetniej urodzilabym
          chyba w domu...
          Dziekuje za kazda wasza mala mysl o mnie... DZIEKUJE>>>
          • godula2 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 17.02.07, 09:49
            Agnieszko, nie rozumiesz, że w tym szpitalu chcieli dokładnie zdiagnozować
            Twoje dziecko, aby móc pomóc Tobie i jemu????? Z całym szacunkiem dla Ciebie-
            uważam, że jesteś niesprawiedliwa. Nikt w szpitalu nie męczył Cię dla wlasnej
            przyjemności!!! Życzę Ci wszystkiego najlepszego, ale również więcej
            obiektywizmu.
            • aga377 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 17.02.07, 10:13
              Myśle, ze ogladaniem i tak juz nic sie nie da zmienic. Gdybys to widziala w
              jaki sposob zostalo przeprowadzone to badanie to mialabys troche inne zdanie.
              Samo czekanie az zejdzie sie cala ekipa lekarzy trwalo pol godziny. Dzwonili po
              nich mowiac : "no chodz juz, bo tu ten przypadek dziwaczny mamy". M<ysle ze to
              lekarze byli niesprawiedliwi swoimi docinkami i traktowaniem mnie jakbym byla
              biala myszka. Dal nich bylam tylko dziwacznym przypadkiem. Czy te pomiary cos
              zmienia??? Wydłużą mojemu dziecku nogi o te brakujace pare milimetrów??? Nie. A
              ich teksty typu: "a pokaz jeszcze to" " a pokaz tamto", "a poszukaj dziur w
              dwunastnicy" itp. Przeszłam przez piekło i nic tego nie zmieni. Nie wymagam od
              lekarzy diagnozy bo nawet ona nic juz nie zmieni, ale traktowania mnie jak
              osoby a nie kolejnego dziwacznego przypadku... Bo to boli...
              • ewamonika1 Re: do Agi377 17.02.07, 10:20
                Ago,
                nie śledziłam Twego wątku od samego początku, przepraszam, ale rzadko tu
                zaglądam ostatnio.
                Przeczytałam Twój ostatni post.

                Ponad 3 lata temu urodziłam chłopca bez jednej dłoni.
                Gdybyś chciała porozmawiać, napisz na priv, ja z kolei wysyłam Ci swoją komórkę
                na adres gazetowy.
                Chciałabym Ci pomóc, podobno rozmowa pomaga. Jeśli tylko będę w stanie -
                chętnie pomogę.

                ewa
                • aga377 Re: do ewamonika1 17.02.07, 10:23
                  Witam! Dziekuje ze sie do mnie odezwalas. Strasznie teraz potrzebuje odrobiny
                  zyczliwosci od ludzi. Napisz do mnie na maila prosze zebym miala twojego maila
                  to sobie mozemy pogadac. Dziekuje. Aga
            • agau7 Do godula2 17.02.07, 10:38
              Lekarz ma prawo i nawet obowiązek badać, oglądać pacjenta w celu zapewnienia mu
              odpowiedniej opieki. Może to zrobić w taki sposób, żeby pacjent nie odczuwał,
              że jest traktowany przedmiotowo. Rozumiem, że Aga źle czuje się w szpitalu, bo
              martwi się o dziecko. To może być jedna z przyczyn. Pytanie czy jedyna????
              Lekarze bardzo często zajmują sie swoją pracą zapominjąc tym, jak jego
              poczynania wpływają na stan psychiczny pacjenta. Aga nie jest odosobnionym
              przypadkiem. Wiele kobiet jest źle traktowanych w szpitalu. Przeprowadza się
              badania w obecności studentów , rzeszy lekarzy bez zgody pacjenta. Wiem, że
              nauka potrzebuje przypadków i musi je analizować, ale kto by chciał, żeby jego
              dziecko było królikiem doświadczalnym.
              Pamiętam moje spotkanie ze szpitalem. Zawiozłam tam moją 8 dniową cóeczkę. tak
              strasznie plakałam. Miała żółtaczkę. Nie mogłam z nią zostać, bo nie było
              wolnych pokoi, nie mogłam jej karmić, opiekować sie nią.Lekarka zareagowała na
              moją rozpcz stwierdzeniem: wszystko dla dobra dziecka. Więc wróciłam w nocy
              sama do domu. Nieprzytomna. Potem 50 kilometrów w jedną stronę do szpitala. Nie
              wolno mi podejść do szklanych drzwi sali, gdzie leży moje dziecko. Nie wolno
              ptyac czemu ma odparzoną pupę. Nie wolno w nocy przeszkadzać lekarzowi
              dyżurującemu, bo śpi. Nie wolno mówić pielęgniarce, że nie kąpie się dziecka na
              przeciągu. Nie wolno pytać o celowość wykonywanych badań.W końcu radość, że
              wrócimy do dom, bo żołtaczka już wyleczona. Nie zdązyłam zabrać córki do domu.
              Urodziła sie zdrowa i umarła na sepsę po tygodniowym leczeniu w szpitalu. Ja
              poddałam się jak baran w tym szpitalu, dla dobra dziecka. Prosiłam, błagałam o
              to, żeby móc dotykać moje dziecko. Błagałam, żeby móc je oglądać. Dla jego
              dobra powierzyłam jego zdrowie i życie obcym ludziom. Żółtaczka noworodka, to
              nie choroba śmiertelna, ale stało się. Zwykly przypadek, jakaś bakteria
              nieoczekiwanie zabiła moje dziecko. Może ktoś źle umył dłonie, może to wenflon
              przez który ją nawadniano, może to przez ranę na pupie, bo tak mało
              pielęgniarek pracuje w szpitalu i nie mają czasu przewijać. Ja oddałabym
              wszystkie skarby tego świata żeby zmienić pampersa swojej córki. Dla dobra
              dziecka nie domagałam się tego. Wszystko dla dobra dziecka.
              Moja córeczka przebywała tydzień na oddziale intensywnej terapii. Juz drugiego
              dnia przyklejono na jej łóżeczku serduszko. Myślałam, że ktoś nad nią czuwa, a
              to serduszko oznaczało zakażenie bakteryjne. Takie uwaga, stop:
              niebezpieczeństwo. Przez ten tydzień nikt nie zapamiętał, że moja córka miała
              na imię Lena. Ciągle była tylko noworodkiem z sepsą.
              Musieliśmy opanować procedury wchodzenia na salę do dziecka. Źle wykonane kroki
              groziły atakiem ze strony ordynatora. Ale tych procedur trzebabyło nauczyć się
              samemu. Czytać ze zrozumieniem. Potem jak moje dziecko umierało, to nie było
              przy nim jego lekarza. Uciekł. My rodzice staliśmy i patrzyliśmy, jak nasz cud
              odchodzi. On wędrował po szpitalnym korytarzu.
              Mam żal do siebie samej, że tak oddałam moją córkę. Do dzisiaj dźwięczą w mojej
              głowie słowa: wszystko dla dobra dziecka. tylko, że ja już nie mam tego dziecka.
          • agau7 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 17.02.07, 10:03
            Tak właśnie wygląda w naszym kraju opieka lekarska. Jak można tak traktować
            kobietę w ciąży. Jak można tak traktować człowieka. Przeczytałam dzisiaj jak
            traktowano w szpitalu mamę Marysi, która urodziła sie chora. Świetny przypadek
            dla lekarzy. Można pooglądać matkę i dziecko jak zwierzątka w zoo. Ona płacze,
            jest przerażona, boi się o swoje dziecko. Lekarze widzą zespoł wad wrodzonych,
            nie dziecko. Nie maleństwo, na które się czeka, które sie kocha ponad życie.
            Oczywiście Aga, że będziesz wychowywała i uwielbiała swoją córkę niezależnie
            jak niedoskonała może się urodzić. Pamiętam,jak miałam w brzuchu moją Lenkę.
            Miała kilka tygodnia, a ja martwiłam się, żeby nie urodziła sie chora. Głupia
            byłam. Przecież moje dziecko juz było i nie miało to znaczenia jakie się
            urodzi. Po kilku tygodniach już wiedziałam, że jest miłością mojego życia i nie
            ma znaczenia, jaka będzie. Urodziła się zdrowa, ale...
            Aga żądaj od lekarzy dobrego traktowania i idealnej opieki. Przecież od nich
            zależy życie i zdrowie Twoje i Twojego dziecka. Mają obowiązek zachowywać się
            tak, żebyś w spokoju i z radością przywitała swoje dziecko. Trzymaj się i życzę
            Ci powodzenia.
            • aga377 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 17.02.07, 10:43
              (*) tak strasznie mi przykro...
              • anda8 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 17.02.07, 19:14
                Aga, powiem Ci coś, czego nauczyłam się sama przebywając w szpitalu kilkanaście
                razy i kilka razy z dziecmi ( raz leczenie sepsy u miesięcznego synka).
                Jeżeli widzisz że cos jest nie tak, że jestes traktowana jak intruz a twopje
                dziecko jak przypadek, mów o tym, pytaj, skarz się, w końcu krzycz.
                Nie jestes tam po to żeby byc miłą grzeczną panią w ciązy, czy też mamusią dziecka.
                Przede wszystkim zaufaj sobie i swoim wrażeniom, jeżlei widzisz że nie jest
                dobrze mów o tym, jeżeli boli, skarż się.no wiesz o co mi chodzi.
                bardzo dobrze zrobiłaś że wypisałaś się z tego szpitala.
                Długo musiałabym tu pisac, ale kiedy rodziłam pierwsze dziecko nie wiedziałam
                tego. to co przezyłam i ja i mój syn nie raz staje mi przed oczami i płaczę
                wtedy jakby to było wczoraj.
                Było to 17 lat temu.
                Po latach, kiedy rodziłam po raz trzeci (6 lat temu)byłam juz tak przećwiczona,
                że kiedy salowa wkopała złośliwie nam stołeczki pod łóżka ( wszystkie byłysmy po
                cesarkach i ledwo sie ruszałyśmy)zrobiłam taki szum, że sam ordynator przybiegł
                i opieprzył panienkę az kurz poszedł. Potem była grzeczna jak trzeba i nawet
                pampersy zabierała zanim sie kosz nie przepełnił.
                Kiedy widziałam, że z moim synem cos jest nie tak ( po lapisowaniu kikuta
                pępowiny przez położną już w domu)pytałam jej co robic, a ona mi mówiła, że
                przesadzam i że nic sie nie dzieje. Najpierw słuchałam jej a potem mój mąz mi
                przypomniał, że mieliśmy słuchac siebie i swoich odczuć. Pojechalismy do
                szpitala i okazało się z pare godzin, że dziecko jest w stanie krytycznym -
                sepsa - bakterie wprowadzone przez kikut pepowiny prawdopodobnie przez zakażenei
                powypalanych ran ( pani połozna mu to zrobiła).
                Życzę Ci żeby najbliższe dni i tygodnie były dla Ciebie szczęsliwe i bardzo
                mocno Ćię przytułam.
            • agniecha351 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 20.02.07, 14:43
              nie denerwuj się za wczasu, może okazać się, że twoja malutka jest zdrowa i
              wszystko jest ok. Ja też w ciąży przeszłam koszmar. Trafiłam z b wysokim
              ciśnieniem, skrzepem wewnętrznym, który zakleił łożysko. Córeczka była b mała,
              określali wagę na 600g, później na 800 g, przyglądali się i nic nie robili.
              W jednym szpitalu przeleżałam tydzień, w drugim 3 długie wekendowe dni,
              przepłakałam tak jak ty, od rana do nocy. Trafiłam do trzeciego, tam usg miałam
              robione przy udziale kilku lekarzy / podobnie jak u ciebie/. Obyło się bez
              uwag, ale i tak wiedziałam, że nie jest dobrze. Bałam się strasznie, waga była
              dużo, dużo za niska na wiek ciąży, poza tym najbardziej bałam się czy nie jest
              niedotleniona. Mogła być przecież roślinką.. Julcia urodziła się malutka, była
              wcześniakiem, przeszłam koszmar ale wszystko jest dobrze. Nie martw się,
              zobaczysz będzie dobrze. Urodzisz zdrową córeczkę, śliczną i najkochańszą. Nie
              załamuj się, twoje dziecko wszystko czuje. Napisz, jak urodzisz. Życzę wam dużo
              szczęścia.
    • elmalina Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 17.02.07, 16:33
      Aga rozumiem co przeżywasz i nic nie usprawiedliwia takie zachowanie lekarzy.
      Moje dziecko na usg też miało krótkie nóżki była to różnica około 8 tyg.
      tylko że było w ułożeniu pośladkowym.
    • alrada Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 17.02.07, 19:56
      Agnieszko śledzę po cichu wątek od początku.
      Życzę Ci szczęśliwego rozwiązania i tego by maluszek był zdrowy. Nie potrafie
      sobie nawet wyobrazić przez co przechodzisz teraz i jak to wpływa na Twoją
      psychikę. Przypomina mi sie mój ciezki, wcześniejszy poród septyczny ponad 10
      lat temu i to co było później. Moje pierwsze i jedyne dziecko. Byłam wówczas
      taka zagubiona gdy przez dwa tygodnie będąc na oddziale septycznym gdzie od
      salki dzieci dzieliła mnie tylko sciana nie mogłam widzieć praktycznie swojego
      dziecka. Słyszałam jego płacz. Nie mogłam karmić, bo podobniez to mu szkodziło,
      tyle, ze o tym zadecydował nie lekarz a pielęgniarka. Nie mogłam wchodzić do
      jego boxu bo wciąz spał albo był naświetlany. Nie mógł go zobaczyć mój mąz.
      Dopiero po wielkiej awanturze. Nikt nie pilnował aby mały nie odsłaniał sobie
      oczek pod lampą. Nikt nie informował mnie co sie z nim dzieje ale każdego dnia
      nie byliśmy szykowani do wypisu. Wciąz doszukiwano sie chorób. Nie informowano
      nas jakie są planowane środki leczenia i dlaczego. Nie wytrzymałam nerwowo i
      wypisałam sie wraz z dzieckiem na własne żądanie po dwóch tygodniach. Pamiętam
      jak ordynator, mój sąsiad nawiasem mówiąc, przyszedł do mnie na rozmowę i
      uświadamiał mnie że mogę zabić swoje dziecko. Byłam przeszczęśliwa opuszczając
      oddział, na którym wylałam morze łez. Ale i pełna obaw po takiej rozmowie. Do
      dziś w książeczce zdrowia mam wpis, iż dziecko wypisano na żądanie rodziców
      przed ukończeniem leczenia ... Dopiero z książeczki dowiedzieliśmy sie o
      zwichniętym barku i całej reszcie dolegliwości. Dlaczego nikt nam tego
      wcześniej nie powiedział, nie wyjaśniał. Fakt, synek był wciaz zawinięty i nie
      wolno mi go było ruszać.
      Na sali leżała ze mną dziewczyna, ktorej synek urodził sie z podwiniętymi
      paluszkami stóp. Do dziś pamiętam obchód i obcesowe pytanie pani doktor zadanie
      znienacka jej przy nas wszystkcih, czy ktoś z jej rodziny miał problemy ze
      stopami. Kiedy odpowiedziała, ze nie padła odpowiedź, że ktoś pierwszy musi.
      To było strszne. Kiedy widuję ją wiem, ze jej syn chodzi dziś normalnie i nie
      spełniły sie obawy pani doktor.
      Po wypisie od razu wezwaliśmy do domu na wizytę małżeństwo lekarskie. Zbadali
      synka obejrzeli zapisy w ksiażeczce. Uspokoili nas. W domu przy troskliwej
      opiece szybciutko wygoiły sie synkowi afty w buzi, spadł poziom bilirubiny,
      wyrównał poziom wapnia, tylko bakteriuria w moczu utrzymywała sie długo. A nikt
      nie zwrócił uwagi na najważniejsze - na jego serduszko.
      Teraz juz nie denerwuję sie gdy badają go stażyści lekarze by nauczyć sie jak
      brzmi szmer serca przy jego wadzie. Bo wiem, że bez takiej nauki następne
      dzieci nie moga liczyć na fachową pomoc. Przecież sami przez taka niewiedzę
      przeszliśmy. Ale tu trzeba wyczucia i taktu.
      Agnieszko zyczę Ci dużo siły. Trzymam kciuki za Twoje maleństwo i czekam
      wyłącznie na pomyślne informacje, podobnie jak pozostali forumowicze. Postaraj
      sie uspokoić, czymś zając, bo twoje poddenerwowanie i negatywne emocje
      udzielają sie maluszkowi. Jesli coś ci sparwia przykrośc w szpitalu po prostu o
      tym mów i nie bój sie tego. Ja byłam młoda, przestarszona i potrafiłam tylko
      płakać. I teraz nawet po latach żałuję takiej postawy.
      Pozdrawiam serdecznie.
    • danutaessen Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 17.02.07, 22:50
      Agnieszko chcialam ci tylko przypomniec ze istnieje cos takiego jak prawa
      pacjeta nie tylko doroslego ale i malego.Mow pytaj krzycz sprawdzaj co oni robia
      mam znajoma ktora zabiera ze soba do szpitala zeszyt zapisuje nazwiska lekarzy
      co kto zdiagnozowal i mowi o tym oficjalnie pyta wprost lekarza o nazwisko i
      dodaje ze prowadzi zapiski zeby w razie czego wiedziala na sto procent.Zycze
      wszystkiego najlepszego czekam na wiadomosc.Pozdrawiam.
      danusia.
      • mmmmmm2 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 18.02.07, 21:51
        Aga, trzymam kciuki.
        Niestety, takie czasy, że TRZEBA WALCZYĆ!!!! Nawet pani salowej wydaje się że
        jest jedną z najważniejszych osób w szpitalu a ty głupia pacjenko siedź cicho!
        A guzik! Walcz - bo to chodzi o Twoje dziecko, o Ciebie.
        Szkoda, że człowiek uczy się na błędach - ja nauczyłam się po czasie, że nie ma
        litości dla kobiety w ciąży ani dla kobiety w połogu w szpitalu.
        Teraz już wiem, że ile sobie wywalczę, tyle będę mieć.
        Najgorsze jest to, że kobieta jest w takim dołku psychicznym (strach o dziecko,
        plus hormony) że jedyną jej reakcją jest płacz - u mnie tak było.
        TRZEBA wykrzyczeć swoje żądania, trzeba sprawdzać i patrzeć na ręce
        pielęgniarkom. Nie daj sobie wmówić że nie masz prawa być na przykład przy
        pobieraniu krwi!!!
        To wszystko bzdury - jeśli nie ma przeciwskazań zdrowotnych, masz prawo być
        cały czas z dzieckiem!
        A jak będziesz dużo krzyczeć, to albo uznją Cię za lekko szurniętą albo za
        wredotę którą szybko trzeba wypisać do domu - i tego ostatniego życzę Ci z
        całego serca.
        Będę trzymać kciuki!!!!
        Pomyśl, że już za tydzień o tej porze będziecie razem!!!
        Powodzenia!!!!
    • twoj_aniol_stroz Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 19.02.07, 18:25
      Aguniu, jestem cały czas z Tobą i wierzę, że wszysto będzie w najlepszym
      porządku. Podejrzewam, że każda z nas moze godzinami opowiadać o bezduszności
      lekarzy, ja też. Wiem jaki koszmar przeszłaś, bo sama też miałam koszmarne
      przeżycia przy ciąży, porodzie i połogu z pierwszym dzieckiem. To już za mną i
      teraz jestem o te doświadczenia mądrzejsza. Też kiedyś pomożesz komuś
      opowiadając o swoich przeżyciach, też rowiejesz wątpliwości i opowiesz jak
      wszystko dobrze się skończyło, też podtrzymasz kogoś na duchu, bo tak właśnie
      ma być. Po to dla siebie wszystkie jesteśmy, żeby się wspierać i sobie pomagać.
      • inga71 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 23.02.07, 16:29
        dzis znow termin porodu.trzymamy kciuki!!
        • oyate Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 23.02.07, 18:53
          Ja też trzymam kciuki!!!
          • aga377 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 23.02.07, 20:55
            Byłam rano w szpitalu i odesłali mnie do domu. Każą czakeć aż się samo zacznie.
            Termin mam na 02. marca i do tego dnia mam "cierpliwie czekać w domku". Tak
            zadecydowali lekarze z innego szpitala. Zjednej strony nie mogę się doczekać aż
            się samo zacznie bo zawsze chciałam rodzić naturalnie (chociaż spróbować).
            Codziennie wieczorem dostaję taką serię kopniaków. Maluszek jakby mogl to
            wyszłedł by już brzuszkiem na zewnątrz... :))) Wszystko na nią już czeka gotowe
            na jej przywitanie. Z drugiej jednak strony takbardzo się boję... Ale staram
            się nie stresować w te ostatnie dni i zachować jak najwięcej spokoju. W nocy co
            godzinkę biegam do kibelka i myślę że lada dzień będziemy już we dwie... :)))
            • elmalina Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 23.02.07, 21:17
              Wierzę, że będzie dobrze i super, że Cię kopie.
              • oyate Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 24.02.07, 11:04
                Trzymaj sieraz cieplutko, nadal trzymamy kciuki!!
                • dziewczynka_bez_zapalek Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 24.02.07, 12:41
                  będziemy trzymać kciuki za Ciebie i Maleńką! będzie dobrze!
                  • danutaessen Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 25.02.07, 01:10
                    mysle o Tobie czekam na wiadomosc.
                    • agniecha351 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 25.02.07, 15:27
                      ja też trzymam za Was obie kciuki i wierzę, że bedzie dobrze!!
                      napisz, jak wrócisz z maleńką.
            • bzet Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 25.02.07, 15:53
              Witam, miałam podbną diagnoze w czasie ciąży, głowka większa o 4 tygodnie, a
              kość udowa za krótka... i skończyło się cc w 34 tygodniu ciązy, ze względu na
              patologiczne przepływy. Syn urodził się z wagą 940 g. Jest hipotrofikiem. Teraz
              ma 7 miesiecy, za sobą długi okres w szpitalu, wiele problemów, ale jest
              obecni bardzo radosnym i zdrowym dzieckiem (choć wcześniakiem jest się przez
              całe życie i ma miesiecznie wizyty u kilku leakrzy). Ma dużą główkę (nie jest
              to ani wodogłowie, ani wada genetyczna) i ma krótsze kończyny (mało kto to
              zauważa - gdy zwróce na to uwagę). Co do zaburzęń rozowoju kści długich, to
              lekarze nie są zgodni: z wyjątkiem jednego (genetyka) uważają, że taka jego
              uroda (jestem niska) i poza tym jest to wynik niedożywienia. Był konsultowany
              przez dwóch genetyków i jeden z lekarzy stwierdziła, ze "może to jedna z ponad
              dwustu rodzjaów dysplazji? A może nic?".
              Trzeba czekać i nie dać się zwariować!!! Wielu lekarzom brak chyba wiezy
              psychologicznej, empatii i czasami taktu oraz kultury osobistej.
              Nic nie da się zminić, a jeżeli dziecko bedzie wymagało leczenia to trzeba mieć
              dużo siły. I musisz mu dać dużo miłości. Oszędzaj swe siły i nie popadja w
              depresję!! Życzę powodzenia.
              • inga71 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 25.02.07, 18:30
                trzymam ogromne kciuki za was i zycze lekkiego porodu.wierze,ze bedzie
                dobrze.koniecznie daj znac.
                • marzek2 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 25.02.07, 21:02
                  Taaak Aga, w przypadku takich dysproporcji trzeba niestety brać pod uwagę
                  dysplazję kości - jest to wada genetyczna, która powoduje, że kości po prostu
                  nie rosną tak jak powinny.
                  Piszę, bo mam synka, z powikłanej ciąży, urodzonego o czasie, wszystko ok, ale
                  jakoś niedobrze przybierał na wadze. Długo myśleliśmy, że to waga jest jego
                  problemem, dopiero gdy miał rok w szpitalu na badaniach diagnostycznych okazało
                  się, że to wzrost stanowi większy problem.
                  Teraz synek ma dwa latka - w końcu zdiagnozowano problem - dysplazja kości. Nie
                  wiemy jeszcze jaki typ. Nie wiemy, jaki wzrost może osiągnąć synek - bo nie
                  wiadomo, czy ma achondroplazję (tą klasyczną karłowatość), czy inny typ dysplazji.
                  Dysplazje kostne wykrywa się zdjęciami rgt, czaszki i kończyn dłuższych. U
                  malutkich dzieci nie widać tak bardzo dysproporcji, u mojego synka to, że rączki
                  i nóżki ma krótsze niż mieć powinien wyszło dopiero w wieku 2 lat, wtedy w końcu
                  nawet ja to zaczęłam zauważać. Pomiary antropologa tylko potwierdziły podejrzenia.
                  Dobrze jest wcześniej wiedzieć, na czym się stoi, mnie to zajęło 2 lata
                  niepokoju, męczenia lekarzy, którzy mówili, że "taka jego uroda" ale mnie coś
                  nie dawało spokoju. Teraz już wiem i powoli oswajam się z diagnozą, że mój synek
                  może być bardzo malutki. Na szczęście rozwój umysłowy takich dzieci jest
                  prawidłowy, co więcej często dużo powyżej normy, to bardzo zdolni i inteligentni
                  ludzie.
                  Myślę też o wydłużaniu kości... ale na razie musimy zrobić dużo zdjęć rtg kości
                  synka, żeby wiedzieć, które kości i jak bardzo są dotknięte chorobą.

                  Mam nadzieję, że w Twoim wypadku obawy okażą się przewczesne. Ale gdybyś
                  potrzebowała pomocy - pisz.
                  • bzet Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 25.02.07, 22:00
                    Witam, ja odsunęłam myśl o dysplazji na dalszy plan: syn był mocno
                    niedozywiony, miał poważne problemy gastryczne i dopiero od niedawna prawidłowo
                    przybiera i wydłużył się w ciagu 7 miesiecy życia o 22 cm. Będę czekać i
                    obserwować czy kości długie nadrabiają zaległości.
                    Genetyk (ten jedyny, który zasugerował dyspalzję) ocenił, ze nie jest to
                    achondroplazja. A z tego co się zorientowałam to z tym schorzeniem można mieć
                    nawet powyżej 170 cm, a na przykłąd ręce odpowiadające 164 cm - i z tym można
                    żyć szczęśliwie. Zastanawijąc się nawet nad wydłużeniem kosci, to doszłam do
                    wniosku (ze względu na to, ze jest to bardzo bolesne i jest to operacja
                    obarczona najwieksza liczbą powikłań) iż decyzję zostawię ewentulanie mojemi
                    dziecku jak bedzie w miarę świadome swoich pragnień.
                    Diagnostykę tez zostawiam na później gdyby jego ciałko nie nabrało odpowiednich
                    proporcji, bo nie chce synka narażać za wcześnie na cała serię badań rtg.
                    • marzek2 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 25.02.07, 22:16
                      Wiesz Bzdet, ja jestem zdania, że lepiej wykonać dziecku o 3 badania za dużo,
                      niż o 1 za mało... po tych 2 latach ciągłej niepewności poznałam już siebie na
                      tyle, że wiem, że akurat mnie najbardziej dobijała ta niewiedza właśnie :( że ja
                      wiem, że coś jest nie tak, a lekarze to olewają.
                      Jeśli chodzi o achondroplazję, to wiem już że jest jej parę odmian, i chociaż
                      mój synek (i Twój pewnie też) nie ma typowych cech tej choroby, to dopiero
                      badania genetyczne (które jeszcze przed nami) jednoznacznie coś powiedzą.

                      Odnośnie dysplazji - faktycznie jest jej mnóstwo typów. Mój synek niestety nie
                      rośnie prawidłowo, dlatego też miał na początku podejrzenie o niedobór hormonu
                      wzrostu, ale dopiero potem pomiary ciałka wykazały dysproporcje w budowie.
                      Mieliśmy badany hormon wzrostu, jeden test był poniżej normy, a dwa następne
                      (potrzebne do diagnozy) - czekamy na wyniki.
                      Cóż, dla mnie najgorsza jest ta niepewność, że żaden lekarz nie da mi gwarancji
                      jak synek będzie rosnąć, że może mieć zarówno 150, jak i 130 wzrostu, co już dla
                      mnie jest trudne do zaakceptowania.

                      Ale tak jak pisałam, uczę się powoli życia w tej nowej sytuacji i mam nadzieję
                      na poprawę mojej postawy :)

                      Ja nie bagatelizowałabym dysplazji i obserwowała pilnie synka, bo w niektórych
                      przypadkach konieczna jest rehabilitacja i stosując ją, można zapobieć różnym
                      problemom z postawą, chodzeniem itp.
                      • bzet Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 26.02.07, 00:04
                        Mój synek jako wcześniak - hipotrofik jest pod opieką kilku specjalistów i
                        systematycznie jest rehabilitowany (i jeszcze długo będzie) więc jest nie tylko
                        obserwowany przez nas ale i lekarzy. Może dlatego, że przeszedł już bardzo
                        dużo (wcześniactwo, hipotrofia, zakażenie, sepsę, zamartwicze zapalenie jelit,
                        cholestazę wątrobową, wylew śródczaszkowy II stopnia, operacja zamkniecia
                        przewodu Botalla), to cieszę się, że przezył, jest sprawny umysłowo, ma dobry
                        słuch i wzrok, dobrze się rozwija i dysplazja też juz mnie nie przeraża.
                        Wiem od genetyka, że trudno jest zdjagnozowac dysplazję i moze nas czekać sporo
                        badań, ale będziemy się martwić koniecznoscią badań gdy podejrzenia sie
                        sprawdzą i nie chce mu teraz fundowac niepotrzebnych stresów (on równiez
                        odczuwa stresy rodziców) bo nalezy mu się piękne dzieciństwo: spokojne i pełen
                        miłosci. Musi zapomnieć o tych 100 dniach zycia, ktore spędził w szpitalu (i
                        tam był konsultowany przez wielu specjalisów, którzy nie podejrzewali
                        dyspalzji).
                        Jestem świadoma, że może badania w tym kierunku okażą się konieczne, ale w
                        obecnej sytuacji trudno wyrokować. A jak pisałam i na taki wariant jestem gotwa.
                        Życzę siły i spokoju, bo jak twierdzi rehabilitant synka dla dziecka ważne jest
                        by rodzic dawał mu poczucie spkoju i radość oraz by miał czas na wspólną
                        zabawę.
    • ewamonika1 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 28.02.07, 23:27
      Gdyby ktoś miał jakieś wieści od Agnieszki, dajcie znać.

      Myślę o nich.

      e.
      • anda8 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 01.03.07, 21:20
        i ja myślę i czekam na dobra wiadomość.
        • bzet Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 02.03.07, 21:41
          ... i ja czekam na wieści bo przeszłam to samo, ten strach i niepewność.
          Trzymam mocno kciuki za mamę i maleństwo!!!!
          • wustyle Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 03.03.07, 11:34
            codziennie sledze watek i mam nadzieje, ze wszystko zakonczy sie happy endem
            • agau7 Do Sebastiana 03.03.07, 12:11
              Jesteś jednym z nielicznych mężczyzn, którzy odwiedzają takie forum. Często
              piszesz na forum "Dlaczego". Mój mąż twierdzi, że ja się tylko dołuję tym, że
              spędzam czas czytając o cudzych nieszczęściach, jakby własnych było mi mało.
              Wiem, że mąż bardzo przeżył śmierć naszej córeczki. Oskarża się o to, że
              wcześniej nie cieszył się odpowiednio, że ma się urodzić . Lenka była naszym
              trzeciem dzieckiem. Bał się zmian. Jaką miał minę jak zobaczył małą!!! Mówił
              mi, że nie widział piękniejszego dziecka. Był bardzo szczęśliwy. Potem wszystko
              potoczyło się strasznie szybko i w złym kierunku. Lenka umarła na naszych
              oczach. Często rozmawiamy Lence, ale jemu nie pomagają wizyty na forum.
              Ciężkie jest to nasze życie, a pomyśleć jakimi głupotami zajmowaliśmy się
              kiedyś i uważaliśmy, że to problem. Bóg dał nam 16 lat w miarę spokojnego
              wspólnego życia, a od 5 miesięcy ...
              Pozdrawiam Agnieszka - mama Karola(17 lat), Oli ( 11 lat) i Aniołka Lenki.
              • wustyle Re: Do agau7 03.03.07, 19:49
                hej...
                no coz, nic na sile
                ja po prostu lubie sluchac, lubie rozmawiac
                zawsze taki bylem
                forum jest dla mnie azylem
                czasem musze sie wygadac a mezczyzni (czyt. koledzy, kumple a nawet moi przyjaciele) nie sa
                najlepszymi powiernikami moich gorszych stanow, bo...
                bo po prostu wiekszosc mezczyzn taka jest

                wizyty na forum nie pomagaja - i nie miej o to pretensji
                jednym pomoze gripex zazyty przed snem a drugim trzeba zaaplikowac antybiotyk

                moja dlaczegowa kolezanka zorka7 napisala tu kiedys
                "rzeczy maja tendencje do ukladania sie"

                uwielbiam te sentencje
                zycze Ci i Twoim bliskim zeby tak bylo
                • aga377 jestesmy dwie!!!! 04.03.07, 21:42
                  Witam!!! Widze ze duzo sie tu dzialo jak bylam w szpitalu.W noc z piatku na
                  sobote odeszly mi wody.Po dlugim i bardzo bolesnym porodzie naturalnym lekarz
                  podjal decyzje o wykonaniu cc z powodu braku postepu w porodzie. Rozwarcie
                  zatrzymalo sie na 7 cm a glowka nie weszla w kanal rodny:((( O 15:30 24.02
                  uslyszalam pierwszy krzyk mojego diabelka (ma cala glowe w dlugich i czarnych
                  wloskach). Tak na dobre to zobaczylam ja dopiero na nastepny dzien jak wyszlam
                  z sali wybudzen po 24 godzinach. Dostała 8 pkt w skali apgar w pierwszej
                  minucie zycia. Wazyla 3300 i miala 51 cm. Miala oczywiscie zoltaczke i
                  zapalemie gardla. Jesli chodzi o raczki i nozki to widac ze sa troche krotsze
                  wiec czeka nas szereg badan (endokrynolog, genetyk) aloe narazie ciesze sie ze
                  moja córcia ma zdrowe serduszko, płucka, nerki bo dzieki temu zyje. Mala lezala
                  przez to zapalenie gardla na oddziale gdzie lezaly umierajace w inkubatorkach
                  dzieci. Widzialam codziennie w oczach ich rodzicow lzy i strach o ich zycie.
                  Plakalam razem z nimi... Wiec dziekuje Bogu ze moje dziecko zyje i ze ma
                  wszystko na swoim miejscu nawet gdyby mialo byc troszke za krotkie... Dziekuje
                  ze odwiedzacie ten watek i mnie wspieracie. Dla Wszystkich WIELKIE DZIEKUJE!!!
                  P.S.Nazwałam ją Zosia!!!
                  • mamaigiiemilki Re:gratuluje 04.03.07, 21:45
                    sledzilam ten watek i trzymalam kciuki!daj znac co dalej - na pewno bedzie ok!
                    Sliczne imie.
                    • inga71 Re:gratuluje 04.03.07, 21:49
                      i ja sie ciesze ze masz to juz za soba:) wielkie ucalowania do ciebie i zoski:)
                      • ewamonika1 Re:gratuluje 04.03.07, 23:03
                        Bardzo mnie Twój post ucieszył. Gratuluję z całego serca.

                        Odpoczywaj, ile się da i uściskaj delikatnie Zosieńkę.

                        pozdrawiam :)
                        ewa
                        • oyate Re:gratuluje 05.03.07, 00:15
                          Gratulacje!! 51 cm to niezły wynik:-)) Odpoczywaj i daj znać jak będziesz już
                          wiedziała czy wszystko w porządku ... bo wierzę,że tak właśnie będzie!!
                          Ucałuj Zosię!!
                  • anda8 Re: jestesmy dwie!!!! 05.03.07, 10:49
                    Całuję mocno i Ciebie i Zosieńkę w nóżkę. Odpoczywaj, odpoczywaj i wszystkiego
                    dobrego.
                  • sybda Re: jestesmy dwie!!!! 07.03.07, 01:00
                    Witam, na wstępie pozdrawiam i gratuluję kudłatej córeczki. Jestem tu nowa, ale
                    od samego początku śledzę z zapartym tchem twój wątek. Jestem mamą półrocznej
                    Olivki, u której tuż po porodzie stwierdzono dysproporcje części ciała, a
                    mianowicie krótsze nóżki i przedramiona. Jesteśmy po badaniach genetycznych w
                    kierunku achondroplazji, hypochondroplazji i wykonano też cytogenetykę
                    molekularną. Wszystkie wyniki są prawidłowe i wykluczono te choroby,czekamy
                    teraz na konsylium lekarzy, mają podjąć decyzję w jakim kierunku dalej badać
                    małą.Dużo by pisać ile nerwów i strachu kosztowały mnie i całą rodzinę te
                    miesiące od porodu w oczekiwaniu na wyniki.Ale to nic, bo najważniejsze jest
                    to, że moja córcia jest śliczna, prawidłowo się rozwija i jest najukochańszym
                    szkrabkiem na świecie.Jeśli chcesz się czegoś dowiedzieć, pogadać podaję ci nr
                    gg 3809361
                    • aga377 Do Sybda: 07.03.07, 07:49
                      Dziekuje ze sie do mnie odezwalas!

                      Nas takze czekaja te badania genetyczne. Termin mamy na polowe maja. Na biezaco
                      bede pisac co i jak. Wlasnie idziemy do ortopedy:))) Jakbym potrzebowala jakis
                      konkretnych wiadomosci to pozwole sobie odezwac sie na gg.
                      Aga
    • danutaessen Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 05.03.07, 01:14
      Az sie poryczalam bardzo bardzo sie ciesz ze wszystko jest w miare okej.Dla
      malej Zosi duzo caluskow.Witaj na swiecie Zosienko.Czekam nadal na
      wiadomosci .Buzki Danusia
      • mmmmmm2 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 05.03.07, 09:24
        Hip hip, hurra, gratulacje!!!
        Byleby Zosieńka była zdrowa!!! A Edytka Herbusiowa mała kobietka - a kocha się
        w niej pół Polski. Ucałuj Zosię w piętkę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
        • wustyle Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 05.03.07, 09:35
          nadzieja umiera ostatnia - gratuluje!
    • alrada Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 05.03.07, 12:41
      Moje gratulacje :)
      Zosi życzę dużo zdrówka. Śliczne imię moim zdaniem.
      • agniecha351 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 05.03.07, 13:59
        wspaniale!! ucałuj Zosieńkę. Cieszę się razem z Wami.
        Dużo rodości, pozdrawiam
        • aga377 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 05.03.07, 16:16
          Witam Was wszystkich!!!
          Diekuje za gratulacje i buziaki. Caly czas ja obcalowuje wiec chyba nikogo nie
          pominelam. :))) Rano byla u nas pani polozna. Od razu dala namiary na osrodek
          gdzie, jak mowila, takie problemy jak nasze to pikus w porownaniu do tych jakie
          dzieci i z jakimi schorzeniami tam sie rehabilituje. Mowila ze nie takie
          przypadki widziala i dzieci z tego wychodzily. Jak przyjdzie w tygodniu pani
          doktor to da nam skierowanie do tego osrodka i biegiem pedze ja tam
          rehabilitowac. A czekaja nas tam wodne baseny z hydromasazami i takie tam inne
          cuda. :))) w sumie po niej nie widac ze te nozki sa jakos bardzo przykrotkie
          ale lepiej wziac sie za to od maluszka. Calujemy was wszystkich.
          Aga i Zosia
          • luxfera1 gratulacje 05.03.07, 17:08
            pewnie sporo biegania przed Wami ale z takim nastawieniem na pewno dacie sobie
            rade.Buziak dla Zochy:)
          • alfinka1 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 05.03.07, 17:55
            Dla mamusi gratulacje a Zosieńce duuuuuuuuuuuużżżżżżżżżżżooooooooo pozytywnych
            myśli, jedz dużo, żeby nóżki miały siłę rosnąć.
            • oyate Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 05.03.07, 23:53
              Hydromasaże? Nieźle brzmi:-))
              Malutka jak się rozćwiczy za młodu to laska z niej później będzie,że hej:-))

              Ja jako dziecko też byłam rehabilitowana z powodu krótszej jednej nogi i
              chudszej prawej strony całego ciała. Rehabilitacja sprawia cuda, zobaczycie:-))
              • janeczka79 Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 06.03.07, 11:21
                Aga...nawet nie wiesz jak mnie ucieszyło to co napisałaś...Mój Boże...tak
                bardzo się bałam razem z Tobą czytając ten wątek. Teraz już będzie wszystko
                dobrze...wiem to. Trzymam kciuki!!!

          • bzet Re: Za krótkie kości udowe:((( Błagam pomóżcie!!! 08.03.07, 20:58
            Wiam ponownie,
            pisałam o moim synku, który jest wcesniaczkiem hipotrofikiem i ... tak
            powracając do tematu to wczoraj trafiłam na jedno zdjecie mojej obecnie 10-
            letniej córki: miała 14 miesiecy i przykrótkie kończynki i ... nikt wtedy nie
            zwracał na to uwagi, była bardzo zdrowym, dużym i silnym dzieckie. A CO
            NAJWAŻNIEJSZE teraz jest dużą, zgrabną panna, uprawiającą sport z dużymi
            sukcesami (jest w sowjej dyscyplinie w kadrze wojewódzkiej) i ... ma obecnie
            nogi dłuzsze od moich (bo ja jestm "kurduplem" 152)!!!! Życzę powodzenie i
            polecam rehablilitację, mój synek chodzi od wyjcia ze szpitala (spędził tam aż
            100 dni) i myślę, że mu słuzy, a razem z lekarzami i rehabilitantami
            obsermujemy jego rozwój.
            A ja jako osoba "przykrótka" wiem, że "małe jest piekne"!!!! Pozdrowienia!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka