asia.sthm Re: budapest 22.04.12, 11:31 Jedziemy. Nie wiemy dokladnie kiedy, ale mozemy juz wiedziec gdzie sie spotkamy - pod Opera, - to dobrze brzmi. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: budapest 24.04.12, 12:37 No i juz wiem. Ja bede od poludnia 30 maja do 3 czerwca godziny 10,00 rano. 1 czerwca - Dzien Dziecka by ladnie pasowal na spotkanie Kupy. Odpowiedz Link
tamsin Re: budapest 25.04.12, 00:51 mam slabosc do tokaja, napije sie w tych godzinach chociaz u nas drogi i ciezko dostac, szczegolnie tego co ma 5 puntos. tak w ramach solidarnosci kupowej Odpowiedz Link
asia.sthm Re: budapest 25.04.12, 10:12 Szanowna Pani Tamsin, to bardzo ladnie z Pani strony tak sie angazowac na odleglosc. Z wyrazami szacunku Asia. Ps. Najszanowniejszy Pan Rusinek tak mnie ladnie nauczyl sie wyrazac w internecie. Odpowiedz Link
thorgalla Re: budapest 22.05.12, 09:45 >>30 maja do 3 czerwca Asia,w tych dniach jedziesz? Ja już Asiczce mówiła,że z Budapesztu rezygnuje. Wyjeździłam się jak na razie. Małżonek podstępem hektary mi zasiał i zgadnijcie kto ma teraz chwasty wyrywać? Odpowiedz Link
asia.sthm Re: budapest 22.05.12, 09:59 Zgadza sie, jade. Juz mam specjalne siedmiomilowe sandaly naszykowane, takie od ktorych nogi nie wchodza w dupe. Ty sobie walcz z chwastami, to tez fajna robota i radosci duzo. Ja sie sofa u Asicy spisala? Coscie jadly i pily? Odpowiedz Link
thorgalla Re: budapest 22.05.12, 10:09 > Ja sie sofa u Asicy spisala? Coscie jadly i pily? Zaliczyłyśmy kawę i ciastka w muzeum "pod dinozaurem",potem ruskie pierogi w polskiej restauracji !!!!! sofa Asicy też była bo wielki nas deszcz złapał i do domu na osuszenie nas zabrała. Ale żadnego absolutnie zdjęcia nie zrobiłyśmy Odpowiedz Link
asia.sthm Re: budapest 22.05.12, 10:21 Pierogow i braku zdjec nie wybaczam. Jak deszcz w Londynie nie zlapie to wyjazd sie nie liczy, ha ha. Odpowiedz Link
thorgalla Re: budapest 22.05.12, 10:31 Asia,miłego pobytu u bratanków. Tylko się nie spij (za bardzo) tokajem bo drugi dzień może być ciężki. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: budapest 22.05.12, 10:53 Ja piwna jestem, ale dzieki za ostrzezenie. Strzezonego diabel strzeze, ale bede sie pilnowac. A Asica jedzie? Nic nie gada ostatnio. Odpowiedz Link
asica74 Re: budapest 25.05.12, 15:55 Asiu, upilnowalas sie? Czy tylko bezradnie patrzylas jak sie zanurzasz w piwoszeniu? Asiu, u mnie Budapest na razie nie wyjdzie. A szkoda, bo zaproszenie mam. Baw sie dobrze, za sibie i za nas. Odpowiedz Link
thorgalla Re: budapest 25.04.12, 18:16 Właśnie wróciłam z włoskich wojaży. I teraz ten kraj będzie mi się kojarzył z pogodą bardziej zmienną niż duńską. Nie po to na południe pojechałam aby mi głowę urywało i z cebra lało. Wszystko się pokićkało tej Pogodzie. Muszę się wykurować bo za 2 tyg.Londyn. Może i Budapeszt zacznę planować. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: budapest 27.05.12, 01:10 Trudno sie mowi, bede jednoosobowo reprezentowac Kupe, taka wybrakowana delegacja. Balamuku , lapiemy kazda po jakiejs szmacie i machamy. Co nam jakies miedze, granice, kordony zrobia? Nakukac se moga. Spoko koko. Odpowiedz Link
balamuk Re: budapest 27.05.12, 10:20 Jaka tam wybrakowana, po prostu ilość przeszła w jakość. )) Będziem machać! Odpowiedz Link
thorgalla Re: budapest 27.05.12, 11:07 Ja może bym dojechała w ostatniej chwili gdybym nagle wdową została. Małżonek nakazał podlewać hektary ale węża za krótkiego zamontował i wiadrami wodę muszę nosić.A kręgosłup płacze więc planuję morderstwo. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: budapest 27.05.12, 19:47 Poduszeczka w czasie snu, ze niby sam sie tak nakryl. Trzymaj sie dzielnie. To do kregoslupa oczywiscie Budapest nam nie ucieknie. Dziecku memu bardzo sie tam podoba, wiec chyba sie tam zasiedzi i mamuska bedzie czesto latac. Cos czuje ze i mnie sie spodoba. Dziecko zamowilo 5 kilo szwedzkiej kaszy na sniadanie. Ludzie czy ja bez walowek nigdy nigdzie nie pojade ? Odpowiedz Link
asia.sthm Re: budapest 05.06.12, 10:01 Czy ktos wie co w tym Budapeszcie jest takiego ze czlowiek natychmiast daje sie oczarowac? Nawet cholera jasna ruch na ulicach maja lepszy. Cudna miasto, zatkana z zachwytu jestem. Kawalek krajobrazu w drodze nad Balaton tez targnal mi zmyslami. Znakomite miejsce na wakacje. Slicznie i tanio... oprocz benzyny. Odpowiedz Link
thorgalla Re: budapest 06.06.12, 09:56 > Nawet cholera jasna ruch na ulicach maja lepszy. Lepszy niż w Szwecji? Nie wierzę Powiedz Asia co jadłaś. Gulasz? Jakieś zdjęcie,choćby jedno pięknych widoków pokaż. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: budapest 06.06.12, 15:43 Gulasz owszem, ale gulasz mi zadna nowosc. Jadlam rybki, zupy rybne, duzo roznego zielska w roznych salatkach. To co oni robia z pomidorami to przechodzi ludzkie pojecie, i ich chlebki sa pyszne. Ja tam samym chlebem moge zyc, chociaz oni maja swoje smørrebrød i ja moge tym zyc, bo rodzajow jest 18 miljonow, a ja zaledwie zdazylam 10. Musze wkrotce znow pojechac bo nie wytrzymam. Co do ruchu to zastanowiwszy sie nieco przyszlo mi do glowy jedno slowo: zgrany. Maja dobrze zgrany ruch w miescie. Przejscia podziemne pod skrzyzowaniami, w ktorych nawet ja sie nie zgubilam, zgrane swiatla na naziemnych skrzyzowaniach, duzo jednokierunkowych ulic. Cale miasto ma zgrabna strukture. No i architektura zapierajaca dech. Chociaz nadal wiele obiektow wymaga restauracji wszystko robi olsniewajace wrazenie. Moj syn mieszka w tzw. plombie wsrod starych domow, naprzeciwko Opery. Na jego wewnetrznym podworeczku spotykaja sie 4 ! kamienice. Nic, na moj gust nie razi. Wszystko tez doskonale zgrane. Budapeszt nie byl zrujnowany w przeciwienstwie do naszej stolicy. Widac, na kazdym kroku widac. Ich metra nawet nie powachalam, bo mi bylo szkoda widokow tracic. To ponoc najstarsze metro w Europie zaraz po Londynie. Co ja bede sie madrzyc, ja prosty czlowiek jestem. Zdjacko podesle jak tylko dziecko z anginy wydobrzeje, znajdzie chwile i przysle matce tak jak obiecalo. To moze potrwac wieki, jak znam zycie. Ps. Aaa, w drodze z Balatonu pojechalo nam sie zle i trafilismy w peryferyjne osiedle mieszkaniowe, takie wiecie budowane seryjnie w wiadomych czasach. I tez kurde ladniejsze niz u nas, ki diabel? Odpowiedz Link
tamsin Re: budapest 06.06.12, 18:43 Nigdy nie bylam ale mam ochote tyle, ze polacze sobie jakos moze z wycieczka do Wiednia. Moj M. byl i ,dzieki podpowiedzi Kupy, przywiozl walizke trunkow z Wegier i na miejscu zakochal sie w tokaju, ja z powodu tej walizku tez. A u nas tokaj nie do kupienia. Jak wreszcie sie wybiore to byc moze upije sie na trupa tym tokajem. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: budapest 06.06.12, 19:41 Mnie dali skosztowac Unicum i slowo daje lepsze od Jaegermajsra , ktorym nie raz wyleczylam sie z wakacyjnych problemow zoladkowych. Unicum jest unikalne i bedziecie tachac nastepna walizke z doplata. Zdrowie najwazniejsze. en.wikipedia.org/wiki/Unicum zaraz sobie kielunek zaaplikuje, bo co mnie tu pod mostkiem zabolewa.. Odpowiedz Link
tamsin Re: budapest 06.06.12, 20:05 unicum tez przydzwigal, walizka mu brzekala tymi butelkami na cale lotnisko, co dziwne celnik sie nawet nie przyczepil. Mala butelke juz wykonczylismy ale duza dalej stoi cierpliwie, to jakby nas jakies zmory zoladkowe znowu dorwaly. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: budapest 06.06.12, 21:48 Celnik widocznie ludzki czlowiek i tez zoladek ma. Ja jeszcze koniecznie musze odwiedzic Prage, zobaczyc czym tam sie lecza. Czlowiek sie najezdzil po egzotykach, a za miedza nawet trawy nie pomacal. Tamsin ty ciupske juz szykuj , jeszcze pare lat i wolne bedziemy przez okragly rok. Odpowiedz Link
tamsin Re: budapest 07.06.12, 00:29 tez w Pradze nigdy nie wystepowalam, chociaz kiedys przechodzilam przez granice do sasiadow po flamastry, cala grupa kolonijana na legitymacje szkolna szla. Pamietam, ze tam wszystkie dziewczynki nawet te w pieluchach mialy przeklute uszy i kolczyki, jak na jakies ukrainie. Ja swoja cipazke juz ostrze, jakby cos to najlepsze siedzenia w autokrze wiem jak zajac Odpowiedz Link
thorgalla Re: budapest 07.06.12, 15:40 Asia,zielenieję z zazdrości ale co się odwlecze to .... itd Mam tu znajomego Węgra,gulaszem mnie częstował,z jakimś specjalnym węgierskim dodatkiem/przyprawą i to co ja nazywam gulaszem,nijak się do tego prawdziwego ma. >>Moj syn mieszka Ten co lata? To możesz częściej z wizytami wpadać to i więcej okazji będzie do spotkania Kupy. Może w końcu się coś zorganizuje. Odpowiedz Link
asica74 Re: budapest 07.06.12, 22:59 Na zielenienie najlepsze sa piosenki. Na przyklad takie: www.youtube.com/watch?v=D6RaU9n4ZuI Asia, super ze cie Budapest zaczarowal. Ja sie zbieram jak sojka za morze, ale moze, moze? Odpowiedz Link
asia.sthm Re: budapest 08.06.12, 10:05 Bardzo ladna piosenka, wlasnie mi uswiadomila ze za malo muzyki tam doznalam. Sie poprawie nastepnym razem. Thorgallko tak , moje latajace dziecko wybralo sobie stala baze. Malo ktora stolica proponuje mu miejsce pracy z dojazdem z centrum w 23 minuty. Przejechalam odcinek i sie zgadza. Paryz np ma jego lotnisko oddalone - 150 kilometrow. U nas Sztokholm - Skavsta tez pierunsko daleko. Poprzednio przez 5 miesiecy bazowal w Liverpool u. Lotnisko imienia Johna Lennona niby blisko, miasto fajne ale ... Budapeszt wlasnie otwierali kiedy Malev zbankrutowal. Ryanair natychmiast wypelnil luke - takie zycie. Odpowiedz Link
monhann2 Re: budapest 10.01.13, 21:13 No i wygrzebalam z Nowym Rokiem stary madziarski watek, bo nam tez ostatnio cos po glowie Budapeszt chodzi. Nie wiemy jeszcze na 100%, bo to mojego M decyzja tym razem gdzie nas poniesie ale to bedzie Europa. Jedna z opcji: Budapeszt-Praga-Wieden i ja ta opcje najbardziej lubie)) Odpowiedz Link
asica74 Re: budapest 10.01.13, 23:43 och cudowna opcja! kazde z tych miast to moje najukochansze! Ja zdecydowanie bede z corcia w Budapeszcie 15-17 marca. Juz sie ciesze. Odpowiedz Link
thorgalla Re: budapest 12.01.13, 14:27 Uuuuu też bym chciała bo co się odwlecze to nie uciecze. Niestety pokomplikowały mi się sprawy zdrowotne i nie mogę nic zaplanować. Ale o relację i zdjęcia będę się dopominać. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: budapest 12.01.13, 18:43 Sie melduje, ze sie planuje sprobowac za Jarzabkiem na 15-17 marca. Nie byloby wcale glupio zrobic zjazd Kupy w pieknym miescie. I moze juz bedzie calkiem cieplo. Odpowiedz Link
monhann2 Re: budapest 14.01.13, 13:37 Super by bylo ale marzec jest dla nas za wczesnie. Czyt. za zimno. My albo koniec czerwca albo wrzesien. Jak patrze na polaczenia lotnicze od nas to dostaje zawrotow glowy! No ale moj stary wciaz niezdecydowany a czas ucieka Odpowiedz Link
thorgalla Re: budapest 19.01.13, 18:39 A idźcie w cholerę Smaku mi narobiłyście i mam teraz o czym myśleć. Dla mnie marzec to za wcześnie.Maj albo czerwiec to tak. Jakbym chciała sobie stare kości wygrzać w ciepłych termach. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: budapest 20.01.13, 17:49 No maj lepszy, ale nie wybrzydzaj - cieple termy sa cieple w marcu tez. Potem wybieramy sie do Azji Dominikanskiej - sie wygrzejesz jak kot na piecu. Odpowiedz Link
monhann2 Re: budapest 22.02.13, 21:01 To jak? Robicie zlot KUP-y w Budapeszcie? Nam ten kierunek tym razem nie wypalil ale za to bedzie inny: Lodnyn i Paryz ponownie, bo jak niektore Kupowiczki zapewne pamietaja (rok 2006 to byl!) bylam tam ostatnio sama a teraz bedzie z lubym No i Eurostar od nowa! Koniec czerwca! Pisze sie ktos na szybciutkie spotkanko? Odpowiedz Link
asica74 Re: budapest 23.02.13, 10:52 Asiu, bedziesz w Budapeszcie? My twardo jedziemy! Monhan, no pewnie ze sie piszemy! I nie moge uwierzyc, ze to w 2006 bylo??? szok Odpowiedz Link
asia.sthm Re: budapest 24.02.13, 08:35 Nie tym razem, psia kosc. Wlasnie sie dowiedzialam, ze za tydzien przyjezdza moje dziecko i moja wegierska, nieslubna synowa. Tu bedziemy odprawiac marcowe turystowanie Plany znaczy sie zwichrowaly. Odpowiedz Link
monhann2 Re: budapest 24.02.13, 22:56 Co nie? Ja tez nie moge uwierzyc ale to najprawdziwsza prawda!!! 2006. My tylko 4 dni bedziemy w Londku dlatego napisalam "szybciutkie" spotkanko Odpowiedz Link