Dodaj do ulubionych

Znów silny atak

16.01.11, 12:29
Przez rok miałem jedynie 1 atak, ostatni 8 miesięcy temu i wczoraj dobra passa się skończyła. W tym tygodniu byłem u mojej epileptolog i chciałem aby coś mi dała na zmniejszenie drżenia rąk, bo zaczynają mi się egzaminy i nie mógłbym ich normalnie pisać. Zmniejszyła mi Depakine z 500 na 300mg, a 3 inne leki bez zmian. Nie wiem, czy to jedynie zbieg okoliczności, czy może zacząć ja brać w poprzedniej dawce. Nie chciałbym do niej iść już po paru dniach od wizyty, gdy inni muszą czekać na nią conajmniej 2 miesiące. Do tego pościerałem sobie twarz o wykładzinę i krępuję się na myśl o reakcji innych na egzaminach za kilka dni. Dobrze, że chociaż jest zima, to można powiedzieć, że się poślizgnąłem.
Obserwuj wątek
    • lastreal Re: Znów silny atak 17.01.11, 08:30
      ak-69 napisał:

      > Przez rok miałem jedynie 1 atak, ostatni 8 miesięcy temu i wczoraj dobra passa
      > się skończyła. W tym tygodniu byłem u mojej epileptolog i chciałem aby coś mi d
      > ała na zmniejszenie drżenia rąk, bo zaczynają mi się egzaminy i nie mógłbym ich
      > normalnie pisać. Zmniejszyła mi Depakine z 500 na 300mg, a 3 inne leki bez zmi
      > an. Nie wiem, czy to jedynie zbieg okoliczności, czy może zacząć ja brać w popr
      > zedniej dawce. Nie chciałbym do niej iść już po paru dniach od wizyty, gdy inni
      > muszą czekać na nią conajmniej 2 miesiące. Do tego pościerałem sobie twarz o w
      > ykładzinę i krępuję się na myśl o reakcji innych na egzaminach za kilka dni. Do
      > brze, że chociaż jest zima, to można powiedzieć, że się poślizgnąłem.
      Ja jak miała atak, to zdarłam sobie skórę z twarzy o chodnik, ale nie mogłam mówić, że się poślizgnęłam, bo był środek lata - to mówiłam niewtajemniczonym, że miałam wypadek samochodowy, miałam nie zapięte pasy i dlatego tak wyglądam. Mogłam coś lepszego wymyśleć? trzymaj się i powodzenia na egzaminach.

      • laurka_83 Re: Znów silny atak 23.01.11, 16:05
        Witaj.
        ja mam teraz rzadko ataki. Ale na początku miałam ich kilka. Po kilku pierwszych od razu jeździłąm do swojej lekarki. Ale ona mi powiedziała, że to nie ma sensu. Skoro mam leki odpowiednio ustawione i nie amniejszałam dawki, to jeśli nie powtarzają się one nagminnie tylko raz na jakiś czas, to po prostu tak musi być. W każdym bądź razie kiedyś zmniejszy łam dawkę leku. Wtedy lekarka powiedziała mi, że muszę się bacznie obserwować. Jeśli zobaczę jakieś niepokojące objawy lub jeśli wystąpi atak, to się nie stresować, tylko zwiększyć dawkę. Także sądzę, że wystarczy jak wrócisz do porzedniej dawki leku. A to drżenie rąk, to pewnie skutek uboczny któregoś leku. Powodzenia.
    • ak-69 Re: Znów silny atak 23.01.11, 20:00
      Już na początku powiedziałem na co choruję i nic poza tym, ale dopiero ostatnio powiedziałem po prostu wprost, że w razie potrzeby nie powinienem, lecz muszę mieć dłuższy czas sprawdzianów, egzaminów i dałem zaświadczenie od swojej epileptolog. Tak jak wcześniej nie zaliczyłem nawet w połowie z powodu drżenia i braku czasu, to teraz siedziałem nawet wtedy, gdy kręcono nosem ze zniecierpliwieniem, mówiłem, że juz kończę i wstałem, gdy rzeczywiście wszystko skończyłem. Okazało się, że wynik miałem prawie najlepszy z wszystkich na roku. Do poprzedniej dawki Depakiny na razie nie wracałem i dano mi dodatkowo nieduże dawki Propranolu, który miał mi pomóc wyeliminować to drżenie. Na razie mi to ustąpiło i ataków też nie miałem, więc jest o wiele lepiej niż wcześniej.
      • celinaes Re: Znów silny atak 24.01.11, 11:26
        U mojej córki w gimnazjum nie zgodzono się na wydłużenie czasu egzaminów, chociaż ewidentnie potrzebuje go więcej. Nie wiem dokładnie, jak byłoby, gdyby nie byla chora i nie brała leków, ale porównuję z innymi zdrowymi dziećmi oraz jej rodzeństwem [Nawet zrozumienie mojej prośby zajmuje jej więcej czasu]. Tłumaczono to ścisłymi wymogami z kuratorium, w których jej choroba nie wymaga dłuższego czasu. Może nawet reguluje to jakaś ustawa? W liceum jest podobnie, bo też podlega pod kuratorium.
        Z tego co piszesz, wynika, że na studiach egzaminy podlegają indywidualnym decyzjom. Nie jestem obiektywna, ale podoba mi się to :)
        • ania_1609 Re: Znów silny atak 24.01.11, 12:11
          "Z tego co piszesz, wynika, że na studiach egzaminy podlegają indywidualnym decyzjom. Nie jestem obiektywna, ale podoba mi się to :) "

          Z moich studenckich doświadczeń wynika, że to właśnie od dobrej woli prowadzącego zależy najwięcej. Ja nie miałam jakichś bardzo dużych problemów z koncentracją, ale jak np. zwiększałam akurat dawkę, to wolniej pracowałam. Pamiętam dwie profesorki, które na egzaminie (kiedy szłam się przygotować po wylosowaniu pytań) same czekały, aż powiem, że jestem gotowa. Ale inne nie. I w sumie pisemnego też mi nigdy nie przedłużono, nie pozwolono pisać dłużej. Ale na ustnych, w bezpośrednim kontakcie wykazywano się większym zrozumieniem.
    • ak-69 Re: Znów silny atak 24.01.11, 13:00
      Jak jest formalnie na studiach jeszcze nie sprawdzałem. Może jest tak, że wystarczy iść do dziekanatu i tam dać zaświadczenie a nie wykładowcy i potem już się nikogo o nic nie pytać, bo będą wiedzieć już na rozpoczęciu zajęć. Gdy niedawno zdawałem egzamin zawodowy w policealnej szkole informatyki sami mi powiedzieli kilka miesięcy przed egzaminem, żebym wziął zaświadczenie lekarskie i dał z pisemnym wnioskiem dla dyrektorki. Na sprawach formalnych się nie znam, ale ona je potem przesłała pewnie do komisji egzaminacyjnej lub kuratorium i mogłem pracować na egzaminie praktycznym przy komputerze nie 4godziny, lecz pół godziny dłużej. Tak samo miała dziewczyna, która miała chyba jakieś problemy ze wzrokiem. Widzę że na studiach można mieć dużo ulg z tytułu niepełnosprawności. Ja mam obniżone czesne o 25%, dostaję stypendium specjalne 170zł i możliwe że mógłbym mieć więcej pomocy, tylko ciężko się o takiej możliwości wogóle dowiedzieć. Ja dowiadywałem się jedynie przez Google i fora. Mogliby już na początku studiów powiedzieć o najważniejszych rzeczach i nie byłoby takich problemów.
      • ania_1609 Re: Znów silny atak 24.01.11, 13:33
        "Jak jest formalnie na studiach jeszcze nie sprawdzałem. Może jest tak, że wystarczy iść do dziekanatu i tam dać zaświadczenie a nie wykładowcy i potem już się nikogo o nic nie pytać, bo będą wiedzieć już na rozpoczęciu zajęć."

        Na moich (polonistyka, UŚ) tak nie było. Przez dziekanat załatwiało się wiele spraw, ale to jest inaczej, niż w szkole - moi wykładowcy w ogóle nie chodzili do dziekanatu (dziekanat jest dla studentów, żeby sobie sami sprawy załatwiali). Zostawienie tam zaświadczenia dla wykładowców wiązało się z 99% pewnością, że nikt tego papierka z profesorów nawet nie zobaczy. Wątpię też, że zapamiętają (chyba, że będzie atak na zajęciach) - mój wykładowca z logopedii zapominał o tym, że choruję i w każdym semestrze ze dwa razy musiałam mu zaświadczenie pokazywać (usprawiedliwiające nieobecność). Teraz u męża na studiach zaocznych (historia, UŚ) jest chłopak na coś chory i on przed każdymi zajęciami z każdym wykładowcą rozmawia.

        Pamiętam, jak mnie kiedyś babka skreśliła ze swojej listy zajęć (złośliwie, bo jej nie pasowało, że choruję i mnie czasem nie ma) i mi podpowiedzieli, żeby iść do dziekana z zaświadczeniem. Poszłam i dziekan powiedział, że rozumie i radzi mi, żebym się sama umówiła z jakimś innym wykładowcą, żeby mnie przyjął na zajęcia. Żebym sprawę załatwiła sama. I sama pedałowałam do kilku, umawiałam się i tak dalej. Przez całe studia sama też każdego z osobna informowałam o chorobie i niedogodnościach i dodatkowo przypominałam się przed egzaminami.

        W szkołach jest trochę prościej - jest wychowawca, wszyscy nauczyciele "podlegają" dyrekcji. Na uczelni to każdy musi za swoimi sprawami sam chodzić - tak przynajmniej było u mnie, tak jest u męża.

        W przypadku gimnazjum próbowałabym interwencji w kuratorium, skoro tam sami odsyłają. A nóż widelec powołują się na coś, czego nie ma.
    • prezenter.1 Re: Znów silny atak 29.01.11, 01:16
      witaj z tego co czytam to nikt nie wie że masz padaczkę wiele czynnik€w wpływa na to czy masz atak czy nie pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka