i.gosia Re: moja mała iskierka zgasła... 30.04.10, 12:47 moja malutka iskierko szczęścia bardzo za tobą tęsknie... marzę o czymś nieprawdopodobnym... o byciu z tobą synku (nawet słowo synek obco brzmi) jesteś ciągle w moich myślach, w moim sercu... smutne jest to, że dla świata nie chcę tego powiedzieć ale taka jest prawda nie istniejesz... Boże daj mi siłę, wiarę w to, że kiedyś będę z moim dzieckiem...tak bardzo tego chcę... dzisiaj u Ciebie nie będę ani przez najbliższe dni więc zapalam dla ciebie wirtualne światełko (*) oraz wszystkich aniołków (***) dużo światełek... Odpowiedz Link
i.gosia Re: moja mała iskierka zgasła... 12.06.10, 09:55 " każde spojrzenie w niebo pozostawia w oczach trochę błękitu" ostatnio spotkałam się z takim zdaniem...oczywiście dla kogoś kto nie stracił kachanej przez siebie osoby to może się wydawać zwykłym zdaniem, ale... dla mnie ono jest piękne, pełne nadziei i ciepła i coś w tym musi być ponieważ ilekroć myślę o moim synku, o tobie mój śliczny igorku to patrze w niebo, bo ty tam jesteś prawda!? Nie wiem czy to jest już akt desperacji i na siłę doszukuję się sensu w tym wszystkim ale na tą chwilę patrzę w niebo, a w moich oczach pozostaje trochę błękitu, bo ty syneczku choć bardzo daleko to zawsze jesteś przy swojej mamusi, a mama bardzo cię kocha i tęskni...musi tylko uwierzyć, że kiedyś w innym czasie będziemy razem... to zdanie na tą chwilę wywołuję lekki uśmiech na mojej twarzy, daje siłę by żyć... kocham cię moją malutka iskierko szczęścia, miłości wszystkiego co najlepsze... (***) (***) dla wszystkich cudownych aniołeczków.... Odpowiedz Link
juljanmar Re: moja mała iskierka zgasła... 29.08.10, 22:22 ja też patrząc w Niebo zawsze myślę o moje córeczce. Modlę się o Cud, aby przyszła do mnie...abym mogła choć na chwilkę krótką ją zobaczyć ... póki co nawet we śnie nie przychodzi. Oswoiłam już swój ból, tęsknotę, ale Miłość ciągle ta sama. I też mam ten błękit w oczach, lubię teraz zapatrzeć się w samotność w Niebo..bo Ona tam jest... Teraz wiem,że nie sama, tak jak ja nie jestem sama,bo mam Was.... Odpowiedz Link
i.gosia Re: moja mała iskierka zgasła... 21.08.10, 20:49 moje małe słoneczko niedługo będą twoje drugie urodzinki, tęsknie za tobą tak bardzo, że aż boli... boli mnie życie, czas tak wolno płynie, kiedy się spotkamy? Synku mój ta króciutka chwilka, jaka była nam dana nauczyła mnie bezgranicznej miłości i choć minęło już sporo czasu nadal jesteś dla mnie moim małym syneczkiem, którego bardzo kocham o którym myślę każdej chwili każdego dnia. Nasze rozstanie syneczku niczego nie zmieniło, przykro mi skarbie...tylko tutaj mogę nazywać siebie mamą, tylko tutaj mogę nazywać ciebie moim syneczkiem...świat niczego nie rozumie...nie ma w nim dla mnie miejsca... synku mój kiedy tak do ciebie mówię, łzy same lecą to takie piękne słowo, ale syneczku to są łzy szczęścia (*) Odpowiedz Link
i.gosia Re: moja mała iskierka zgasła... 21.09.10, 23:54 gwiazdko moja najdroższa równo dwa lata temu słońce nad moim niebem zgasło, tak mocno marzę o tym żeby cię przytulić, nie umiem wtedy nie płakać wczoraj były twoje urodzinki najszczęśliwszy dzień w moim życiu tak szybko stał się koszmarem, który śnie każdego dnia, każdej godziny. Tak więc cieszę się i płaczę jednocześnie, bo ty skarbie jesteś moim największym szczęściem (**) dwa światełka w drugie urodzinki Odpowiedz Link
i.gosia Re: moja mała iskierka zgasła... 27.09.10, 20:38 w takie dni jak dziś tęsknota za tobą staje się nie do zniesienia, to tak bardzo boli i jest mi tak przykro. Kiedy patrze na rodziców z dziećmi tak bardzo im zazdroszczę, zazdroszczę im tej namacalnej miłości, tego szczęścia, to jest dla mnie niewyobrażalne szczęście, które tak szybko utraciłam. Za dwa tygodnie są chrzciny mojej bratanicy, będę mamą chrzestną ale trzymam się na dystans, boje się dzieci, boje się bezpośredniego z nimi kontaktu, boli mnie przebywanie z nimi, każde spotkanie muszę " odchorować" tak mi ciebie brakuje zaprzedałabym wszystko by tylko być z tobą; to nieograniczenie mnie przeraża, niepojęte jak silna jest miłość matki, silna i trwała...czy kiedyś będę normalna? tak bardzo Cie mój aniołeczku kocham (*****) Odpowiedz Link
mamanikosia.2 Re: moja mała iskierka zgasła... 27.09.10, 22:24 Witam Cie Gosiu! Bardzo Ci współczuje, że nie ma Twojego synka obok Ciebie doskonale rozumiem Twój ból, rozpacz i myśli czemu tak sie stało...Ja także straciłam synka Nikosia w 21 tyg.ciązy.U mnie historia jest taka:obecnie mieszkam za granica i gdy dowiedziałam sie, ze jestem w ciązy poszłam do lekarza który umówił mnie do szpitala.USG miałam miec dopiero miedzy 17 a 20 tyg. ciązy.Oczywiscie nie wytrzymałabym tak długo bez badania i jeżdziłam do polskiego lekarza.W 17 tyg. już nie mogłam doczekac sie wizyty w szpitalu wiec pare dni wczesniej umówiłam sie i pojechałam do mojego polskiego lekarza. W końcu dowiedziałam sie, że zostane mamusia Nikosia i lekarz do mnie "najważniejsze, że dzidzia jest zdrowa" Taka byłam szczęsliwaNie mogłam doczekac sie zakupów dla mojej iskierki wiec zaraz z męzem pojechalismy na zakupy och jakie to były cudowne zakupy...Taka chodziłam szcześliwa.Nastąpiła wizyta w szpitalu nie wiem dlaczego, ale byłam taka jakas niespokojna bałam sie choc mąz uspakajał mnie, ze wszystko jest w porzadku, ze bylismy u lekarza 4 dni wczesniej i ze synek jest zdrowy...Gdy pani robiła mi USG coś zaniepokoiło ja w główce- bardzo długo mnie badała i póżniej był dla mnie wyrok nasza dzidzia jest chora...Zadawałam tyle pytań dlaczego, przecież bylismy u lekarza i mówił, ze jest wszystko ok na to lekarz, ze dziwne, ze tego nie zauważył bo do jest bardzo widoczne...Co pózniej sie działo to nie bede piasac:płacz,ból, cierpienie chodzenie po różnych lekarzach i pytanie co dalej co mamy robic...Dnia 11.03.10 mój mały aniołeczek odszedł do innych aniołków wszyscy stwierdzili, ze tak bedzie dla mnie i mojego synka najlepiej...a czy jest lepiej to nie wiem choc czasami jak sobie pomyśle, ze miałby cierpiej z powodu choroby i nie mogłabym mu pomóc strasznie ciepiałabym..Pozostało mi teraz tylko jego zdjecie z USG..Tak bardzo tesknie za nim...nie ma dnia zebym o nim... Mama Nikosia 11.03.10 Odpowiedz Link
mamanikosia.2 Re: moja mała iskierka zgasła... 27.09.10, 22:40 ...Widzę Gosiu ,ze bardzo ciepisz z powodu odejscia Twojego synka, ale musisz wziąsc sie w garsc...napewno Twój synek nie chciałby zebys ciepiała z jego powodu i chciałby zebys cieszyła sie życiem i była silna...czas goi rany dla jednych szybciej dla drugich troche dłużej...los bardzo nas ukarał, ale tak widocznie musiało byc życie pisze różne scenariusze i wystawia nas na różne próby czy damy sobie rade czy nie...nie możemy sie podawac...nie wiem Gosiu czy jestes wieżąca czy nie, ale ja modle sie każdego dnia do Boga i to mi daje siłe nie zadaje sobie pytań dlaczego to mnie spotkało bo mnie jestem sama z tym bólem....mam nadzieje, ze jeszcze zostane mamusia i ty napewno tez tylko pozwół sobie na to...o niczym nie marze jak tulic malenstwo do siebie, kochac je, całowac pomimo tego ze jestem otaczana wsród dzieci i kobiet w ciązy nie poddaje sie-marze i mam nadzieje, ze i do nas los sie uśmiechnie...:) Pomyśl sobie, ze ktoś znas może jeszcze bardziej ciepi niż my a pomimo tego żyje i cieszu sie tym co jest nam dane-ŻYCIEM:) Trzymam za Ciebie kciuki i zapalam świeczke dla Twojego synka [*][*][*] Mam nadzieję, że nasi synkowie bawia sie i lataja na swych skrzydełkach i patrza sie na nas tam z góry..... Mama kochanego Nikosia [*] Odpowiedz Link
i.gosia Re: moja mała iskierka zgasła... 28.09.10, 13:43 dziękuje mamo nikosia są takie dni w które myślę w podobny sposób, że tak maiło być, że tam jest mojemu dziecku lepiej, ale czasami... nie wiem może to wypływa z czystego egoizmu ale tęsknota za synkiem hamuje mnie, zamknęła mnie i świat skurczył się do niewyobrażalnie małych rozmiarów... nawet robiłam próby wyjścia, otworzenia się na świat, ale ja już nie potrafię rozmawiać z ludźmi, drażnią mnie w nich ich wyimaginowane problemy, drażni mnie właśnie to, że nie potrafią się cieszyć z tego co mają. Ja nie jestem ponuraczką, na ogół jestem wesoła, i każdemu bardzo życzliwa i pomocna ja chciałabym zrozumieć logikę Boga, chcę pojąć dlaczego, ułożyłam sobie w głowie już tyle scenariuszy i one na jakiś czas przynoszą ulgę ale przychodzą dni...że nic nie jest w stanie mi pomóc...muszę pogrążyć się w smutku, bo paradoksalnie tylko to mi pomaga...Podziwiam Cie mamo nikosia, że masz wiarę zazdroszczę ci, zawierzyć Bogu, w jego mądrość jest napewno motorem napędowym, ja nie potrafię, wszystko przez to, że się buntuje... Pozdrawiam cię serdecznie mamo aniołeczka nikosia, również z całego serca życzę Ci powodzenia, nasze życia się przewartościowały, ale dzięki temu wiemy co tak naprawdę jest ważne i mam nadzieję kiedyś nasze losy się do nas uśmiechną, a w tedy nasze życie na ziemi stanie się bajką, bo będziemy miały to co najważniejsze dzieciaczki, którym damy mnóstwo miłości...bo wiemy jak szczęście może być ulotne... Dla aniołków naszych małych cudaczków (**) (**) Odpowiedz Link
mamanikosia.2 Re: moja mała iskierka zgasła... 28.09.10, 18:04 Mam dla Ciebie historyjke "opowiadanie o matce" to naprawde cudowna historia zarówno jest smutna, ale i w pewien sposób radosna... www.zosia.piasta.pl/rozne3/opowiadanie-o-matce.htm Dla naszych kochanych cudownych iskierek [*][*] Odpowiedz Link
i.gosia Re: moja mała iskierka zgasła... 29.09.10, 09:33 dziękuje, czytałam już tę opowieść jest wzruszająca i kryje w sobie głęboką mądrość naprawdę piękna (****) Odpowiedz Link
my_madzia2010 Re: moja mała iskierka zgasła... 05.10.10, 13:44 i.gosia napisała: > Witam wszystkie aniołkowe mamusie. > Ogromny ból, płacz, jeden wielki krzyk, zastrzyki na uspokojenie, > niedowierzanie, alienacja, nadzieja, że to tylko zły sen, żal, > złość, pytanie dlaczego, które wciąż pozostaje bez echa? > Mój synek urodził się w 36tc i 5dni. Witam... zastanawiam się czy jeszcze tu zagladasz... łączę się z Tobą w bólu.. postanowiłam napisać ponieważ z Twojego listu wywnioskowałam ,że mieszkasz w okolicach Koszalina ja jestem z Koszalina tak więc może pokorespondujemy???? mój email karolina22_81@o2.pl a moja historia...."córeczko dlaczego odeszłaś?" czekam na sygnał:)-razem raźniej:) Odpowiedz Link
i.gosia Re: moja mała iskierka zgasła... 08.10.10, 11:11 tyle chciałabym ci moja gwiazdko dać... tęsknie.... (***) Odpowiedz Link
i.gosia Re: moja mała iskierka zgasła... 05.11.10, 14:22 wszystko w życiu się zmienia i choć powierzchownie nic się nie dzieje to z perspektywy czasu i pogłębionej refleksji dzieje się bardzo dużo. Mówią, że czas leczy rany, nie wiem, czy dwa lata to dużo, czy mało ponoć to sprawa indywidualna ale istotne w tym wszystkim jest to, że od tamtego czasu żyje pod dyktaturę "się", skończyłam naukę bo "się" kończy to co się zaczęło, bo wykształcenie "się" przyda, chodzę do pracy, bo "się" pracuje, robię wszystko co robi "się", ale gdzie w tym wszystkim "ja" ...syneczku czasami jest mi naprawdę źle...tęsknie za tobą i tylko ta tęsknota wydaje się być czymś prawdziwym i autentycznym w moim życiu, tak bardzo czuje się z tobą związana, dziękuje ci moja myszko, że choć przez chwilkę byłeś obecny w moim życiu, bo paradoksalnie znowu otworzyłeś moje serce i oczy...dzięki tobie skarbie mój nauczyłam się kochać bezgranicznie... (*)(*)(*) chciałabym móc dać ci dużo dużo więcej.... Odpowiedz Link
i.gosia Re: moja mała iskierka zgasła... 23.11.10, 14:18 myślę dziś o tobie synku od samego rana, bardzo za tobą tęsknie...dziś w taki smutny dzień bardzo bardzo przytulam cię do swego serduszka, bardzo tego potrzebuję... (*)(*) Odpowiedz Link
primavera34 Re: moja mała iskierka zgasła... 28.11.10, 20:30 witaj i.gosiu, przeczytalam Twoja - Wasza historie i pomyslalm ze cos napisze. Przede wszystkim chcialam Ci podziekowac, bo w wielu Twoich slowach odnalazlam wlasne mysli, a to przynioslo ulge... Moj synek odszedl 8 miesiecy temu, w 26tc. Nie wiem dlaczego, nie znam przyczyny... Wierze jednak gleboko, ze my mamy Aniolkow musimy dalej zyc, dla naszych dzieci, zebysmy kiedys mogly spojrzec im w oczy i powiedziec ze ich istnienie na ziemi mialo sens. Musimy zyc dla nich, cieszyc sie z kazdego dnia, nie marnowac czasu i miec nadzieje, bo dzieki naszym Aniolkom rozumiemy wiecej, czujemy mocniej, wierzymy glebiej...i kochamy tak jak nigdy wczesniej. I.gosiu nie poddawaj sie, bo Twoj Synek patrzy na Ciebie i chce zebys zyla, pelnia zycia... On jest i bedzie z Toba zawsze, ale nie zamykaj sie na swiat, bo nigdy nie wiadomo co ten swiat jeszcze dla Ciebie przygotowal. Trzymaj sie dzielnie i uwierz ze mozesz byc jeszcze szczesliwa... Odpowiedz Link
i.gosia Re:do primavera 34 29.11.10, 12:29 Dziękuje ci bardzo za ciepłe słowa...problem jest w tym, że ja teoretycznie zdaje sobie z tego wszystkiego sprawę, ale w praktyce to nie zawsze się sprawdza...to znaczy przychodzą takie momenty, że jest mi źle...moja tęsknota za igorkiem rośnie niemalże do granic wytrzymałości, a wtedy to już żadne racjonalne argumenty nie docierają...siedzę i płaczę, bo tylko to przynosi mi ulgę...i daje siłę by się podnieść...takie dni są mi po prostu bardzo potrzebne właśnie po to by żyć.... współczuję ci moja droga, że ciebie los równie nieszczęśliwie obdarował...może nasze aniołeczki też się w jakiś cudowny sposób spotkały i teraz sobie siedzą i myślą o swoich mamusiach fajnie by było co? lubię sobie myśleć, że mój synek jest, istnieje w innym świecie...nie widzę go, ale mogę się z nim w jakiś magiczny sposób komunikować...dlatego też bardzo często o nim myślę i bezpośrednio w myślach rozmawiam z nim... pozdrawiam mama aniołka igorka (*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*) Odpowiedz Link
primavera34 Re:do primavera 34 30.11.10, 18:23 Wiesz, przeczytalam Twoj wpis i pomyslalam, ze masz prawo tak przezywac... Jesli to Ci w jakis sposob pomaga, a jesli nawet nie, to czy ktos wie jak nalezy przezywac zalobe? Czy ktos ze 100% pewnoscia moze powiedziec co trzeba zrobic zeby bol byl mniejszy? Nie, jestesmy rozne i mamy prawo do przezywania bolu tak jak go przezywamy... Wierze tylko i mam nadzieje ze on nas nie zniszczy... Kochana podziwiam Cie za sile - tyle czasu nosisz to cierpienie, mysle ze jestes wyjatkowa kobieta... Wiem ze bolu Ci nie odejme, ale mysle o Tobie cieplo... I rozumiem... Odpowiedz Link
i.gosia Re: moja mała iskierka zgasła... 06.12.10, 11:07 mikołajki....tyle rzeczy chciałabym móc ci synku dać.... (*)(*)(*) Odpowiedz Link
i.gosia Re: moja mała iskierka zgasła... 23.12.10, 17:01 witam cię moja iskiereczko szczęścia, muszę ci się czymś pochwalić mam dużo spokoju w sobie, do tego stopnia skarbie, że zaczynam coś podejrzewać. Chyba jestem jakąś paranoiczką, ale cieszę się, bo uważam, że to jest nasz synku duży sukces. Z okazji świąt chciałabym ci życzyć wszystkiego co najlepsze. Mnóstwo światełek (********************) Odpowiedz Link
i.gosia Re: moja mała iskierka zgasła... 24.12.10, 15:30 nawet nie mogę być dziś na twoim grobku, tak bardzo mi przykro(***************) to, by były już nasze trzecie święta synku, już pewnie nabazgroliłbyś swój pierwszy prowizoryczny list do świętego mikołaja, ja bym ci pomogła.. dlaczego to wszystko jest takie ciężkie, dlaczego nie potrafię się nauczyć żyć, że ciebie już synku nie ma...myślę jak rośniesz, jak przebiegał by twój rozwój, tak bardzo chciałabym usłyszeć mamo...tak bardzo mi ciebie brakuje, że nie mam słów by to opisać.... czy niebo istnieje? błagam cię moja iskiereczko daj mi jakiś znak.. (*****************************************) Odpowiedz Link
zdunia1979 Re: moja mała iskierka zgasła... 25.12.10, 19:07 (*) (*) (*) - dla Igorka! A Ciebie Gosiu mocno przytulam i życzę wytrwałości i dużo wiary, że jutro będzie lepiej :) Odpowiedz Link
annamarcela Re: moja mała iskierka zgasła... 26.12.10, 00:50 Przeczytałam twój ostatni post. Wiem co przeżywasz, ja przeżywam to samo. Mimo że od śmierci naszych dzieci minęło 3 lata. Ktoś by powiedział dużo. Owszem może i tak ale nasze rany zawsze będą krwawić. Taki jest już nas los. Musimy żyć mimo wszystko i każdego dnia dawać świadectwo, że życie naszych pociech nie poszło na marne. To bardzo trudne, nie zawsze się udaje, ale warto. Może dzięki temu Bóg pozwoli nam się spotkać się z naszymi dzieciątkami w niebie. Pozrawiam Monika, mama Karolka urodzonego 18.10.2007, zmarłego 26.10.2007, przyczna śmierci-posocznica. Mój meil: singielka26-84@o2.pl Odpowiedz Link
i.gosia Re: moja mała iskierka zgasła... 30.12.10, 23:36 synku, ostatnimi czasy jakoś mi smutno, smutno mi, bo na razie nie mogę przyjść na twój grobek i zapalić ci prawdziwej świeczuszki...dlatego przynajmniej tutaj zapalę ci takie wirtualne światełko (*) tak bardzo bym chciała wiedzieć synku dlaczego odszedłeś...przecież musiał być ku temu jakiś cel..to niemożliwe, że twoja śmierć była tak po prostu; na marne... to jest po prostu niemożliwe...wracam synku często myślami do naszych rozmów, a raczej moich monologów jak byłeś jeszcze u mnie w brzuszku tak bardzo wtedy tęsknie...tak mało mi po tobie zostało... dla ciebie synku(*) Odpowiedz Link
i.gosia Re: moja mała iskierka zgasła... 03.02.11, 14:27 tak bardzo pragnę móc cię przytulić...synku znowu zaczynam pragnąć niemożliwego...przynajmniej w tym świecie...wiem o tym doskonale, ale tak bardzo tęsknie, tak bardzo mi ciebie brakuje... ta króciutka chwilka kiedy się urodziłeś i położyli na moim brzuchu jest celebrowana niemalże każdego dnia, ta chwila jest dla mnie czymś w rodzaju sacrum... jesteś moją iskiereczką szczęścia, tak bardzo cię kocham... (*)(*)(*)(*)(*)(*)(* )(*)(*)(*)(* )(*)(*)(*)(*)(*) Odpowiedz Link
i.gosia Re: moja mała iskierka zgasła... 25.02.11, 17:52 witaj mój aniołku....dziękuje ci bardzo, że jesteś...chociaż tylko krótką chwilkę byłeś z nami...wypełniasz moje życie po same brzegi...jak nie miłością, to tęsknotą przepełniasz moje serce...jesteś stale obecny. Próbuję sobie przypomnieć, co przed pojawieniem się ciebie stanowiło o treści mojego życia, ale już nie pamiętam...ciągle próbuje wierzyć, że kiedyś wszystko się zmieni, że kiedyś naprawdę się spotkamy... marze o tym, by móc cię przytulić.... (*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*) Odpowiedz Link
annamarcela Re: moja mała iskierka zgasła... 16.03.11, 21:24 Dla ciebie Igorku \*/ \*/ \*/. Odpowiedz Link
i.gosia Re: moja mała iskierka zgasła... 10.04.11, 12:57 dzień dobry moja mała iskiereczko szczęścia...nie mogę się synku nadziwić jak przez tak krótką chwilkę mogłeś zmienić cały mój świat, ale skarbie najważniejsze jest to, że nauczyłeś mnie kochać, otworzyłeś moje serce.... marzę synku o tym, by móc cię chociaż na chwilkę zobaczyć...przynajmniej we śnie....chociaż bardzo często szukam ciebie w chmurach... (*) Odpowiedz Link
i.gosia Re: moja mała iskierka zgasła... 04.05.11, 22:13 synku tak bardzo chciałabym móc cię teraz przytulić.... (*)(*)(*) Odpowiedz Link
i.gosia Re: moja mała iskierka zgasła... 26.05.11, 21:07 światełko dla ciebie skarbie...(*) Odpowiedz Link
i.gosia Re: moja mała iskierka zgasła... 09.06.11, 12:32 ostatnio byłam na spotkaniu nieważne jakim, istotne jest to, że z pozoru proste pytanie "czy mam dzieci" kompletnie zbiło mnie z tropu...oczywiście powiedziałam twierdząco, bo przecież jesteś mój synku...sprowokowałam tym samym kolejne z pozoru proste i bardzo miłe pytanie " ile maleństwo ma lat" i tu łzy w oczach i odpowiedź we wrześniu miałby 3 latka...atmosfera od razu sztywna, mi przykro, kobieta przeprasza, a przecież to nie jej wina zadała tylko dwa normalne pytania...tylko to co się stało jest jakimś wielkim nieporozumieniem, to nie jest normalne... tak jak każda matka ja również chciałabym móc się synku tobą pochwalić problem w tym, że ty istniejesz, ale tylko w pamięci tylko w moim sercu, jesteś tylko dla mnie ogromnie tęsknie za tobą..ą świat, świat stał się obcym tworem...żyję w nim, ale osobno...świat niczego nie rozumie, dla świata byłeś, a ja nie potrafię myśleć w takich kategoriach... bardzo mnie to boli...znowu próbuje szukać jakiegoś sensu w twojej synku śmierci, po raz kolejny zadaję pytanie dlaczego!!! moje serce pękło.... (*)(*)(*) Odpowiedz Link
habcia80 Re: moja mała iskierka zgasła... 09.06.11, 18:02 (*) swiatelko dla Twojego Igorka... Odpowiedz Link
i.gosia Re: moja mała iskierka zgasła... 19.07.11, 22:21 od śmierci Igorka borykam się z niepewnością...nietrwałością wydaje mi się, że w każdej chwili mogę wszystko stracić...odsuwam się od wszystkich na wypadek ich potencjalnej straty...tak bardzo potrzebuje bliskości, ale jednocześnie sama buduje mur...boje się kochać, żeby nie cierpieć, a przez to cierpię jeszcze bardziej... synku mój każdy dzień zbliża mnie do ciebie...tęsknie, że aż boli.... (*) Odpowiedz Link
i.gosia Re: moja mała iskierka zgasła... 20.09.11, 22:31 gwiazdko moja tak bym chciała, żeby to wszystko inaczej się potoczyło...byśmy dmuchali już trzy świeczki na torcie, bawili się nowymi zabawkami,,robili byśmy tyle cudownych rzeczy,,RAZEM..tak dużo chciałabym ci dać, pokazać, nauczyć... gwiazdko moja wszystkiego najlepszego z okazji urodzinek...tęsknie..aż boli.. (*) Odpowiedz Link
i.gosia Re: moja mała iskierka zgasła... 25.10.11, 14:24 ...są dni kiedy zapominam o tym, że wokół mnie toczy się życie, że są ludzie którzy coś dla mnie znaczą, dni...kiedy patrzę na siebie z boku i zastanawiam się co jest w moim życiu prawdą..czy prawdziwa jestem wtedy, gdy myślami jestem z tobą synku..kiedy jest mi bardzo smutno..zamykam się,wtedy świat mnie boli... czy może jak próbuję "normalnie" żyć? Chciałabym żeby pomiędzy jednym i drugim była harmonia, wiem że jest to możliwe tylko wtedy gdy zrobię krok do przodu..nie potrafię światu wybaczyć, i choć czasami wydaje mi się,że jestem na dobrej drodze, coś we mnie pęka i tak w kółko...Bardzo szybko tracę równowagę wystarczy jak zobaczę kobietę w ciąży..W ciąży nazywałam siebie mamą, ciebie moim synkiem, tak się bałam, i byłam taka szczęśliwa.. to są tak piękne wspomnienia...bardzo wtedy tęsknie... Czy ja się użalam nad sobą? tak mi ciebie brakuję, tęsknie...myślę w każdej chwili... kocham... Odpowiedz Link
han.usia Re: moja mała iskierka zgasła... 27.10.11, 12:38 Cześć... nie wiem jak trafiłąm na to forum, szukałam czegoś w internecie i znalałam się tu.... Nie wiem czy dobrze robie pisząć... Ale czytając Wasze posty, łzy płyneły mi po policzkach..:( taki wielki ból jest w was.. nawet nie potrafie sobie tego wyobrazić wszystkiego :( tak bardzo wam współczuje... Bóg mnie obdarował zdrową piękną córka, za trzy tygodnie skończy 2 latka! Czasami tak się na nią denerwuje, już nie mam siły.... mam dość! Ale jaka ja jestem głupia, jak ja mogę mieć dość mojego szczęścia... przeciez moglabym go nie miec :/ Wasze życie, te smutne jego meomenty nie tylko was czegos nauczyly... ale także mnie! Dzięki temu duzo zrozumialam.. jak wiele mam i jak wiele mogłabym stracic! Wasze Aniołki z nieba uczą nasz wszystkich.. miłości szacunku zrozumienia! dziekuje za te posty....:* [*] bądzcie z nami... pomóżcie waszym mamą zaczac zyc od nowa.. One tak bardzo was kochaja i tęsknią... Odpowiedz Link
i.gosia Re: moja mała iskierka zgasła... 13.12.11, 14:31 witaj skarbie mój...zbliżają się święta...były by to nasze już czwarte synku tyle skarbie rzeczy chciałabym móc ci dać...patrzeć jak się cieszysz z nowych zabawek...jak z niecierpliwością wyczekujesz świętego mikołaja..święta synku są dla każdego chyba w jakiś sposób szczególne..dla mnie to czas kiedy najchętniej schowałabym się w koncie i płakała z niemocy bezsilności, bezradności..albo przesiedziała na ławce koło twojego grobiku...święta...to czas kiedy moje serce kurczy się z tęsknoty za tobą skarbie, a myśli krążą bezustannie w okół pytania "dlaczego" nie potrafię tego zrozumieć próbuję na siłę znaleźć jakieś wytłumaczenie i nie mogę się z tym pogodzić.. (*) Odpowiedz Link
i.gosia Re: moja mała iskierka zgasła... 02.01.12, 12:00 (*) dla ciebie moja myszko...brakuje mi ciebie synku mój, tak bardzo chciałabym móc cię przytulić..źle mi jest tutaj bez ciebie tak bardzo zamknęłam się w swoim świecie, że zapomniałam już jak to jest normalnie żyć..zapomniałam już jak to jest rozmawiać...czasami mam ochotę wykrzyczeć całemu światu jak bardzo tęsknie za synkiem, jak nadal on jest dla mnie ważny, jak wielkie poczucie krzywdy i niesprawiedliwości noszę w sobie...ale uświadamiam sobie zaraz, że przecież i tak to nie ma sensu, bo nikt nie rozumie, nie może zrozumieć jak pali mnie serce, jak bardzo kocham synka..Stałam się bardziej czymś w rodzaju obserwatora życia staram się zajmować jak najmniej przestrzeni... czy kiedyś nauczę się mówić o tym co mnie boli, a co mnie cieszy? To straszne ale duszę się od nadmiaru emocji, a nie potrafię ich z siebie wylać, bo każda z nich poprzedzona jest morzem łez..słowa więzną w gardle.... tak się synku cieszę, że ciebie mam..... Odpowiedz Link
i.gosia Re: moja mała iskierka zgasła... 23.01.12, 23:10 synku.. moje maleństwo w myślach bardzo mocno cię tulę...dzisiaj złapałam się na tym jak obserwuje rodzinkę z małym synkiem...patrzyłam z sympatią chłopczyk był uroczy..po czym zrobiło mi się smutno tak bardzo za tobą tęsknie synku...zazdrościłam im wstyd się przyznać, ale naprawdę im zazdrościłam, że mogą być razem, bawić się tak po prostu... nigdy już nic nie będzie takie same, czeka mnie życie przepełnione żalem i tęsknotą..to przerażające... synku miliony światełek....myślę o tobie.... Odpowiedz Link