Doktorat a dziecko

25.07.06, 07:20
kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,3498881.html?as=1&ias=2&startsz=x

po przeczytaniu artykulu w ostatnich wysokich obcasach zaczelam sie
zastanawiac - jak to jest u forumowiczek(ow)? zwlaszcza tych pracujacych na
etat na uczelni, sama jeszcze dziecka nie mam ale pewnie za jakis czas o tym
pomysle
z tego co wiem mozna poprzesuwac w czasie odpracowanie pensum aby przedluzyc
troche urlop, czasem uczelnia da jakis dodatek do pensji, mozna pracowac w
domu, ale o stypendium na nianie slysze po raz pierwszy - szkoda ze nie u nas
    • magdip27 Re: Doktorat a dziecko 02.08.06, 13:38
      ja mam "tylko" stypendium i żadnych dodatków z tytułu urodzenia dziecka.
      Szczęśliwie dobrze przechodziłam ciążę, przed układaniem planów na nowy rok
      akademicki już wiedziałam, że sie rozmnożę, więc poprosilam o zajęcia wyłącznie
      w semestrze zimowym.
      Zdążyłam zrobić kolokwia, poprawki itd. a w marcu urodziłam dziecko.

      Magdi
    • sterre Re: Doktorat a dziecko 03.08.06, 13:53
      brrr
      sam pomysł niezły, ale filozofia za nim podejście tej noblistki jest porażające
      naukowiec jako maszyna, dziecko jako cos, co oglupia
      "Nieustanne patrzenie, czy małe śpi, czy nie, zmienianie pieluszek - to tak
      intelektualnie puste, że nie można dopuścić, by zdolne młode kobiety marnowały
      w ten sposób swój talent"

      microtune, byly tu juz watki o godzeniu dr z macierzynstwem, moze sprobuj
      poszukac :)

      powodzenia!

Pełna wersja