Dodaj do ulubionych

Pawełek i kot

23.01.05, 20:45
Pewnego dnia, a było to całkiem niedawno, mały chłopczyk imieniem Pawelek
bawił się grzecznie w pokoju starszej siostry. Wyciągnął gry i porozstawiał
na dywanie pionki, pooglądał obrazki w książeczkach, aż w końcu, wiedziony
nieomylnym instynktem, otworzył szufladę. Tak, to było to! Znalazł skarb!
Nową paczkę grubych, kolorowych mazaków. Pawełek jeszcze nigdy nie rysował
mazakami, więc prędziutko pobiegł do mamy i poprosił o kartkę. Mama,
zadowolona, że synek znalazł sobie takie pożyteczne zajęcie, dała mu aż trzy
kartki i przez chwilę patrzyła, jak chłopczyk pracowicie pokrywa je plątaniną
kolorowych linii. Potem uśmiechnęła się, cichutko przymknęła drzwi i zasiadła
w ulubionym fotelu, z książką i filiżanką herbaty. Zapanowała błoga
cisza....Nagle w sielską atmosferę otulonego śniegiem domu wdarł się wrzask.
-“Łaaa...gupi kot! Gupia Łatka! Djapnęła mnie! Podjapała mi nozkę!”...
Mama z westchnieniem odłożyła książkę i pospieszyła do pokoju córki
zabierając po drodze wodę utlenioną i plaster. Pawełek bardzo lubi swoją
kotkę. Lubi ją przytulać, całować i nosić. Czasem z miłości ściska ją tak
mocno, że biedactwu oczy wyłażą na wierzch, wyrywa się i jakiś czas dochodzi
do siebie w kącie pod schodami. Poza tym bardzo cierpliwie znosi karesy
najmłodszej latorośli, ale czasem i jej wyrozumiałość się kończy i karci
malucha za pomocą pazurzastej łapy. Przekonana, ze tak było i tym razem mama
szybko opatrzyła zadrapanie, sprzątnęła mazaki i zaproponowała chłopczykowi
wspólne czytanie.
Tego samego dnia, nieco później.
Przygotowywałam obiad. Odwróciłam się, żeby wyrzucić obierki z ziemniaków,
kiedy mój wzrok padł na siedzącą w smudze światła kotkę.
-Ona jest naprawdę ładna, pomyślałam, czarna, w rude, białe i fioletowo-
różowe łatki.
-Zaraz, zaraz, różowe...?
Podeszłam bliżej....tak tak, nie mylicie się. To Pawełek, w przypływie
artystycznego natchnienia pomalował naszą kotkę w różowo-fioletowy wzorek...
Obserwuj wątek
    • anula36 Re: Pawełek i kot 23.01.05, 21:09
      tez mialm kiedys kota buro-rozowego-biedak zanurkowal w farbie sciennejsmile
      • jol5.po Re: Pawełek i kot 24.01.05, 11:10
        taaak, zaczynam się uzależniać od przygód Pawełka i traktować historyjki o nim jak forumowy serialsmile)
        u mnie wczoraj "tylko" Małgosia wjechała w szybę od drzwi do pokoju na piórze do kurzu z metalową koncówka z okrzykiem "mam Nimbusa 2000" (słuchamy Harrego Pottera czytanego przez P.Fronczewskiego), a drzwi zamkneła jej przed nosem usłuzna siostra - polała się krew, oj polała, na szczęscie bez powaznych uszkodzeń - i wiedzac to, teraz cała historia wydaje mi się śmieszna, choć trochę starchu się najadłam.
        Czekam na dalsze przygody Pawełka
        • eleanorrigby Re: Pawełek i kot 24.01.05, 11:29
          Brr...Mój mąż przeżył w dziecińswie podobną przygodę,zostali z bratem sami w
          domu i jakoś tak jeden drugiego popchnął na szybę.Dobrze,że sąsiadka była w
          domu i skończyło się na szyciu.Może przez tę historię mamy jakiś uraz,ale w
          naszym domu zaplanowaliśmy wszystkie drzwi bez szyb (z wyjątkiem małych w
          łazienkach).W ogóle staraliśmy się,żeby dom i ogród były "dziecioodporne",co
          prawie się udało.Prawie,bo nie przewidzieliśmy Pawełka. smile))
          Kasia
          • andaba Re: Pawełek i kot 24.01.05, 13:26
            Niezłe!!! Dobrze, że nasze koty ciemne, malowanie nieopłacalne. Nie daj Boże,
            żeby im farby do głowy przyszły. Dzieciom nie kotom.
    • mader1 Re: Pawełek i kot 24.01.05, 13:54
      smile
      • jol5.po Re: Pawełek i kot 25.01.05, 09:14
        Anadabo, prosze takze o dalszą część - "I na co mi to było". "Ciąg dalszy" watku, to moja druga fascynacja obok przygód Pwełka. W ogóle prosze bardzo wszystkich mających w zanadrzu fajne historie o pisanie ich, bo to rozjasnia zyciesmile)))
        czekam niecierpliwie Jola
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka