kas.ia 25.04.05, 23:10 serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2674951.html czytaliscie? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
coalla Re: no i pięknie... 26.04.05, 00:11 (właśnie zasiadłam do pracy i na początek znalazłam to w przeglądzie prasy) zastanawiam się, jak ją teraz będą traktowąc na uczelni, czy się teraz dziewczyna obroni... Odpowiedz Link
skrzydlaczek Re: no i pięknie... 26.04.05, 10:24 No dobra, ale skoro dydaktyka jest elementem praktyk, to ma jakis ograniczony wymiar, tak? 120 godzin w czasie stuidow czy cos kolo tego - tak jest w moiim regulaminie studiow. Swoje juz zrobilam, wiec jakby co, to niech sie wypchaja - jesli mieliby przestac mi placic i wymagac prowadzenia zajec, to rezygnuje z prowadzenia zajec. Wojownicza dzis jestesm :)) Odpowiedz Link
malgunia Re: no i pięknie... 26.04.05, 11:32 nie w czasie studiów, a w czasie roku akademickiego. malgunia Odpowiedz Link
kakofonia Re: no i pięknie... 26.04.05, 12:27 u nas jest 120 godzin w czasie studiów, a dodatkowo - nie mozna miec więcej niż 90 w ciągu roku w praktyce bywa z tym różnie, ale podobno rzeczywiście za te dodatkowe godziny można się domagać pieniędzy. a swoją drogą ten werdykt uważam za skandaliczny - bo przecież ta dydaktyka ma niewiele wspólnego z przygotowaniem nas do prowadzenia zajęć w przyszłości. Gdyby tak miało być, to byłoby tak, jak w moim instytucie przed laty - doktorant najpierw chodził na zajęcia promotora, potem promotor dawał mu prowadzić parę zajęć z jego nadzorem, moniotorował, pomagał, rzeczywiście uczył uczyć (jeśli sam umiał, rzecz jasna) to co jest teraz zaś, to po prostu wykorzystywanie darmowej siły roboczej i nic ponadto Odpowiedz Link
rilian hehehehe 26.04.05, 18:13 tom się uśmiał. znaczy się - każdemu pracownikowi przez pierwsze 3-4 lata należy wypłacać pensję będącą 1/4 jego przyszłych zarobków - bo przecież przyucza się w tym czasie do zawodu i są to w pewnym sensie praktyki... Dziękuję, proszę zatrzymać, wysiadam!... Odpowiedz Link