Dodaj do ulubionych

poziom studentów

21.03.04, 21:09
jak oceniacie poziom obecnych studentów? ja jestem czasem załamany... ale
szkoła zarabia na zaocznych i wieczorowych
Obserwuj wątek
    • rilian Re: poziom studentów 22.03.04, 21:58
      A to ile szanowny kolega ma lat? Pewnikiem ze 35 albo i 40... Ja jeszcze nie
      zapomniałem jak cielęciem byłem. I choć zajęć ze studentami nie mam - mam z
      moimi starymi znajomymi stały kontakt. I dobrze pamiętam moją ignorancję,
      lenistwo, nonszalancję...
      • agricola Re: poziom studentów 23.03.04, 23:18
        > A to ile szanowny kolega ma lat? Pewnikiem ze 35 albo i 40...

        27

        > Ja jeszcze nie
        > zapomniałem jak cielęciem byłem.

        ja również...

        > I dobrze pamiętam moją ignorancję,
        > lenistwo, nonszalancję...

        też pamiętam,
        ale pamiętam też nie przeczytawszy zadanej literatury potrafiłem "zrobić coś z
        niczego" pomagalo ogólne oczytanie
        pamietałem ze znałem najbardziej elementarne wiadomosći z rożnych działów
        humanistyki
        pamietam zainteresowanie światem, ciekawość, cheć do poznania
        pamietam ze opuszczałem zajecia ponieważ czytałem własnie jakas ksiazke i nie
        potrafiłem sie oderwac

        mam wrażenie ze NIEKTÓRZY moi studenci nic nie czytaja, nie wykazuja
        jakiegokolwiek zainteresowania wydarzeniami w Polsce i na swiecie, nie potrafia
        wymienić tytułów prasowych, brakuje im ogólnej erudycji

        wyższe studia to pewna nobilitacja...
        • rilian Re: poziom studentów 24.03.04, 08:22
          Amen, ale i takich kolegów i koleżanki mieliśmy na naszych rocznikach, prawda?
          Jak sobie przypomnę niektóre cielęta, z którymi siedziałem w ławkach...
          • dyndu_dyndu Re: poziom studentów 25.03.04, 16:44
            U mnie na roku zdarzały się osoby szczycące się tym, że ostatnio książkę
            przeczytały w liceum...żenada.
            Ale byli też i tacy, którzy swoim oczytaniem zawstydziliby niejednego
            doktoranta polonistyki (studiowałam prawo).
    • aarabeska Re: poziom studentów 25.03.04, 17:42
      to ja teraz w obronie studentow :)) nadal mozna spotkac osoby wybitne pod
      kazdym wzgledem! Przeciez nie kazdy musi reagowac entuzjastycznie na tematyke,
      ktora NAS zafascynowala do tego stopnia, ze chcemy poszalec naukowo w tej
      dziedznie. I tak samo bylo z nami za "naszych czasow" studenckich.

      A studenci zaoczni i wieczorowi wcale nie obnizaja poziomu! Czesto to osoby juz
      z duzym doswiadczeniem w praktyce i mozna to wykorzystac!

      Pozdrowienia
      byla studentka i dzienna i zaoczna ;)
    • zolwik Re: poziom studentów 26.03.04, 07:56
      ja tez jestem zalamana, lat mam jeszcze mniej:)
      zadko zdazaja sie blyskotliwi studenci i nie tylko na studiach wieczorowych (tu
      juz naprawde trudno o perelke), ale niestety tez i dziennych
      np. liczenie procentow kaza sobie tlumaczyc, bo inaczej nie zrobia zadania:)
      • el_triste Re: poziom studentów 27.03.04, 16:58
        zolwik napisała:
        > zadko zdazaja sie blyskotliwi studenci
        o błyskotliwych doktorantach piszących "rzadko" przez "ż" nie wspominając ;-)
        • zolwik Re: poziom studentów 29.03.04, 09:08
          rzeczywiscie wsypa:(
          najmocniej przepraszam

          el_triste napisał:

          > zolwik napisała:
          > > zadko zdazaja sie blyskotliwi studenci
          > o błyskotliwych doktorantach piszących "rzadko" przez "ż" nie wspominając ;-)
          • zdzichu-nr1 Re: poziom studentów 30.03.04, 19:45
            Poziom studentów jest żałosny, bo przyjmuje się na studia osoby nie nadające
            się, ale płacące.
            • rilian Re: poziom studentów 31.03.04, 21:18
              Tak, ogólnie jest coraz gorzej i zawsze tak było, że działo się coraz
              gorzej!... :))) Rany, jacy genialni musieli być studenci jakieś 200-300 lat
              temu!... O tych z czasów późnego cesarstwa rzymskiego nie wspominając!...
              • agricola Re: poziom studentów 01.04.04, 15:09
                rilian:

                gratulacje za bardzo konstruktywny wkład w dyskusje

                PS: studenci 200-300 lat temu byli lepsi od dzisiejszych ponieważ studiowało z
                1/4 procenta populacji
                • aniutka77 Re: poziom studentów 01.04.04, 15:43
                  Nie wiem, jak wygląda różnica w czasie, ale mogę powiedzieć jak w zależności od
                  wydziału. mam zajęcia ze studentami wydziału lekrskiego i stomatologii. Podczas
                  egzaminów wstępnych zazwyczaj ostatnie miejsca pod względem zdobytych punktów
                  na wydziale lekarskim pokrywają sie z pierwszymi miejscami na stomatologii. Na
                  zajęciach, gdzie są oprócz teoretycznego zaliczenia zajęcia praktyczne,
                  najbardziej widać różnicę. stmatologii sie nie chce. Robią zadania na zasadzie -
                  odczep się ode mnie, a ich zachowanie wskazuje na chęć ukrycia sie w tłumie, za
                  plecami kolegów, bo po co się niby wybijać? Na trójczynę i tak zasłużył. Na
                  wydziale lekarskim studenci może i czasem nieprzygotowani,ale za to czynnie
                  uczstniczą w zajęciach, są dokładniejsi, nawet kłócą sie między sobą, gdy mają
                  odmienne zdania co do sposobu wykonania jakiegoś pomiaru lub badania.
                  Różnica jest.
                  Ale powiem wam że ja wole nienauczonych i pomysłowych niż wykutych ale mało
                  myślących.
                  No chyba że...student pisząc o cząstkach alfa (tych w promieniowaniu) pisze, że
                  są to nagie jądra! I koniec. I kropka. Bez reszty zdania!
                  A Wy? spotkaliście jakieś oryginały?
                  • agricola Re: poziom studentów 02.04.04, 07:36
                    wyjaśnię o co mi chodzi
                    nie czepiam sie wiedzy fachowej, która wykładam... tutaj zdarzaja sie osoby
                    bardzo dobre

                    zastanawia mnie po prostu ogólna erudycja studentów (a raczej jej brak ;)...
                    szkoły wypuszczaja studenów, któzy wykuja materiał, ale nie reprezentuja oni
                    tego co nazywam poziomu uniwesyteckiego...

                    zaznaczam ze wypowiadam sie jako humanista... uważam ze humanista powinien mieć
                    chociaż jakieś podstawy wiedzy z różnych dziedzin



                  • aarabeska Re: poziom studentów 02.04.04, 11:56
                    Uwaga: ostatnia wypowiedz profesor z duzym (na oko 30 letnim) doswiadczeniem
                    dydaktycznym. "Dzisiejsi studenci sa mniej zdolni manualnie!"

                    I co Wy na to w kontekscie komputeryzacji i gier komputerowych ;)

                    pozdrowionka
                    aarabeska
    • renata.lewandowska Re: poziom studentów 02.04.04, 14:18
      Zgadzam sie calkowicie z Agricola. Ja uczylam akurat fizyki i zdarzalo mi sie
      tlumaczyc rzeczy, ktore powinni znac w ogolniaku. Jak oni zdali mature i
      dostali sie na studia (tlumaczylam im nie tylko fizyke, ale i podstawowe
      zagadnienia matematyczne)- i dotyczy to rowniez regilarnych studentow. A to co
      mnie dobijalo, to ze w ogole olewaja sprawe. Nie ucza sie i mysla, ze im
      daruje, bo jestem mloda i pewnie niedoswiadczona i generalnie mozna mnie zrobic
      w jajo. Oczywiscie nie wszyscy, ale ilosc takich "kwiatkow" przeraza. Czlowiek
      zastanawia, po co ci wszyscy ludzie w ogole studiuja (BTW tego braku
      zaangazowania nigdy nie obserwowalam i studentow zaocznych - w czasie moich
      dyzurow zawsze ktos sie pojawial: "Pani magister, ja tutaj nie wszystko
      rozumiem, ale prosze mi pomoc, chcialbym to cwiczenie zrobic dobrze" -
      ujmujace.)

      Pozdrawiam
      R.

      A zeby uprzedzic pytania o wiek i pamiec, to jesetm jescze dostatecznie mloda,
      by pamietac siebie sama z tych samych zajec, ktore teraz prowadze - wszystkie
      triki studenckie, zeby robic wrazenie, ze sie wie wiecej niz w rzeczywistosci i
      wszystko czego nie lubilam (i lubilam na tych zajeciach)
    • donia6 Re: poziom studentów 05.04.04, 09:23
      Ja też w obronie studentów - bo sma jeszcze jestem studentką choc już w czerwcu
      będe miała mgr
      Ponieważ moja szwagierka robi doktorat i ma zajęcia ze studentami - stąd też
      wiem, ze bardzo sobie chwali studentów zaocznych - bo mają lepszą wiedze
      praktyczną no i są troche lepiej oczytani od studentów dziennych.

      Natomiast ja na ogół zawsze podchodzilam do każdego egzaminu ambitnie - tzn ze
      nie wystarczały mi wiadomosci tylko z wykładu - lecz pożyczałam zawsze mase
      ksiazek odnośnie danego przedmiotu.

      Ale musze przyznać że w grupie miałam parę obiboków i przygłupawych ludzi -
      którzy sobie chulali i liczyli na egzaminach na kogoś drugiego lub załatwiali
      zwolnienia lekarskie akurat jak była sesja egzaminacyjna i w ten sposób brnęli
      przez następne lata.
    • agama2 Re: poziom studentów 05.04.04, 21:28
      ja też się załamuje. w sumie nie zawsze, na 3 różne grupy - jedna jest super i
      przepadam prowadzic w niej zajecia (dzienni), druga taka sobie (zaoczni), ale
      sa perełki wśród nich. trzecia... (wieczorowi)zawsze po zajeciach mam depresje.
      a każdą z grup staram sie traktować podobnie. nie wiem o co chodzi, ale rece mi
      szczerze opadają. własnie jutro mam z nr 3...-((((
      pozdrawiam

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka