Dodaj do ulubionych

staranie się o doktorat

20.10.06, 22:47
Witam wszystkich, bo jestem pierwszy raz :) Nurtuje mnie pewna kwestia.
Bardzo prosze o radę. Chciałabym robić doktorat i nie wiem czy powinnam
czekać na propozycję od mojego promotora czy też sama podjąć temat i
oświadczyć mu z grubej rury że mam taką chęć? Boję sie to przedłużać, bo
konkurencja jest spora i nie chcę żeby mnie ktoś ubiegł, a wiadomo kto
pierwszy ten lepszy. Jeśli wcześniej coś takiego zasygnalizuję, będę już
jakoś brana pod uwagę, ale nie wiem sama czy tak będzie dobrze... Jak było w
Waszych przypadkach?
Obserwuj wątek
    • magdula_b Re: staranie się o doktorat 20.10.06, 23:00
      witaj,
      ja co prawda nie robie doktoratu tam gdzie robilam magisterke, ale moje
      kolezanki, ktore zostaly w katedrze, same z siebie sygnalizowaly, ze sa
      zainteresowane doktoratem. Mysle, ze nie ma co czekac tylko po prostu zagadac w
      tej kwestii
      powodzenia
      pozdrawiam
      magda
      • martajoanna84 Re: staranie się o doktorat 20.10.06, 23:38
        O, to w takim razie do Ciebie jeszcze jedno pytanko (i dziękuję bardzo za
        odpowiedź): co robiłaś, że się dostałaś na doktoranckie na inną uczelnię?
        Rozmawiałaś wcześniej z promotorem z tej uczelni? Bo chyba musi być jego zgoda?
        Znałaś go wcześniej z jakiegoś stypendium np. na tej uczelni, czy tak po prosu
        na drodze konkursu się dostałaś i mimo, że Cię nie znał, przyjął Cię? Bo być
        może też będę próbować gdzie indziej jak się do siebie nie dostanę (wypluc 3
        razy przez lewe ramię ;)
        • magdula_b Re: staranie się o doktorat 21.10.06, 15:50
          doktorat robie zagranica (Niemcy) Znalazlam w necie ogloszenie o Garduate School
          w inetersujacej mnie tematyce, zglosilam sie i mnie przyjeli:)
          • niewyspany77 Re: staranie się o doktorat 21.10.06, 16:15
            magdula_b napisała:

            > doktorat robie zagranica (Niemcy) Znalazlam w necie ogloszenie o Garduate Schoo
            > l
            > w inetersujacej mnie tematyce, zglosilam sie i mnie przyjeli:)

            Jedno ptyanie. Widze troche takich ogloszen, ale czy to nie podyplomowki? Nie
            rozumiem tego, bardzo Cie prosze o wytlumaczenie :)
            • magdula_b Re: staranie się o doktorat 21.10.06, 16:46
              Garuate Schools to nie podypolomowki, choc zeby byc ich czescia oczywiscie
              potrzebny jest dyplom ukonczenia studiow:)To po prostu forma studiow
              doktoranckich zaczerpnieta z amerykanskich uniwersystetow. Nie jestem pewna czy
              w Stanach dzialaja na takich samych zasadach jak te w Niemczech, ale
              przynajmniej celem tej mojej jest uzysakanie tytulu doktora. Inczej mowiac to po
              prostu PhD programm. Mam nadzieje, ze moje wytlumaczenie jest wystarczajace
              pozdrawiam
              • niewyspany77 Re: staranie się o doktorat 21.10.06, 16:55
                magdula_b napisała:

                > Garuate Schools to nie podypolomowki, choc zeby byc ich czescia oczywiscie
                > potrzebny jest dyplom ukonczenia studiow:)To po prostu forma studiow
                > doktoranckich zaczerpnieta z amerykanskich uniwersystetow. Nie jestem pewna czy
                > w Stanach dzialaja na takich samych zasadach jak te w Niemczech, ale
                > przynajmniej celem tej mojej jest uzysakanie tytulu doktora. Inczej mowiac to p
                > o
                > prostu PhD programm. Mam nadzieje, ze moje wytlumaczenie jest wystarczajace
                > pozdrawiam

