pytanie techniczne przedobronne

13.06.07, 19:36
Obrona daleeeko, ale nie za daleko. Wiec jest takie pytanie do szanownych
kolezanek i kolegow. Sprawa dotyczy tzw "przygotowan". Ja rozumiem ze czlowiek
przypomina co w pracy pisal, pisze autoreferat (czy jak to sie zwie) itd itp etc.

Ale niech mi ktos wytlumaczy jedna rzecz ktorej nie rozumiem. Niby obrona to
obrona i gosci z pytaniami tzw. z kosmosu sie powinno splawiac.

Nie rozumiem dlaczego niektorzy staraja sie przeczytac wszystko, nauczyc sie
wszystkiego, robic sobie "przewidywane zestawy pytan" specjalnie na te ca.
jedna godzinke.

Tego nie rozumiem. Przeciez obrona to obrona, egzaminy swoja droga.

PS. Ani zlosliwie ani pije do kogos. Po prostu nie rozumiem tego moze mi ktos
wytlumaczy o co tak naprawde chodzi.
    • carnivore69 Re: pytanie techniczne przedobronne 13.06.07, 20:22
      Z powodu braku pomyslow na spedzanie czasu w czerwcowe weekendy?
      ;-)

      Pzdr.
      • niewyspany77 Re: pytanie techniczne przedobronne 13.06.07, 20:38
        carnivore69 napisał:

        > Z powodu braku pomyslow na spedzanie czasu w czerwcowe weekendy?
        > ;-)

        Drapanie sie po lepetynie juz jest passe? ;)
        • mimoooza Re: pytanie techniczne przedobronne 14.06.07, 10:05
          W sumie też mogłabym zadać takie pytanie jak Ty... Może ludzie czują się
          bezpieczniej, mając świadomość, że znają odpowiedź na ileśdziesiąt
          potencjalnych pytań, więc bardziej chodzi pewnie o samopoczucie niż realne
          przygotowanie:D :D Ja nie przygotowuję sobie żadnych prawdopodobnych pytań,
          myślę, że na każde sensowne pytanie o pracę będę w stanie odpowiedzieć bez
          specjalnych przygotowań, przeczytam tylko całą pracę dzień przed i już :D

          Powodzenia!!!
          • niewyspany77 Re: pytanie techniczne przedobronne 15.06.07, 12:11
            No ok. Ale zarzuty recenzentow bedzie sie znac wczesniej (albo ja czegos nie
            wiem :D). Pytania publiki moga byc rozne, ale przeciez to ma byc obrona a nie
            egzamin z wszechnauk. Specjalnie ostatnio pytalem mojej promotorki - pytania
            niezwiazane z tematyka pracy splawiamy.
            • dr_in_spe Re: pytanie techniczne przedobronne 15.06.07, 12:23
              to ma być dyskusja na wysokim poziomie merytorycznym, "spławianie" musi być
              dobrze argumentowane.
              Ps jestem wlasnie po "próbie", bylo całkiem ok. Oby tak poszło za tydzień, ale
              wiem, że jeszcze jest parę technicznych niedociągnięć a koledzy unaocznili mi
              kopalnie najróżniejszych pytań, de facto tylko pozornie nie dotyczyły pracy :)
              .... więc do dalszej lektury :)
              • niewyspany77 Re: pytanie techniczne przedobronne 15.06.07, 12:56
                dr_in_spe napisała:

                > to ma być dyskusja na wysokim poziomie merytorycznym, "spławianie" musi być
                > dobrze argumentowane.

                "Przepraszam ale tego zagadnienia nie badalem w mojej pracy" lub cos w ten desen
                jest bardzo eleganckim splawieniem ;)
    • dr_in_spe Re: pytanie techniczne przedobronne 14.06.07, 12:11
      :)

      > Nie rozumiem dlaczego niektorzy staraja sie przeczytac wszystko, nauczyc sie
      > wszystkiego, robic sobie "przewidywane zestawy pytan" specjalnie na te ca.
      > jedna godzinke.

      hmmm, ja tak robię w celu wizualizacji obrony, większego komfortu psychicznego.
      Nie widzę w tym nic dziwnego, takie były również wytyczne od mojego promotora.
      Zresztą, sam fakt, że poświęciłam na to moje ostatnie cztery lata życia nie
      pozwala mi się na samym finiszu skupić się na czym innym, im bliżej (jeszcze 8
      dni ;/ ), tym większa kumulacja myśli na tych dwóch godzinach rozmowy z Szanowną
      Komisją. A swoją drogą, to nie czytam wszystkiego, ale bardziej skupiam się na
      pewnych słabych punktach dysertacji i zainteresowaniach naukowych członków Komisji.

      Pozdrawiam
      • niewyspany77 Re: pytanie techniczne przedobronne 15.06.07, 12:19
        dr_in_spe napisała:

        > hmmm, ja tak robię w celu wizualizacji obrony, większego komfortu psychicznego.

        To rozumiem, stres itd, ale przeciez nie ma mowy zeby ktos Cie tam skrzywdzil no ;)

        > A swoją drogą, to nie czytam wszystkiego, ale bardziej skupiam się na
        > pewnych słabych punktach dysertacji

        O tak, tez mam takie momenty w pracy. Tyle ze to sie wie (i przygotowuje na
        ewentualne wytkniecie) od co najmniej paru miechow wstecz a nie pare dni przed
        obrona.


        > i zainteresowaniach naukowych członków Komi
        > sji.

        Oooo, a tego nie rozumiem. Mozesz rozwinac?
        • dr_in_spe Re: pytanie techniczne przedobronne 15.06.07, 12:30
          niewyspany77 napisał:
          >
          > O tak, tez mam takie momenty w pracy. Tyle ze to sie wie (i przygotowuje na
          > ewentualne wytkniecie) od co najmniej paru miechow wstecz a nie pare dni przed
          > obrona.
          Parę miesięcy wstecz to się pisało, słabości wyszły przede wszytstkim po
          recenzjach - więc nie tak dawno :)

          >
          > > i zainteresowaniach naukowych członków Komi
          > > sji.
          >
          > Oooo, a tego nie rozumiem. Mozesz rozwinac?
          Przy odpowiedzi, broniąc oczywiście swojego stanowiska, podobno dobrze znać
          pogląd w określonej kwestii danego profa, więc poczytuję ostatnie publikacje
          moich egzaminatorów (jeśli oczywiście w jakimkolwiek aspekcie dotykają
          problemów dysertacji). Jeśli praca jest kontrowersyjna (moja niestety jest)
          dobrze znać stanowisko atakującego - ułatwia obronę i daje przewagę.
Pełna wersja