Dodaj do ulubionych

Drugi doktorat

04.02.05, 13:14
Już kiedyś ten wątek poruszałem. Jako że nawet z doktoratem moje szanse na
zatrudnienie na UJ raczej nie wzrastają, będę robił drugi doktorat z
pokrewnej dziedziny, gdyż mogę wtedy liczyć na 700 zł stypendium. Oczywiście,
moge pracować "dla pieniędzy" np. w prywatnej szkole ale za kilkaset zł
więcej nie warto rezygnować z komfortu wolnego czasu jaki sprzyja rzetelnej
pracy naukowej. 700 zł to prawie wystarczy na czynsz. Pierwszy doktorat
zrobiłem dzięki Podatnikom RP i pisząc go miałem ich interes na uwadze :),
gdybym musiał pracować, pewnie bym wiele kwestii potraktował szablonowo, a
prywatny sponsor mógłby wywierać presję. A pytanie brzmi: czy jest tu ktoś
kto robi drugi doktorat? Jak jest to odbierane przez otoczenie?
Obserwuj wątek
    • miss_dronio Re: Drugi doktorat 04.02.05, 15:24
      Jeszcze nie robię gdyż wykańczam pierwszy ale tez się nad tym zastanawiałam.
      Również w kontekscie marnych sznas na prace naukową w Polsce po doktoracie.
      Widziałąm ogłoszenie o wielkim europejskim interdysyplinarnym projekcie.
      Poszukiwano biologów, ekologów, chemików i właśnie fizyków. Mysląłam o tym czy
      się nie zgłosić i nie zrobić w ramach tego projektu kolejnego doktoratu tym
      razem z biofizyki lub ekologii.... Zawsze to szansa na pozostanie w zawodzie,
      na złapanie dodatkowych kontaktów.... myslę, ze jest to jakiś pomysł:)
      • autumna Re: Drugi doktorat 04.02.05, 16:45
        > Widziałąm ogłoszenie o wielkim europejskim interdysyplinarnym projekcie.
        > Poszukiwano biologów, ekologów, chemików i właśnie fizyków

        A możesz podać więcej szczegółów? Jakiegoś linka? Może bym się gdzieś z moją chemią załapała?
        • miss_dronio Re: Drugi doktorat 04.02.05, 23:25
          W tej chwili nie dysponuję linkiem ale to był projek, który realizowała
          Akademia Rolnicza w Poznaniu. Może to pomoże:))
      • edgar2005 Re: Drugi doktorat 04.02.05, 17:55
        Jest to super pomysł, choć najlepiej jest wyjechać za granicę i po prostu
        pracować i publikować. Ja musze zostać w Polsce jeszcze 2 lata i muszę te 2
        lata "wypełnić" czymś naukowym, żeby mieć lepszy start jak wyjadę do Anglii, do
        czeggo drugi doktorat idealnie się nadaje. Tobie jednak radzę wyjechać jak
        najszybciej, choćby na rok. W Anglii można bez problemu dostać stypendium
        doktoranckie na tych samych warunkach co Anglicy, jednak trzeba mieszkać na
        campusie i zajmować się dydaktyką, co jest w pełni zrozumiałe.
    • ambrois Re: Drugi doktorat 04.02.05, 18:39
      Ja robie jeden na wydziale prawa, a od przyszłego roku chcę robić drugi z
      ekonomii - ale już na zaocznych studiach doktoranckich na uniwersytecie.
      Zaczynam się poważnie zastanawiac czy warto. Po pierwsze nikomu to nie jest
      potrzebne (oprócz zainteresowanego), nie daje wymiernych i niewymiernych
      korzyści. Po drugie, kosztuje masę czasu i pieniędzy i nerwów.
      Jedyny plus (w moim przypadku) jest taki, że raz na jakiś czas na głupią
      wypowiedź urzędnika że on skończył prawo (więc wszystko wie), będę mógł
      powiedzieć że ja mam doktorat i nauczam prawa (więc - w domyśle - wiem więcej).
      Ale że ostatnio spotkałem urzędnika, który skończył i prawo i ekonomię...
      Generalnie myśle, że robienie doktoratu z dziedziny pokrewnej nie ma chyba
      sensu, a z innej dziedziny może być niepotrzebne po prostu.
      Jednak zawsze powtarzam, że trzeba robic to, na co ma się samemu ochotę i nie
      oglądać na innych.
      W kazdym razie moje otoczenie lekko się dziwi i pyta: po co?
      • edgar2005 Re: Drugi doktorat 04.02.05, 20:07
        Jeśli miałbyś za to płacić, a do emigracji nie nie jesteś zmuszony to -
        odradzam. Lepiej rób habilitację, jak masz możliwośc zaczepienia sie na
        uczelni, a podobno i bez uczelni można gromadzić dorobek: możesz np. założyć
        instytut naukowy jako stowarzyszenie lub jako sp. z o.o. a dydaktyką zajmowac
        się na prywatnych uczelniach. Habilitacja jest chyba bardziej medialna, choć
        dwa doktoraty mogą całkowicie zdezorientować adwersarza i mogą pomóc w promocji
        książki. Poszukaj sposobu robienia doktoratu, za który nie musisz płacić, nawet
        jeśli nie dostaniesz stypendium. Na UJ chyba tak się da.
    • kakofonia Re: Drugi doktorat 06.02.05, 10:02
      niektórzy na pomysł drugiego dr reagują radosnym śmiechem i pukaniem się w
      czoło, a inni ze zrozumieniem kiwają głowami i życzą powodzenia :)
      też myślę o drugim, za granicą, czy się uda - nie wiem, zobaczymy
      motywacja poza intelektualno-powołaniowo-wznio słą jest i smętno-praktyczno-
      przyziemna: nie mam szans na zatrudnienie u siebie, więc coś ze sobą trzeba
      zrobić. A może się uda coś sensownego? :)
      • edgar2005 Re: Drugi doktorat 06.02.05, 15:57
        Przed wyjazdem z Polski roześlij swoje CV po uczelniach żeby miec dowód na to
        że w tym kraju nie jesteś potrzebna i żeby móc potem wnukom tłumaczyć że trzeba
        było wyjeżdżać żeby mieć za co żyć. Ja chciałem nawet za darmo prowadzić
        wykłady po angielsku żeby zdobyć szlify przed wyjazdem, a angielski znam jak
        polski. Pytałem na 3 uczelniach i nigdzie nie chcieli rozmawiać. Za darmo. Za
        komuny to by chyba mnie próbowali do partii wciągnąć i proponowali jakąś
        współpracę, teraz nikogo to nie obchodzi. Dlatego spadaj póki jeszcze możesz,
        najlepiej zaczynając od wyjazdu na postdoca.
        • bumcykcyk2 Re: Drugi doktorat 06.02.05, 22:44
          Znam gościa co ma trzy doktoraty z poważnych dziedzin, łeb jak betoniara i lata
          całe mu zajęło żeby wgryźć się do CK i innych miejsc decyzyjnych.

          Wszystko już tu zostało powiedziane i sama prawda niestety. Odradzam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka