Dodaj do ulubionych

pytanie o 'definicje'

20.07.06, 18:27
Mam trojke dzieci i nie czuje sie wielodzietna. To pewnie dlatego, ze kazdy
pojmuje wilodzietnosc inaczej. W mojej rodzinie duzo bylo czworga i trojga
dzieci, chociaz przyznam, w pokoleniu moim my mamy najwiecej smile

Jak wy pojmujecie wielodzietnosc - chodzi mi o samo slowo, od ilu dzieci jest
sie wielodzietnym?

A tak w ogole, to z komentarzy moich polskich znajomych wnioskuje, ze w pl
bylibysmy postrzegani jako wielodzietni, a jedna z osob zasugerowala, ze
skrajna opinia bylaby patologia (buhahaha!)



Obserwuj wątek
    • mama5plus Re: pytanie o 'definicje' 20.07.06, 20:07
      W zeszlym tygodniu spotkalam mame 5ki
      ( swoja droga przemile, cudne dzieciaki)
      Ona sie bardzo ucieszyla na nasz widok bo wsrod jej znajomych kazdy ma po 1-
      2. Trojka to juz duzo.
      I wszyscy sie dziwia, ze ona ma piatke.
      I mowi:
      "A nas w domu bylo dziesiecioro wiec piatka to dla mnie bulka z maslem" smile

      No rzeczywiscie smile
      Nas w domu bylo czworo i juz bylismy duza rodzina (rodzenstwo mamy i taty(dosc
      liczne bo tato byl 1 z 6 a mama 1 z 5) mialo gora 3 dzieci- acz trojka wlasnie
      przewazala)
      Natomiast znalam sporo rodzin z czworka dzieci. W mojej szkole podstawowej to
      nie bylo nic nadzwyczajnego. Liczna rodzina to powyzej 4ki wink
      W liceum i na studiach juz ogromna wiekszosc to ci majacy tylko brata/siostre
      albo bez rodzenstwa.
      Ja bym jednak powiedziala, ze trojka to juz oficjalnie wielodzietnosc.
      Choc mi osobiscie wydaje sie to tak malo smile
      • mama_kasia Re: pytanie o 'definicje' 21.07.06, 10:39
        Przychylam się do zdania: > Ja bym jednak powiedziala, ze trojka to juz oficjalnie wielodzietnosc.
        > Choc mi osobiscie wydaje sie to tak malo smile

        mama trójki smile
        • barbie-torun czwórka wielodzietność 21.07.06, 11:47
          w PRL-u 4 to wielodzietność, ulgi na komiet , pzu itp.

          wiekszość naszych znajomych ma trójkę
          my czwórkę i czuje się już wielodzietna
          nawet samochód zmieniliśmy na 7 osobowy
          bo zwykły na wyjazdy nie starczał
    • karolina_w_gazecie Re: pytanie o 'definicje' 21.07.06, 12:17
      bibba napisała:

      > Mam trojke dzieci i nie czuje sie wielodzietna.

      Ani ja.
      Bo czy o kimś kto potrafi sklecić trzy słowa na krzyż mówi się, że ma WIELE do
      powiedzenia??? wink))
      A tak serio - w ciąży z Ignacem czułam się bardzo, ale to bardzo wielodzietna.
      Odkąd się urodził i odkąd znalazłam to forum - uważam sie za lajciarza w tej
      kwestii smile)
      Miało być serio... trójka wchodzi jeszcze do "normalnego" samochodu, jest jakoś
      normalnie do ogarnięcia w czasie spaceru (mały w wózku, starszaki po jego obu
      stronach), da się upchać w trzypokojowym mieszkaniu...
      Nie..trójka to nie wielodzietność. To normalka smile
    • mamajudo Re: pytanie o 'definicje' 21.07.06, 12:37
      ech
      ja chcę, żeby trójka to już była "wielodzietność"!!!
      to tak ładnie brzmi smile
      • kalafior_tez_kwiat Re: pytanie o 'definicje' 21.07.06, 12:48
        ja też się czuję bardzo wielodzietna, chociaż trzecie młode ma dopiero ok 1,5
        cm wink)))))))))) Pewnie macie rację i przejdzie mi ta wielodzietność po
        porodzie wink))
        • bibba Re: pytanie o 'definicje' 21.07.06, 14:12
          ja tez chce byc wielodzietna! moze tak za rok....
          • nastka_7 Re: pytanie o 'definicje' 22.07.06, 14:07
            piszcie co chcecie, ale my z trójka dzieci czulismy sie wielodzietni wink Teraz
            przy czwórce to już wielodzietni "pełna gębą" ;P
            Zresztą państwo nasze za rodzinę wielodzietna uznaje juz tę co ma wlasnie
            trójkę dzieci.
          • mamajudo Re: pytanie o 'definicje' 23.07.06, 21:48
            ależ Kasiu!
            Ty już jesteś wielodzietna smile
    • poleczka2 Re: pytanie o 'definicje' 22.07.06, 21:04
      U nas w rodzinie przeważają jedynaki więc my z trójką to ewenement. Moja mama
      pochodzi z czwórki i żadne z jej rodzeństwa nie jest wielodzietne. Ja natomiast
      jestem jedynaczką i zawsze moim marzeniem to była duża rodzina. Myślę, że
      wielodzietność to bardzo indywidulana sprawa, dla niektórych dwójka to duży
      tłok, niektórzy nie uważają, że 6tka to dużo. Jak będę mieć czwórkę mam
      nadzieję to dla mnie to będzie już wielodzietność.
      • bibba Re: pytanie o 'definicje' 22.07.06, 22:14
        a wiesz, poleczka, mysle ze nawet nie zdziwilabym sie, gdybys zadzwonila za
        jakis czas i powiedziala, ze marzysz o piatym smile))
        oczywiscie, najpierw poczekam na nr 4!
    • nata76 Re: pytanie o 'definicje' 23.07.06, 09:43
      W naszym środowwisku, w POlsce, już z dwójką byliśmy wielodzietni,a teraz kiedy
      trecie w drodze,to już wielodzietni pełną gebą. Ale to w kontekście środowiska.
      Z kolei, u meża Włocha, trójka to normalka. NIkt sie nam nie dziwi.

      Wg państwa wielodzietnosć jest obecnie od trójki dzieci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka