pokoje dla rodzeństwa - dylemat

14.05.06, 21:16
Witam
wielodzietność mam co prawda w planach wink ale mam nadzieję, że przeczytacie i
doradzicie
Mamy dwoje dzieci (synek 5 lat, córcia 2 latka), powoli planujemy trzecie. Za
około dwa lata mamy zamiar przeprowadzić się do domu, w którym docelowo każde
dziecko ma mieć swój pokój (ok. 10-12 m). Nie wiem, czy od razu szykować
odzielne pokoje dla syna i córki (zakładam, że to najmłodsze będzie jeszcze na
etapie spania w naszej sypialni), czy lepszy będzie wspólny ale znaczaco
większy pokój, który później się podzieli (technicznie jest to do zrobienia).
Najpierw ustaliliśmy, że pokoje będą od razu oddzielne, bo syn zacznie wtedy
naukę w szkole, teraz gnieżdżą się w pokoiczku niespełna 9 m itd. Potem
odgrzebałam wątek z tego forum, gdzie całkiem sporo było wypowiedzi o
nierozdzielaniu rodzeństwa no i jestem w kropce. Poradźcie, proszę.
Ania
    • mamaanieli Re: pokoje dla rodzeństwa - dylemat 15.05.06, 10:33
      W twoim przypadku nawet bym się nie zastanawiała - i "rozdzieliła" towarzystwo.
      Przecież mały zaraz idzie do szkoły i taki mały już nie będzie. I będzie
      potrzebował przestrzeni. Córka za chwilkę tą przestrzeń zarzuci mu konikami
      pony, barbie, i podobnymi akcesoriami. Jeśli masz możliwość - to się nawet nie
      zastanawiaj.Pozdrawiam.
      • zuzanna56 Re: pokoje dla rodzeństwa - dylemat 15.05.06, 11:20
        Też mi się wydaje że najlepsze będą osobne pokoje. Być może dla dzieci które
        nie chodzą jeszcze do szkoły dobrym rozwiązaniem byłby jeden duży pokój zabaw
        ale dziecko które ma codziennie odrabiać lekcje powinno mieć swój pokój.

        Mam podobną sytuację. Mamy dość duże trzypokojowe mieszkanie które zamierzamy
        sprzedać, potem wziąć kredyt i wybudować mały domek. Też myślimy o kolejnym
        dziecku.
        Moje dzieci mają lat 5 i 9 i teraz mieszkają we wspólnym czternastometrowym
        pokoju. Na razie nie chcemy pozbywać się sypialni więc będą jeszcze mieszkać
        razem. Ma to niestety swoje wady i zalety. Czasami naprawdę świetnie się razem
        bawią ale gdy starsze odrabia lekcje, młodsze upiera się że nigdzie nie pójdzie
        i trochę przeszkadza.
        Na razie chcemy spłacić działkę budowlaną którą niedawno kupiliśmy więc z
        budową ruszymy pewnie dopiero za dwa lata, ale dzieci na pewno będą miały
        osobne pokoje. Mam nadzieję że do tego czasu będę już w ciąży. Z różnych
        względów chciałabym jeszcze popracować przez rok na pełnych obrotach (półtora
        etatu w szkole i korepetycje).
        • yamadam2 Re: pokoje dla rodzeństwa - dylemat 01.06.06, 22:46
          To zależy w dużej mierze od tego jak wychowujesz dzieci,my z bratem bardzo
          długo mieliśmy razem pokój i bardzo miło to wspominam.Później dostaliśmy osobne
          pokoje i oddaliliśmy się od siebie, już nigdy nie było tak samo.Każde z nas
          wolny czas spędzało u "siebie".Moje dzieci mają wspólny pokój, bo czas na
          mieszkanie osobno będą jeszcze miały.
          • verdana Re: pokoje dla rodzeństwa - dylemat 02.06.06, 19:39
            Ja po prostu zapytalbym wlasne dzieci, co wolą...
            • michatka Re: pokoje dla rodzeństwa - dylemat 03.06.06, 21:38
              dziękuję za odpowiedzi
              syna oczywiście spytałam już dawno, i jak się można było spodziewać, woli oddzielnie
              zdecydowaliśmy że pokoje będą osobne
              pzdr
              • marina2 Re: pokoje dla rodzeństwa - dylemat 06.06.06, 23:51
                Mamy osobne pokoje dla dzieci ,ale też współną bawialnię.
                Ale drugiego dnia po przeprowadzce ośmiolat,który dotąd dzielił pokoj ze
                starszym o prawie dwa lata bratem rozpłakał sie w głoś ,że chce do
                brata.Przeciągnęląm mu materac do niego.Przespał tam jedną noc-i więcej do
                tematu nie wracał.Jak się kłocą są w swoich pokojach obrażeni,ajka chcą razem
                walczą w bawialni.Ale znam piękną rodzinę gdxzie czwórka od 15 latka po 2,5
                latkę razem egzystuje w olbrzymim pokoju-zgodne w miarę rodzeństwo.Moje
                diablęta są ...
                • nastka_7 Re: pokoje dla rodzeństwa - dylemat 07.06.06, 09:06
                  A moi 6 i 7 lat mają wspolny pokój i to jest od jakiegoś roku porażka. Biją
                  się, nie mozna dotknąć rzeczy drugiego, zabieraja sobie po cichu jakies
                  rzeczy...Dodam, że to chłopak i dziewczyna. To chyba w taki wiek wchodzą, że
                  chłopcy osobno i dziewczynki osobno. Chodzą razem do jednej grupy w przedszkolu
                  i też się ze soba nie bawią, nawet sie nie odzywają do siebie...ech...
                  • ibulka Re: pokoje dla rodzeństwa - dylemat 19.12.06, 15:43
                    My mieszkamy w domku jednorodzinnym i Dzieciakom urządziliśmy królestwo na
                    pięterku. Mają wspólny pokoik - bawią się, śpią tam. Mamy jeszcze jeden wolny
                    pokój za ścianą od dziecinnego i na razie jest to 'rupieciarnia' tongue_out, więc kiedy
                    troszkę podrosną pewnie ich podzielimy jakoś - w końcu nie wyobrażam sobie,
                    żeby dziesięcioletnie panienki, które zaczynają dojrzewać dzieliły pokój z
                    bratem w tym samym prawie wieku, któreo zaczynają interesować (w różny
                    sposób...) dziewczynki tongue_out

                    Planujemy powiększenie rodziny do conajmniej piąteczki, więc taki pokoik z
                    wyposażeniem dla Maluszków się może bardzo przydać :o)
    • nata76 Re: pokoje dla rodzeństwa - dylemat 19.12.06, 15:59
      Był już taki wątek,chyba ze dwa lata temu,ale ja,głupia,nie umiem linka zrobić.
      Miałam tez podobny dylemat,razem czy osobno? Bałam sie,czy oddzielne pokoje nie
      doprowadza do "ochłodzenia" relacjiwink, jak to dziewczyny niektóre pisały...W
      przyszłym roku przeprowadzamy sie do domu. Dziewczynki mają 5,5 i 3,5 roku.
      Starsza bardzo chce swój pokój(i własne biureczko) a młodsza...bardzo chce
      mieszkac ze sioistra! Mały,dwutygodniowy MIrko jeszcze sie nie okresliłwink

      Ja wykombinowałam,że bedą trzy małe pokoje+bawialnia. W planie były trzy
      obszerne pokoje dziecięce,ale własnie stwierdziłąm,że lepiej tak,kazdemu po
      pokoju małym i jeden wspólny, gdyby np. dziewczyny chciały razem spac,bo w
      sumie sa małe. albo do wspolnych zabaw, a we wlasnym pokoju biureczko i mały
      azyl na swoje skarby, zwłaszcza dla Starszej,bo ona lubi mieć wszystko
      uporzadkowane,a Młodsza to huragan....
    • lucy_cu Re: pokoje dla rodzeństwa - dylemat 19.12.06, 20:20
      Nasz dom będzie gotowy za niecały rok. Wymyśliliśmy, że każde dziecko będzie
      miało osobny pokój. Stwierdziliśmy, że lepiej wydzielić stosunkowo niewielkie
      pokoje, ale stworzyć dla każdego całkowicie prywatne królestwo, niż pokoje co
      prawda większe, ale dzielone z bratem czy siostrą. To wszystko pod hasłem, że
      każdy powinien mieć własny kąt. smile
Pełna wersja