Dodaj do ulubionych

nowe matury a wakacje

02.06.05, 08:09
Czy Wy też w związku z nowymi maturami możecie myśleć o wakacjach dopiero w
sierpniu, ewentualnie koniec lipca?
My zaczynamy serię egzaminów centralnych, potem mamy brac udział w jakimś
balaganie biurokratycznym, a potem nasze egzaminy instytutowe...
Obserwuj wątek
    • malwaaa Re: nowe matury a wakacje 02.06.05, 18:31
      Dokładnie tak. W połowie lipca egzaminy, a później, przez kolejne 2 tygodnie,
      biurokracja.
      • skrzydlaczek Re: nowe matury a wakacje 02.06.05, 23:35
        A ja wlasciwie juz mam wakacje - jeden dyzur mi zostal, jeden dzien egzaminow
        wstepnych i juz. Ale ja nie jestem na etacie, wiec nic nie musze robic przy
        egzaminach. Na ten jeden dzien sie sama zglosilam, bo ponoc placa cos - a jak
        sie nie ma stypendium, to kazdy grosz wazny...
    • ladypurple Re: nowe matury a wakacje 03.06.05, 07:21
      współczuję, u mnie do połowy lipca i ta ostatnia część sprawdza inny instytut
      na szczescie, no ale z mcy wakacji robia sie dwa albo i mniej bo sesja
      poprawkowa wchodzi we wrzesniu, ehhhh
      • euraszek Re: nowe matury a wakacje 03.06.05, 08:12
        kurcze, ja tez nie jestem na etacie, bo u nas nie ma etatow na studiach, ale my
        po prostu musimy...i wlasnie zdalam sobie sprawe, ze rzeczywiscie wrzesien nie
        wchodzi w gre, bo jest sesja poprawkowa....a czy Wy tez mozecie wyjechac na
        wakacje, kiedy Wam promotor (lub opiekun) pozwoli? slyszalam, ze tak to w
        praktyce wyglada...
        • skrzydlaczek Re: nowe matury a wakacje 03.06.05, 09:21
          Moj sam wyjezdza kiedy chce i nic sobie nie robi z sesji poprawkowej, najwyzej
          zrzuca poprawkowiczow na pania adiunkt :)) A co do mojej osoby, to ma jedno
          zasadnicze wymaganie: pisac doktorat! pisac doktorat! zadnego udzialu w
          egzaminach wstepnych! zadnego dorabiania na boku! pisac doktorat! (wiec
          doktoranci kryja sie z dorabianiem :)
          • euraszek Re: nowe matury a wakacje 03.06.05, 10:23
            a u mnie wymagaja wszystkiego na raz, bycia dyspozycyjnym 24 godziny na dobę
            (ale specjalnie nie przeginaja, więc jest nawet ok), pisania doktoratu i
            pomgania we wszytskich pracach instytutowych
            • kassia26 Re: nowe matury a wakacje 03.06.05, 10:45
              U mnie przepisowo wakacje to 4 tyg. urlopu ale na szczęście nie jest to surowo
              przestrzegane, raczej jest to kwestia dogadania się z promotorem... Szkoda, że
              nie są to 3 mies. jak za starych, dobrych studenckich czasów...
              • malwaaa Re: nowe matury a wakacje 03.06.05, 13:36
                Hihi, a ja ciąglę słyszę jak to dobrze pracowanć na uczelni, bo mam podobno TRZY
                miesiące wakacji!!!
                • euraszek Re: nowe matury a wakacje 03.06.05, 19:04
                  szlag mnie trafia jak ktoś mi mówi, że mam kupę czasu, bo w końcu na uczelni
                  tylko zajęcia....a ja całe dnie, szczególnie ten pierwszy rok spędzałam na
                  przygotowywaniu zajęc lub robieniu czegos dla Uniwerku...I jak ktos mi jeszcze
                  raz powie ze znajomych: kochana, a czym Ty sie tak męczysz?, to zabije:)
                  • gdgt ustawowo 8 tygodni wakacji 06.06.05, 09:01
                    a ja mam ustawowo 8 tygodni wakacji w miesiacach letnich i mam gdzies pilnowanie
                    na egzaminach. Egzaminy to jest sprawa pan z dziekanatu, a nie moja, mojego
                    promotora i mojego kierownika studiow. Na poczatku lipca pilnowac moge, bo
                    lipiec poswiecam na czytelnie, ale jesli zadzwonia do mnie na poczatku wrzesnia,
                    to akurat bede zagranica i nie odbiore telefonu... trzeba troche walczyc o
                    siebie i o swoj czas!
                    Ostatnio moja kolezanka (I rok studiow) dowiedziala sie, ze ma ulozyc egzamin (6
                    grup * 10 zadan) za egzaminatora, ktory nie ma na to czasu. Problem tylko w tym,
                    ze za ten egzamin ona nie dostanie ani grosza, a wszystko zgarnie egzaminator.
                    Co wy na to? Dawac sie czy nie? Mozna sie dawac, ze by miec ze wszystkimi dobre
                    uklady, a mozna sie tez nie dawac, bo odpowiedzialnosc za nieprzeprowadzenie
                    egzaminu spadnie na egzaminatora, a nie na biedna doktorantke!
                    • euraszek Re: ustawowo 8 tygodni wakacji 06.06.05, 11:13
                      przykro mi, ale musze powiedziec, ze ja walcze o etat z dosc konkurencyjnymi
                      doktorantami i jezeli ja odmowie, to automatycznie zmniejszam szanse na swoj
                      etat.poza tym w moim pensum poza zajeciami jest zaznaczona pomoc w sprawach
                      organizacyjnych na rzecz uniwerku. odmawianie, czy stawianie sie nie ma dla
                      mnie najmniejszego sensu...
                      • gdgt Re: ustawowo 8 tygodni wakacji 06.06.05, 17:38
                        no tak, to troche wyjasnia. Ale: rozne sprawy organizacyjne nie moga ciagnac sie
                        przez caly rok, ot co. Musisz kiedys ten doktorat splodzic. No i zastanow sie
                        tez, czy panie z dziekanatu, ktore nagrywaja ci te sprawy organizacyjne sa az
                        tak wszechwladne: o etacie decyduje rada wydzialu i opinia profesorow, a nie pan
                        z dziekanatu...
                        • euraszek Re: ustawowo 8 tygodni wakacji 06.06.05, 20:07
                          u nas to głównie dyrekcja decyduje o takich zadaniach i podaje to do wiadomości
                          sekretarek....na razie specjalnie nie narzekam, ale boje sie, ze w roku
                          szkolnym, kiedy beda zajecia i jeszcze pisanie doktoratu, nie dam rady z
                          wszystkim

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka