Dodaj do ulubionych

Magisterium a...

13.12.09, 19:31
Mam pytanie, może błahe. - Wiadomo jak z magisterium jest coraz bardziej
powszechne. Czy nadal jest to praca powarzna, której wyniki np można
publikować w różnych artykułach i pracach naukowych (np doktorskich)?

Pozdrawiam i dziękuje.
Obserwuj wątek
    • pfg Re: Magisterium a... 13.12.09, 22:14
      mietowa_kawa napisała:

      > Czy nadal jest to praca powarzna

      poważna

      > której wyniki np można
      > publikować

      Są takie, które się do tego nadają i są takie, które zdecydowanie
      się nie nadają. Tych drugich jest coraz więcej, ale zwróć też uwagę,
      że praca magisterska ma stwierdzać kompetencje zawodowe
      kandydata, nie naukowe. Nawet bardzo dobra praca magisterska, na
      przykład z dyscypliny technicznej, ale nie tylko, nie musi się
      kwalifikować jako praca naukowa.
      • mietowa_kawa Re: Magisterium a... 13.12.09, 23:47
        pfg napisał:

        > mietowa_kawa napisała:
        >
        > > Czy nadal jest to praca powarzna
        >
        > poważna
        Ale mi wstyd za ten błąd...
        Czyli jeśli jest to praca innowacyjna, i dobrze napisana to jej wyniki mogą być
        opubikowane?
        • mietowa_kawa Re: Magisterium a... 13.12.09, 23:48
          opulikowane
          • pfg Re: Magisterium a... 14.12.09, 08:52
            mietowa_kawa napisała:

            > opulikowane

            :-)))

            Wszystko zależy od pracy i od tego, czy znajdziesz chętnego, który pracę
            opublikuje. Np. taki mgr Zyzak znalazł :-) A poważnie mówiąc, nie jestem pewien,
            czy nie ma regulacji odnośnie do tego, czy prace wolno publikować, czy nie.
            Powinienem to wiedzieć, ale nie wiem. Chodzi mi o to, czy praca magisterska nie
            pozostaje przypadkiem własnością uczelni, na której powstała (poza pracami
            robionymi w firmach, ale to dotyczy chyba tylko nauk technicznych i innych
            stosowanych i wymaga umowy firma-uczelnia). Autor zachowuje niematerialne prawa
            autorskie, ale czy na publikację nie powinna zgodzić się uczelnia? (Biorąc pod
            uwagę casus Zyzaka, albo nie ma takiego wymogu, albo nie jest respektowany.)
            Poza Zyzakiem, jedyne znane mi przypadki publikowania prac magisterskich dotyczą
            sytuacji, w której (współ)autorem publikacji był promotor, to znaczy
            1. promotor i magistrant są współautorami publikacji, lub
            2. autorem publikacji jest promotor, ale praca magisterska jest cytowana, lub
            3. autorem publikacji jest promotor, obszerne fragmenty pracy są włączone do
            publikacji, ale praca magisterska nie jest cytowana.
            Przypadek 1 jest całkowicie w porządku, przypadek 3 całkowicie nie w porządku,
            porządność przypadku 2 zależy, IMHO, od proporcji.
            • pr0fes0r Re: Magisterium a... 14.12.09, 09:02
              O ile pamiętam (a pamięć już nie ta), uczelnia ma 6 miesięcy na skorzystanie z
              prawa do publikacji pracy magisterskiej w niej powstałej, potem prawa wracają do
              autora. Vagla kiedyś o tym pisał, proponuję tam poszukać (prawo.vagla.pl/).
              • dr_pitcher Re: Magisterium a... 15.12.09, 04:05
                Ze zdumieniem czytam:
                pdf - twierdzi,ze niezbyt sie orientuje ( a mniemam, ze promowal magistrow).
                profes0r twierdzi, iz praca staje sie wlasnoscia uczelni.

                Jesli mnie pamiec nie myli to XX lat temu praca magisterska i doktorska byla
                wlasnoscia osoby, ktora ja napisala. Tak jest przynajmniej na zachodzie, gdzie
                "zapis praw" studenta jasno okresla "copyrights".

                • pfg Re: Magisterium a... 15.12.09, 08:45
                  dr_pitcher napisał:

                  > Jesli mnie pamiec nie myli to XX lat temu praca magisterska i
                  > doktorska byla
                  > wlasnoscia osoby, ktora ja napisala.

                  O pracach doktorskich tu nie mówimy. Mówimy o pracach magisterskich, które
                  powstały w ramach studiów finansowanych - jeśli mowa o studiach stacjonarnych na
                  państwowych uczelniach - z pieniędzy publicznych. W takim wypadku uczelnia
                  ponosi wkład finansowy w powstanie pracy: dostarczyła sprzęt laboratoryjny,
                  odczynniki i materiały eksploatacyjne, komputery i oprogramowanie, bibliotekę i
                  ekspertyzę fachową (w postaci opieki promotora). Pytanie o to, kto ma prawo do
                  czerpania ewentualnych korzyści z pracy, jest zatem dobrym pytaniem i odpowiedź
                  "wyłącznie magistrant" wcale nie wydaje mi się oczywista. Magistrantowi
                  (autorowi) bez wątpienia przysługują tzw. osobiste prawa autorskie, ale to
                  napisałem. Jeżeli student w ramach pracy magisterskiej zbudował jakieś
                  urządzenie, napisał program komputerowy lub tp, prawo do korzystania z tego
                  urządzenia, programu należy do uczelni. Odnośnie do prawa do publikowania,
                  istotnie jest tak, jak napisał pr0fesor. Art. 15a Ustawy o prawie autorskim i
                  prawach pokrewnych stanowi:

                  "Uczelni w rozumieniu przepisów o szkolnictwie wyższym przysługuje pierwszeństwo
                  w opublikowaniu pracy dyplomowej studenta. Jeżeli uczelnia nie opublikowała
                  pracy dyplomowej w ciągu 6 miesięcy od jej obrony, student, który ją
                  przygotował, może ją opublikować, chyba że praca dyplomowa jest częścią utworu
                  zbiorowego."
                  • dr_pitcher Re: Magisterium a... 16.12.09, 01:54

                    O ile zgadzam sie z tzw "wlasnoscia" pracy w sensie publikacji - uczelnia
                    wymienionia, czy patentow o tyle przepis o publikacji ("copyrights") wydaje mi
                    sie dziwny.
                    Na mojej uczelni jest calkiem odwrotnie - prawa autorskie do pracy magisterskiej
                    ma wylacznie jej autor - co do patentow, instytucja ma prawo pierwszenstwa.

                    Nota bene - przepis o publikacji troche nie jest w zgodzie z polityka wielu
                    czasopism dotyczacych "autorstwa" pt:
                    1. kto napisal
                    2. kto przeprowadzil analize
                    3. czyj to pomysl
                    4. kto wstepnie edytowal
                    w mysl powyzej - autor pracy musi wyrazic zgode na publikacje danych. Troche sie
                    to kloci z tym ,ze uczelnia ma prawo publikacji (a co jesli magister sie nie
                    zgodzi?)
                    • pr0fes0r Re: Magisterium a... 16.12.09, 11:20
                      > w mysl powyzej - autor pracy musi wyrazic zgode na publikacje danych. Troche si
                      > e
                      > to kloci z tym ,ze uczelnia ma prawo publikacji (a co jesli magister sie nie
                      > zgodzi?)

                      Nic, zgodnie z prawem nie musi się zgodzić, all your base are belong to us
                      • mietowa_kawa Re: Magisterium a... 16.12.09, 15:57
                        > Nic, zgodnie z prawem nie musi się zgodzić, [i]all your base are belong to us[/
                        > i]
                        Jak broniłam licencjat to podpisywałam zgodę.
                      • dr_pitcher Re: Magisterium a... 16.12.09, 18:42
                        pr0fes0r napisał:

                        > > w mysl powyzej - autor pracy musi wyrazic zgode na publikacje danych. Tro
                        > che si
                        > > e
                        > > to kloci z tym ,ze uczelnia ma prawo publikacji (a co jesli magister sie
                        > nie
                        > > zgodzi?)
                        >
                        > Nic, zgodnie z prawem nie musi się zgodzić, [i]all your base are belong to us[/
                        > i]

                        dziwne prawo, no ale coz - prawo jest prawem.
                        tym niemniej nie wyobrazam sobie zgody czasopisma na opublikowanie tekstu bez
                        zgody autora
                        • pr0fes0r Re: Magisterium a... 20.12.09, 07:33
                          Bardziej chodzi tu chyba albo o wydanie w formie książkowej, ew. jako pozycja w
                          uczelnianych "zeszytach" etc., może na stronie jednostki, tak czy owak, w
                          wydawnictwie uczelni.
                          • dr_pitcher Re: Magisterium a... 27.12.09, 20:12
                            Aha - jesli wydawnictwo uczelni - to rozumiem
                            Z drugiej strony, zawsze mnie intrygowala "publikacja po fakcie"
                            Na wydzile na ktorym pracuje, praca magisterska powinna byc oparta na publikacji
                            WYSLANEJ do czasopisma. Doktorat to co namniej trzy publikacje (w tym jedna
                            OPUBLIKOWANA, a dwie przynajmniej ZAAKCEPTOWANE)
        • jose_saramago Re: Magisterium a... 14.12.09, 00:34
          jako ze nie ma prawa, ktore zabrania publikacji prac magisterskich, odpwoeidz
          jest prosta: moga. problem w tym, zeby znalezc kogos, kto bedzie chcial to
          opublikowac. czego ci szczerze zycze.
          • niewyspany77 Re: Magisterium a... 14.12.09, 10:34
            nie zawsze jest sens drukowania calej pracy. mozna zrobic artykul i wyslac do
            przadnego czasopisma, co nie jest wcale glupim pomyslem.

            ps. wykladasz 10 tysiecy w typowym wydawnictwie i masz ksiazke.
            • mietowa_kawa Re: Magisterium a... 14.12.09, 15:03
              niewyspany77 napisał:

              > nie zawsze jest sens drukowania calej pracy. mozna zrobic artykul i wyslac do
              > przadnego czasopisma, co nie jest wcale głupim pomyslem.
              Dziękuję za podanie przykładu.
              Proszę napiszcie mi, jak wnioskować o taki artykuł?
              To znaczy, pisze się i wysyła do czasopisma z baraży z prośbą o wydrukowanie czy
              w inny sposób?
              > ps. wykladasz 10 tysiecy w typowym wydawnictwie i masz ksiazke.
              hmmm
              Pozdrawiam MK.
              • fulvia.morgana Re: Magisterium a... 14.12.09, 16:04
                mietowa_kawa napisała:

                > niewyspany77 napisał:
                >
                > > nie zawsze jest sens drukowania calej pracy. mozna zrobic artykul i wysla
                > c do
                > > przadnego czasopisma, co nie jest wcale głupim pomyslem.
                > Dziękuję za podanie przykładu.
                > Proszę napiszcie mi, jak wnioskować o taki artykuł?
                > To znaczy, pisze się i wysyła do czasopisma z baraży z prośbą o wydrukowanie
                czy w inny sposób?

                pisze się i wysyła do czasopisma z branży

                radziłabym też nie zaznaczać jakoś szczególnie, że to kawałek pracy mgr - po co
                od razu coś sugerować recenzentom;-)

                możesz zapytać promotora, czy doradzi Ci jakieś czasopismo [a może sam jest w
                redakcji jakiegoś pisma?]


                a co do książki - moja mgr jest wydana jako książka, bez współautorstwa promotora

                procedura: zgłaszasz się do wydawcy [osobiście/mail] z propozycją, czekasz na
                recenzje [u mnie recenzenci nie wiedzieli, że recenzują pracę mgr], czekasz na
                dotację lub sama się o nią starasz [np. na własnym wydziale, ale można też gdzie
                indziej, mój wydawca sam się postarał o dotację ministerialną], i po odczekaniu
                [redakcja, korekta, druk] - masz książkę.
                • fulvia.morgana PS 14.12.09, 16:13
                  mój wydawca polecił mi zapytać uczelni, czy ma w planie publikować pracę
                  nie miała;-)

                  zresztą oddając pracę mgr podpisałam oświadczenie, że gdyby uczelnia chciała, to
                  ma prawo pierwszeństwa w publikacji

                  więc nie skorzystała.
                • mietowa_kawa Re: Magisterium a... 16.12.09, 18:13

                  > pisze się i wysyła do czasopisma z branży
                  Czyli po obroni mgr mówię promotorowi mojemu, że chciałabym napisać o tym
                  artykuł i czy poradzi mi któreś z (znam tylko z tytułów owe czasopisma)
                  >
                  > radziłabym też nie zaznaczać jakoś szczególnie, że to kawałek pracy mgr - po co
                  > od razu coś sugerować recenzentom;-)
                  >
                  > możesz zapytać promotora, czy doradzi Ci jakieś czasopismo [a może sam jest w
                  > redakcji jakiegoś pisma?]
                  dzięki za sugestie.
                  >
                  > a co do książki - moja mgr jest wydana jako książka, bez współautorstwa promoto
                  > ra
                  >
                  > procedura: zgłaszasz się do wydawcy [osobiście/mail] z propozycją, czekasz na
                  > recenzje [u mnie recenzenci nie wiedzieli, że recenzują pracę mgr], czekasz na
                  > dotację lub sama się o nią starasz [np. na własnym wydziale, ale można też gdzi
                  > e
                  > indziej,
                  czyli wydawca wiedział, że to jest praca mgr?]mój wydawca sam się postarał o
                  dotację ministerialną], i po odczekaniu
                  > [redakcja, korekta, druk] - masz książkę.
                • alba.alba Re: Magisterium a... 20.12.09, 01:38
                  fulvia.morgana napisała:
                  > a co do książki - moja mgr jest wydana jako książka, bez współautorstwa promoto
                  > ra

                  Hm...Ale czy również bez jego "poparcia"? Bo w innym wątku czytam, że doktoranci mają małe szanse na opublikowanie artykułu w czasopiśmie bez takowego poparcia. A ty jako świeży magister opublikowałaś książkę...
                  • fulvia.morgana Re: Magisterium a... 20.12.09, 11:52
                    alba.alba napisała:

                    > fulvia.morgana napisała:
                    > > a co do książki - moja mgr jest wydana jako książka, bez współautorstwa p
                    > romoto
                    > > ra
                    >
                    > Hm...Ale czy również bez jego "poparcia"? Bo w innym wątku czytam, że doktoranc
                    > i mają małe szanse na opublikowanie artykułu w czasopiśmie bez takowego poparci
                    > a. A ty jako świeży magister opublikowałaś książkę...

                    Tak, bez jego poparcia, jako świeży magister opublikowałam książkę.
                    Promotora tylko zapytałam, czy mogę sobie na własną rękę szukać wydawcy - bo sam
                    promotor nie przejawiał chęci pomocy w publikacji.

                    Da się.
                  • niewyspany77 Re: Magisterium a... 20.12.09, 22:46
                    tak, alba, wiem ze lubisz wkladac wszystkich do jednego wora, jednak tu sie
                    aukrat mylisz - bez magicznego "poparcia promotora" tez sie da. wez tez poprawke
                    na to, ze ci okrutni promotorzy moze nie chca firmowac zwyczajnych cienizn.
                    • alba.alba Re: Magisterium a... 26.12.09, 13:38
                      To w takim razie strasznie ciency są ci, którzy do otwarcia przewodu nie potrafią opublikować 2 artykułów bez poparacia promotora.
                      • fulvia.morgana Re: Magisterium a... 26.12.09, 18:26
                        alba.alba napisała:

                        > To w takim razie strasznie ciency są ci, którzy do otwarcia przewodu nie potraf
                        > ią opublikować 2 artykułów bez poparacia promotora.


                        To pewnie zależy pd dyscypliny.

                        imho masz rację - w mojej dyscyplinie tak jest. Kiedy jako studentka wysyłałam
                        artykuły do publikacji, nawet mi do głowy nie przyszło, że muszę mieć czyjeś
                        "poparcie". A w ogóle to promotora (pracy mgr) miałam później niż publikacje;-)
                      • jose_saramago Re: Magisterium a... 26.12.09, 22:30
                        na pewno mowisz z punktu widzenia kogos, kto ma juz calkiem niezla liste
                        publikacji, prawda?

                        alba.alba napisała:

                        > To w takim razie strasznie ciency są ci, którzy do otwarcia przewodu nie potraf
                        > ią opublikować 2 artykułów bez poparacia promotora.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka