muskari
05.02.11, 08:17
od 4 dni nie śpię
mój cztero i pół letni syn miał napad drgawkowy (jesteśmy w trakcie diagnozowania epi)
ale miał go w nocy jak spał wybudziłogo coś (chyba wybudziło) miał otwarte szeroko oczy nie było z nim kontaktu nie reagował na głos, dotyk nic miał szczękościsk, drgawki całość trwała 2 do 3 minut w tym czasie puścił w piżamkę potwornie się spocił, był cały mokry...
wygląda to jak padaczka ale nie o diagnozę mi chodzi tylko o to jak zapewnić śpiącemu dziecku bezpieczeństwo?przecież nie mogę kolejnej nocy przesiedzieć przy jego łóżku
nie wiem ile takich napadów przespałam, o ilu nie wiem
może już dawno powinien wrócić do neurologa??
przecież pokazywał mi przygryzione policzki...
pierwsze ataki drgawkowe pojawiły się u niego jak miał 6 miesięcy przy zasypianiu wyniki miał wtedy niejednoznaczne byliśmy pod kontrolą neurologo do 1 roku życia (przez pół roku miał tyklo lub aż 3 takie napady i to w pierwszych 2 miesiącach leczenia) później już był spokój lekarka powiedział że "wyrósł" z tego i że nie musimy się pokazywać jeśli w przeciągu 6 miesięcy się nic nie wydarzy no i był spokój przez 3,5 roku tak mi się przynajmniej wydawało
no bo co jeśli takich napadów drgawkowych było więcej
może to dlatego budzi się czasem niewyspany???
może to dlatego te poprzygryzane policzki
jak to sprawdzić ???
jak nadzorować go gdy śpi????
jak mam mu zapewnić bezpieczeństwo w nocy i sobie spokojny sen?????
macie jakieś doświadczenie jeśli chodzi o dzieci z padaczką???
a może znacie jakieś forum gdzie spotkam takich przestraszonych rodziców jak ja i tych co już zęby na epilepsji zjedli???
nie wiem gdzie szukać nie wiem co robić moja bezradność i niewiedza mnie dobija
znalazłam forum ale ostatni post jjest tam z początku stycznia nikt nie odpowiada chyba zginęło śmiercią naturalną (forum oczywiście)
na duchju podtrzymuje mnie to, że mam termin u naszej kochanej pani doktor, że dała namiary na innego lekarza gdyby się cokolwiek działo a w pon. umówie Marcela prywatnie na eeg
wiem, że to niewiela ale...