dorotkas4
25.01.06, 20:41
Witam, nie bardzo wiem jak zacząć, więc zacznę od początku. Początku studiów
doktoranckich, oczywiście. Rozpoczynałam je z wielkim entuzjazmem. Temat
ciekawy, ekologiczny. Pani promotor super wyrozumiała. Czas dzielilam pomiedzy
laboratorium, zajecia ze studentami i meża. Na drugim roku urodziłam
pierwszego syna. Doba mi sie skurczyła, ale jeszcze dawałam radę. Przełomem
był wyjazd do innego miasta wojewódzkiego. Dojezdzałam 2 razy w tygodniu,
dalej jakoś dawałam radę. Na 4 roku urodziłam drugiego syna i już nie daję
rady. Nie mam pojęcia jak to dalej pociągnąć. Strasznie chcę dokończyć studia.
Tylko sił mi już brakuje. Bardzo prosze o wyrozumiałość i dobre słowo. Liczę
na informacje i rady przede wszystkim od młodych mam-doktorantek, jak to
wszystko połączyć i nie zwariowac.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.