bemari
12.05.07, 01:28
Ja tak trzy miesiące temu z domowych porządków zniknęłam.Nie mam czasu.I tak
będzie jeszcze kilka miesięcy.Zostawiłam sobie tylko gotowanie obiadu, pranie
i prasowanie.Początkowo dom padł, choć wszyscy wiedzieli, że tak będzie -
tzn.mama zajęta i decyzja wspólna..Ponieważ mam nastolatki,mogłam decyzję
podjąć.
Efekt pierwszy - w szkole wyniki gorsze, rodzina nagle odkrywa, że sparowane
skarpetki z suszarki do szuflady nie trafiają,pokój zaczyna obłazić w koty,
naczynia same się nie zmywają, zakupy nie trafiają do lodówki.
Efekty kolejne pominę.
Efekt na dziś.W szkole nadrabiam braki bez pomocy.Po sobie sprzątam.W kuchni
dyżur wypełniam.Mówię do mamy, że może na kolację zrobimy..., po zakupy pójdę.
No - błysku nie ma, ale dom działa. Pięć osób wykonuje to, co ja przez
lata.Coraz lepiej! I o dziwo - ja odpuszczam, oni coraz lepsi.