oazowiczka2
06.06.09, 20:30
Witam, dość dawno się nie odzywałam na forum, ale nie miałam poprostu kiedy.
Czy jest ktoś kto miał stan padaczkowy lub napady gromadne? Ja ponad miesiąc temu miałam taki stan. Miałam ponad 10 ataków jednego dnia, najdłuższy trwał 10 min. Było pogotowie dwa razy lecz mnie do szpitala nie zebrali, stwierdzili, że nie ma po co (?)Stało się to w piątek popołudniu, cały weekend przespałam a kolejny tydzień doprowadzałam się do tzw. normalności. Zdarzenie to bardzo negatywnie na mnie wpłynęło i psychicznie i fizycznie. Gdy zbliża się kolejny atak boję się, że znów to się powtórzy.
Wczoraj wyszłam ze szpitala, lekarze skierowali mnie tam na kompleksowe badania. Miałam robioby rezonans głowy niestety nie wiem jak wyszedł ponieważ wyniku jeszcze nie było, a wypisywali wszystkich do domu bo panuje na oddziale szkarlatyna. W poprzednim badaniu ( prawie dwa lata temu ) wyszły niewielkie zmiany niedokrwienne, oraz hipoplazja tętnicy wewnątrzczaszkowej.
I mam jeszcze pytanie co do leków, do tej pory brałam tylko orfilil 500-0-1000, teraz biorę 800-0-1000 i dodatkowo wprowadzam neurotop 600-0-600. Czy ktoś bierze tak duże dawki tych leków? I jak na niego działają?