14 dzieci

26.10.05, 21:51
Wiem,że na tym forum dzieci to ogromna radość, naczytałam się też o magii
wielodzietnych. Ale ostatnio oglądałam program o rodzinie mającej 14 dzieci,
czarna rozpacz. Kiedy widziałam te wychudzone, brudne dzieci to krew chciała
mnie zalać. Ludzie opanujcie się jest różnica między rodziną wielodzietną a
zwykłym dziecioróbstwem.
    • barbie-torun Re: 14 dzieci 26.10.05, 22:01
      zgłoska, może przedstawisz się ile Ty masz dzieci?
      bo wydaje mi się, że nam zazdrościsz


      Basia
      córa 8lat, synowie 6 i 5, (bobo ok. 1.12.2005)
      • grzalka Re: 14 dzieci 26.10.05, 22:22
        zgloska ma dziecko jedno i się martwi, że nie będzie miała dośc kasy na jego
        kosztowne hobby....i w ogóle, żeby go godnie wyposażyc i wykształcic
    • grzalka Re: 14 dzieci 26.10.05, 22:32
      przejrzałam posty panny zgloski i wydaje mi się, że to troll
      • jol5.po Re: 14 dzieci 27.10.05, 10:50
        pytanie stare... jak to forum
        rzucam więc z przepastnych archiwów garść odpowiedzi i dyskusji
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16714&w=15099952&v=2&s=0
        a że pytanie owo interesuje głównie osoby spoza branży (wielodzietnychwink, a także zestawiając owo z wcześniejszym pytaniem-troską o nasze finanse spodziewam się jeszcze dalszych - z katalogu padających już wcześniej najbardziej frapujące dla niewielodzietnych jest o dziwo (albo nie) stan naszych ciał - rozepchane czy nie, z rozstępami czy nie itd.
        więc wklejam uprzedzając, co by już nie trzeba było marnować kolejnych wątków
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16714&w=12345475&v=2&s=0
        • zgloska Re: 14 dzieci 30.10.05, 20:30
          Bez obrazy ale nie interesuje mnie stan Waszych ciał, za trole też się nie
          uważam... Porostu jestem zdania, że można być szczęśliwym mając jedno, trójkę,
          piątkę dzieci pod warunkiem, że człowiek wie co robi. Ale kiedy widzę ojca 14
          dzeci pod sklepem z alkoholem, który mówi w telewizji jak to źle bo ma tyle
          dzieci a państwo mu nie daje tyle pieniędzy ile powinno ( czyt. tyle aby
          wystarczyło na alkohol i coś do jedzenia dla dzieci), to nazywam to
          dziecioróbstwem, gdzie najbardziej cierpią same dzieci...
    • kalpa Re: 14 dzieci 30.10.05, 05:00
      Właściwie to wiele już zostało powiedziane, ale tak sobie myślalam o słowie
      "dzieciorób" i doszlam do jednego wniosku. Dla mnie wielodzietność to po prostu
      większa ilość dzieci w rodzinie. Obojętne czy planowane, czy nie. Natomiast
      nieodpowiedzialnością jest dla mnie płodzenie kolejnych dzieci jeśli rodziców
      nie stać na troszczenie się o te, ktore juz się urodziły. Bo są zbyt zmroczeni
      alkoholem czy narkotykami, bo nie radzą sobie ze swoim popędem, a nie umiją
      stosować antykoncepcji, która choć nie doskonała, to jednak częściowo chociaż
      ogranicza płodność.
      Natomiast nic złego nie widzę w pomocy państwa- moim zdaniem gdyby zasiłki
      wychowawcze były wyższe i i pokrywały dużą część potrzeb dziecka i matki, to
      wiele mam spokojnie siedziałoby z dziećmi w domu i spokojnie je odchowało do
      bezpiecznego wieku. Nie mwię o kobietach, które chcą iść do pracy, bo to ich
      wewnętrzna potrzeba. Tylko o tych, które idą, bo je zmuszają finanse i wcale nie
      są z tego powodu sczęśliwe. Myślę, że w ten sposób i matki i dzieci byłyby
      szczęśliwsze i spokojniejsze, a w rezultacie społeczeństwo miałoby lepiej.
      I ulżę sobie: trafia mnie, kiedy słyszę, że nie ma na zasiłki dla matek, a
      kolejni rządowcy tracą grube pieniądze na pierdoły, przestępców obsługuje się na
      poziomie książąt, a kary śmierci dla najgorszych drani nie ma, tylko całe życie
      spędzają w ciepłej celi, za którą płaci się kosztem innych uczciwych ludzi.
      pozdrawiam ciepło
      kalpa
      • jol5.po Re: 14 dzieci 31.10.05, 23:19
        >Ale kiedy widzę ojca 14 dzeci pod sklepem z alkoholem, który mówi w telewizji jak to źle bo ma tyle dzieci a państwo mu nie daje tyle pieniędzy ile powinno ( czyt. tyle aby wystarczyło na alkohol i coś do jedzenia dla dzieci), to nazywam to dziecioróbstwem, gdzie najbardziej cierpią same dzieci...<

        no Zgłosko, ale wiesz, ja też dzisiaj przeczytałam na onecie informację - wiadomosci.onet.pl/1187999,11,item.html i nie udałam się w pierwszym odruchu na forum "Jedynaki" aby zaoponować przeciwko temu co się stało akurat do piszacych mam pojedynczych dzieci oraz podejrzewać, że kazda z reprezentowanych rodzin wyglada podobnie jak opisana w informacji.
        A Ty wystąpiłas jeszcze do nas z apelem: >Ludzie opanujcie się jest różnica między rodziną wielodzietną a zwykłym dziecioróbstwem.<
        nie dziw sie więc, że zostałaś potraktowana z grubej rury i trollem zapachniałaś.
        Biedni, zagubieni, nieradzący sobie z życiem byli są i bedą - czy z jednym, czy z wiekszą ilością dzieci - i w wersji mniejszej rodziny i w wersji wiekszej ich zycie będzie wyglądało podobnie.
        I cóz przyjdzie z roztrząsania nam tutaj czy ten ojciec czternastki to słusznie gada pod budką z piwem czy ma roszczeniową, głupią postawę. Nic. Na siebie mamy tylko wpływ i tego się lepiej trzymać.
    • niepytana Re: 14 dzieci 04.11.05, 00:25
      Uwazam ze jak najbardziej. Nie widzialam tego programu, ale z tego co piszesz
      to nie powinni tacy ludzie miec dzieci. Ani 14, ani 1. Dzieciorobstwo tu nie
      wchodzi w gre. Tak samo nie powinni miec dzieci w rodzinach patologicznych,
      gdzie dzieci sa maltretowane. Wydaje mi sie ze apelujesz w zlym miejscu. Nie
      trafilas raczej na miejce gdzie ludziom zle sie powodzi z powodu
      wielodzietnosci. Sam fakt ze pisuja na tym forum powinien Ci juz duzo
      powiedziec. Moze lepiej udaj sie w zakatki gdzie ludzie sie dziwia ze 'ze
      sciany woda leci' i ich uswiadamiaj ze co rok to prorok to nie droga do nieba
      mimo ze ksiadz kazal.

      PS. Witam wszystkich. Czytuje od dawna, ale chyba jeszcze nie pisalam. W
      zasadzie nie wiem czy sie kwalifikuje do tego forum bo mam trojke (w
      sygnaturce) i na tym raczej poprzestane bo mam cukrzyce. Gdybym byla zdrowa to
      mialabym wiecej. Tu gdzie mieszkam to jestem srednia krajowa albo i ponizej.
      Pozdrawiam wszystkich.
    • kalpa Re: 14 dzieci 04.11.05, 05:47
      Witaj Niepytana Joasiu,
      dzieci masz śliczne, naprawdę. I jakie oryginalne imiona!
      Pozdrawiam ciepło
      kalpa
      • jol5.po Re: 14 dzieci 04.11.05, 11:17
        Joasiu niepytana, a już widziałam (wirtualnie) Twoje dzieci, nie wiem czy własnie nie zaglądałam do sygnaturki na tym forum (może tu już jednak zawitałas wcześniejsmile - dzieciaki masz pięknesmile))

        myslę, że to już nie jest jak kiedyś może było, że dużo, albo za dużo dzieci, to dlatego, ze >co rok to prorok (...) bo ksiadz kazal< już się tak ludzie nie przejmują tym co ksiądz mówi, gorzej jak się pojawiają inne problemy, alkohol itd.
        Ale znowóż takie niepokojące odcienie świata były są i będą, ludzie się krzywdzą nawzajem, nie radzą sobie z życiem
        gorzej, że duże rodziny wrzuca się u nas (w Polsce) zgodnie ze stereotypem do worka z wszelkimi patologia i własciwie to już problem dla wszystkich wielodzietnych - tych nieradzących sobie i tych radzących

        pozdrowienia jola
Pełna wersja