niewyspany77
13.06.07, 19:36
Obrona daleeeko, ale nie za daleko. Wiec jest takie pytanie do szanownych
kolezanek i kolegow. Sprawa dotyczy tzw "przygotowan". Ja rozumiem ze czlowiek
przypomina co w pracy pisal, pisze autoreferat (czy jak to sie zwie) itd itp etc.
Ale niech mi ktos wytlumaczy jedna rzecz ktorej nie rozumiem. Niby obrona to
obrona i gosci z pytaniami tzw. z kosmosu sie powinno splawiac.
Nie rozumiem dlaczego niektorzy staraja sie przeczytac wszystko, nauczyc sie
wszystkiego, robic sobie "przewidywane zestawy pytan" specjalnie na te ca.
jedna godzinke.
Tego nie rozumiem. Przeciez obrona to obrona, egzaminy swoja droga.
PS. Ani zlosliwie ani pije do kogos. Po prostu nie rozumiem tego moze mi ktos
wytlumaczy o co tak naprawde chodzi.