krysiulka
27.09.05, 21:32
Jutro o 10 mam egzamin z angielskiego i trzęsę się jak osika...
Oprócz tego na IV roku studiów doktoranckich dostałam jedyne 235 godzin do
poprowadzenia (a może będzie ich jeszcze więcej?), z tego setka po angielsku,
musze jeszcze skończyc pisać pracę, pojechać na konferencję, otworzyć
przewód, popisać parę publikacyjek i obronić się, najlepiej (zdaniem mojego
Szefa) z wyróżnieniem.
Proszę, trzymajcie za mnie kciuki...
Krysiulka