Witam wszystkich serdecznie




Często tu do was zaglądam a dziś
dla odmiany postanowiłam też coś napisać.Jestem mamą pięcioletniej
księżniczki i śni mi się małe dzieciątko...Sama jestem jedynaczką i
od zawsze zazdrościłam znajomym rodzeństwa, tysiące razy mówiłam
rodzicom przy okazji świąt czy urodzin, że najpiękniejszym prezentem
dla mnie byłaby siostrzyczka albo braciszek....A teraz moja córcia
cały czas pyta kiedy będzie miała rodzeństwo ( w przedszkolu to już
nawet chwali się na zapas i doszło do tego, że pani mi pogratulowała
ciąży

)Jak wraca do domu to codziennie się pyta czy możemy bawić
się tak na niby, że ma małą siostrzyczkę

Obydwoje z mężem
pragniemy kolejnego dziecka, ale.......No właśnie ale strasznie się
boje, do końca to sama nie wiem czego, najbardziej chyba o zdrowie
maleństwa tyle się teraz słyszy o różnych chorobach...Wiem, że
niepowinnam tak myślec ale to jest silniejsze odemnie i tak mijają
kolejne miesiące a ja nie mogę się zdecydować i póki co jesteśmy
rodzinką 2+1, która bardzo chciałaby przezwyciężyć strach.
Przepraszam, że tak nudzę na koniec chciałbym wam powiedzieć drogie
wielodzietne mamy,że bardzo was podziwam za to, że dostrzegłyście co
jest w życiu najpiękniejsze, może kiedyś na spacerze ze swoimi
dzieciaczkami zauważycie kogoś kto was obserwuje, może to będę
ja...a może mama która myśli podobnie jak ja i będziemy się wam
przyglądac z podziwem i zazdrością bo nie ma nic piękniejszego od
widoku dużej kochajacej się rodzinki....