                Dzieki!
      • turzyca Re: staranie się o doktorat 20.10.06, 23:41
        ja poszlam na drugim roku zapisac sie na egzamin i prace roczna i wypalilam z
        bardzo grubej rury, ze tak w ogole to chcialabym sie dostac na studia
        doktoranckie i planuje pisac prace mgr. u pana prof. I od dwoch lat moj plan
        realizujemy, co oznacza, ze wlasnie rozpoczelam pisanie ambitnej pracy mgr., a
        wczesniej zostalam zachecona do popelnienia artykulow. Zachecanie obejmowalo
        rowniez pomoc przy pisaniu (w sensie czytania i uwag, a nie pisania za mnie
        :->). Profesorowie zazwyczaj lubia ambitnych magistrantow i staraja sie w takiej
        sytuacji ulatwic spelnienie planu.
        Czy moj sie uda to zupelnie inna sprawa :) tymczasem czerpie pocieche z tego
        forum i jestem pelna nadziei, ze juz za rok bede mogla pojawiac sie tu zupelnie
        oficjalnie.
      • madaminka Re: staranie się o doktorat 21.10.06, 12:10
        koleznako, jesli ci moge cos dobrze doradzic to staraj sie o doktorat ale
        zagranica.....w polsce szkoda twego cennego czasu i mlodosci ktora strawisz nad
        przygladaniem sie polskiej patologii w nauce, mlodosc nie wroci, zle
        doswiadczenia i zniesmaczenie sposobem uprawiania nauki w polsce moze na zawsze
        cie od nauki odciagnac......uwazaj!!......naprawde warto zaryzykowac!!!!!!
        • turzyca Re: staranie się o doktorat 22.10.06, 01:00
          To do mnie? A moge poprosić o więcej na ten temat?
          Wiem, że już były takie wątki, ale wiedzy nigdy nie za dużo.
          Bo zastanawiam się poważnie, ale:
          1. Głupio mi trochę wobec profesora.
          2. Kocham moje miasto i lubię moją uczelnię (to drugie zupełnie irracjonalne,
          ale tak jakoś nie panuję nad uczuciami.)
          3. Tu szanse na doktorat mam duże. Nie wiem jak tam. Moja znajomość języka jest
          niezła, ale jeszcze nie taka, żeby pisać w niej teksty naukowe (myślę, że w
          ciagu dwóch lat powinnam się wystarczająco douczyć.)
          4. W polskiej nauce nie utknę o tyle, że moja tematyka jest wprost związana z
          Zachodem, badać się tego tylko w Polsce nie da, kontakty z zagranicą mamy żywe i
          intensywne.
          5. Mam drugi alternatywny zawód, który mogę wykonywać w różnej ilości godzin,
          więc do pogodzenia z pisaniem doktoratu, ale niestety mogę go wykonywać tylko w
          moim mieście.

          Za:
          1. Uczelnia zmieniła warunki studiów doktoranckich. Sa bardzo zle.
          2. Jestem związana z obcokrajowcem, w którego ojczyznie studia rozważam, więc
          miałabym wsparcie finansowo-psychiczne :) Zreszta jestem przez Niego zachecana
          do kontynuacji studiow. Na razie jesteśmy jeszcze oboje bardzo mobilni, więc
          kraj i miasto mogą być dowolnie wybrane. (Wszystkie zdania w stronie biernej :)
          czy to jeszcze po polsku? ;)

          I nie wiem. Mozna robic studia rownolegle? Albo zaczac tu i konczyc tam? Chyba
          trochę nie ufam sobie i bojąc się, że doprowadzę do takiej sytuacji, że zostanę
          na lodzie, staram się zostawic sobie możliwie dużo furtek.

    • aphoper1 Re: staranie się o doktorat 21.10.06, 06:25
      Trzeba śmiało:) Nawet jeśli jesteś świetna, to przeciętny profesor ma na głowie
      raczej swoje sprawy niż myślenie, czy Ty nie chcesz robić doktoratu;)
    • zloty_delfin Re: staranie się o doktorat 21.10.06, 18:22
      Mnie zaproponował to promotor mojej pracy magisterskiej i ostatecznie zostałam
      w "starej" katedrze, choć byłam zdecydowana prosić o opiekę naukową profesora,
      który zajmuje się całkiem inną dziedziną.
      • dr_in_spe Re: staranie się o doktorat 21.10.06, 18:55
        U mnie podobnie, złapałam bardzo dobry kontakt z promotorem mgr. Nadajemy na
        tych samych falach, cudownie sie nam współpracuje i za jego namową pozostałam
        nadal pod Jego opieką
    • martajoanna84 Re: staranie się o doktorat 22.10.06, 01:35
      Dziękuję Wam bardzo za odzew :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka