Dodaj do ulubionych

Problem - promotor - zakres pracy ?

21.01.09, 15:06
Witam,

Chciałbym opisać swój przypadek ze studiów doktoranckich. Na studia namówił mnie promotor mojej pracy mgr, złożyłem dokumenty i jestem na studiach. Mija 1 semestr, a mój promotor w dalszym ciągu nie ma dla mnie zagadnienia którym mógłbym się zająć.
Sam próbowałem się włączyć w jakiś projekt, ale nic dla siebie nie znajduję (być może źle szukam ?)
Nie wiem jak rozwiązać całą sprawę ?
Dodam, że są to studia z zakresu informatyki i zarządzania, z naciskiem na informatykę (moje pierwsze studia).
Obserwuj wątek
    • tocqueville Re: Problem - promotor - zakres pracy ? 21.01.09, 15:48
      to jakiś żart?
      • flamengista Re: Problem - promotor - zakres pracy ? 21.01.09, 16:06
        może źle zrozumieliśmy.

        Bo może kolega ma temat pracy, a chodzi mu o to, że jest za mało "obciążony",
        liczył na to że zostanie włączony do jakiś szerszych, wspólnych badań a tu nic z
        tego.

        No, ale jeśli faktycznie liczy, że promotor mu wymyśli temat pracy to...
        • niewyspany77 Re: Problem - promotor - zakres pracy ? 21.01.09, 17:05
          > No, ale jeśli faktycznie liczy, że promotor mu wymyśli temat pracy to...

          ...to sie nazywa typowy produkt studiow III stopnia czyli pelna siurpryza:
          "trzeba cos zrobic samemu".
          • flamengista ten problem jest już na 2 stopniu 21.01.09, 18:26
            U nas był zwyczaj, że seminarzyści na magisterskich sami mają coś zaproponować,
            a dopiero potem się to "obrabia".

            Trochę się dziwiliśmy, że studenci wybierali konkurencję - ale przestaliśmy, gdy
            wyszło na jaw że tam na 1 seminarium promotorzy rozdają tematy prac i ich plany.

            Najważniejsze to być zwolnionym z myślenia i mieć święty spokój.
        • tocqueville Re: Problem - promotor - zakres pracy ? 21.01.09, 17:13
          jak zrozumiałem:
          1. promotor namówił mnie na studia a skoro namawiał to poszedłem
          2. promotor nie ma pomysłu na moją pracę a przecież mnie namawiał
          3. ja sam nie mam pomysłu na swoją pracę
          4. to może wy mi wymyślicie temat na pracę

          witajcie umasowione studia doktoranckie
          • dzonlenon Re: Problem - promotor - zakres pracy ? 21.01.09, 22:58
            To nie żart. To dzieje się naprawdę.

            Do 3 pierwszych podpunktów się zgadzam.
            Ad 4. O to nie prosiłem, ktoś mnie źle zrozumiał. Jednakże, jeśli promotor mówi
            mi bym "rozejrzał się" za zagadnienie które by mnie interesowało, to zadaję
            sobie pytanie "co ja robię tu"

            Studia, żadne tam masowe, zwykłe stacjonarne doktoranckie.
            • mirusz Re: Problem - promotor - zakres pracy ? 21.01.09, 23:05
              dzonlenon napisał:
              >. Jednakże, jeśli promotor mówi
              > mi bym "rozejrzał się" za zagadnienie które by mnie interesowało, to zadaję
              > sobie pytanie "co ja robię tu"

              Doktorat to jest dojrzała, samodzielna praca pod okiem promotora, mająca pewne
              walory wkładu w naukę. To Ty masz mieć pomysł na doktorat, nie promotor. Może
              liczyłeś, że Twoja praca będzie częścią jakiegoś większego projektu, badań całej
              katedry, ale nie za często tak jest. Zresztą czy Twój promotor prowadzi jakiś
              grant badawczy, czym zajmują się pracownicy jego zespołu?
              • dzonlenon Re: Problem - promotor - zakres pracy ? 22.01.09, 11:42
                Zgadzam się z Tobą w 100%.
                Poszedłem na doktorat, gdyż irytowało mnie jak patrzyłem na doktorów, którzy
                byli niekompetentni. Uczyli rzeczy o których nie mieli pojęcia. Uważam że
                niektóre wykłady, laborki, mógłbym poprowadzić lepiej, ma na to pomysł. To był
                warunek aby przyjścia na studia doktoranckie. Naukowcem nigdy nie byłem i nigdy
                nie będę, mimo jakiś tam dobrych ocen na studiach, które i tak niczego nie wyrażają.
                Sam doktorat i tytuł, to dla mnie rzecz drugorzędna.
                Uzupełniając, moją wypowiedź, mój promotor nie prowadzi żadnego grantu.
                Chciałbym aby moja praca, jeśli już ma powstać, wniosła coś, nie była sztuka dla
                sztuki. Nie chcę udowadniać, że trawa jest zielona - bo jest.
                Nie proszę was o podanie tematu na jaki mógłbym napisać, zastanawiam się jak
                rozwiązać całą tą sytuację z promotorem, być może mieliście podobną.
                • eeela Re: Problem - promotor - zakres pracy ? 22.01.09, 13:05
                  > Chciałbym aby moja praca, jeśli już ma powstać, wniosła coś, nie była sztuka dl
                  > a
                  > sztuki. Nie chcę udowadniać, że trawa jest zielona - bo jest.


                  Czyli zakładasz, że sam nie jestes w stanie obrać kierunku badań, który byłby
                  twórczy, i ktoś to musi zrobić za ciebie?



                  > Nie proszę was o podanie tematu na jaki mógłbym napisać, zastanawiam się jak
                  > rozwiązać całą tą sytuację z promotorem, być może mieliście podobną.


                  Poszukac samemu interesującego tematu badan albo zrezygnowac ze studiów i
                  zwolnić miejsce dla kogoś bardziej pomysłowego i z pełniejszym przekonaniem.

                  Nie miałam takiej sytuacji nigdy. Nawet na prace semestralne podczas studiów
                  magisterskich sama sobie wybierałam tematy.
                  • niewyspany77 Re: Problem - promotor - zakres pracy ? 22.01.09, 13:21
                    eeela napisała:

                    > Poszukac samemu interesującego tematu badan albo zrezygnowac ze studiów i
                    > zwolnić miejsce dla kogoś bardziej pomysłowego i z pełniejszym przekonaniem.

                    O to sie nie boj, miejsc wystarczy dla wszystkich.

                    > Nie miałam takiej sytuacji nigdy. Nawet na prace semestralne podczas studiów
                    > magisterskich sama sobie wybierałam tematy.

                    To Ty. Kolega przynajmniej sie umie przyznac, po co mu doktorat.

                • niewyspany77 Re: Problem - promotor - zakres pracy ? 22.01.09, 13:25
                  chcesz byc dydaktykiem - ok, fajnie, tylko nie zapominaj ze najbardziej
                  prawdopodobna sciezka Twojej kariery akademickiej to kilka lat po doktoracie, 8,
                  moze 10, jak nie zrobisz habilitacji to wypad. jak zrobisz habilitacje, skoro
                  masz takie nastawienie, ze naukowcem nie bedziesz. i co pozniej? wrozyc Ci nie
                  bede, ale wielu rozowe okulary zawiodly..
                  • dzonlenon Re: Problem - promotor - zakres pracy ? 22.01.09, 20:14
                    Podsumowując ten wątek. Chwilowo zwalniał miejsca nie będę na tych studiach,
                    zostałem przyjęty na nie w drodze normalnej rekrutacji, więc poczekam jeszcze
                    trochę. Nie pobieram żadnego stypendium, więc nikomu nie jestem nic winien. Mam
                    poza tym normalną prace (na pełen etat) którą staram się jakoś godzić ze
                    studiami. Dzięki za dyskusję. Życzę sobie i wam zadowolenia z tego co robicie w
                    życiu.
                    • hatchet01 Re: Problem - promotor - zakres pracy ? 22.01.09, 23:06
                      nie wymagano od Ciebie projektu/koncepcji pracy na egzaminie wstępnym?

                      kiedyś ktoś na tym forum pisał, że warto poczytać literaturę danej dziedziny. to
                      może pomóc w wyszukaniu zagadnienia.
                • mirusz Re: Problem - promotor - zakres pracy ? 24.01.09, 15:39
                  dzonlenon napisał:
                  >Naukowcem nigdy nie byłem i nigdy
                  > nie będę, mimo jakiś tam dobrych ocen na studiach

                  To nie wiem czy warto robić doktorat. Wydaje mi się, iż obecnie
                  kierunek jest taki, iż coraz ważniejsze stają się badania na
                  uczelniach. Może to i niż demograficzny oraz zmiany w finansowaniu
                  nauki: trzeba walczyć o pieniądze, przedstawiać pomysły, wykazywać
                  się, by dostawać i jednostka dostawała kasę. Z drugiej strony minima
                  kadrowe narzucają zatrudnianie ludzi ze stopniami i tytułami. Tak
                  więc na samej dydaktyce uczelniom raczej nie zależy, tacy pracownicy
                  nie są postrzegani jako oczekiwani... A w ogólę ciągle słyszę
                  hasło: "na uniwersytetach nie może być dydaktyki bez badań"
            • eeela Re: Problem - promotor - zakres pracy ? 22.01.09, 09:20
              Jednakże, jeśli promotor mówi
              > mi bym "rozejrzał się" za zagadnienie które by mnie interesowało, to zadaję
              > sobie pytanie "co ja robię tu"

              Bardzo słusznie sobie zadajesz to pytanie. Doktoratów nie powinni robic ludzie,
              którzy czekają, aż ktoś im wymyśli zagadnienia do badania.
              • dzonlenon Re: Problem - promotor - zakres pracy ? 22.01.09, 11:45
                eeela napisała:

                > Jednakże, jeśli promotor mówi
                > > mi bym "rozejrzał się" za zagadnienie które by mnie interesowało, to zada
                > ję
                > > sobie pytanie "co ja robię tu"
                >
                > Bardzo słusznie sobie zadajesz to pytanie. Doktoratów nie powinni robic ludzie,
                > którzy czekają, aż ktoś im wymyśli zagadnienia do badania.
                >
                >

                Dlatego zastanawiam się nad dalszym kontynuowaniem studiów, a Tobie życzę by
                Twoja praca nie była "pułkownikiem", ale cos wniosła.
                • olcha11 Re: Problem - promotor - zakres pracy ? 24.01.09, 10:40
                  No, nie chcę nikogo pouczać ani dawać dobrych przykładów, ale kiedy
                  w zamierzchłych czasach pisałem doktorat, to po krótkim uzgodnieniu
                  z promotorem tematyki i struktury (uznał, że sensowne) i udziale w
                  prowadzonym przez niego seminarium naukowym (2 prezentacje
                  fragmentów rozprawy w ciągu 2 lat), po prostu oddałem gotową pracę.
                  Uwagi naniósł w kilka dni, po 3 miesiacach broniłem. Moim
                  doktorantom poświęcam więcej uwagi ale z taką niesamodzielnością
                  jeszcze się nie spotkałem.
                  • charioteer1 Re: Problem - promotor - zakres pracy ? 24.01.09, 12:37
                    Ale w tym przypadku rola promotora, jak rozumiem, ograniczyla sie na razie do
                    stwierdzenia - pan se cos znajdzie...
                  • adept44_ltd Re: Problem - promotor - zakres pracy ? 24.01.09, 20:19
                    Olcha11 uważaj, bo zadzierasz z polityką ojca moderatora ;-)))
                  • tocqueville Re: Problem - promotor - zakres pracy ? 24.01.09, 20:45
                    Wiesz, miałem podobnie, może dlatego tak trudno mi zrozumieć niektóre wpisy.
                    Pracę dokt. do początku (wymyślenie tematu, przedmiotu badań, metodologii itd.)
                    do końca napisałem sam. Promotor właściwie w niczym mi nie pomagał. No może poza
                    tym, że wsparł mój wniosek o grant promotorski. Przyniosłem mu po 4 latach
                    ostateczną wersję pracy, którą przejrzał i powiedział, że jest ok.
                    • adept44_ltd Re: Problem - promotor - zakres pracy ? 24.01.09, 21:10
                      tylko pogratulować!
                      ale to jeszcze nie zaginęło, mam doktoranta, który pracę magisterską napisał bez
                      jednej moje uwagi, wymyśliwszy wszystko w sposób mocno oryginalny (no może jakiś
                      przecinek przestawiłem...), a obecnie po pół roku studiów chce już coś
                      przedstawić... zdarza się!
                      • tocqueville Re: Problem - promotor - zakres pracy ? 24.01.09, 21:28
                        Tylko, ze ja mam odchylenie w drugą stronę. Jestem trochę przykładem badawczego
                        "samotnego wilka". Tego, co dotyczy bezpośrednio mojej pracy, właściwie z nikim
                        nie konsultuję. Wszelkie wątpliwości rozstrzygam samodzielnie. Nie wiem czy to
                        do końca poprawne.


                        • adept44_ltd Re: Problem - promotor - zakres pracy ? 24.01.09, 21:34
                          no ale publikacja jest formułą dialogu, ktoś czyta, pisze potem, chyba się nie
                          da tak do końca w samotności pisać, choć rozumiem tę sytuację, bo znalazłem się
                          w swojej dyscyplinie pomiędzy jej dwoma fragmentami - teorią i historią i dialog
                          jest utrudniony, ale jakoś jednak z uporem forsowane pomysły zaczynają łapać...
                          • anna-c Re: Problem - promotor - zakres pracy ? 29.01.09, 10:30

                            Zastanawiam się, czy jak wszyscy ci bardzo doświadczeni doktoranci i doktorzy
                            tak krytykujący niesamodzielność początkującego naukowca pamiętają jeszcze jak
                            zaczynali swoją karierę naukową?
                            Ludzie nie zachowujcie się jakbyście od zawsze byli najmądrzejsi i tacy
                            ukierunkowani. Może po prostu mieliście w życiu więcej szczęścia i trafialiście
                            do lepszych zespołów i mądrzejszych promotorów?
                            Dajcie szansę innym, nie skreślajcie nikogo tylko dlatego, że jest młody i nie
                            ma doświadczenia.
                            • adept44_ltd Re: Problem - promotor - zakres pracy ? 29.01.09, 10:46
                              może? albo jeszcze parę lat temu (bo nie było to tak dawno i pamiętam...) inne
                              wymogi stawiano doktorantowi i traktowano osobę po studiach jako dojrzałą... co
                              zresztą do dzisiaj zakłada formuła doktoratu...może warto o tym pomyśleć???
                              nie??? a o skreślaniu nie ma mowy, to jest internet i specyficzna komunikacja.
                            • tocqueville Re: Problem - promotor - zakres pracy ? 29.01.09, 10:57
                              no właśnie pamiętam, co w tym wątku opisałem - do głowy by mi nie przyszło, że
                              promotor ma mi wymyślić tytuł pracy
                              • adept44_ltd Re: Problem - promotor - zakres pracy ? 29.01.09, 11:02
                                widzisz Tocq, szwankuje kreatywność - do głowy by ci nie przyszło ;-)
                                • carnivore69 Re: Problem - promotor - zakres pracy ? 29.01.09, 11:59
                                  Spoko - z pewnoscia jest to skrot myslowy od "przyszlo, niemniej od razu zostalo
                                  zdyskwalifikowane jako strategia zdominowana".

                                  Pzdr.
    • marchewka321 Re: Problem - promotor - zakres pracy ? 30.01.09, 00:19
      Starając się o przyjęcie na studia doktoranckie, udałam się do jednego z
      najbardziej uznanych profesorów na pewnej dużej uczelni i spytałam czy by mnie
      nie przyjął. Bałam się, że powie nie, bo chciałam pisać z innej dziedziny niż
      moja magisterka.

      Powiedziałam "dzień dobry", pan spytał: "Temat?".

      Żeby zgodził się rozważyć przyjęcie mnie musiałam złożyć właściwie większą część
      wstępu: pytanie badawcze, secondary research questions, metodologię, literature
      review, etc. Pracy było od cholery, zwłaszcza, że tematyka - i metodologia - dla
      mnie nowa.

      Jako doktorantka od kilku dni, mogę powiedzieć, że taka metoda jest chyba ok:
      zwłaszcza, że siłując się z tematami, które mi wpadały i wypadały doszłam do
      naprawdę ciekawego.

      Podziwiam, że jeszcze nie zrezygnowałeś - co mówię bez złośliwości. Ja bym sobie
      nie dała rady z takim brakiem celu. nie możesz po prostu usiąść i coś sobie znaleźć?
      • olcha11 Re: Problem - promotor - zakres pracy ? 30.01.09, 16:16
        Najlepiej w bibliotece sobie usiądź. Łatwiej znaleźć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka