matmis
15.09.06, 21:25
W ramach dyskusji na temat tego jak wyglądają studia doktoranckie, oto
fragment listu z wydziału MIM UW do doktorantów informatyki. Moim zdaniem taka
formuła wypali, zwłaszcza jeśli sponsorzy dostarczą darmowy poczęstunek :-)
------------------------------------
Szanowni Panstwo, drodzy Doktoranci,
dzieki wsparciu sponsorow, zamierzamy poszerzyc
oferte dydaktyczna dla doktorantow o wysokiej
klasy specjalistow, sprowadzanych z kraju i zagranicy.
Mamy nadzieje, ze dzieki temu zaistnieja nowe tematy,
do tej pory mniej obecne na MIM UW, a kontakt z
wykladowcami zaowocuje nie tylko otwarciem nowych horyzontow,
ale takze rzeczywista wspolpraca, a dla niektorych
z Panstwa - doktoratami pod ich kierownictwem.
Oprocz wykladow zarezerwujemy czas na indywidualny kontakt
z wykladowcami, a takze sesje problemowe i prezentacje
w stylu Dnia Doktoranta. Mamy nadzieje, ze te zajecia beda
dostepne i przyciagna takze doktorantow z innych miast Polski.
Formula naszego projektu sa "otwarte studia doktoranckie".
Teraz wiecej szczegolow.
Wyklady, o ktorych mowa, beda skomasowane w dwu- lub
trzydniowych sesjach. W semestrze przewidujemy trzy takie
sesje i trzech wykladowcow; kazdy wyklad zakonczony jakas
forma egzaminu. Jednak, w sensie czasu i materialu, kazdy
"wyklad specjalny" bedzie rownowazny polowie wykladu
akademickiego.
(...)