malgosienkaa 15.05.10, 17:36 Witam jeżeli posiadam padaczke czy może to by przeszkodą aby pracowac w sklepie z ubraniami jako sprzedawca? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gold_paula Re: padaczka a praca 15.05.10, 18:37 No coś Ty! W tym zawodzie nie ma przeciwwskazań :) Odpowiedz Link
ak-69 Re: padaczka a praca 15.05.10, 22:33 Zależy od pracodawcy. Ja w tym tygodniu miałem silny drgawkowy atak w McDonaldzie i odzyskałem przytomność dopiero w szpitalu. Już widzę co tam się działo zanim zabrała mnie karetka. Byłem zwykłym klientem w kolejce po kanapkę. Gdybym był pracownikiem, pracodawca nie byłby zachwycony ... Odpowiedz Link
alphabetty Re: padaczka a praca 16.05.10, 15:52 Nie dajmy się zwariować...marsz do pracy ;)))) a tak serio, uważam, że wszystko zależy od Twojej indywidualnej sytuacji, jeśli czujesz się na siłach, to pracuj. Przecież nie będziesz prowadzić tira, ani siedzieć za sterami samolotu. W sklepie może Ci się przytrafić napad tak samo jak w domu, nikomu tym krzywdy nie wyrządzisz. Co do reakcji szefa, klientów ....pewnie jak zawsze, niektórzy będą przerażeni, inni podejdą do sprawy ze zrozumieniem. Strach ma wielkie oczy, ja bym Ci radziła jednak spróbować. Powodzenia :) Odpowiedz Link
very.martini Re: padaczka a praca 16.05.10, 17:59 Ja pracuję jako lektorka, kiedyś miałam napad tuż przed lekcją, odbierając klucze do sali:). Ocknęłam się i zobaczyłam panów w czerwonych mundurkach i moją uczennicę, przejętą i pełną współczucia. Szefostwo mnie wsparło emocjonalnie, za co mu jestem wdzięczna, zresztą po trzech dniach stawilam się w pracy bez marudzenia. 16%VOL 22%VAT -- takie tam... forum homeopatia Odpowiedz Link
vivunia81 Re: padaczka a praca 16.05.10, 22:16 WITAJ.Wszystko zależy od czego czy czujesz się na siłach.Mój maż ma padaczke i wykonuje remonty,jest to przeciwskazaniem w przypadku padaczki, ale mozna sobie wszystko poukładać, np.na drabine wchodzić nie musi bo jest wysoki itd.Zdzwaniamy się kilka razy w ciągu dnia,bo zawsze jest coś do obgadania jak ma się swoją firmę,więc wiem że nic złego się nie dzieje.Mąż już nauczył się tej choroby trochę i kilka godzin przed czuje że coś może się stać i musi być ostrożny.powodzonka Odpowiedz Link
qbishtal Re: padaczka a praca 17.05.10, 09:49 Największą przeszkodą może być tylko ktoś, kto będzie Twoim pracodawcą. To od niego zależy, czy jak usłyszy słowo padaczka czy delikatniej epilepsja, będzie chciał Cię zatrudnić jako sprzedawca. A tak naprawdę liczy się to co umiesz, jak jesteś w czymś dobra, to wszędzie Cię przyjmą :) Odpowiedz Link
marten.net Re: padaczka a praca 17.05.10, 12:30 Choruję na epi już 10lat.Pracowałem jako mechanik samochodowy,jako tokarz,spawacz,cały czas przy maszynach i nikt nie miał nic przeciw temu.Niestety cały czas ukrywałem moją chorobę bo znam ,,tolerancję" polskiego społeczeństwa.Przyznając się do mej choroby nie chciano mnie przyjąć do pracy w siedmiu ZPCHR,wystarczyło że powiedziałem na co cierpię.Czy możesz pracować jako sprzedawca?To tylko zależy od zrozumienia pracodawcy.Życzę powodzenia. Odpowiedz Link
gold_paula Re: padaczka a praca 17.05.10, 19:51 dobrze ludzie piszą wszystko zależy od tego czy czujesz się na siłach a pracodawcy to inny rozdział - lepiej to zataić bo nasze społeczeństwo takie właśnie jest wredne... hjak usłyszą padaczka nie chcą mieć z nami nic wspólnego. Ja pracuję bo czuję się na siłach, a jestem pielęgniarką, pracuję z ludźmi starszymi, na zmiany dzień/noc, robię im zastrzyki, opatrunki... i takie inne. Atmosfera w pracy ok, wszyscy mnie traktują poważnie i liczą się z moim zdaniem, pytają co robić w danej sytuacji... ale nikt nie wie o mojej chorobie Odpowiedz Link
very.martini Re: padaczka a praca 17.05.10, 20:52 > pracodawcy to inny rozdział - lepiej to bo nasze społeczeństwo takie > właśnie jest wredne... taaa, a my sami to oczywiście jesteśmy święci jak jeden mąż... Może bez takich generalizacji łaskawie, społeczeństwo nie jest hurtem wredne, to nie jego wina, że trafiacie na oporne jednostki. Samemu można się przykładać do jego odwredniania. >hjak usłyszą padaczka nie chcą mieć z nami nic >wspólnego Ze mną jakoś chcą, nie rób z ludzi bezdusznych potworów, bo kiedyś Ci się to odbije czkawką. 16%VOL 22%VAT -- takie tam... forum homeopatia Odpowiedz Link
gold_paula Re: padaczka a praca 18.05.10, 18:26 To widocznie szczęście wibitne miałaś!!! Ale Ty to nie są wszyscy!!! Odpowiedz Link
laurka_83 Re: padaczka a praca 16.07.10, 07:25 A ja wam powiem, że faktycznie nie można całego społeczeństwa wrzucać do jednego worka. Ja miałam do czynienia i z jednymi i z drugimi. Ja jestem z zawodu masażystką. W mojej pierwszej pracy pracowałam u prywaciarza w hotelu uzdrowiskowym. Nie powiedziałam mu o swojej chorobie, bo wiedziałam, że mnie nie przyjmie. Utrzymałam się prawie dwa lata. No ale niestety praca była naprawdę ciężka i w końcu dostałam ataku przy klientach. Oczywiście mnie zwolnił. W tej chwili pracuję w sanatorium. Rozmawiając w sprawie pracy z kierowniczką zaryzykowałam i powiedziałam otwarcie że mam epilepsję. I nic. Powiedziała, że nie ma problemu. Jakby się coś działo to mam jej dać znać. I faktycznie od czasu jak tam pracuję (prawie 2 lata) miałam dwa razy atak (rano przed pójściem do pracy). Mój mąż zadzwonił do niej. Ona w obu przypadkach nie kazała mi w ten dzień przychodzić do pracy, a masaże z tego dnia odrobiłam w którąś sobotę. Ludzie są naprawdę różni. Ja pochodzę z małego miasteczka i powiem wam, mże u mnie jeszcze kilka lat temu dzieci chore (nie tylko na naszą chorobę) były przez rodziców chowane. Wydaje mi się, że to wynika tylko z tego, że nasze społeczeństwo jest mało uświadomione na temat tej choroby. Każdy jak słyszy epilepsja to aż go ciary po plecach przechodzą. A to przecież ie jest nic strasznego. No, ale cóż na to nic nie poradzimy. Może za parę lat się to zmieni. Pozdrawiam Odpowiedz Link