Dodaj do ulubionych

Codzienność z padaczką

30.09.13, 18:32
Hej nazywam się Ksia i mam 21lat na padaczke choruje od 8 roku życia Choroba nigdy mi nie przeszkadzała wręcz przeciwnie była mi partnerem- tak to bym nazwała. Jednak z upływem lat uświadamiam sobie że jest dokładnie naodwrót. W przeszłości ataki były sporadyczne i moja rodzina miała nadzieje ze z upływem czasu ataki wyciszą się a jest dokładnie odwrotnie nasilenie i częstoś ataków zwiększyła się szczegulnie zaników. Do tego dochodzą obowiązki związane z faktem bycia dorosłym-wiem to oczywiste . Ale najbardziej przeraża mnie fakt braku tolerancji dla ludzi z epi , pochodze z małej miejscowości z pod Wrocławia z Ząbkowic Śląskich i nie znam nikogo z epilepsja. Pisze bo chętnie poznam by nawięzać kontakt by moc porozmawiać podzielic sie pewnymi obawami i faktami z życia epileptyka. Jak sobie radzicie z epi jak ludzie na was patrzą gdy się wydaje ze jestes epileptkiem? Mnie ostatnio tak przeraża ten fakt plus do tego doszły pewne nieprzyjemne fakty z mojego życia że odcinam się od ludzi przestałm utrzymywać kontakty z byłymi znajomymi boje się odrzucenia i tu dochodze do sedna dlatego pisze tu na tym forum. Dostępna jetem na skape Kasia Kowalczyk Ząbkowice Śląskie lub gg 45762805
Obserwuj wątek
    • agata_gajka Re: Codzienność z padaczką 05.10.13, 13:23
      Witaj Kasiu :) na początku chciałabym Ci powiedzieć, żebyś spróbowała choć troszkę otworzyć się na ludzi... to normalne, że boisz się odrzucenia, każdy człowiek w jakimś stopniu ma przed tym lęk... wiesz mogę powiedzieć z własnego doświadczenia, że nie spotkałam się nigdy z odrzuceniem akurat z powodu EPILEPSJI, nie ukrywam jej, przyznaję się do niej. Spróbuj troszkę bardziej uwierzyć w ludzi, czasami to my wyolbrzymiamy problem bo nie potrafimy spojrzeć na siebie z boku, a inni widzą nas na ogół inaczej niż my siebie :) spotkałam się z życzliwością, opieką, dobrym słowem, uśmiechem właściwie nie zetknęłam się z inną reakcją bo przecież na codzień funkcjonuję normalnie choć oczywiście czasem "neurologicznie" :) Ja wierzę w to że uda Ci się! Zobaczysz, tylko uwierz w siebie w to, że czasami warto rozbić mur, który nas odgradza od innych :) pisz jeśli tylko będziesz chciała na adres: kchds.epi.i.ja@gmail.com
      • ania_1609 Re: Codzienność z padaczką 09.10.13, 12:16
        agata_gajka napisał(a):

        > wiesz mogę powiedzieć z własnego doświadczenia, że nie spotkałam się nigdy z odrzuceniem akurat z powodu EPILEPSJI, nie ukrywam jej, przyznaję się do niej. Spróbuj troszkę bardziej uwierzyć w ludzi, czasami to my wyolbrzymiamy problem bo nie potrafimy spojrzeć na siebie z boku, a inni widzą nas na ogół inaczej niż my siebie :) spotkałam się z życzliwością, opieką, dobrym słowem, uśmiechem właściwie nie zetknęłam się z inną reakcją

        Mam podobne doświadczenie.
        I podpisuję się pod tymi słowami.

        Czasem my sami widzimy siebie przez pryzmat choroby bardziej, niż inni widzą ją w nas.
    • alank0491 Re: Codzienność z padaczką 09.10.13, 09:46
      Cześć Kasia, słuchaj ja choruję na to od 3 lat, więc dużo krócej niż Ty. Normalnie pracuje, od tego roku idę na studia, mieszkam ze znajomymi w mieszkaniu bo bliżej nam na uczelnie, do pracy i o ogólnie jak jesteśmy ze sobą czujemy się raźniej. Poinformowałem ich o chorobie i przyjeli to ze spokojem i zrozumieniem, słuchaj to nie Twoja wina że jesteś chora ! Rób wszystko tak jak mówi lekarz a może kiedyś się wyleczymy z tego, nie bój się kontaktu z innymi. Normalnie rozmawiaj, baw się itp. Nie mówię żeby odrazu rozpowiadać każdemu bo to nie konieczne... Nie możesz zachowywać się jakbyś była jakimś obcym z Marsa :) Dasz radę pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka