Dodaj do ulubionych

Końcowe odliczanie... 30 czerwca idę pod nóż.

14.06.05, 09:53

Oficjalnie wreszcie wiem: obrona 30 czerwca w samo poludnie... W niedzielę
wrocilam z tygodniowego wyjazdu do Francji, za tydzień mam egzamin z
dziedziny glównej.
Zapowiada się, że powiększę statystyki zgonów na zawal :(
Obserwuj wątek
    • rilian Re: Końcowe odliczanie... 30 czerwca idę pod nóż. 14.06.05, 10:09
      e, spokojnie!... najtrudniejsze już za Tobą!... trzymamy kciuki już teraz, a
      30...
      • kakofonia Re: Końcowe odliczanie... 30 czerwca idę pod nóż. 14.06.05, 10:12
        ja jeszcze nie znam terminu obrony

        obronę też masz w samo południe?

        grrr... nosi mnie, nie wiem, co ze sobą zrobić, od 7 rano już spać nie mogłam :D

        a tak na dobrą sprawę, po cóż my tak palpitujemy? :-))
    • coalla Re: pod nóż.... 14.06.05, 10:15
      no właśnie, pod nóż - czyli pod narzędzie dość precyzyjne gdy w rękach
      wykwalifikownych - czyli co by nie było, zajrzą ostrożnie co masz 'w środku', a
      potem da się zaszyć, zacerować, szef będzie równy i ładnie się zrośnie ;) a
      eleganacka pamiątka zostanie :)))

      przecież nie będzie to rozszarpywanie na żywca, wyciąganie 'przewodu' i
      rozwlekanie go go wydziale zwierzynie na pożarcie ;)

      z naszymi zaciśniętymi kciukami i wyrazami wsparcia - świetnie sobie poradzisz!
      nie ma, poza tym, lepszego eksperta od Twojego doktoratu niż Ty sama!

      a ile osób masz w komisji -wiadomo?

      uściski :)
      • mama.tadka Re: pod nóż.... 14.06.05, 10:22

        Kakofonia: obronę też mam w samo poludnie :) Godzina 12.00 będzie mi się chyba
        źle kojarzyć...

        Wczoraj odebralam recenzje, obie są pozytywne, zdaniem mojej Pro - doskonale.
        Moim zdaniem doskonale to nie są, bo zawierają zarzuty rozmaite, na które mam
        odpowiedzieć (!). Na razie jeszcze nie wiem, co; gorzej - w ogóle nie wiem...
        Nie czuję się ekspertem od wlasnego doktoratu, niestety. Przy pisaniu mialam
        różne wątpliwości, nie należę do tych, co są zawsze pewni swego i gotowi bronić
        tego do upadlego :(
        W ogóle nie cierpię występów przed komisjami, mam refleks konającego ślimaka:
        blyskotliwe i trafne riposty przyjdą mi pewnie do glowy po dwóch tygodniach :(

        Nie mam pojęcia, ile osób będzie w komisji. A to ważne? Slyszalam o
        przewodniczącym i recenzentach.
        • tocqueville ile czekałaś? 14.06.05, 10:57
          ile czekalas na recenzje? bo moje poszly w piątek dopiero ;) i sie zastanawiam
          jak dlugo bede zyl w stresie
          • mama.tadka Re: ile czekałaś? 14.06.05, 11:04
            Recenzje oficjalnie przyszly wczoraj (13 czerwca), a pracę oddalam 16 maja
            (miesiąc temu). Wychodzi więc na to, że w miesiąc recenzenci napisali opinie.
            Ale jedną recenzję znalam już wcześniej, bo pracę wyslalam recenzentowi
            wcześniej na CD i on do mojej promotor napisal maila (więc wiedzialam, że
            recenzja pozytywna i parę szczegolów).
            • malwaaa Re: ile czekałaś? 14.06.05, 14:05
              Mama widzę, że masz podobne odczucia co ja. Też mi się wydaje, że mam refleks
              ślimaka ;-) Ale jak to się u nas powiada: 20 minut wstydu, a tytuł na całe
              życie. Tym bardziej, że podobno tydzień po obronie mało kto pamięta jak ona
              wyglądała ;-)
              • kakofonia Re: ile czekałaś? 14.06.05, 14:44
                ja już zapomniałam, jak wyglądał mój egzamin :D:D

                co do refleksu ślimaka - który też mam, moim zdaniem: mój sposób jest taki,
                żeby całkiem bezczelnie prosić o chwilę do namysłu. I tyle. Jeszcze nigdy nikt
                nie protestował. Choć może ma to związek ze specyfiką wydziału - w końcu
                filozof, nawet niedoszły, właśnie myśli ;-)

                ale tak serio mówiąc to chyba jest ważne - żeby nie bać się ciszy na egzaminie,
                dać sobie czas, przecież człowiek to nie automat, do tego stres... i
                egzaminujący też to wiedzą :)
        • coalla Re: pod nóż.... 14.06.05, 15:22
          mama.tadka napisała:
          > Nie mam pojęcia, ile osób będzie w komisji. A to ważne? Slyszalam o
          > przewodniczącym i recenzentach.

          nie wiem i nie chcę straszyć, ale z tego co się zorientowałam, każdy z komisji
          lubi zadać jakieś pytanie, żeby pokazać się, że na czymś się zna ;) czyli na
          swój temat a nie na temat Twój

          czasem jest to komiczne: byłam w ramach turystyki doktoranckiej na obronie
          znajomej z psychologii na KUL-u, praca dotyczyła psychologicznych wyznaczników
          jakości życia przedsiębiorców, jeden ksiądz-profesor z wydziału nauk
          społecznych zapytał - oczywiście z szerokim i okrągłym unaukowionym wstępem: "a
          w jaki sposób religijność, Pani zdaniem, wpływa na jakość życia
          przedsiębiorców?" Dziewczyna była nieco wryta, promotor niemal z krzesła spadł,
          ale okazała się czujna jak ważka, nie polemizowała tylko odparła, że wpływ jest
          ogromny, księżulo aż pomlaskał zadowolony, "jednym słowem, co tam psychologia,
          grunt to wiara i religia". Innych pytań komisji w koloratkach nie pamiętam, bo
          nie zrozumiałam;) ale coś wybitnie teologicznego...
    • lodziasta Re: Końcowe odliczanie... 7 lipca idę pod nóż. 14.06.05, 14:50
      Podepnę się pod koleżankę, a w zasadzie pod jej wątek. Dzisiaj wyznaczono mi obronę na dzień 7 lipca, egzaminy pozdawane, więc czekam w spokoju. Na zawał pozwolić sobie nie mogę, bo jestem w stanie podwójnym. Większym problemem dla mnie jest znaleźć sobie odpowiedni strój na obronę, niż ona sama;-) Oprócz tego w tle przewija się kwestia mojego etetu na uczelni. Zatem zwracam się z prośbą do sacownego gremium zebranego na tym forum o trzymanie kciuków. Z góry uprzejmie dziękuję i obiecuję rewanż. Wszelkie rady oczywiście mile widziane:-)
      • mama.tadka Re: Końcowe odliczanie... 7 lipca idę pod nóż. 14.06.05, 15:09
        Lodziasta, fajnie, że jest nas dwie :)

        Strój na obronę? Powinien być jakiś specjalistyczny? Uch, chyba zapomnialam o
        tym elemencie :(
        • lodziasta Re: Końcowe odliczanie... 7 lipca idę pod nóż. 14.06.05, 16:51
          No wiesz, kostiumów w szafie kilka mam, żadnego ciążowego niestety. A obronę będę mieć na początku 8 miesiąca... Wydaje mi się, że raczej wypada się elegancko ubrać - u mnnie na obronie będzie cała rada instytutu.
          • mama.tadka Re: Końcowe odliczanie... 7 lipca idę pod nóż. 14.06.05, 18:35

            O kurczę! No to faktycznie jest pewnien problem :) Może wystarczy biala,
            elegancka bluzka ciążowa? W H&M takie widzialam + spodnica lub spodnie. W końcu
            to środek lata, więc żakiet chyba nie jest konieczny.

    • mama.tadka prezentacja - linki 14.06.05, 15:19
      Wlaśnie tworzę prezentację (brr...). Wygrzebalam więc stare wątki na ten temat:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16566&w=23645331&a=23671471
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16566&w=23649455&a=23660675
      Tamże znalazlam stronkę podrzuconą przez niezastąpioną coallę:

      www.prezentacje.edu.pl/prezentacje/strony/zasady.html

      Jeżeli pojawi się tu jeszcze coalla: moze masz jeszcze jakieś przydatne linki
      do prezentacji? Bylabym wdzięczna.
      • mama.tadka Re: prezentacja - linki 14.06.05, 15:26

        Może pojawi się tu jakiś znawca PowerPointa:
        jak mozna zrobić taki ruchomy element? Widzialam na konferencji coś takiego,
        prelegent klika i wrzuca się plansza, omawia ją, potem znowu klika i dojeżdża
        na tę planszę jakiś dodatkowy element.

        Też tak chcę mieć :)
        • coalla Re: prezentacja - linki 14.06.05, 15:29
          office.microsoft.com/pl-pl/templates/CT011404861045.aspx

          office.microsoft.com/pl-pl/templates/CT011404831045.aspx

          office.microsoft.com/pl-pl/templates/CT011404871045.aspx
          stąd można ściągnąć super tła i szablony do prezentacji
        • lodziasta Re: prezentacja - linki 14.06.05, 16:54
          Menu pokaz->animacja niestandardowa. Tam ustalasz co, w jakiej kolejności, po jakim czasie (ew. po kliknięciu) i w jakim stylu wjedzie na ekran.
          • mama.tadka Re: prezentacja - linki 14.06.05, 18:32

            Lodziasta: DZIĘKI! Dziala, elementy wjeżdżają, jak chcę :)))
            • stokrotka_polna3 Re: prezentacja - linki 15.06.05, 10:56
              Pozdrawiam i życzę powodzenia. I zazdroszczę:))))))))))
        • katse Re: prezentacja - linki 18.06.05, 12:32
          mama.tadka w power poincie ustawiasz animacje, może latać jak tylko chcesz i co
          tylko chcesz
          jak potrzebujesz pomocy to we wroclawiu zapraszam:))
    • mama.tadka bbboobbojjję sssięę... 18.06.05, 15:05
      Zęby mi szczęką od rana do wieczora, w brzuchu mam ciężką, olowianą kulę.
      Usilowalam wziąć udzial w zabawie zaproponowanej przez Riliana, ale nie jestem
      w stanie się oderwać od mojego stresu, który szczękocze mi w glowie :(((

      W dodatku wczoraj rozstalam się z opiekunką Tadka, której podejscie do pracy
      przestalo mi odpowiadać, a pożyczanie pieniędzy i nieoddawanie zaczęlo dziko
      wkurzać :(((
      • biatka1 Re: bbboobbojjję sssięę... 18.06.05, 15:21
        Ja mam podobnie - mam na mysli te skurcze w brzuchu, ktore powoduja, ze raz sie
        chce jesc, raz nie...oraz probe wymyslenia czegos to zabawnej gry riliana,
        ktory czujny jest jak zwykle i nie przegapil 5500 postow; opiekunki nie mam do
        dziecka, bo i dziecka nie mam jeszcze (ale brat ma fajne dzieciaczki, ktore
        jeszcze za Ciocia szaleja, choc jz nie moga sie doczekac, kiedy Ciocia skonczy
        pracowac, bo ciagle tylko praca jakas i praca, pisze i pisze - no ile mozna
        pisac?;), a co do pieniedzy to... tez pozyczam innym czasem, ale na szczescie
        zwroty sa co jakis czas...

        Jezeli wszystko dobrze pojdzie (czyli jesli zdaze oddac prace gotowa na czas)
        to bede miec obrone wyznaczona na wrzesien... Jejku, co za stres!!!

        Pozdrawiam wszystkich - Bojacy sie, laczmy sie!!! W "kupie razniej, kupy nikt
        nie ruszy" jak kiedys mawialismy z bratem;)

        B

        P.S.
        No i juz mi lepiej, jak wyrzucilam to z siebie, ze sie boje - to dziala...
        jakas magia... Buziaczki (zaszalalam - buziaczki rozdaje?!;) o rety...
        • mama.tadka Re: bbboobbojjję sssięę... 18.06.05, 15:29
          Tak, paskudne są te skurcze w brzuchu. Jeść to mi się w ogóle nie chce :(

          Widzę, że niedlugo będzie trzeba zmienić nazwę forum na DOKTORANCI I DOKTORZY,
          he he, bo coraz więcej osób się broni :)
          • mama.tadka Re: bbboobbojjję sssięę... 18.06.05, 15:43

            I mam nadzieję - w tej chwili niklą - być w tej drugiej kategorii :)
    • mama.tadka Re: Końcowe odliczanie... 30 czerwca idę pod nóż. 25.06.05, 12:28
      Coraz bardziej się denerwuję, wkurza mnie, że nie wiem, co robić, zeby się
      nieco zdystansować :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka