Dodaj do ulubionych

jak sobie radzicie z chorobami

23.06.10, 22:29
mam na mysli mamy z dziecmi o niewielkiej roznicy wieku

i czy, na Boga, wasze dzieci tez tak choruja???

u mnie to cykl dwa tyg na dwa, blizniaczki zarazaja sie wzajemnie albo jedna
jest non stop chora....
szczegolnie po szkarlatynie....

ja juz nie mam pomyslu co robic, lekarz tez rozklada rece mowiac o sanatorium
ale co, amm je trzymac non stop w domu i nigdy nie puscic do przedszkola czy
jak? a tu 4miesieczniakw domu....

jak cory sa razem, to im odbija, tluka sie i kochaja na zmiane, trudno
zapanowac. a jak maja temperaturae, to kicha, bo jedna sie roztkliwia nad soba
i jeczy, druga chce sie przytulac a ja sie nie rozerwe na strzepy
no i malutkiemu tez trzeba troche czasu posiwecic...

jeszcze mam z nim rehabilitacje, chore cory ciagac ze soba....inne terminy
przekladam,b o fizycznie sie nie da

Boze, normalnie zdolowana jestem
Obserwuj wątek
    • stasihelenka Re: jak sobie radzicie z chorobami 23.06.10, 23:08
      Moje 3 szt. też ostatnio chorowały wszystkie na raz oczywiście- przez 1,5 tyg.
      Na szczęście taki dramat mamy max. 2-3 razy w roku. I też muszę towarzystwo
      obsługiwać sama. Najgorzej, że u nas sie tak porobiło, że praktycznie nie ma juz
      szans na wizyty domowe, co przyprawiło mnie o ciężkie wqrw**** sad....i musiałam
      dosłownie zebrać o to żeby mi dzieci przyjęła lekarka do ktorej nie jesteśmy
      zapisani, bo akurat nasza była po poludniu dopiero, a dzieci miały temp. po
      ponad 39 st. PARANOJA JAKAŚ!
      Dlatego ja każda chorobę lub jakikolwiek niepokojący objaw staram sie stłumić w
      zarodku.
      Życzę dużo zdrówka dla Twoich Dzieciaków, a Tobie DUŻO SIŁY big_grin
    • anna_sla Re: jak sobie radzicie z chorobami 24.06.10, 18:14
      a weź Ty dzieci przebadaj i przelecz na pasożyty. Jest naprawdę mało dzieci,
      które tak często chorują dla samego chorowania nie spowodowanego pasożytami czy
      alergią (a alergia też może być spowodowana pasożytami tongue_out). Pasożyty to temat
      bardzo często nie poruszany a wręcz pomijany, a sprawa jest na tyle poważna i
      powszechna, że szanse na obecność pasożytów macie 70-procentowe
    • chrust5 Re: jak sobie radzicie z chorobami 24.06.10, 19:35
      O, Cytrusowa, gratulacje 4-miesieczniaka! Znamy sie z blizniaczego
      forum, nie wiedzialam, ze Was tez jest juz wiecej smile A w sprawach
      chorob niestety nie pomoge - nasze za duzo nie lapia, problem jest
      tylko z tym, ze jak juz cos zlapia, to u nich jest to glupia
      infekcja, a dwuletni Bartek przejmuje natychmiast na oskrzela...
      • luxnordynka Re: jak sobie radzicie z chorobami 24.06.10, 19:54
        Cytrusowa, bardzo Ci wspolczuje. Moje na razie rzadko choruja, ale
        nawet jak katar maja to juz jest trudniej, bo wstawanie w nocy, bo
        niewyspane, marudne...
        Moze rzeczywiscie powinnas przebadac dzieciaki, a na co one choruja
        najczesciej, jaki maja przebieg choroby i czy dostaja za kazdym
        razem antybiotyk, w jakim sa wieku? Pozdrawiam, Ewa
    • stefania1939 Re: jak sobie radzicie z chorobami 24.06.10, 20:22
      ja sobie wcale nie radze . Ja się po prostu morduję tak jak ty. U nas trochę
      pomogły szczepionki na pneumokoki.
    • sli-maczek Re: jak sobie radzicie z chorobami 24.06.10, 21:29
      U mnie - doswiadczenia dopiero z dwojka, ale za to byla szkarlatyna
      w grudniu i od tego czasu nie moglam sobie z nimi poradzic.Stawalam
      na rzesach, a one konczyly jedno i za tydzien zaczynaly nowa
      chorobe. Az sprobowalam mikstury czosnkowo-miodowej (8zabkow
      czosnku, 6lyzek miodu, sok z 1cytryny,pol szklanki wody - odstawic
      na 12h, potem odcedzic i dawac lyzeczke rano i lyzeczke wieczorem).
      Po 2 tygodniach podawania ucichlo. Podawalam prawie miesiac i teraz
      robie przerwe i sa zdrowe! WKONCU! Lataja na bosaka caly dzien po
      ogrodku i nie ma nawet katarku.W morzu sie kapaly, bylo z 24stopnie
      wiec nie az tak goraco, a one nic. Wiec jest super poki co.Polecam
      sprobowac. Ja wznawiam podawanie od konca sierpnia, zanim wroca do
      przedszkola. Moze uda sie uniknac paru chorobsk
      • kamienna5 mikstura 25.06.10, 09:34
        Zrobiłam wczoraj wieczorem.
        Jak ją przechowywać - w lodówce?
        • hisia Re: mikstura 25.06.10, 09:47
          Moje dzieci niestety tego w życiu nie wezmą do ust, a szkoda...
          • sli-maczek Re: mikstura 25.06.10, 10:10
            Przechowywac w lodowce, wytrzymuje okolo 10dni,potem warto zrobic
            nowe.Oczywiscie czosnek w przepisie rozgnieciony - tak dla jasnoscismile
            Hisia - ta mikstura nie jest taka okropna! Miod i cytryna daja
            swoje.Tyle ze na koniec smaku szczypie wiec warto miec przygotowany
            jakis zelek albo cos co umili koncowke i skojarzenia dzieci.
        • kamienna5 Re: mikstura 25.06.10, 11:15
          Moje dzieci zaprawione w bojach z połykaniem świnstw. Więc od rana zaczęliśmy.
          Ja też.
    • donkaczka Re: jak sobie radzicie z chorobami 25.06.10, 10:00
      cytrusowa, tez jestem za tym, zebys je przebadala i jakas kuracje uodporniajaca
      zrobila, plus wlaczyla naturalne leczenie, zamiast lekow z grubej rury od razu
      u nas w domu tez glownie miod czosnek i przyzwolenie na goraczkowanie, infekcje
      przechodza szybko i lagodnie, wiec prawie nie zauwazam problemu

      ale to troche trudne, bo trzeba zachowac zimna krew i zdac sie na intuicje, nie
      od czapki jest tez pediatra, ktory potrafi wspomoc, ja mialam fajnego pediatre,
      jak mlody w wieku 2 tygodni zlapal paskudny katar od siostr, to co kilka dni go
      osluchiwal i mowil, ze mozemy czekac, a gdy sytuacja sie nie zmieniala zbyt
      dlugo, przepisal antybiotyk z okresleniem, ile jeszcze moge poczekac, jakie
      objawy daja nadzieje, ze mlody wyjdzie a kiedy bezwzglednie podac
      i sie udalo, choc ja chodzilam na rzesach, bo taki kurczak sie dusi, rzezi,
      wymiotuje mlekiem z gilami
      bez wsparcia lekarza moglbym wymieknac po drodze
      • tolka11 Re: jak sobie radzicie z chorobami 25.06.10, 11:58
        Na katary, pokasływania i inne tego typu rzeczy jestem głucha i
        slepa.
        Gdy, których z nieszczęsników ma smiałość np kaszleć tak, ze wypluwa
        płuca to ja się zawsze pytam: Co temu dziecku jest i DLACZEGO JA SIĘ
        NIE MOGE WYSPAC DO CHOLERY?!
        Zdrowieją w oczachwink
        Juz mi tak dało popalić jedno dziecko po przejściach,
        niepełnosprawne, ze nic mnie nie ruszasmile
        • annalorenka Re: jak sobie radzicie z chorobami 25.06.10, 17:04
          Moja czwórka też choruje. Morduję się tak jak ty- wymyślam logisstyczne cuda jak
          tu dowieźć do szkoły/przedszkola a jednocześnie zostawić chorą sztukę w domu.
          Zawsze na początku infekcji stosuję środki naturalne (ziołka, mikstury,
          aktimelki, rosoły, bański, nebulizator) z różnym skutkiem. Antybiotyki w
          ostateczności, ale nie da się ich uniknąć w przypadku anginy lub chorego ucha.
          Rzygają, kaszlą, smarkają i kichają prawie na okrągło. Z każdym byłam już co
          najmniej raz w szpitalu (np. najmłodszy - teraz ma 2 i pół miesiąca - a w wieku
          4 tygodni miał już zaliczoną posocznicę).
          Lekarza odwiedzam jak najrzadziej, bo wydaje mi się że w osrodku łapią dodatkowe
          wirusy. No ale jak pisałam - czasem nie da się uniknąć.
          Nie radze sobie z chorobami - po prostu jak tylko się da, korzystam z pomocy
          teściowej i sąsiadek. Czekam aż wyrosną. Jak słyszę kaszel lub kichanie albo
          dostaję jasnej cholery albo ignoruję tak jak przedmówczyni - zależy od
          aktualnego nastroju.
          Zarażają się od siebie non-stop. Jak mieli ospę wietrzną, to 2 miesiące
          siedziałam z nimi w domu; nikt nie mogł do nas przyjść żeby posiedzieć chwilkę z
          chorą sztuką, żebym mogła reszte zawieźć do przedszkola/szkoły, bo żadna z
          pomagających sąsiadek ani tęsciowa na to nie chorowały. Na spacer nie
          wychodziliśmy, bo chorego malucha w domu samego nie zostawię.
          2 lata temu mieli rotawirusa - rzygali i srali ponad miesiąc, bo każdy z nich
          miał po jednym nawrocie tego paskudztwa (w międzyczasie z najmłodszym zaliczyłam
          też krótki pobyt w szpitalu).
          Pozdrawiam wszystkie matki cherlaków
          A
    • asia889 Re: jak sobie radzicie z chorobami 25.06.10, 20:13
      Ja swoje dzieci bańkami katuję. Zaczęłam jak starszaki poszły do przedszkola i
      zaczęło się masakryczne chorowanie. Dzięki bańkom udało nam się uniknąć już
      wiele razy antybiotyków w sytuacjach dosyć poważnych infekcji. Bańki stawiane 2
      razy na tydzień przez 6 tygodni podnoszą odporność.
      • luxnordynka Re: jak sobie radzicie z chorobami 25.06.10, 20:33
        dziekuje za przepis na miksture, zrobie to pod koniec sierpnia. No
        wlasnie tak mi sie wydaje ze te mikstury, domowe sposoby maja
        dzialac uodparniajaco zatem trzeba je stosowac wtedy gdy dzieci sa
        zdrowe, a nie na poczatku infekcji. Tzn, mozna tez probowac jak
        dzieciak jest chory ale lepiej chyba uodparniac go caly rok. Dobrze
        mysle. ja to dzieciakom, za rada Donkaczki daje co jakis czas
        czosnek rozgnieciuony kolo poduszki i wdychaja to cala noc. poki to
        robilam regularnie nie chorowaly, cala jesien i zime i wiosne bez
        chorob! Teraz,, z racji lata przestalam to stosowac i wojtus zalicza
        drugi megakatar, marycha tez... ale mam juz dosc smierdzacego
        czosnkiem domu. Moze ktos jeszcze ma jakies domowe sposoby? Chetnie
        przeczytam i zastosuje, pewnie nie tylko ja. Kiedys Donkaczka pisala
        o tym zeby na poczatku zapalenia ucha przylozyc rozgrzana cebule
        (owinieta w gaze) do ucha. Wiem, ze wielu udalo sie uniknac
        antybiotyku przy zap ucha, Ewa
        • luxnordynka Donkaczka, 25.06.10, 20:35
          przypuszczam, ze znasz jeszcze inne rewelacje nt uodporniania,
          podziel sie, prosze smile
          • cytrusowa Re: Donkaczka, 27.06.10, 10:58
            no wlasnie z tymi pasozytami to wezme sie za to, choc jak pol roku temu robilam,
            a juz zaczynaly chorowac, to nic nie bylo

            wiecie, tka naprawde to jest problem z jedna corka - od czasu szkarlatyny wciaz
            choruje. tylko ze ona ma stwierdzony sluz/plyn w uszach i prawdopodbnie to jest
            przyczyna.

            od wczoraj znow goraczkuje, ddrgua cora odmawia chodzenia w pojedynke do
            przedszkola i tu jest pies pogrzebyny.

            donka, juz daje im tylko homeo plus duzo owocow i warzyw, i woda do pica.
            nie moge czosnku czy cebuli, jesli dziecko tylko goraczkuje albo ma tylko katar.
            zero kaszlu. nic.

            Jasminka, ta goraczkujaca jest anemiczka i prawdopodobnie to tez jest przyczyna
            oslabienia.
            jutro bede sie pytac pediatry o kuracje wzmacniajaca, jelsi nie to w Pl sie
            dopomne, bo prawdopdobnie rezygnuje tz przedszkola na ostatnie dwa tyg przed
            wakacjami i sprobuje sama z torjka poleciec do Pl - tu mam pomoc i porzadnego
            laryngologa, o pediatrze nie wspomne bo dobrze go nie znamsmile

            dzieki za wasze rady
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka