Jestem mamą dwóch wspaniałych mężczyzn, 4 i 2 lata, a w lipcu
powitamy kolejne Maleństwo. Bardzo się cieszę, trzecie dzieciątko
jest jak najbardziej chciane i planowane, ale.... no właśnie, mam
trochę wyrzuty sumienia... Że teraz jest przecież tak wspaniale, mam
wspaniałą rodzinę, że czego ja jeszcze chcę, i tak strasznie mi
głupio, że to co mam mi nie wystarcza
A poza tym jakoś tak głupio mi będzie rozmawiać o problemach z
dziećmi z koleżankami, które mają "normalną" liczbę dzieci, jedno
czy dwa, no bo w końcu sama chciałam mieć trójkę, więc sobie
przecież powinnam poradzić

poza tym tak myślę że nikt nie będzie
moich problemów rozumiał
Takie mi się dziwne myśli na początek nasuwają.
Pozdrawiam wszystkich, którzy już się z tym etapem uporali i teraz
cieszą się trójeczką, czwóreczką albo i więcej