igotepi
08.06.09, 21:59
Jak już wspomniałam poniżej, mój chłopak bierze depakine od początku choroby
czyli półtora roku po 500 rano i wieczorem. Napady miał zadziwiająco
regularnie- co mniej więcej trzy miesiące i zawsze we śnie, dlatego po roku
zwiększono mu wieczorną dawke do 1000. Od tego czasu nie miał napadu przez poł
roku, co uznaliśmy za sukces. Niestety w pezciągu ostatnich sześciu tygodni
miał dwa.Pierwszy z nich sobie chyma sam wywołał- bo trochę wypił wieczorkiem
pare dni wcześniej i nie wziął leku (myslałam, że go udusze jak się
dowiedziałam)drugi z resztą też- miał trochę meczący tydzień. Zastanawiamy się
nad zmianą leku, jednak ja mam duże wątpliwości. Po pierwsze bardzo dobrze
znosi depakine-nie miał żadnych sktutków ubocznych. Po drugie nie mamy
pewności czy te ataki to wynik jego lekkomyślności czy po prostu ten lek nie
działa,czy też zażywa go za mało.I jest jeszce jedna sprawa- planujemy dłuższy
wyjazd do Angli, on ma jechać za 3-4 tygodnie , ja mam tam dotrzeć za dwa
miesiące-torche się boje puszczać go tam samego, mimo że mamy tam zaufane
osoby, które zawsze mogą mu pomóc jakby co. Tak na prawdę mam ogromny mętlik w
głowie i jeszcze więcej obaw :( Błagam poradźcie mi coś bo nie wiem co mam
robić :(