t.nina1
03.01.08, 20:23
Pytam poważnie, czytam Was od czasu do czasu, jednak bardziej z
ciekawości "jak to będzie" jeśli zadecydowałabym się na kolejne.
Chyba wpadłam w nałóg - nie wiedziałam, że posiadanie kolejnych
dzieci uzależnia, mając jedno myślałam, że dwójka wystarczy, mając
dwoje nieśmiało myślałam o trzecim, mając trójkę planuję czwarte.
Misterny plan 4 co 2 lata przed 30-tką. W domu roczniki 2003, 2005 i
2007.
Pochodzę z domu gdzie była trójka dzieci i zupełnie nie robi to na
mnie wrażenia, żadna to wielodzietność. Wilelodzietność od czwórki -
wzwyż. Widzę jednak, że niemało tu mam trójkowych.
Pozdrawiam serdecznie wszystkie wielomamy, ja się za taką (jeszcze)
nie uważam.
Czy termin "wielodzietność" jest zdefiniowany prawnie?