zainteresowany1 11.04.07, 17:20 Czy ktos wie moze jak wyglada, ile trwa i kosztuje nostryfikacja doktoratu w Polsce? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jtr11 Re: Nostryfikacja doktoratu 11.04.07, 23:35 Prawdę powiedziawszy nie wiem ale na stronach internetowych Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego powinna znaleźć się odpowiednia informacja. Poza tym z góry moge ci powiedzieć, iż wszystko jest uzależnione od kraju pochodzenia uczelni, która wydała ci ten doktorat Odpowiedz Link
hans55 Re: Nostryfikacja doktoratu 12.04.07, 12:46 Tutaj znajdziesz wszystkie informacje: www.buwiwm.edu.pl/uzn/index-intro.htm Odpowiedz Link
flamengista przy okazji 12.04.07, 22:47 tematu nostryfikacji... Ostatnio u nas delikwent próbował nostryfikować habilitację zrobioną na Ukrainie. Przerażające jest to, że przepadł zaledwie jednym głosem. Fajnych czasów dożyliśmy. Jeszcze parę lat temu to było by nie do pomyślenia. Przynajmniej nie u nas. Odpowiedz Link
profes0r Re: przy okazji 13.04.07, 00:10 Parę lat temu to jeszcze mieliśmy wzajemną uznawalność i żadna nostryfikacja nie była potrzebna :>. Z tego, co słyszałem, teraz najmodniejsza jest Słowacja. Odpowiedz Link
flamengista Re: przy okazji 13.04.07, 13:03 To jeszcze gorzej. No ale nic dziwnego - skąd miałem to wiedzieć, skoro parę lat temu nie myślałem jeszcze o doktoracie, a co dopiero o habilitacji. W każdym razie schemat na Słowacji czy Ukrainie jest podobny. Płaci sie ok 5 tys. € i delikwentowi tworzą dorobek naukowy i piszą habilitację. W cenę wliczone są oczywiście pozytywne recenzje. Uczciwe habilitacje (nie mówiąc już o tych prezentujących solidny poziom - ich jest jeszcze mniej) można policzyć praktycznie na palcach jednej ręki. Dziwne że nikt z PiSu tym się nie chce zająć. Odpowiedz Link
kok.o Re: przy okazji 13.04.07, 13:28 > Dziwne że nikt z PiSu tym się nie chce zająć. Mnie to nie dziwi.Maja koalicjanta- multidoktora hc jakiejs szemranej uczelni, wiec siedza cicho. Odpowiedz Link
flamengista no ale to jest doktorat 13.04.07, 23:24 tzw. humoris causa. Na szczęście Lepper nie ma jeszcze habilitacji. Odpowiedz Link
mrzorba Re: przy okazji 16.11.07, 10:29 Mnie na UW zas powiedzieli, ze nie mam szans nostryfikowac tam dyplomu z Australii, mimo iz jest on z uniwersytetu o wiele bardziej cenionego na swiecie niz UW (moj z pierwszej 50ki, UW zas na miejscu ponizej 300)... :( Odpowiedz Link
hans55 Nostryfikacja habilitacji zagranicznej 14.04.07, 13:33 Słyszałem o habilitacjach robionych na Wschodzie. W mojej dziedzinie (nauki biomedyczne) badania naukowe, dorobek są w jakimś stopniu weryfikowalne (np. publikacjami w pismach o wysokim IF). Jednak nie do końca obiektywne kryteria decudują o uznaniu habilitacji. Znam przypadek człowieka, który zrobił habilitację na prestiżowej niemieckiej uczelni (biol. molek.) i którego habilitacja nie została nostryfikowana przez radę wydziału na jednej z polskich akademii medycznych. Dodam, że habiliatacja została opublikowana w pismach z wysokim IF. Czy nie uważacie, że skoro polskie dyplomy (np. lekarskie) są uznawane w całej Europie to podobnie powinno być w Polsce z tytułami naukowymi uzyskanymi w EU? Moim zdaniem spowoduje to, że nie znajomości lub koneksje (np. rodzinne) , lecz obiektywne wartości merytoryczne będą decydować o tytułach naukowych. Odpowiedz Link
flamengista Re: Nostryfikacja habilitacji zagranicznej 14.04.07, 15:05 > Słyszałem o habilitacjach robionych na Wschodzie. Tak, i są na ogół skandalicznie słabe. > W mojej dziedzinie (nauki > biomedyczne) badania naukowe, dorobek są w jakimś stopniu weryfikowalne (np. > publikacjami w pismach o wysokim IF). Zauważ, że habilitacje robione na wschodzie nie są z tych "weryfikowalnych" dyscyplin. Na ogół to nauki społeczne/humanistyczne. > jednak nie do końca obiektywne kryteria > decudują o uznaniu habilitacji. Znam przypadek człowieka, który zrobił > habilitację na prestiżowej niemieckiej uczelni (biol. molek.) i którego > habilitacja nie została nostryfikowana przez radę wydziału na jednej z polskich > akademii medycznych. Dodam, że habiliatacja została opublikowana w pismach z > wysokim IF. Wielka szkoda. Mało tego, zdaje się że jeśli już jedna rada odmówi - to klops. Trzeba pisać nową habilitację;) Widać w tym przypadku środowisko skutecznie broniło się przed konkurencją. Przykre, ale prawdziwe... > Czy nie uważacie, że skoro polskie dyplomy (np. lekarskie) są > uznawane w całej Europie to podobnie powinno być w Polsce z tytułami naukowymi > uzyskanymi w EU? ??? Polskie dyplomy uznawane w Europie? No właśnie, chyba tylko lekarskie. I to nie we wszystkich specjalizacjach, bo naszych medyków często i tak zatrudniają poniżej ich rzeczywistych kwalifikacji. Natomiast jest ciągle wielki problem z uznawalnością dyplomów magisterskich. Szczególnie w sytuacji tych, co kończyli tradycyjne jednolite studia 5-letnie. I nie daj Boże na peryferialnej uczelni. > Moim zdaniem spowoduje to, że nie znajomości lub koneksje (np. > rodzinne) , lecz obiektywne wartości merytoryczne będą decydować o tytułach > naukowych. Owszem, ale trzeba uważać by nie przegiąć w drugą stronę. W takiej sytuacji będziemy się zachwycać byle dyplomem zagranicznym nie patrząc na rangę uczelni, rodzaj ukończonych studiów etc. Dokładnie jak w przypadku obecnego prezesa NBP. Uznawalność - jak najbardziej. Ale przy przyjmowaniu do pracy na polskiej uczelni powinny decydować kryteria w pełni merytoryczne. Najlepiej punkty KBNowskie. Odpowiedz Link
gagolek Re: Nostryfikacja habilitacji zagranicznej 07.05.07, 17:33 trzeba wiedziec gdzie sie nostryfikuje dyplom. Akademie Medyczne omijalabym z daleka. Sa jednak rady naukowe, ktore oceniaja wartosc merytoryczna pracy i dobry doktorat albo habilitacja nie zostanie tam odrzucone. Odpowiedz Link
mrzorba O D R A D Z A M ! ljkel2@netscape.net 16.11.07, 01:09 Autor: Gość: Kagan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.07, 21:50 W skrócie: Podanie o nostryfikację mego australijskiego dyplomu doktorskiego wysłałem do prof. dr hab. Tadeusza Mołdawy, Dziekana Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, ul. Krakowskie Przedmieście 3, pokój nr 20, tel./fax (0-22) 55 20 218 tel./fax (0-22) 826 57 91 email: wdinp@uw.edu.pl dnia 22 sierpnia 2007, i do dziś nie otrzymałem na nie odpowiedzi. Dziekan nie chce się ze mną spotkać, a jego sekretarka jest wobec mnie wręcz agresywna i insynuuje mi, że mój dyplom jest wręcz fałszywy albo otrzymany na podrzędnym uniwersytecie, a więc nie powinienem jej zawracać głowy oraz iż najprawdopodobniej nie mam nawet matury. Na dodatek na UW zaginęły dokumenty, które wysłałem tamże w listach poleconych. Dzisiaj, to jest w środę, 14 listopada 2007, udało mi się wreszcie spotkać z Dziekanem Mołdawą, ale dopiero po poinformowaniu jego sekretarki, że zgłosiłem mą sprawę do Pana Rzecznika. Dziekan był w stsounku do mnie wręcz agresywny, i powiedział mi, iż 1. Będzie stawiać na moje drodze wszystkie możliwe przeszkody prawne, to jest: - Powoła specjalną komisję zajmującą się weryfikacją mego doktoratu i uczelni, która go nadała (jej wyniki można sobie łatwo wyobrazić, mimo iż Monash University w Melbourne, Australia, gdzie uzyskałem mój dyplom, jest o wiele wyżej notowany niż Uniwersytet Warszawski), - Zarząda, abym przetlumaczył mą rozprawę na język polski (aby utrudnić mi maksymalnie życie i przedłużyć okres mego oczekiwania na nostryfikację) oraz - Będzie ode mnie wymagac maksymalnych opłat, jakie są dozwolone przez przepisy regulujące nostryfikację. 2. Jego zadaniem mója doktorat, choć wyraźnie jest z nauk politycznych, nie nadaje się do nostryfikacji na Wydziale Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, jako iż formalnie mam tytuł doktora filozofii. Zanaczam tu, iż w krajach angielskojęzycznych stopień doktora filozofii (Philosophiae Doctor czyli PhD) jest najwyższym z możliwych stopniem naukowym, i upoważnia, jak polska habilitacja, do objęcia stanowiska pełnego profesora, a więc jest to stopień równorzędny z polską habilitacją. Tak też jest np. w Niemczech, gdzie na stanowisko profesora wymaga się „Habilitation oder PhD”. Przypominam też, iż w rankingu “The Times Educational Supplement”, Monash University zajmuje 33-43 miejsce, zaś Uniwersytet Warszawski nie wchodzi nawet do pierwszej setki – zajmował on w roku 2006 miejsce 326, a Monash wówczas miejsce 38 (www.ui.ac.id/indonesia/extra/tabelqs.pdf). Odpowiedz Link
matmis Re: O D R A D Z A M ! ljkel2@netscape.net 16.11.07, 20:38 to wygląda jak sprawa polityczna :-| Odpowiedz Link
profes0r Re: O D R A D Z A M ! ljkel2@netscape.net 16.11.07, 21:33 Od razu sprawa polityczna... dziekan wydaje się być ostrożny i przestrzegać co do joty przepisów. Powołanie komisji jest obowiązkiem, wymóg tłumaczenia jest jak najbardziej w granicach prawa, obniżkę opłat musiałby uzasadnić przed Radą Wydziału, bo standardowo pobiera się stawki ustalone przez RW. Odpowiedz Link
mrzorba Re: O D R A D Z A M ! ljkel2@netscape.net 16.11.07, 22:16 Widze, ze jestes z sytemu, bo go tak bronisz. Nie wszystko co jest w granicach prawa, jest etyczne. Poczytaj sobie o tym w podrecznikach np. do business ethics. Nie twierdze, ze dziekan postepuje wbrew literze prawa, ale wyraznie postepuje wbrew duchowi prawa i nieetycznie. A to juz go dyskwalifikuje... Jak sie chce, to jest tez przepis, ze praca do nistryfikacji moze byc przedstwiona w jezyku obcym (angielski, francuski, niemiecki i rosyjski), ze rada wydzialu moze obnizyc oplaty itd. A ze nie chce tego zrobic, to tylko przez czysta zlosliwosc i wbrew interesom nauki polskiej. Ja znow wyjade, a studenci w Polsce straca kolejna okazje do pobierania nauki po angielsku i to na najwyzszym, swiatowym poziomie... O to ci chyba chodzi, jesli tak pochwalasz uzywanie prawa w celu zniszczenia czlowieka... :( Odpowiedz Link
profes0r Re: O D R A D Z A M ! ljkel2@netscape.net 16.11.07, 23:08 Oczywiście, że jestem z systemu, skoro taki wredny jestem i sugeruję, że Dziekan postępuje zgodnie z prawem. A nawet nie zdążyłem jeszcze wypowiedzieć się na temat meritum sprawy, czyli rozprawy, która w rzeczy samej tytułem pasuje albo do filozofów, albo do filologów. Jeśli zawartość rzeczywiście jest politologiczna, to (1) masz prawo złożyć wniosek o nostryfikację do Rady Wydziału wbrew dziekanowi, spełniając postawione przez nią wymagania, a w wypadku odmowy przysługuje Ci procedura odwoławcza albo (2) możesz zgłosić się z wnioskiem o nostryfikację do RW innej polskiej uczelni o stosownych uprawnieniach. Na chwilę obecną jak rozumiem nie masz nawet odmownej odpowiedzi Dziekana na piśmie, więc jakakolwiek procedura odwoławcza nie ma najmniejszych szans na powodzenie; powoływanie się na ustne wypowiedzi Dziekana to dla rzeczników i sądów żaden dowód. Złóż wniosek do RW na ręce Dziekana, dostarczając go osobiście do sekretariatu Dziekana i żądając pisemnego potwierdzenia otrzymania Twoich dokumentów; jeśli dokumenty "zginą", masz podstawę do skargi, jeśli trafią na RW, otrzymasz od niej odpowiedź, również stanowiącą podstawę do dalszego procedowania. Odpowiedz Link
mrzorba Re: O D R A D Z A M ! ljkel2@netscape.net 17.11.07, 11:32 profes0r napisał: Oczywiście, że jestem z systemu, skoro taki wredny jestem i sugeruję, że Dziekan postępuje zgodnie z prawem. A nawet nie zdążyłem jeszcze wypowiedzieć się na temat meritum sprawy, czyli rozprawy, która w rzeczy samej tytułem pasuje albo do filozofów, albo do filologów. Z: Nie sadz zawartosci po wygladzie opakowania. Tytul jest trudno zmienic w trakcie pisania, ale ja zalaczylem tzw. abstrakt. Gdyby dziekan albo ktorys z jego asystentow znal angielski, to w te kilka miesiecy mogli by oni ow abstrakt przeczytac i wiedziec, ze tresc mej rozprawy jest jak njbardziej "politoligiczna"... Inaczej by mnie nie przyjeto z nia na Department of Politics! P: Jeśli zawartość rzeczywiście jest politologiczna, to (1) masz prawo złożyć wniosek o nostryfikację do Rady Wydziału wbrew dziekanowi Z: Usmialem sie... Owszem, moge. Podobnie jak w PRLu mialem teoretycznie prawo do wolnosci slowa i bralem udzial (z przymusu,oczywoscie) w parodii wyborow... P: spełniając postawione przez nią wymagania, a w wypadku odmowy przysługuje Ci procedura odwoławcza Z: Tak. Miesiace beda leciec, a ja wciaz bde traktowany w PL jako magister... P: albo (2) możesz zgłosić się z wnioskiem o nostryfikację do RW innej polskiej uczelni o stosownych uprawnieniach. Z: I to wlasnie robie...Ale stracilem z powodu zlosliwosci i nie powiem gorzej dziekana Moldawy juz dobre kilka miesiecy! P: Na chwilę obecną jak rozumiem nie masz nawet odmownej odpowiedzi Dziekana na piśmie, więc jakakolwiek procedura odwoławcza nie ma najmniejszych szans na powodzenie; powoływanie się na ustne wypowiedzi Dziekana to dla rzeczników i sądów żaden dowód. Złóż wniosek do RW na ręce Dziekana, dostarczając go osobiście do sekretariatu Dziekana i żądając pisemnego potwierdzenia otrzymania Twoich dokumentów; jeśli dokumenty "zginą", masz podstawę do skargi, jeśli trafią na RW, otrzymasz od niej odpowiedź, również stanowiącą podstawę do dalszego procedowania. Z: Mam dowody w postaci wyslanych emaili i listow poleconych. Sam fakt, ze moje dokumemnty byly miesiacami przetrzymywane bez odpowiedzi to wystarczajacy dowod na zla wole dziekana Moldawy. Widze, ze dla ciebie biurokratyczna zlosliwosc to normalka, ale ty przeciez nalezysz do systemu. Nie widzisz, ze nie tylko ja strace, jak bede musial z powodu mafii profesorskiej wyjechac z Polski? Odpowiedz Link
profes0r Re: O D R A D Z A M ! ljkel2@netscape.net 17.11.07, 15:19 Odpowiedź ewidentnie oczekiwana: Ale ja zyskam, jednego konkurenta do żłobu mniej, a biurokratyczne złośliwości sprawiają, że wracam do domu w dobrym humorze Odpowiedź szczera: Skoro masz potwierdzenia odbioru i brak odpowiedzi w ustawowych terminach, składaj skargę do Rektora UW. Nieszczególnie rozumiem, dlaczego poruszanie się w ramach nakreślonych obowiązującym w Polsce prawem napawa Cię taką niechęcią. Odpowiedz Link
kagan-owski Re: O D R A D Z A M ! ljkel2@netscape.net 18.11.07, 11:01 Prawo w Polsce, po rzadach komunistow i Ziobry znajduje sie w oplakanym stanie... Nie rozumiesz tak prostych faktow? Nie inetresuje mnie tez skladanie zazalen, interesuje mnie szybkie nostryfikowanie mego dyplomu, bo po prostu trace kazdego dnia na braku owej nostryfikcji... I komu myslisz, przyzna racje rektor UW, swojemu staremu kumplowi czyli dziekanowi, czy tez raczej mnie, jakiemus "przybledzie" z Australii? Badz wreszcie realista! Odpowiedz Link
profes0r Re: O D R A D Z A M ! ljkel2@netscape.net 18.11.07, 14:47 Szybką nostryfikację możesz sobie u Ruskich kupić, procedura jest procedurą. Idź z nostryfikacją na inną uczelnię, skoro układy sił na UW są Ci tak dobrze znane i wypadają na Twoją niekorzyść. Odpowiedz Link
mrzorba Re: O D R A D Z A M ! ljkel2@netscape.net 18.11.07, 16:02 Nie mam zamiaru kupowac stopni naukowych, skoro je uczciwie uzyskalem, i to przy finansowym poparciu panstwa (stypendium doktoranckie i granty). I czemu mam sie poddawac ukladom? Podobno jestemy znow czescia Zachodu i mamy demokracje? Musze sie o to zapytac Tuska... Odpowiedz Link
kagan-owski Re: Nostryfikacja doktoratu 18.11.07, 12:08 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=72016465&a=72170813 Oto kto bedzie cie oceniac w Polsce... Odpowiedz Link
mrzorba Re: Nostryfikacja doktoratu 18.11.07, 15:59 Z braku argumentow ad rem, uciekasz sie do argumentow ad personam, zarzucajac mi spamerstwo. Czyzbys byl Dziekanem Moldawa albo ktoryms z jego asystentow (lacznie z adiunktami, po amerykansku "assistant professor")? Odpowiedz Link
profes0r Re: Nostryfikacja doktoratu 18.11.07, 19:19 Przebóg, przejrzałeś nas. Jestem dziekanem ORAZ jego asystentami, łącznie z adiunktami i wszystkimi członkami PZPR od roku 1945 do 1989. Piszemy tutaj kolejno po jednej literce każdy, żeby było sprawiedliwie, bo inaczej nasz układ gotów jest się rozsypać i co wtedy poczniemy? Wrzucanie tego samego linku w każdym temacie, w którym się udzielasz, to spam najczystszej wody. Odpowiedz Link
mrzorba Re: Nostryfikacja doktoratu 18.11.07, 22:23 Widzę, że MACIE wysokie mniemanie o sobie. "I wtedy BOGOWIE (Elohim czyli Grono Belwederskich Profesorow) RZEKLI: nie bedziesz pożądać doktoratu polskiego, gdy zrobileś go zagranicą"... AMEN Odpowiedz Link
mrzorba Nostryfikacja doktoratu - Singapur 18.11.07, 17:19 Tam uznaja nie tyle panstwa, a UCZELNIE, ktore wydaja konkretne dyplomy. Np. Singapur ma swoja wlasna liste zagranicznych uczelni, a nawet ich wydzialow, ktorych dyplomy sa automatycznie uznawane w Singapurze. To rozwiazanie rozwiazuje tez problem amerykanskich uczelni, z ktorych 10% reperezntuje najwyzszy poziom na swiecie, nastepne 20% sredni swiatowy poziom, a reszta (to jest ok. 70%) poziom tak zalosny, ze rzeczywiscie trudno gdziekolwiek poza US of A uznac te dyplomy... Wiec na poczatek proponuje pierwsza setke z listy TES (Times Educational Supplement, a pozniej dokladniejsza analize roznych rankingow, aby lista ta byla wciaz aktualna... Odpowiedz Link