Dodaj do ulubionych

dziękuję za to forum

23.06.08, 00:02
Wkrótce minie rok od Smierci mojej Wiktorii...Przez ten cały czas nie mogłam
się z tym pogodzić.Na zewnątrz udawałam twardą bo przecież TRZEBA żYć
DALEJ...ale tak naprawdę w sercu wciąż miałam otwartą ranę.Już mieliśmy
zapisaną wizytę u psychologa z mężem bo nie potrafiliśmy sobie pomóc.Pewnego
dnia znalazłam tą stronkę.Zaczęłam czytać Wasze historie...za każdym razem ze
łzami w oczach.Postanowiłam też napisać.I pisałam tak prosto z serca...I
ulżyło mi.Zwłaszcza jak dostałam odpowiedzi na mojego posta zrozumiałam,że
nikt tak mi nie pomoże i nikt inny mnie nie zrozumie tak bardzo jak inna
osoba,która przeżyła podobny dramat.Jestem wprawdzie krótko na forum ale
wiem,że będę tu stałym bywalcem.Nawet gdy ta rana w sercu nie będzie tak mocno
krwawić będę tu przychdzić,będę zapalać światełka Aniołkom i będę tak jak bedę
potrafiła wspierać te kobiety,które niestety kiedyś przeżyją to co my.Oby było
ich jak najmiej.Dziękuję za każde słowo otuchy,za każde zapalone
światełko.Codziennie z mężem bardzo się wzruszamy gdy widzimy,że komuś pęka
serce,że ktoś zapalił światełko naszemu Aniołkowi,że ktoś nas rozumie.Bycie na
tej stronie w krótkim czasie bardzo mi pomogło,pewnie psycholog nie zdziałałby
tak szybko cudów.Zaczynam inaczej patrzeć na wiele spraw.Dzięki niektórym z
Was,które wyciągnęły do mnie pomocną dłoń(np Ty buleczko:) )chyba dojrzewa we
mnie myśl,że może jeszcze nie wszystko stracone,że może Pan Bóg da mi jeszcze
dziecko...Bardzo Wam dziękuję za każdą ciepła myśl.Chciałabym byśmy wspólnie
przeszły te ciężkie chwile.Nie wiem jak Wam ale mi pomogło to,że mogłąm tu
napisać.Dziękuję że mnie wysłuchałyście(w zasadzie przeczytałyście:))Światełka
dla naszych Aniołków (***)(***)(***)
wiktoriaradaszewska.pamietajmy.com.pl/
Obserwuj wątek
    • annall Re: dziękuję za to forum 23.06.08, 07:48
      ...to taki nasz szczególny dom...
      A jest dzięki Anielskiej Iguni i jej wspaniałej mamie, dawniej prawie od
      początku istnienia forum bywałam tu codziennie teraz już tylko czasami...Ale dla
      mnie ważne ze mam "swoje" miejsce gdzie nikt nie dziwi się lejącym się łzom...

      Iguniu- ja jak zwykle dziękuję Tobie kochana, Aguś pamiętasz jak pisałyśmy ze
      chcemy aby nie było juz tu nowych wpisów...ale są bo los bywa nadal przwrotny i
      niszczy życie wielu rodziców...więc dziękujemy Wam kochane dziewczyny za to
      miejsce które pozwala nam funkcjonować...

      Anka
      • sisi-ola Re: dziękuję za to forum 01.07.08, 21:28
        Tak kochane ja także dziękuję za wsparcie w tych chwilach moge
        poplakać wyżalić sie czasami mówie do monitora. Tak to pomaga pomaga
        nawet w tak okropny dzień jak dziś na dzisiaj miałam termin porodu
        tak czekalam na ten dzien a teraz modlilam sie by szybko minał.
        • smutasek2008 Re: dziękuję za to forum 01.07.08, 21:41
          Sisi,Strasznie mi przykro...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka