Dodaj do ulubionych

temat pracy dr z ekonomii

11.03.05, 12:41
Witam! Seminarium dr mam już za soba teraz do dzieła ale!! Nie mam pomysłu na
temat pracy Chciałabym żeby był miły niezbyt trudny (ponieważ nie pracuję na
uczelni)Może ktoś mi doradzi co warto wybrać Proszę o pomoc bardzo mi na tym
zależy Pozdrawiam Karolina
Obserwuj wątek
    • edgar2005 Re: temat pracy dr z ekonomii 11.03.05, 19:11
      "Efektywność wykorzystania zasobów przez doktorów ekonomii bez prawa do
      zasiłku." Temat z ekonomii z pogranicza polityki społecznej.
      • malwaaa Re: temat pracy dr z ekonomii 11.03.05, 21:23
        Ręce opadają! Czy wiesz, że ekonomia to bardzo rozległa dziedzina nauki?
        Reszty postu nie skomentuję.
        • autumna Re: temat pracy dr z ekonomii 12.03.05, 10:15
          Oj, daj spokój. Pozwolę sobie przypomnieć wątek kiedyś przeze mnie założony:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16566&w=20945948
          A do autorki pytania: podstawowa sprawa, to działka, którą uprawia promotor - Twoja praca powinna leżeć gdzieś koło tej specjalizacji. Jedną z podstawowych cech doktoratu jest tzw. element nowości, a więc to nie może być kompilacja paru książek i artykułów i chyba na dobrą sprawę nie istnieje coś takiego jak "łatwy" temat. Jeśli od promotora nie za bardzo możesz oczekiwać pomocy (bo np. pracuje na 5 uczelniach, ma 50 dyplomantów i 10 doktorantów) to zastanów się, czy warto sprawę kontynuować, bo zaoczne doktoranckie stają się ostatnio narzędziem do wyciągania kasy z ludzi, kórzy myslą, że to taka podyplomówka. Skoro ogłoszenia o naborze na płatne doktoranckie zaoczne pojawiają się juz nawet W PRASIE CODZIENNEJ, to widać, że chodzi o nachapanie jak największej liczby słuchaczy.
    • ambrois Re: temat pracy dr z ekonomii 12.03.05, 12:32
      Witam. Mam jedno pytanie, jesli można: z jakiego powodu robisz doktorat?
      Pozdrowienia
      • karolina73 Jesteście zarozumialcami!!!!!!! 14.03.05, 14:04
        Pytasz dlaczego powinnam napisać a co Cię to obchodzi!!!!! Ale Ci powiem dla
        własnej satysfakcji I jestem pewna, że każda(y) z Was kiedyś był w trudnym
        punkcie nie wiedząc co dalej Czy to źle że ktoś chce się kształcić dązy do
        zdobycia wiedzy a czy tak trudno jest coś podpowiedzieć? Nie macie ochoty OK
        wycofuje się Zachowujecie się jakbyście zjedli wszystkie rozumy a jestem
        pewna, ze tak nie jest!!!!
        • skrzydlaczek Re: Jesteście zarozumialcami!!!!!!! 14.03.05, 14:29
          Ambrois pyta, dlaczego piszesz, a nie _powinnas_ napisac.
          Nie jestesmy zarozumialcami, mam tylko (w czesci) specyficzne poczucie humoru
          na tematy doktoranckie. Skoro dazysz do zdobycia wiedzy, to motywacja jak
          najbardziej OK, tylko, ze Twoj post byl dosc naiwny - wymyslenie tematu
          doktoratu to ciezka praca (wiem cos o tym, swoj caly czas dopracowuje), a i sam
          doktorat to nie jest "mile" zajecie. Temat tez nie powinien byc mily i latwy,
          tylko pasjonujacy, ciekawy itp. (inaczej nie starczy Ci zapalu). Nie napisalas,
          czym w ekonomii sie interesujesz, itp. To musisz wiedziec wybierajac studia
          doktoranckie. Rozumiem Twoje trudnosci z wyborem tematu, ale post pt. jaki
          temat doktoratu z ekonomii to nie na to forum jednakowoz. Mysle, ze gdybys
          sprecyzowala dzialke i swoje zainteresowania, to ktos podrzucilby Ci jakis
          pomysl - ale tez nie na temat, tylko na obszar badan.
          I nie obrazaj sie tak od razu.
          Uff, dzis jestem w nastroju ugodowym niezwykle :))
        • autumna Tematy z ekonomii 14.03.05, 15:37
          Wejdź sobie w bazę polskich prac naukowych:

          bazy.opi.org.pl/doktoraty/dok_inf_f.htm
          i wyszukaj tematy z ekonomii. Tylko od roku 2000 było ich ponad 500. A Twój temat nie może powtarzać żadnego z nich...
        • coalla Re: !!!!!!!! - nie wydzieraj się na nas, proszę. 14.03.05, 15:38
          nie wydzieraj się na nas Dziecino, dobrze?

          dobrze, że już masz satysfakcję - bo jak łatwo się zorientować ( --->
          wyszukiwarka) taką już masz manierę czy styl i palec od tych znaków zapytania
          czy wykrzykników z trudem się odrywa ;)

          my tu na Forum nie jesteśmy tacy egzaltowani, więc faktycznie, dołożyłaś nam
          boleśnie, rozstawiłaś po kątach ;)
          tylko daruj - i nie uświadamiaj nam już naszych nieuświadomionych kompleksów,
          bo już inni nas przejrzeli, widać nie nadajemy się dla Ciebie, lecz nie
          ubolewamy, że się wycofujesz (choć pewnie jak i inne zawzięte krzykaczki
          wrócisz z innym nickiem po pomoc ;)


          > miły niezbyt trudny temat (...)
          i pewnie łatwy do zapamiętania i dobrze wpadający w ucho, lecz z "lekką nutą
          dekadencji"?


          tak czy owak powodzenia :)

          • ambrois Re: !!!!!!!! - nie wydzieraj się na nas, proszę 14.03.05, 16:40
            ...i lekki (tak 1/2 kilo) żeby łatwo było nosić.
            PS
            A chciałem pomóc, tylko nie wiedziałem w czym i dlatego było to pytanie. Juz
            więcej nie będę. Obiecuję.
            z a r o z u m i e l e c
            • nevion Re: !!!!!!!! - nie wydzieraj się na nas, proszę 14.03.05, 18:40
              ale Was nerwy ponoszą, opanujcie się, nie każdy jest doskonały i jeśli już coś
              negujecie to nie w taki sposób. Dziewczyna tylko zapytała a tu posypały się
              gromy na jej głowę że hoho. Cool down Szanowni Państwo, bycie doktorantem do
              czegoś zobowiązuje.Pozdrawiam
              • autumna do wszystkich nerwowych... 15.03.05, 09:48
                Co jest, że każda (drobna!) krytyka jest traktowana jako jakiś straszny atak? Do wszystkich tak reagujących: długo na doktoranckich nie pociągniecie, bo praca naukowa to jest wieczna obrona własnych poglądów, własnych interpretacji wyników. Czy na krytyczne pytania dotyczące pracy też będziecie odpowiadać "a co to Pana obchodzi?" albo "moje wyniki są świetne, a Pani jest zarozumiała i się czepia". No to powodzenia na seminariach...
                • ambrois Re: do wszystkich nerwowych... 15.03.05, 16:02
                  Wyobrażasz sobie jak mówisz do profesorów w katedrze: "jesteście zarozumiali"
                  albo "podzrućcie mi jakis łatwy temat", czy też "co to pana obchodzi"?
                  To co myśmy napisali to jest NIC w stosuku do tego co byśmy usłyszeli.
                  A tak w ogóle to ostatni raz wypowiadam się na taki i podobne tematy. Ogłaszam
                  bojkot tych, którzy chcą podnosić swoje kwalifikacje (ale pod warunkiem, że
                  będzie łatwo). W końcu nie po to czytam sterty książek, których przeciętny
                  student nigdy nie przeczyta, prowadze konsultacje z profesorami i robię masę
                  innych rzeczy (nie zawsze super przyjemnych - ale zawsze pracochłonnych), żeby
                  pomagać jakiemuś idiocie, który chce mieć stopień, tylko że łatwo. Niech się
                  pocałuje gdzieś. A jak mój punkt widzenia się komuś nie podoba to niech nie
                  czyta, albo wywali mnie z forum.I już.
                  Pozdrowienia dla tych, którzy wiedzą, że to do nich.Pa
                  • coalla im mniejszy rozum tym większe zarozumialstwo ;) 15.03.05, 16:29
                    ambrois, zostań z nami, nie wycofuj się :)

                    dla mnie Twoje uwagi i Twój punkt widzenia są cenne

                    a ja przewrotnie uważam, że mamy prawo być zarozumiali, bo za tym stoi nie
                    nadęta mina, czy parskanie i wydęte usteczka, tylko nasza wiedza, kompetencje,
                    umiejętności, doświaczenia (w zdobywaniu wiedzy, przekazywaniu wiedzy i
                    wprowadzaniu wiedzy - teorii w praktykę). To jest nasz ogromy zasób, i nikt nam
                    tego nie zabierze, choćbyśmy mieli powadzić warzywniak (tak mi powtarza zawsze
                    mama :)

                    osoby, które zwracają się tu po pomoc, chyba powinny wreszcie zrozumieć, że
                    korzystają z niej na n a s z y c h warunkach, bo to kwestia n a s z e j
                    dobrej woli :)

                    ambrois, nie unoś się, trzymamy sztamę, ok?

                    bojkot - takie słowo jeszcze nie padło, ale jak kilka razy pewne wątki jakiś
                    kosmitów albo gburów miały powodzenie jak tramwaj w Boże Narodzenie, to to
                    milczenie (zmowa milczenia ;) było baaardzo wymowne

                    pozdrawiam Drogich Doktorantów :)
                    • ambrois Re: im mniejszy rozum tym większe zarozumialstwo 15.03.05, 18:18
                      Dzięki.
                      Ale muszę wysmażyć małe sprostowanko.
                      1. Ja tylko uroczyście oświadczyłem, że nie będę brał udziału w wątkach, które
                      uważam za głupie, złe, beznadziejne itp. itd. - bo najzwyczajniej szkoda na to
                      czasu. (Np. Sama wiesz, że czytamy w zasadzie tylko literaturę fachową więc
                      zamiast tracic czas na durne odpowiedzi na durne pyatnia lepiej przczytac
                      ciekawą książkę). W innych tak.
                      2. Pytanie o łatwy temat jest najzyczajniej w świecie bezczelne. Nie chciałem
                      używać takich mocnych słów, ale chyba inaczej sie nie da, skoro niektórzy piszą
                      że trzeba pomóc biednej dziewczynie. W niektórych krajach, (np.GB,D,Fr) takie
                      pytanie jest nie do pomyślenia. Ktoś je zadający zostałby pozbawiony mozliwości
                      robienia doktoratu (oczywiście na forum netu jest pełna konspiracja i kazda
                      tleniona może mówić co chce - na realu i z indeksem w ręku juz pewnie ugryzłaby
                      się w język).
                      3. Myślę, że trzeba z takimi osobami walczyć, a nie pomagać im - nawet jeżeli
                      tego nie zrozumieją, i będą myśleli, że jesteśmy świniami, zarozumialcami i co
                      tam jeszcze... To nie dla ich dobra - raczej tego nie zrozumieją - ale dla ich
                      dzieci. W przeciwnym wypadku będziemy mieli wielu pseudonaukowców, absolwentów
                      z ocenami na 5+ i mizerną wiedzą oraz np. prawników, którzy nie rozumieją prawa
                      tylko czytają przepisy - tak jak dzisiaj, a przy tym małą grupkę tych, którym
                      się coś naprawdę (niekoniecznie lekko) chce i na których inni patrzą z
                      politowaniem (tak jak na mnie).
                      Pozdrawiam coalle i resztę koleżeństwa - z wyjątkiem tych, o których myślę, że
                      nie jest tymi, których pozdrawiam.Pa.
                      • malwaaa Re: im mniejszy rozum tym większe zarozumialstwo 15.03.05, 21:41
                        Wyjąłeś mi to z ust.
                        Zdanie: "(...)Czy to źle że ktoś chce się kształcić dązy do zdobycia
                        wiedzy(...)", w kontekście pierwszego postu brzmi jak kiepski żart.
                      • autumna Re: im mniejszy rozum tym większe zarozumialstwo 16.03.05, 08:36
                        Uważam, że i w takich przypadkach pewna pomoc się należy - uświadomienie, na czym polega pisanie doktoratu, bo ludzie naprawde nie wiedzą!!! Skoro w gazetach jednym ciągiem występują ogłoszenia o naborze na (płatne oczywiście) studia magisterskie, podyplomowe i doktoranckie, przyjmuje się na nie każdego, kto się zgłosi, to i nie ma się co dziwić dezorientacji osób przyjętych na te ostatnie. A z pytania o pomoc w wymysleniu tytułu może wynikać totalna zlewka ze strony promotora - wtedy naprawdę szkoda delikwentki i jej wyrzuconych pieniędzy.
                        No a że się obraża, to już całkiem inna historia...
                        • ambrois Re: im mniejszy rozum tym większe zarozumialstwo 16.03.05, 16:28
                          Masz racje oczywiście. Stąd właśnie był mój pierwszy post w tym wątku. Jej
                          pytanie było bez sensu i przed wypowiedzeniem się chciałem poznac jej motywację.
                          Pozdrowienia
                          PS
                          Nie uważacie że to ci z nas, którzy biorą "łatwe" tematy są później określani
                          przez studentów jako niekompetentni, nadęci itp?
                          • edgar2005 Re: im mniejszy rozum tym większe zarozumialstwo 16.03.05, 20:14
                            Powiem przewrotnie, że łatwe tematy są często najtrudniejsze do obrony, a
                            trudne tematy pozwalają zająć niszę, w której nie ma konkurencji i krytyki.
                            Prostota jest największym wyzwaniem. Jak powiedział pewien profesor urologii "z
                            tej pracy bije piękno, mądrość i prostata" :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka