po spędzeniu ostatnich dwóch tygodni na wybrzeżu stwierdzam że coś takiego nie istnieje. Większość muzeów dość ściśle ogranicza ile tych dzieci możemy mieć
DWA wyjątki nas spotkały
1 twierdza Wisłoujście (chociaż nie każda rodzina się załapie bo bilet obejmuje max ośmioosobową rodzinę)
2. Muzeum Marynarki Wojennej jako jedyne nie miało żadnych ograniczeń.
Jak to wygląda w innych rejonach ??
W Warszawie wiem na pewno że bilet rodzinny to żart dla rodziny puszystych